Dodaj do ulubionych

Pomoc dla Wioletty

04.05.09, 17:55
Wioletta mieszka pod Gryfowem Śląskim koło Jeleniej Góry. Ma dwójkę
dzieci: chłopca 4letniego [wzrost 110 cm] i 8miesięczna córeczkę [od
70 cm wzwyż].
Żyją z renty męża Wioletty i zasiłków rodzinnych - w sumie ok. 700,-
. Nie mają netu, nie mają nawet komputera. Mieszkają w domu po babci
męża Wioletty - kwestie prawne domu są nieuregulowane,
a "spadkobierców" pięcioro; Wioletta w ogóle nie ma meldunku.
To bardzo młodzi ludzie. Nie mają wyniesionych z domu sensownych
nawyków ["czysto" w ich wykonaniu wygląda rozmaicie], ale starają
się. Niedawno kupili stadko kurcząt, żeby mieć jajka na sprzedaż.
Potrzebują w sumie wszystkiego: kaszek, mleka, pieluch, ciuszków dla
dzieci, zabawek...
Rodzeństwo Wioletty potrafi "odwiedzić" ich czasami i poniszczyć
różne rzeczy, zabrać dzieciom zabawki i tak dalej. Asertywności,
niestety, nie można im zarzucićsad
Potrzebują też wózka dla bliźniąt, bo do Gryfowa mają spory kawałek,
toteż Wioletcie z dwójką dzieci dość ciężko się gdzieś ruszyć. Jej
mąż czasem dorabia u sasiadów przy żniwach czy jako "złota rączka".
Wykształcenie chyba mają podstawowe...
Przydałby się ktoś mieszkający gdzieś w okolicy, a poza tym każda
właściwie pomoc.
Obserwuj wątek
    • kochmama Re: Pomoc dla Wioletty 04.05.09, 21:20
      Poproszę o adres Wioletty coprawda mam synusia ale na pewno coś
      znajdę z ciuszków dla jej córuni nie bedzie tego ogrom ale może
      chociaz troszke pomogę.
    • amy77 Re: Pomoc dla Wioletty 06.05.09, 11:33
      Ja też poproszę o adres na jaki mogłabym wysłać ubranka i zabawki jeśli jest
      taka potrzeba, ubranka mam dla dziewczynki, zabawki raczej uniwersalne ale dla
      małych dzieci, więc też raczej dla młodszej. Mam też nieużywane opakowanie mleka
      NAN 2 ale nie wiem czy mogłoby się przydać.
      • bj32 Re: Pomoc dla Wioletty 06.05.09, 16:07
        Wieczorem Wam poślę. Dzieki.
        I pieluchy potrzebne, papmersy dowolnej firmy, byle duże, bo i dawid
        w tym jeszcze łazi...
        • madzix88 Re: Pomoc dla Wioletty 06.05.09, 21:19
          bj32 ja też poproszę o adres i konkretnie, co Wioli potrzeba. Pogrzebię i na pewno coś znajdę.
    • zona_mi Byłam u Wioletty 06.05.09, 19:17
      Ubrania dla dzieci na razie mają, zabawki to nie rzecz pierwszej
      potrzeby, ale im brakuje pampersów, proszku, mydła, szamponu,
      papieru toaletowego.
      Dzieci nie jedzą owoców, małej przydałyby się słoiczki z jedzeniem
      dla niemowląt - jest na piersi, ale ma skończone 8 m-cy i jada
      już "poważniejsze" pokarmy.
      Z ważniejszych potrzeb - jeżeli ktoś miałby możliwość przekazać im
      sprawną dużą butlę na gaz, byłoby super.

      Jeśli znalazłby się ktoś, kto mieszka w tamtych okolicach i mógłby
      coś podwieźć do nich, to bardzo prosiłabym o kontakt na priv.
    • bj32 Re: Pomoc dla Wioletty 07.05.09, 01:40
      Dodam jeszcze, ze ktoś z okolicy przydałby sie tym bardziej, że
      Dawid, syn Wioletty, ma jakieś problemy... Być może nie jest całkiem
      zdrowy. Ma 4 lata i w zasadzie nie mówi, załatwia sie w pieluchę...
      Moze ktoś na miejscu byłby w stanie rzucić okiem na sytuacje, czy
      nie trzeba przypadkiem Wioletty delikatnie namówić na jakieś badania
      pod kątem rozmaitych autyzmów i innych takich...
      • anka7961 Re: Pomoc dla Wioletty 07.05.09, 11:47
        zona_mi była u Wioletty. Zona czy możesz coś napisać na temat Dawida?
        Wiem, że w 5 minut ciężko "postawić diagnozę", ale czy w zachowaniu
        Dawida nie było nic "niepokojącego"?
        A może to jest po prostu tak, że z Dawidem nikt nie "pracuje"?
        • zona_mi Re: Pomoc dla Wioletty 07.05.09, 17:02
          Z Dawidem najwyraźniej jest coś nie tak - nie znam się na tyle, aby
          wyrokować, ale jakoś mi się neurologicznie nie podoba. Ma swój
          zamknięty świat, nie bardzo kontaktuje się nawet wzrokowo - patrzy,
          ale ile w tym zrozumienia? Chociaż jest przylepą i na dzień dobry
          wskoczył mi na ręce i uściskał z całych sił. Chętnie się przytula,
          ale nie wiem ile rozumie z tego co się do niego mówi. Mam wrażenie,
          ze ta malutka jest bardziej kontaktowa niż on, mimo że ma 8 miesięcy
          tylko.
          Wioletta jest młodą dziewczyną, nie ma doświadczenia ani dostępu do
          informacji, lecz zdaje sobie sprawę z tego, że coś się dzieje - była
          z małym u jakiegoś lekarza, ale nie znam szczegółów.
          Praktycznie jest uziemiona na swojej wsi, więc jak wyglądałaby
          sprawa z ewentualna terapią, czy w ogóle wizytami u specjalistów, to
          nie wiem - nie stać ich nawet na podróże, autostopem jeżdżą, jeśli
          muszą gdzieś dalej. Gdyby wiedziała, że powinna i wiedziała jak coś
          robić, podejrzewam, że robiłaby to - mam na myśli jakieś ćwiczenia,
          czy coś takiego. Ale łatwo nie będzie, to jest naprawdę głęboka
          wieś - w sensie mentalności.
          Mam do nich za daleko, żeby się temu jakoś bliżej przyjrzeć - byłam
          tam raz tylko i w zasadzie przypadkiem.
    • pestka_ks Co jeszcze potrzebne? 08.05.09, 11:07
      Może będę mogła wysłać paczkę, ale napiszcie czego im brakuje, bo nie wiem co
      już zostało wysłane?
      • amy77 Re: Co jeszcze potrzebne? 08.05.09, 14:16
        Ja planuję wysłać (na początku przyszłego tygodnia) jakieś szampony, mydła itp.
        bo przeczytałam, że jest potrzeba, trochę słoiczków z owocami, soczki, coś z
        "suchej żywności", ubranka na jesień dla małej skoro na teraz jest (np.
        ocieplana kurteczka i spodnie), zabawki też włożę, może to nie jest rzecz
        pierwszej potrzeby ale na pewno dzieci się ucieszą.
        Myślę ze nawet jak się zdublują paczki to rodzina dobrze to wykorzysta.
    • amy77 Re: Pomoc dla Wioletty 12.05.09, 21:53
      Dzisiaj wysłałam paczkę, mam nadzieję, że rzeczy się przydadzą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka