mila1981 08.02.06, 10:52 Dziewczyny jak wyglądały Wasze zaręczyny. Czy to chłopak Was zaskoczył, czy razem podjeliście decyzję, wybraliście wspólnie pierścionek itd. No i jak wypadł wspólny obiad z rodzicami i przyszłymi teściami Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
twitti Re: Zaręczyny 08.02.06, 11:02 Zareczyny nasze osobiste byly dla mnie zupełnym zaskoczeniem. Po sylwestrze siedzielismy u niego w domu. Tacy zmuleni, skacowani skoczylam do kibelka, wracam, a tu nazeczony trzyma w reku pierscionek rece mu sie trzesly ze zdenerwowania poprosil mnie o reke a ja sie od razu zgodzilam ale w szoku bylam takim, ze dopiero jak poszlismy do pokoju obok, gdzie byla jego mama i powiedzialam jej ze P. mi sie oswiadczyl ona mnie wysciskala i dopiero emocje mi opadly poplakalam sie ze szczescia a potem wrocilam do domu, gdzie opowiedzialam o wszystkim moim rodzicom! mama na poczatku troche sie wkurzyla, bo zobaczyla ze "traci" dziecko ale potem wszyscy sie cieszyli po tygodniu byly zareczyny oficjalne" nazeczony z mama przyszli do nas na obiadek. Przyniesli kwiaty dla mnie i dla mojej mamy, a dla taty szampana bylo bardzo milo i rodzinnie Jesli chodzi o pierscionek to jest bardzo wykrecony jak dla mnie! nazeczony szukal go bardzo dlugo, bo wymarzyl mu sie tytan (najtrwalszy tak jak nasza milosc) i do tego brylancik robil go na zamowienie wiec ma dla mnie wyjatkowego znaczenie pozdrawiam i zycze szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczyca1 Re: Zaręczyny 08.02.06, 11:27 Dobre. Ty o**gana a on sie oświadcza...... Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: Zaręczyny 08.02.06, 11:33 ze co?? bez przesady! bylismy w dobrym stanie, moze troche to zabrzmialo zle, troche tylko zmuleni bylismy i wymeczeni! ale on postanowil ze nie chce juz dluzej czekac na dobry moment potem troche zalowal bo pojechalismy do Tunezji i byloby o wiele bardziej romantycznie ja nigdy nie chcialam zeby zabieral mnie na ta okazje do restauracji bo to dla mnie nie jest romantyczne chcialam byc w calkowicie zaskoczona i udalo sie nie spodziewalam sie Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaręczyny 08.02.06, 11:40 To u nas było romantycznie i z zaskoczenia - na plaży pod gwiazdami Co do pierścionka - delikatne wskazanie, jakie typy mi się podobają, gdy on jeszcze udawał że oświadczyny mu w ogóle nie w głowie... Obiadek zapoznawczy jakiś miesiąc później, bez proszenia o rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczyca1 twitti 08.02.06, 11:42 nie obrazaj sie.przepraszam. Tak napisałam bo wyobraziłam sobie siebie po zabalowanej nocy,z rozmnazanym makijazaem i powalającym oddecham mowiąca TAK. Moj przyszły mąz nie oświadczym mi sie jeszcze.Duzo czasu do naszego slubu.A rozmowy o dacie rozpoczeły sie w dniu jak wylądował w szpitalu i dowiedział sie,ze jest chory na to samo na co jego ojcec umarł( Choroba dziedziczna.) Dlatego moze zazdroszcze.Zapowiedziałam,ze nie wezme slubu bez zareczyn wiec mysle,ze doczekam sie A wyobrazam sobie to tak jak Ty napisałaś -pełne zaskoczenie.Nie wazne gdzie i kiedy.Chce byc miłe zaskoczona jak nigdy dotąd.Chce płakac ze szczescia. Nie wazne jaki piersionek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: twitti 08.02.06, 11:46 Nie obrazam sie wiem jak sobie to wyobrazilas.. rzeczywiscie mogloby to tak zabrzmiec bylo poprostu normalnie pora komplenie wykrecona predziej bym sie spodziewala w sylwestra, w swieta ale nie dzien po sylwestrze trzymajcie sie! moze Twoj mezczyzna tez szykuje dla Ciebie niesopodzianke, a Ty nawet o tym nie wiesz.. Odpowiedz Link Zgłoś
golinda Re: Zaręczyny 08.02.06, 11:33 o zaręczynach gdzieś tu już pisałam (pierścionek przyniósł mi na szyi futrzany posłaniec-nasz nieżyjący już króliczek), było bardzo romantycznie... kolacja zaręczynowa odbyła się trzy tygodnie później w domu moich rodziców mama stanęła na wysokości zadania, wspaniale gotuje, a tym razem przeszła samą siebie... atmosfera była bardzo przyjemna, obie mamy są bardzo imprezowe, więc było wesoło rodzice zresztą poznali się już wcześniej... pierścionek wybraliśmy razem Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Zaręczyny 08.02.06, 11:39 A ja znalazlam pierscionek w moich ulubionych lodach-trzy lata temu,wtedy jeszcze nie ustalilismy daty slubu,dal mi pierscionek i taka mala deklaracje,ze to swiadczy o tym ze wiaze ze mna jakies wieksze nadzieje.Obiadku uroczystego i oficjalnych zareczyn nie bylo.Tez bylo milo Odpowiedz Link Zgłoś
mala_kasia1 Re: Zaręczyny 08.02.06, 14:21 Ja też miałam zupełną niespodziankę. Mieliśmy jechać na weekend do Zakopanego, ale zamiast na dworzec dojechaliśmy na lotnisko - okazało się że jedziemy do Paryża. A oświadczył się o północy w malutkiej restauracji (w dniu jego urodzin). było cudownie... Odpowiedz Link Zgłoś
katakon Re: Zaręczyny 08.02.06, 12:07 Ja mialam tak jak sobie marzylam... totalne zaskoczenie! To bylo po Wigilii,siedzimy sobie syci i zadowoleni. K. wstaje i cos manipulje przy plaszczu. Nie zwracalam uwagi co on tam robi. Patrze a on trzyma rozyczke w dloni.Ucieszylam sie, ze dostane jeszcze jeden mily prezent na gwiazdkePatrze a K. kleka, wyciaga pudeleczko i pyta czy zostane jego zona...Bylo cudownie!! Absolutne zaskoczenie Pierscionek jest sliczny, z bialego zlota-tak jak lubie.Moj chlopak (teaz juz narzeczony ) wybieral go w towarzystwie mojej siostry,a ona wie co ja lubie Jak wrocilismy do pokoju "oglosic nowine", tata (ktory wlasnie skonczyl obdzwaniac rodzine z zyczeniami) tak sie ucieszyl, ze chcial dzwonic do wszystkich jeszcze raz! Wybilismy mu to z glowy Bylo bardzo milo... Nie da sie tego opowiedziec, to trzeba przezyc Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Zaręczyny 08.02.06, 14:30 Moje też były zaskoczeniem. To bylo w Święta, byliśmy sami w pokoju i szykowaliśmy się do snu, ja już byłam w piżamce. I on nagle uklęknął przy moim łóżku z pierścionkiem Może to nie brzmi jakoś super romantycznie ale byłam bardzo zaskoczona, pieścionek mi się baaaardzo podoba (wybierał go sam) - jest z białego złota z rozetką z brylancików i szafirka. Byliśmy oboje bardzo wzruszeni, on aż się trząsł z emocji Powiedzieliśmy o tym dopiero następnego dnia przy obiedzie. Zaręczyn oficjalnych nie było, rodzice spotkali się dopiero długo potem, na obiedzie w naszym wspólnym mieszkaniu (moim i mojego chłopaka). Musieliśmy więc sami zrobić obiad ale wyszło bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
cari7 Re: Zaręczyny 08.02.06, 19:42 Ja sie osobiscie jeszcze nie zareczyla ale opowiem historie zareczyn kolezanki.Otoz nie bylo u nich wczesniej mowy o zareczynach kiedy wybrali sie do Meksyku na wakacje...Wieczorem poszli na plaze , naokolo pieknie , zachod slonca , piekna , ciepla pogoda.Kolezanka sie przechadzala przy brzegu a jej chlopak zaczal cos kombinowac przy statywie od aparatu - tak wogole to nie barzdzo wiedziala po co mu wogole ten statyw.Chodzilo niby o to zeby nakrecic ten zachod slonca z nimi w tle , zrobic pare fotek .A gdy wszystko bylo juz gotowe , on wlaczyl kamere , podszedl , ukleknal i poprosil ja o reke!!! kumpela byla w szoku , poplakala sie...ale sam pomysl byl super i na pewno do pozazdroszczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
iwona147 Re: Zaręczyny 08.02.06, 19:57 Moje zaręczyny też były dla mnie dużym (przyjemnym)zaskoczeniem. Mój ukochany oświadczył mi się w moje urodziny przy moich i jego rodzicach. Oczywiście wszyscy wiedzieli oprócz mnie ( nawet mój brat). Miało to być spodkanie na których mieli sie poznac nasi rodzice. Pytałam sie wczesniej mojego Ł czy cos planuje ale powiedział ze nie ze za wczesnie( byłam na 3 roku studiów). Kiedy weszli do mnie do domu juz wiedzialam ze cos sie święci ponieważ wszyscy byli odstawieni a mój Ł miał wielki kosz czerwonych róż i był dziwnie zdenerwowany. Zamiast życzeń mój ukochany oświadczył mi się. Oczywiście jak to ja i moja mama poplakałysmy się. Był to najwspanialszy dzień w moim życiu. Jakbym miala teraz wybierac jak mialyby wygladac moje zareczyny to wybrałabym własnie tak jak zrobił to mój narzeczony. Odpowiedz Link Zgłoś