Przeczytajcie...

19.10.05, 22:46
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=29185741&a=30683884

~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
    • foretka Re: Przeczytajcie... 20.10.05, 10:09
      do gory - moze sie znajda inne osoby poszkodowane...

      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
    • joannakrakow Re: Przeczytajcie... 20.10.05, 13:18
      Witam. Obawiam się, że my zostaliśmy również przez tą panią wystrychnięci na
      przysłowiowego dudka. Prawie 2 miesiące temu zakupiłam u tej pani na allegro
      kurteczką dla córki. 109 zł plus przesyłka 6 zł. Historia długa, podobnie jak
      mailowa korespondencja, opisywać jej w tej chwili nie będę. Kurteczki
      oczywiście nie mam, a pani miała mi przedwczoraj już ostatecznie, po wielu
      moich monitach zwrócić pieniążki. W tej chwili nie mam dostepu do konta, jutro
      jak wróci mój mąż to sprawdze, ale obawiam się, że niestety nic nie wpłynęło.
      Jest tu jedna nieścisłość. Wszystko się zgadza w podanych tutaj danych, z
      wyjątkiem miasta. U nas w danych z allegro pani "arlotta" podaje miejsce
      zamieszkania jako Świnoujście, a nie Szczecin. Ulica i numery identyczne. Nie
      wiem jak mam to rozumieć.
      Bardzo przykra sytuacja, bardzo...
      • foretka Re: Przeczytajcie... 20.10.05, 13:21
        Dokladnie - ja tez wysylalam na Swinoujscie. W Szczecienie pod tym adresem nikt
        taki nie mieszka - wiem, bo pracuje obok i sprawdzialam.

        Napisz do allegro. Ja jestem w trakcie korespondencji z nimi.

        ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
        • tomira74 Re: Przeczytajcie... 20.10.05, 14:28
          No cóż stworzyć trzeba koniecznie liste nie uczciwych emam.Pozdrawiam i trzymam
          kciuki.
    • joannakrakow Re: Przeczytajcie... 21.10.05, 09:48
      Witam. Ja już wczoraj wspominałam o mojej nieudanej tranzakcji z pania Beatą.
      Po krótce opisze sytuację. Zakupiłam na allegro kurteczkę dla dziecka. Zaraz na
      drugi dzień zrobiłam przelew 109 zł plus 6 zł przesyłka. Było to prawie 2
      miesiące temu. Na początku przez 2 tygodnie od wpłaty - cisza. Po zapytaniach i
      ponagleniach z naszej strony pani odpisała, iż kurtkę wysłała, ale z
      niekompletnym adresem i poczta zwróciła jej paczkę. Zaraz na drugi dzień miała
      wysłać ją ponownie. Po kolejnych prawie 2 tygodniach, pani na nasze monity
      odpisała, że właśnie ją wysłała dzień wcześniej priorytetem. Po kolejnych kilku
      dniach odpisała nam iż przeprasza, jednak jej jeszcze nie wysłała, mail mniej
      więcej był tej treści "niestety kłamałam, a tak tego nie lubie i nie umie
      robić, bardzo przepraszam...naprawde ją wyśle." Korespondencja mailowa była
      długa, w końcu wyczerpała się moja cierpliwość i poprosiłam, w stanowczym tonie
      o zwrot pieniędzy, napisałam również do allegro i wspomniałam pani o możliwości
      złożenia skargi na policję. Dwa dni później otrzymałam kurtkę wysłaną
      priorytetem, 2 rozmiary mniejszą niż zakupiłam. Rozmiar 80/86 a ja zamawiałam
      rozmiar 92/98. Na mój mail otrzymałam odpowiedź: "Ok kobieto, oddam pieniądze.
      Tylko mnie nie strasz..." Kurtkę wysłałam i czekałam do tej pory na pieniądze.
      Pani odpisywała: "A to,że czeka na kody z banku i nie ma dostępu do płatności,
      a to, że już wysyła, a pieniędzy dalej nie ma. Co ciekawe znalazłam przypadkiem
      dokładnie taką kurteczkę w ofercie bon prixu za 39 zł, a nie 109 zł. Ale to
      akurat ma najmniejsze znaczenie.
      Moje drogie panie. Ja jestem tu na forum od niedawna, ale z tego co tutaj
      czytałam pani ta gości na jego łamach już bardzo długo. Chciałabym się
      dowiedzieć czy pani ta miała już jakąś sprawę na policji w związku z oszustwami
      i czy może któraś z czytających to osób zgłosiła tą sprawę. Jakie dokumenty
      należy mieć przy sobie w związku ze sprawa. Czy korespondencja mailowa, gdzie
      jest wszystko "czarno na białym" jest dowodem? Jeżeli jest ktoś oszukany z
      Krakowa to może nawiążemy kontakt i wspólnie zgłosimy na policję.
      Miało być krótko, wyszło długo, przepraszam, ale jestem zła i jest mi przykro,
      że takie sytuacje mają miejsce. Tym bardziej jest mi ciężko wczuć się w
      sytuacje osób, które podarowały tej pani rzeczy po swoich dzieciach i zobaczyły
      je wystawione na allegro. Dziękuję za ewentualne odpowiedzi. Pozdrawiam.
      • baem Re: Przeczytajcie... 21.10.05, 14:29
        Cały dzień myślę o tej sprawie.Nie jestem osobą bezpośrednio poszkodowaną, ta
        pani o nic mnie nie prosiła-odpowiedziałam na prośbę foretki.A tak na
        przyszłość warto się zastanowić jeśli się pośredniczy w organizowaniu pomocy,
        wyciągnąć wnioski z tej afery, trzeba być absolutnie pewnym,że osoba, dla
        której prosimy na pewno potrzebuje pomocy.Taki sytuacje uderzają bowiem różnież
        we wiarygodność pośredników.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja