Dodaj do ulubionych

jak moge pomoc?

11.08.08, 15:11
Dziewczyny, weszlam tu przez przypadek i dzieki temu uswiadomilam
sobie,jaka jestem szczesciara posiadajac zdrowe dziecko,kochajacego
meza,fajny dom, prace itd. Tym samym,chcialabym sie tym szczesciem
podzielic ale nie bardzo wiem jak: dajcie znac,moze jakies dziecko
potrzebuje ubranek /mam troche po Franku/, moze wozek uzywany,moze
pieniadze? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nioma Re: jak moge pomoc? 11.08.08, 15:36
      witaj,
      polecam poczytanie watkow: znajdziesz tam opis sytuacji roznych
      sprawdzonych rodzin.
      Ja ze swej strony zachecam do pomocy panu Edwardowi.
    • de_la_hoya Re: jak moge pomoc? 11.08.08, 16:32
      Witaj, ja też z tych pomagających ale strzeż się przed naciągaczkami.
      Popytaj w swojej okolicy, może jest jakaś rodzina której możesz pomóc.
      Idź do MOPSu w swoim miejscu, popytaj która rodzina ma dziecko w takim wieku aby
      ubranka po twoim synu pasowały...
      Albo wesprzyj pana Edwarda... lub kogoś sprawdzonego z tego forum.
    • bj32 Re: jak moge pomoc? 11.08.08, 17:34
      Jeśli masz niepotrzebne rzeczy: ciuszki, wózki, łóżeczko, butelki
      czy co tam 0 możesz zaoferować, lub wybrać, komu chcesz przekazać
      tutaj:
      Dwukropek
      • bystra2000 kisielowa :) 11.08.08, 19:45
        Takim postem naraziłaś swoją skrzynkę na zapchanie smile)
        dobrze radzą dziewczyny -zanim komukolwiek pomożesz
        poradż się .
        Nie brakuje tu osób ,które polują na okazje !!!
        • bystra2000 Re: kisielowa :) 11.08.08, 19:48
          zapomniałam dodać ,że na dwukropku zaczynają szlifować
          umiejętności ''pokrzywdzone przez los ''
          więc też uważaj smile
          • kisielowa30 Re: kisielowa :) 12.08.08, 11:16
            no wlasnie dlatego dwukropek omijam szerokim lukiem,jakos nie
            przemawia do mnie jego formula.
            dzieki dziewczyny za podpowiedzi,jakos mnie zacmilo, przeciez to
            takie oczywiste, osrodki pomocy spolecznej. itd.
            panu Edwardowi tez pomoge z przyjemnoscia.
            a tak generalnie,ja to z tych raczej ufnych jestem i strasznie latwo
            jest mnie oszukac, wiec dzieki tez za ostrzezenia o naciagaczach.
            tylko jak ich rozpoznac?
            • nioma Re: kisielowa :) 12.08.08, 12:11
              wiesz, najl;epiej pytac dziewczyn z tego forum ktore maja dluzszy
              staz, mozna tez poprosic moderatorke forum o informacje nt
              dokumentow poswiadczajacych sytuacje danej osoby (rodziny).
              • bystra2000 Nioma :) 12.08.08, 12:39
                Dobrze wiesz ,że moderator ani admin nie ma
                prawa żądać dokumentów !!!
                Jeżeli ktoś jest naprawdę w tragicznej sytuacji ,to sam
                od siebie powinien coś takiego zaproponować .
                W każdym razie ,nie brak tu chętnych do pomagania i tych co na pomoc
                oczekują .
                Kisielowa , najważniejsze że masz chęci smile
                • nioma Re: Nioma :) 12.08.08, 13:52
                  Admin nie ma prawa żądać ale może poprosić w celu uwiarygodnienia
                  osoby proszącej o pomoc.
                  • bj32 Re: Nioma :) 12.08.08, 15:58
                    Formalnie to nie musi admin, może ktokolwiek.
                    Jako admin mam pilnować porządku na forum. Akcje organizuję jako
                    osoba prywatna.
                    Poza tym zeskanować mozna dokumenty jakiekolwiek, nawet samoróbki.
                    Jeśli planujecie mnie wrąbać w samodzielne jeżdżenie po całej Polsce
                    i osobiste sprawdzanie sytuacji faktycznej osób proszących o pomoc,
                    to trochę nie w te drzwi.

                    Odcinam się, drogie Panie.

                    Jestem tu jako admin i użytkowniczka forum, a nie jako instytucja
                    sądowniczo-detektywistyczna. Wszelkie prośby o sprawdzenie
                    czegokolwiek będą ignorowane. Chcecie coś wiedzieć, mieszkacie w
                    całej Polsce, możecie jeździć sobie same do osób, które chcecie
                    sprawdzić. Ja odmawiam.
                    bj32
                • agatella17 Re: Nioma :) 12.08.08, 23:37
                  witam,
                  przepraszam, ze sie "wcinam" jakie bym musiala dac dokumenty bym mogla prosić o pomoc?

                  Pozdrawiam,
                  Agata
                  • bj32 Re: Nioma :) 13.08.08, 00:37
                    Mi żadnych. Moim zdaniem pomysł z dokumentami jest w ogóle
                    poroniony...
                    • de_la_hoya Re: Nioma :) 13.08.08, 06:14
                      Dokładnie. Pomagając w realu natknęłam się na kilka rodzin z "dokumentami"
                      jednak to co zobaczyłam mówiło coś zupełnie innego...

                      Najlepiej chyba przejechać się tam gdzie mieszka osoba której chcemy pomóc
                      (chyba, że została już wcześniej sprawdzona) i zobaczyć, popytać...
                    • nioma Re: Nioma :) 13.08.08, 09:35
                      ok, a jesli nie ma mozliwosci sprawdzenia osobiscie sytuacji to jak
                      sie przekonac czy osoba jest wiarygodna?
                      czy np dokumenty z mopsu o trudnej sytuacji to dokument
                      niewiarygodny?
                      do tej pory wydawalo mi sie, ze jak mops wystawia takie
                      zaswiadczenie to wczesniej sprawdza sytuacje danej rodziny.
                      czy np mozna zadzwonic do takiego "rejonowego" mopsu i zapytac o
                      sytuacje danej rodziny?
                      Jesli pomysl z dokumentami jest poroniony to jaki nie jest?
                      Jak sie do licha upewnic ze adresatem pomocy jest osoba w naprawde
                      trudnej sytuacji a nie naciagaczka zerujaca na cudzej dobroci?
                      • slonko1335 Re: Nioma :) 13.08.08, 10:36
                        Nioma problem z dokumentami polega na tym, że na ksero i na skanerze można sobie
                        wszystko zrobić, wystarczy pożyczyć prawdziwy dokument od koleżanki która taki
                        ma a nazwisko na ksero inne podłożyć czy zmienić po zeskanowaniu to już żaden
                        problem, zresztą nawet bez prawdziwego dokumentu z samym drukiem na kompie
                        zrobisz tak żeby wyglądało jak prawdziwe, przecież oryginału nikt Ci nie wyśle.
                        Możnaby pomyśleć o jakiejś bazie osób, które mogłyby podjechać jeżeli zgłosi
                        się potrzebująca z danej okolicy i zobaczyły co i jak, bo to jest chyba
                        najlepsze i najsensowniejsze rozwiązanie. Tylko jak znaleźć takie osoby w każdym
                        zakątku kraju.....
                      • renixx1 Re: Nioma :) 13.08.08, 10:57
                        Dokumenty, jak piszą dziewczyny, można łatwo podrobić, poza tym wiele osób
                        pracuje na czarno. Legalne kwity są na groszowe sumy, a w domu dostatek. Po
                        prostu - do mopsu po zasiłek, w robocie pensja do reki i jakoś się do pierwszego
                        dociągnie. A jeszcze można naiwniaków naciągnąć. Wiele osób ma kupioną rentę na
                        jakieś tam choroby, a do roboty chodzi na czarno. Każdy orze jak może. Trudno,
                        bez osobistego kontaktu, stwierdzić kto rzeczywiście jest biedny lub chory. Sama
                        znam rodziny na zasiłkach, co plazmy, zmywarki, komórki w domu mają. Wszyscy z
                        nadwagą, więc nie głodują. Najsmutniejsze jest to, że naprawdę potrzebujący
                        siedzą cicho i nie są zauważani. Bo się wstydzą, bo nie mają netu i nie umieją
                        kompa obsługiwać ( osoby starsze zwłaszcza). najtrudniej dotrzec do takich osob.
                        • bj32 Re: Nioma :) 13.08.08, 14:16
                          Dokładnie. Technikę mamy na zaawansowanym poziomie. Na kompie można
                          nadziubać sobie dowolny papier.
                          A ja widziałam panie, podjeżdżające po pieniądze z mopsu BMWicami.
                          Jakby mnie było stać na utrzymanie BMW to wstydziłabym się iść po
                          200,- zasiłku do MOPSu. Ba! Jakby mnie było stać na utrzymanie
                          malucha, też bym sie wstydziła. Chyba, ze byłby mi zwyczajnie
                          niezbędny [np. dziecko niepełnosprawne trzeba dowozić na
                          rehabilitację...]
                          • nioma Re: Nioma :) 13.08.08, 14:18
                            Okropne to wszystko...
                      • de_la_hoya Re: Nioma :) 13.08.08, 18:50
                        nioma napisała:

                        > Jesli pomysl z dokumentami jest poroniony to jaki nie jest?
                        > Jak sie do licha upewnic ze adresatem pomocy jest osoba w naprawde
                        > trudnej sytuacji a nie naciagaczka zerujaca na cudzej dobroci?

                        Słuchaj jak jesteś z gdańska a ktoś z krakowa to trudno sprawdzić.
                        Ale w swoim mieście możesz iść do MOPSu i popytać.
                        Idziesz sobie pod taki adres, pytasz sąsiadów itp a jak się upewnisz, że to ktoś
                        naprawdę potrzebujący to pomagasz.
                        Możesz też pomagać sprawdzonym już osobom.
                        Ja znam jedną osobę której chciałabym pomóc ale ona w życiu nie powie, że czegoś
                        potrzebuje... a niestety potrzebuje...
            • katrem Re: kisielowa :) 12.08.08, 13:27
              kisielowa, ja wlasciwie tez dopiero co tu trafilam, a na forach gazetowych
              jestem od bardzo dawna
              wszystko to dzieki mojej bliskiej kolezance alexsc, ktora od dawna angazuje sie
              w organizowane tu akcje
              i dzieki temu zdecydowalam sie pomoc m.in. panu edwardowi, a takze dolaczyc do
              akcji wyprawka 2008
    • zwiatrem Re: jak moge pomoc? 12.08.08, 14:38
      Kisielowa, powyzej na tym forum akcja szkolna, wiec Cie bardzo namawiam do
      wziecia udzialu - bylas kiedys Mikolajem w srodku lata? Sprobuj, satysfkacja
      zapewniona.
    • iza0affelt Re: jak moge pomoc? 21.08.08, 21:54
      Z pewnoscia jest Pani szczesciara, mozna tylko Bogu za to dziekowac.
      Ja chcialabym Pania prosic o pomoc dla mojego ciezko chorego synka.
      Dawidek od 8-mego lutego 2008r przebywa w klinice hematologii
      dzieciecej w Gdansku. Stwierdzono u niego ostra bialaczke
      limfoblastyczna. Leczenie jest dlugotrwale, uciazliwe i bardzo
      kosztowne. Ja jestem samotna matka i nie pracuje. Synek obecnie ma 7
      lat, urodzil sie z zespolem Downa , nie moglam podjac pracy za
      wzgledu na opieke nad nim. Maz nie odwiedza synka nie placi
      alimentow. Jest nam bardzo trudno, dodatkowe leki dla synka sa
      bardzo drogie. Mieszkamy 100km od kliniki, za jeden przejazd do domu
      placimy 100zl. Mamy bardzo trudne warunki mieszkaniowe, nie mamy
      lazienki ani cieplej wody Dawidek ma bardzo slaba odpornosc i
      nwymaga sterylnych warunkow, mnie nie stac nawet na leki dla synka.
      Bardzo prosze o chocby najmniejsza pomoc dla synka. Wiecej inf ,
      zdjecia Dawidka i zasw lekarskie na stronie fundacji: www.kafund.pl
      Izabela Affelt
      Nasz adres:
      83-243 Szlachta
      ul Łąkowa 3
      tel: 0695-393-286
      adres e-mail: izaaffelt@o2.pl
      Nasze konto: NRB (IBAN) 54 8341 0000 0005 2184 4000 0001 z dopiskiem
      darowizna na leczenie dla Dawidka Affelt
      • odtracona Szukam samotnej mamy - mam trochę ciuszków 23.08.08, 10:03
        Witam serdecznie. Jestem tu po raz pierwszy. Mam troszkę ciuszków
        dla dziecka powiedzmy w wieku 0-6 miesięcy. Chciałabym ofiarować je
        samotnej mamie z Warszawy, której naprawdę jest bardzo ciężko.
        Zamieściłam ogłoszenie w Dwukropku, ale napisały do mnie po pierwsze
        mężatki, a po drugie łatwo wyłapałam oszustki. Można sprawdzić w internecie, czy
        nie dawały ogłoszeń ze swojego adresu. Bo jeśli ktoś do mnie pisze, że
        potrzebuje pomocy, a ja widzę w necie, że daje też
        ogłoszenie o sprzedaży drogiego samochodu, to co ja mam o tym myśleć?
        Dlatego weszłam tutaj i szukam młodej dziewczyny, której te rzeczy
        (w dobrym stanie) się przydadzą, Finansowo nie jestem w stanie pomóc.
        • aniulka8503 Re: Szukam samotnej mamy - mam trochę ciuszków 23.08.08, 23:05
          Wiesz, ja mam koleżankę, 26.07.urodziła córeczkę...nie jest samotną
          matką, ale jest im ciężko...ja staram się jej trochę pomóc, ale mi
          też nie jest najłatwiej...a ciuszki do pól roczku na pewno by się
          jej przydały...
        • bj32 Szukaj tu: 24.08.08, 01:05
          Oddam/Przjmę
    • pati79 Re: jak moge pomoc? 25.08.08, 17:28
      witaj KISIELOWA30: rzeczywiście masz szcęście... masz zdrowe dziecko- moj syn ma prawie 9lat, ma Zespół Aspergera ( Jest to zaburzenie rozwoju mieszczące się w spektrum autyzmu. Charakteryzuje się upośledzeniem komunikacji dwustronnej, komunikacji słownej i pozasłownej, niechęcią do zaakceptowania zmian, brakiem giętkości myślenia oraz bardzo szczególnymi zainteresowaniami) oraz ma ADHD( Nadruchliwość, impulsywność, zaburzenia koncentracji uwagi - oto charakterystyczne cechy zespołu ADHD. dzieci stanowią wyzwanie dla rodziców i pedagogów, dziecku z ADHD niejednokrotnie utrudniają naukę o raz nawiązanie prawidłowych relacji z rówieśnikami. Z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej często występują specyficzne trudności w uzyskiwaniu umiejętności szkolnych takie jak: dysleksja, dysgrafia), ma orzeczenie o niepełnosprawności. Jestem samotną matką. Mam jeszcze córkę 5,5- letnią. Nie pracuję, zajmuję się dziećmi, a w szczególności synem. Muszę jeździc z nim na rehabilitacje- 25km od domu, około 1h dojazd dwoma autobusami oraz na terapie, do psychiatry i psychologa okolo 25km, również 2 autobusami. Nie mam samochodu, ani komputera ani internetu. Starałam się o komputer dla syna z PFRON-u ale...dostałam odpowiedź odmowną, bo nie mają pieniędzy, mimo, iż spełniam wymogisad Moj syn powinien miec komputer przy swojej chorobie, i korzystac z programow edukacyjnych, ze wzgledu zwlaszcza na problemy z koncentracją, tak uważają psychologowie. No cóz nie stać mnie na to, by kupić nawet składak. Mieszkanie mam zadłużone na około 1000zł. Dotacji nie dostałam. Czynsz 200zł. Prąd 50zł, Gaz 45zł, Raty 60zł, Przedszkole córki 150zł+ dodatki typu logorytmika, angielski 50zł, obiady w szkole syna 35zł, Tel. na kartę 25-50zł, we wrześniu książki u córki plus religia i angielski 100zl. Moja szkola 100zł-tez we wrześniu. Nie mam nikogo, kto mógłby zając się moimi dziećmi, a zwłaszcza synem, który wymaga specjalnej opieki- mając na 8:00 do Szkoły musi wyjść z domu o 7:10. Niestety u nas nie ma możliwości zawożenie dzieci, nie jeździ żaden autobus, do szkoły musze sama syna wozić. Więc praca tylko w godzinach od 8:30 do 12:30 maxymalnie. Ale nie ma takiej pracy... Chętnie bym podjęła się pracy- bez umowy, ale nie ma u nas nic takiego,dzieci muszę sama odbierac. Mam złoto zastawione w lombardzie, nie mogę go wykupić. już narosło mi tyle odsetek, że musiałabym mieć 650zł by wykupić, a nie, jak mi 1 dziewczyna ostatnio napisala, ze jak mam tyle zlota to jestem bogata, wykup kosztuje 650zł. To złoto córki z chrzcin i roczku. I co ja mam zrobic z tymi problemami.???? MOPS...? nie pomaga... uważają ze dochod przekraczam i nie dostaje nic od 3 m-cy...nic!!!!!!! zadnych celowek ani okresowek. ani zasilkow nawet na leki syna. a to koszt 100zł obecnie na m-c, bo Rispoleptu 1mg ani 2mg nie chcą mi przepisywać na "P" czyli na choroby przewlekłe, twierdxza, że na "P" mogą tylko chorym na schizofrenię przepisywać, i że mają kontrole...Zwariować można!!!!!!
      Dostałam teraz dla syna paczkę-wyprawkę, za co jestem wdzieczna, bo przynajmniej nie muszę kupić, zwłaszcza ze we wrześniu nie dostanę alimentów- to inform. od komornikasad dopiero w październiku. a rodzinne po 25tym wrzesnia... a do tego czasu co?????
      • aga.as1 Re: jak moge pomoc? 25.08.08, 22:44
        Pati, przeczytałam jeszcze raz Twoją historię.... wszystko to
        przekonywujące jeżeli ma się do czynienia z Tobą po raz pierwszy...
        szkoda, że zapomniałaś o przelewach, które nie tak dawno dostałaś od
        dziewczyn i o ostatnim przelewie, o którym przez przypadek napisałaś
        mi w sms'sie... była to kwota, o której wiele rodzin może tylko
        pomarzyć, bo za takie pieniądze żyją 2-3 miesiące... z tymi lekami
        dla dziecka to też mijasz się z prawdą, bo wystarczyłoby porozmawiać
        z lekarzem lub z lokalnym oddziałem NFZ-tu... pracę też można sobie
        znaleźć jeżeli się tego chce... brakuje Ci na chlep to idziesz na
        jakiejkolwiek prywatnej piekarni w okolicy i za drobną pomoc możesz
        dostawać codziennie pieczywo dla dzieci i dla siebie... to nie jest
        trudne, tylko trzeba chcieć pracować... jak nie miałam kasy to
        robiłam bazy teleadresowe, tłumaczenia, redagowałam teksty...
        robiłam wszystko za mniejsze pieniądze niż innym się to opłacało i
        zbierałam grosz do grosza... i dziecko mi w tym nie przeszkadzało,
        ale motywowało do dalszego działania... ale przecież mówiłam Ci o
        tym, więc jeżeli faktycznie chciałabyś pracować to znalazłabyś jakąś
        robótkę... myślałam, że ostatnia sytuacja nauczy Cię czegoś, ale
        widzę, że jednak to sposób na życie... brniesz dziewczyno na oślep
        bez jakichkolwiek oporów... nie zasłaniaj się całe życie dziećmi,
        jesteś dorosła i mogłabyś w końcu poczuć się odpowiedzialna za te
        dzieci...
        • pati79 Re: jak moge pomoc? 25.08.08, 23:07
          AGA.AS1 to ty sie zastanow zanim zaczniesz mnie znow OBRAZAC!!!!!!!!!! w mojej okolicy sa tylko 3 sklepy i kiosk, nic wiecej. To po 1wsze. a co do lekow, to juz WSZEDZIE pytalam i....nic, niestety. pamietam o przelewach... poszly na zycie. a ta kwote, ktora dostalam to byla...pomylka przez wielkie P. Niestety musialam zwrocic te pieniadze. nie znasz mnie i nie wmawiaj mi i innym czegos o czym bladego pojecia nie masz!!! pracy szukam,zwlaszcza ze ostatnio nie mam kasy...dzieci mi nie przeszkadzaja...i tego nie napisalam!!! tylko napisalam ze syn jest niepelnosprawny i ciagle musimy jedzic naterapie itp, wiec kto zatrudni kogos kogo by wiecej w pracy nie bylo, niz by byl?! bo wszedzie gdzie o prace pytam, to sa godz. od 6-14, albo od 8-16 albo od 9-18, a na to sobie nie moge pozwolic. wiec PRZESTAN MNIE OBRAZAC!!!!!
          • aga.as1 Re: jak moge pomoc? 26.08.08, 02:15
            no to po kolei, bo trochę wytrąciłaś mnie z równowagi... wychodzi na
            to, że jeszcze powinnam Ciebie przeprosić, że dałam się nabrać na
            opowieści o braku pieniędzy dla dzieci....
            pati79 napisała:

            > AGA.AS1 to ty sie zastanow zanim zaczniesz mnie znow
            OBRAZAC!!!!!!!!!! w mojej okolicy sa tylko 3 sklepy i kiosk, nic
            wiecej. To po 1wsze. " - no, ale ponoć dziecko musisz odwozić na
            drugi koniec miasta, więc może tam warto popytać... sprawdziłam w
            wyszukiwarce i w Piekarach Śląskich jest sporo prywatnych
            piekarni.... poza tym są warzywniaki, butiki, firmy prywatne...
            "a co do lekow, to juz WSZEDZIE pytalam i....nic, niestety." - no
            więc chyba nie wszędzie, napisalam wyraźnie, że możesz zapytać w
            NFZ, no chyba, że tam już też Cię znają z tej nieco gorszej
            strony.... warto poczytać sobie o prawach pacjenta, są instytucje,
            które bezpłatnie pomagają w tego typu sprawach...

            "pamietam o przelewach... poszly na zycie. a ta kwote, ktora
            dostalam to byla...pomylka przez wielkie P. Niestety musialam
            zwrocic te pieniadze." - sorry dziewczynko, ale nawet jeżeli tak
            faktycznie było, to przypominam, że to Ty mnie poinformowałaś o tym
            przelewie i niczego nikomu nie wmawiam... poczułam się głupio, bo
            takiego pieniądze jakie dostałaś ode mnie w czasach kiedy klepałam
            biedę wystarczyły mi na miesiąc (życie, opłaty, dziecko) i nie
            pożyczałam od ludzi, nie zanosiłam pamiątek dziecka do lombardu itd,
            Tobie skończyły się ponoć po tygodniu (przynajmniej tak mi
            napisałaś), no ale każdy żyje jak umie i lubi...,

            "nie znasz mnie i nie wmawiaj mi i innym czegos o czym bladego
            pojecia nie masz!!! pracy szukam,zwlaszcza ze ostatnio nie mam
            kasy... dzieci mi nie przeszkadzaja...i tego nie napisalam!!! tylko
            napisalam ze syn jest niepelnosprawny i ciagle musimy jedzic
            naterapie itp, wiec kto zatrudni kogos kogo by wiecej w pracy nie
            bylo, niz by byl?! bo wszedzie gdzie o prace pytam, to sa godz. od 6-
            14, albo od 8-16 albo od 9-18, a na to sobie nie moge pozwol
            > ic. wiec PRZESTAN MNIE OBRAZAC!!!!!" - dziewczyno, zamiast szukać
            kolejnych naiwnych przez internet można przeznaczyć ten czas na
            pracę przy komputerze... po raz kolejny powtórzę, żeby zarobić na
            kaszkę dla dziecka ja pracowałam nocami, spałam po 2-3 godziny, bo
            kiedy tylko dziecko zasypiało to siadałam do komputera i klepałam
            bazy danych (może to niezbyt ambitne zajęcie, ale miałam za to
            jakieś pieniądze dla siebie i dziecka), a zlecenia znajdowałam przez
            internet (same niestety nie chciały do mnie przychodzić)... i nie
            mówiłam tego ani nie pisałam żeby Cię obrazić, tylko żebyś zaczęła
            robić podobnie... kasa nie leci z nieba trzeba na nią zapracować....
            można komuś pomóc raz czy dwa, ale w Twoim przypadku ta "pomoc" trwa
            od kilku lat... ja się nacięłam i trudno, mój problem... i nie
            napisałam tego wszystkiego, żeby Cię obrazić tylko żebyś w końcu
            przestała naciągać inne dziewczyny.... a swoją drogą, jak na osobę,
            która ponoć nie ma komputera, internetu i musi cały czas być przy
            dzieciach to masz bardzo swobodny dostęp do internetu i pojawiasz
            się na forach b. często i o bardzo różnych porach... Nie zamierzam
            Cię przepraszać za to, że wpłaciłam Ci niemałe pieniądze... w mojej
            ocenie szukasz osób, które Cię jeszcze nie poznały, bo dopiero
            trafiły na to forum... na początku będziesz dla nich milutka, ale
            jeżeli pomogą Ci jednorazowo lub w Twoim mniemaniu za mało to
            dowiedzą się, że mają "przestać Cię obrażać, bo Ciebie nie znają..."
            Patrycja, weź się do pracy i przestań grać na uczuciach innych... ja
            mogę mieć jedynie do siebie samej pretensje, bo powinnam najpierw
            przeczytać sobie archiwalne posty na Twój temat i wyciągnąć
            wnioski.... gdybym to zrobiła to te pieniądze trafiłyby do jakiegoś
            dziecka z docelowym przeznaczeniem na rehabilitację... ale nie lubię
            gdybać, zrobiłam jak zrobiłam... zastanów się i może kiedyś
            wyciągniesz jakieś sensowne wnioski
            • pati79 Re: jak moge pomoc? 26.08.08, 13:07
              DO AGA AS1: Teraz jestem u kogos kto net ma, bo sa wakacje, ja netu ani kompa nie mam!!! w NFZ mnie nie znaja...Ale pytalam i oni mi nie pomoga w tym, ze lekarz mi nie wypisze na "P" lekow dla syna!!!...i tylko Tobie sie cos cały czas nie podoba! Podziekowalam Ci za pomoc wielokrotnie, ale nie bede tego robila do konca zycia.
              Tak dla wiadomosci innych osob- AGA aS1 przelała mi 300zł. Normalnie jest to na czynsz prad i gaz, a ja mialam wg niej zyc za to cały miesiac??? ja jej podziekowalam i to nie raz...! Nie każę Ci mnie przepraszac, tylko Ty sie zastanow, zanim kogos obrazisz, nie znajac realiow mojego zycia, i nie wiedzac jaka mam sytuacje!!! Zegnam. Nie będę sie wiecej tłumaczyc, ani bronic!!! Winni tak robia- tłumaczą się, ja winna nie jestem, nic złego nie robię... i nie zrobiłam, nikogo nie naciągam. Jesli ktoś z forumowiczow ma jakies pytania zwiazane z moja osoba, to piszcie na mail gazetowy. Pati
              • asiaiwona_1 Re: jak moge pomoc? 26.08.08, 13:20
                PATI - być może Aga sądziła, że pieniądze, które Ci przesłała
                przeznaczysz na jedzenie. I wtedy na miesiąc skromnego życia by
                pewnie wystarczyło, chociaż nie wiem, bo nie byłam w takiej
                sytuacji. Jeśli chodzi o rachunki, to można było przecież poprosić o
                rozłożenie płatności na raty. Miałabyś wtedy i opłaconą część
                rachunków i trochę na jedzenie. Twoje pytanie " ja mialam wg niej
                zyc za to cały miesiac???" jest dla mnie trochę dziwne, bo ja
                odbieram to jako odpowiedź, że powinna była Ci wysłać sporo więcej
                skoro miałaś za te pieniądze przeżyć cały miesiąc. Wydaje mi się, że
                AGA nie zadeklarowała się, że będzie cię utrzymywać, tylko, że
                doraźnie Ci pomoże. Otrzymane pieniądze należy mądrze
                rozdysponowywać.
                • pati79 Re: jak moge pomoc? 26.08.08, 14:55
                  witaj, odpisuje tylko tobie...weszłam na stronkę twojego synka, przykro mi...zapaliłam świeczke...
                  Ja nie mam jak na raty- czynsz juz jest duze zadluzenie, wiec nie moge na raty, prad wykupuje sama-mam licznik przedplatowy, a gaz- butle gazowa, wiec tez sie nie da na raty. Ja Agi As1 nie prosiłam o kasę, sama zaoferowała pomoc. I nie miałam jej 300zł na tydzień, a na dłuzej, ale musiałam zapłacic z tego gaz i prad. Nie bede juz naprawde pisac nic, odpowiadam TYLKO Tobie. Pozdrawiam
          • agulka04 tylko 3 sklepy... 26.08.08, 16:40
            rany, nie mieszkasz na końcu świata a na Śląsku - miasto obok
            miasta, pomijam, że same Piekary są duże...
    • pati79 Re: jak moge pomoc? 25.08.08, 17:39
      KISIELOWA30- Napisalam na priva
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka