Dodaj do ulubionych

Pozbawiamy pomocy potrzebujacej osobie a dajemy

08.11.05, 22:04
sie nabierac oszustkom. Czemu tak jest?
Piszac ten post nawiazuje do Iwony z Kubusiem z Krakowa. Z powodu jednego
anonimowego maila, dziewczyna stracila pomoc. Oczerniona ja, nawet nie miala
mozliwosci zeby sie bronic, przeciez nie ma dostepu do netu. Nie winie
moderatorek ze ujawinily ten mail, ale mam zal, ze nie drazono tej sprawy.
Ze nie wyjasniono jej. Po prostu temat sie urwal i tyle. Ja jej nie znam
osobiscie, mialam z nia kontakt tylko telefoniczny. Mimo to nie wydaje mi sie
zeby byla oszustka. No coz, ale to tylko kontakt telefoniczny. Dziewczyny,
chce otworzyc ta sprawe jeszcze raz. Niech te osoby ktore ja znaja, bywaja u
niej, niech napisza jak jest. Jezeli nie jest naciagaczka to powiedzmy to
jasno. Nie zostawiajmy tak tej sprawy. Bo ja ciagle czuje niesmak z tego
powodu. Mam nadzieje ze w koncu sprawa sie wyjasni.
Obserwuj wątek
    • justinka_27 Re: Pozbawiamy pomocy potrzebujacej osobie a daje 09.11.05, 12:26
      Właśnie... też nie mogę pojąć, tzn. po części rozumiem, bo tyle było oszustw,
      ale zawsze były jakieś dowody, adresy, nr. konta, posty z innego forum,
      wszystko łączyło się w logiczną całość. W przypadku Iwony mail od kogoś kto
      zażyczył sobie pozostać anonimowym, żadnego potwierdzenia, żadnych dowodów.
      Właściwie do większości tych zarzutów mogłam dodać jakieś "ale"... mogłam, nie
      dodałam i żałuję. Pewnie na wiele by się to nie zdało, bo jak ktoś już zostanie
      osądzony to nawet jeśli próbuje coś wyjaśnić, to jednak w wielu osobach
      wątpliwości pozostają i rezygnują z pomocy takiej osobie, ale może przynajmniej
      byłaby szansa na wyjaśnienia, a nie tylko osąd. Trafia mnie jak czytam o
      kolejnej naciągaczce, która żyje sobie jak hrabina kosztem innych przez wiele
      miesięcy i zanim się ją zdemaskuje trwa śledztwo, a ona dalej się dorabia, a
      tam gdzie toczy się walka o każdą kromkę chleba, gdzie dziecka nie ma w co
      ubrać na zbliżającą się zimę, gdzie matka robi to co doradza się często na
      forum, czyli wynajduje jak najtańsze odpowiedniki leków, bo dziecko leczyć
      musi,a na leki nie ma, wystarczyło kilka niczym nie popartych oskarżeń i klamka
      zapadła.
      Sama korzystam z pomocy i niejednokrotnie ta pomoc była zbawienna, nie tyle dla
      mnie co dla moich dzieci i nie wyobrażam sobie jak bym się czuła, gdyby ktoś
      np. za to że w jakiejś kwestii miałam odmienne zdanie, albo z jakiegokolwiek
      innego powodu tak mnie oskarżył i mimo, że nie miałabym nic na sumieniu nie
      miałabym szansy się bronić.
    • zwiatrem odmawiamy pomocy potrzebującym 10.12.05, 17:15
      witam
      .
      Nie znam osoby o której piszecie, ja mam inną na myśli...od nie dawna jestem
      tutaj, ale zdąrzyłam się już przejechać

      Pewnego dnia odpisałam na prośbę, podałam swoje gg i napisałam co mogłabym
      odstąpić. W zamian za to, ta dziewczyna, zaczęła mi na gg podejrzewać o jakieś
      jak to nazwała (uwaga cytat):"nie wiem czy jest sens,bo jakos mam wrazenie ze
      ktos mi cos kreci - sorki jesli Cie urazilam, ale takie mam przeczucie""
      wysyłała emotki z jęzorkami , zupełnie jak dla mnie mało elegancko...
      (zachowałam te rozmowy).
      Żeby było ciekawiej, to i tak miałam jej wysłać paczkę.
      Nagle zamilkła-
      Rozległo sie jednak milczenie.
      Na koniec po kilku dniach nagle przychodzi do mnie list z innego nicka, na inne
      niż gazetowe konto z żadaniem " wysłałaś mi te obiecaną paczkę, czy nie"?
      Bez cześć, jestem ta i ta, czy pamiętasz mnie i tak dalej, czy pomoc jest
      aktualna....
      Żeby było jeszcze ciekawiej list był podobno z konta siostry, ale kurcze jakim
      cudem na koncie siostry był adres do mojego bardziej osobistego konta na innym
      www.
      Jakim cudem konto siostry i jej ma to samo IP nie tylko w e-mailach ale i w
      ogóle?
      Jakim cudem bo?...tamta podobno jest z innego regionu Polski jak wynika z
      postów (mozna je odnaleźć przecież w przeglądarce forum)czyli ma dwa nicki i
      pisze że jest raz stąd raz stąd, czy jak?
      Chyba, że maja internet przez radiolinię, które sięga w siną dal i ma to samo
      IP.
      Jakim cudem teraz ta sama osoba stara sie o jakies dodatki z MOPS na
      mieszkanie, które miała opuscić już w grudniu?? Do tego jest tam zameldowana.

      Przepraszała mnie na forum a jednocześnie pisała, że zapłaciła za nieznajomość
      internetu, bo jej nikt nie chce pomóc. Jasne. Z nieznajomości internetu
      założyła sobie dwa nicki?
      Mnie nie ma po co przepraszać, ale przeprosiny winna jest innym mamom w
      potrzebie, bo trudno mi ufać. Moje rzeczy to nie jakies extra super firmówki-
      tylko normalne używane ciuszki i nie zaryzykuję, że komus życie uratują, a ona
      by je z pogardą wyrzuciła w kosz, dlatego, że brak guziczka lub trzeba poprawić
      szwy. Ktos mi tu kiedyś napisał, że to frajda zszywać ciuszki, które się
      dostało.
      Właśnie pakuję paczkę gigant dla Rodzinnego Domu Dziecka, który tutaj się
      pojawił w wątku dwa tygodnie w tył. Wysłałam też inne paczuszki dla naprawde e-
      Mam w potrzebie i to takiej, że człowiek ostatnią koszulę by zdjął i oddał. Ale
      po o tamtej dziewczynie pozostał mi niesmak. Zaczęła od wrogości, agresywności
      i tak zostało, potem te jej tłumaczenia, zostały usunięte i nie bedę walczyć
      dlaczego, ktos je z forum usunął.
      Być może naprawde jest w ciąży ale dostać pomoc i ja wyrzucić po 5 minutach to
      ja przepraszam bardzo....
      Pomogę każdemu kto sercem płacze w zamian wystarczy mi to, co dzisiaj
      przeczytałam w liście porannym (cytat):" przesyleczka doszla smile))) serdeczne
      dzieki strasznie sie ciesze i dziekuje za mile slowo smile teraz jestem o tym
      przekonana ze nie jestem sama(...)"
      Wiem, że było warto. Tam dziecko czekało na pomoc.
      Ale macie racje, że po takich przypadkach nasze podejscie do każdego s.o.s.bywa
      inne.

      A poza tym, to jak to się dzieje, że kilka miesięcy nie można uzbierać jednego
      kaftanika, śpioszka, pieluszki?? I ja kiedys byłam w bardzo trudnej sytuacji i
      każdy grosik lokowaliśmy w śpioszka, kocyk...a wtedy miałam już 2 dzieci. Jeden
      dał to, drugi tamto, łóżeczko dostaliśmy od sąsiadki, inny dał farbę-
      pomalowalam je na nowo, ktoś dał prześcieradełka, pakę ubranek i tak teraz oto
      moge oddać to serce które dostałam. Lecz nie NA DARMO.
      Łączę pozdrowienia dla tych, którzy je przyjmą

      kobieta potworna-matka mozolna



      • babcia_marysia zwiatrem 10.12.05, 18:34
        Rozumię twoje rozgoryczenie ,żal i smutek...podałaś ręke a ręka została
        opluta(przepraszam za brutalne określenie)...ale dlaczego nie napisałaś tego
        otwarcie na forum w wątkach tej osoby....ona spokojnie naciąga inne
        osoby....Trzeba było sprawe zgłosić do marii_rosy i moderatorka miałaby już pod
        obserwacją to IP...i nie pomogło by jej zmienianie nicków bo Ewel blokowałaby ....
        współczuję ci bardzo i życze obyś nigdy więcej nie trafiła na taką
        oszustke...pozdrawiam cieplutko
        • mamaroksany Re: zwiatrem 10.12.05, 21:17
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=32782492&a=32792102
    • aqua696 Re: Pozbawiamy pomocy potrzebujacej osobie a daje 10.12.05, 21:36
      dziewczyny
      nerwy biora nieraz gore
      moderatorki robia to za darmoszke
      mysle ze warto pomyslec chyba po raz kolejny
      o zrobieniu mam ktore pomagaja ale tez sprawdzaja
      wiele afer ponagania oddawania serca a to potem szlo na handel albo na alkohol
      i libacje
      wiem ze to bardzo utrudnia nieraz pomoc tym bardzo potrzebujacym, ale czesc
      dziewczyn slala kaske i to niemala a potem wychodzily bardzo niemile rzeczy, a
      przeciez mogly cos kupic swoim dzieciom
      pozdrawiam
      • takandrynka Re: Pozbawiamy pomocy potrzebujacej osobie a daje 10.12.05, 23:23
        Wiem co moze czuc czlowiek, ktory angazuje sie sercem,czasem i finansami w
        pomoc innej osobie. A po jakims czasie...ech..dostaje kopniaka i nagle stoi
        prosto. Dlatego jakis czas temu ja pozegnalam sie z forum. Zal pozostal, place
        teraz za te pomoc w troszke innej formie-ale coz, to byl moj wybor. Jest mi
        tylko przykro i tyle.
        a bez forum, tak calkiem bez forum zyc sie do konca nie...a moze to nie da sie
        zyc bez pomocy innym, bez dzielenia sie?
        Pomagac i dzielic sie z innmi tez trzeba umiec. A moze ja nie umiem? Moze zle
        postrzegam dawanie pomocy? Sama nie wiem.
        Przepraszam za wynurzenia-moze to z powodu bolu glowy.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka