anik35
17.12.05, 15:21
Moje córki nigdy nie miały nowych sanek.W ubiegłym roku posadziłam je na
sanki syna, spadły na śnieg buziami i tak sie wystraszyły , że bały się sanek
do końca zimy.Teraz natomiast chyba dorosły do tego by jeździć bo ciągle o
tym wspominają.ale niestety bez oparć nie dam rady ich pilnować.Mam dwie pary
sanek- jedne po synu 13 latku a drugie po mężu ......ma 37 lat.Ale to
nic.Sanki solidne chociaż obdrapane.Potrzebuje oparć( dwóch) takich
przykręcanych.Mogę niedużo zapłacić.Oczywiscie pokryje koszty przesyłki.Mogę
też pożyczyć i na wiosnę oddać.Sa w sklepie piękne saneczki z oparciami ale
dla mnie zakup nawet jednych ( nie mówiac juz o dwóch ) to cos nie do
przeskoczenia.Pozdrawiam.Ania