mam dylemat

29.05.09, 19:27
czy pomogilbyście komuś kogo nie znacie a rozmawialiscie tylko przez g-g czy dla Was taka osoba jest rzeczywiscie w potrzebie czy tylko .... poprostu chce /pip/
    • ga-na Re: mam dylemat 29.05.09, 19:30
      bo duzo w dzisiejszych czasach jest ludzi w potrzebie i tych naciągajacych co chca wykorzystac czyjac dobroc
      • anka7961 Re: mam dylemat 29.05.09, 19:38
        Wiesz co to zależy. Ja też często nawiązuję kontakt z osobami z
        internetu, które piszą że potrzebują pomocy, bo np nie mają co jesc.
        I staram się być "upierdliwa", tzn. wypytuję się dokładanie o to,
        czy ta osoba wykorzystała wszystkie możliwości, staram się podsuwać
        pomysły. I widzę reakcje tych ludzi. Nietkórzy opisują swoją
        sytuację i jeśli widać że na prawdę robią dużo, albo starają się jak
        mogą, to wtedy pomagam. A inni - chcieliby mieć wszystko podane na
        tacy i takich omijam.
    • madzix88 Re: mam dylemat 29.05.09, 19:35
      Ja pomogłam. I wiem, że się nie pomyliłam. I wierzę, że trudno komuś, kto nie może pogodzić się ze swoją biedą, prosić o pomoc, a już zapraszać do siebie do domu i pokazywać tę biedę jest właściwie nie do przeskoczenia.
      Wydaje mi się, że warto, ale nie po jednej rozmowie na GG.
      • kogosia Re: mam dylemat 29.05.09, 19:51
        ja rozmawiałam przez gg, przez telefon i wydawało mi się że warto.
        potem okazało się że ta kobieta właśnie tak żyje naciągając innych, dzięki czemu
        nie musi pracowacsad((

        Mam nie miłe doświadczenia i wolę uważac
    • mamaroksany Re: mam dylemat 29.05.09, 22:40
      ga-na ty jakąś sondę przeprowadzasz? czy trolujesz? bo nie bardzo
      rozumiem sens pytania
      • ga-na Re: mam dylemat 30.05.09, 08:33
        ga-na ty jakąś sondę przeprowadzasz? czy trolujesz? bo nie bardzo
        > rozumiem sens pytania
        >tylko nie w ten sposób do mnie kochana !!!!!!


        zadałam proste pytanie... bo nie wiem co zrobić. Dziewczyna jest w ciąży a ja mam sporo ciuszków dla maleństwa. Stąd moje proste zapytanie
        • bj32 Re: mam dylemat 30.05.09, 20:49
          "tylko nie w ten sposób do mnie kochana !!!!!!"
          Yyyy...?
          Niech Ci prześle na maila skany albo zdjęcia decyzji OPS. Są chyba
          wystarczająco wiarygodne, a możesz też potem zadzwonić do stosownej
          instytucji i za zgodą zainteresowanej zapytać, jak wygląda jej
          sytuacja.
          Dla mnie niechęć do współpracy w takiej [wiem, że nieprzyjemnej,
          jednakowoż istniejącej w celu potwierdzenia bycia w potrzebie]
          kontroli jest sygnałem, że może nie jest aż tak źle, jak pani
          deklaruje. Osoba faktycznie potrzebująca udostępni wszelką możliwą
          wiedzę, a nawet skłonna jest zaprosić do siebie kogoś mieszkającego w
          pobliżu.
        • mamaroksany Re: mam dylemat 31.05.09, 20:06
          Yyyy, hymm, wrr!! nie zauważyłam tego o kochaniu ;/

          "kochana" może być mama, babcia czy córka ale ja dla ciebie żadną
          kochaną nie jestem i nigdy nie będę, kapejszyn?

          odpowiedziałam grzecznie (pytając) bo to dziwne jak na forum
          pomocowe, od wyjaśniania tych kwestii są moderatorzy, pv czy gg ze
          stałymi bywalcami tegoż forum.

          jak już bj wyjaśniła jak najbardziej pożądane sprawdzenie dokumentów
          jak i naocznie poprzez jakąś zaufaną emamę, jednakże takie pytanie
          zazwyczaj wywołuje dość nieprzyjemne dyskusje wiec uznałam cię za
          trolla smile

          ot, co
          • ga-na Re: mam dylemat 31.05.09, 20:28
            https://www.mwinds.ru/images/race/trol.jpg ja raczej nie jestem do niego podobna smile
    • madzix88 Re: mam dylemat 30.05.09, 09:28
      Napisz nam skąd jest ta dziewczyna. Może któraś z nas ma do niej blisko? Zobaczyłaby jak sprawy naprawdę wyglądają.
      Pozdrawiam
      • ga-na Re: mam dylemat 31.05.09, 08:44
        agnieszka jurkiewicz - poznań
        • ariosso1 Re: mam dylemat 31.05.09, 13:09
          Tak-pomogłabym chętnie ale jak dziewczyny pisały wyżej-
          wszystkomzalezy od tego jaka pomoc,itp-nawet forma skladania
          prozby o pomoc jest wazna,Ja osobiście nie wertuje dokumentów- zdaje
          sie na intuicję -czesto tez konsultuje np z króliczycą -ona tez ma
          swoje sposoby i wlasne metody na wylapanie naciagaczy.
          Nigdy do końca niejestes pewna czy pomagasz w słusznej sprawie czy
          dajesz się naciagac.I tak jak dla mnie pomoc dla kogos bedzie
          konieczna tak dla ciebie moze sie wydac pomoca
          nieuzasadnioną.Naprawde zdaj sie na intuicję i zwracaj uwage na
          forme wypowiedzi.(JAK CI NAPISZE-DZIĘKI ZA FORSE NA OBRACZKI ALE DAJ
          NA GRAWER BO WYDAŁAM NA BUTY TO WIESZ JUZ ZE TO NACIAGANIE)Podobnie
          jest z wyobrażeniem potrzebującej,ze znalazła zródło dochodu w
          postaci netowej kolezanki(sama pomagałam kiedys dłuzszy czas
          dziewczynie -potem paczki nie szly odemnie i wyobraz sobie ze sie
          upomniała ze dziecko jej nie dostało paczki na mikołaja od cioci)
          Równiez zaangazowana w pomoc dla jednej rodziny (bardzo intensywnie)
          przeczytałam potem w gazecie,ze ich dziecko nie zyje bo nikt im nie
          pomagał,ze byli zupelnie sami i tak dalej.Najlepiej wlasnie jest
          skonsultowac kazdy przypadek,nie kazdy jest naciągaczem-zawsze
          mozesz napisac na priv do kogoś z forum i poprostu przedstawic treśc
          rozmowy i poprosic o obiektywną ocene sytuacji.Szczerze powiem że
          ostatnio bardziej wyczulona jestem i pomagam wiecej ale mniejszej
          ilośc dziewczyn -i absolutnie nie żałuję, wie ze ta pomoc jest
          potrzebnai dobrze ulokowana.A tylko jedna dziewczyne znam osobiście
          gdyż akurat mieszka w poblizu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja