dziewczyny jak macie ochotę podzielcie się swoimi wspomnieniami o zaręczynach,
czy były dla was niespodzianką ?
na początek ja ,aby nie być gołosłowną
zaręczyliśmy się w pierwszy dzień naszego urlopu nad morzem, trochę
przeczuwałam ,ze właśnie w te wakacje to się wydarzy. Od dłuższego czasu
rozmawialiśmy już o ślubie, ale bez żadnych konkretnych dat. W pierwszy dzień
pobytu nad morzem wybraliśmy się na plażę na zachód słońca,siedliśmy na kocu
,mój M. nalał wino ,mocno mnie przytulił i powiedział słowa które zapamiętam
do końca życia ( nie standardowe czy zostanę jego żoną ) a ja byłam naprawdę w
wielkim szoku ,że to się stało

ehhh Piękniejszych zaręczyn nie mogłam sobie
wymarzyć

a jak było u was?