Dodaj do ulubionych

zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest ?

16.08.10, 11:49
własnie wróciłam z pobytu w Egipcie i mam pytanie czy u Was też
takie cyrki występowały
Po śniadaniu koło 9.30 idziemy na basen a tam pod parasolami gdzie
jest pod każdym 3 - 4 leżaki leża ręczniki albo te z plaży albo
prywatne - tak że nie ma żadnego parasola wolnego a ludzi prawie nie
ma - więc wzieliśmy od ręcznikowca ręczniki i rozłożyliśmy sie
pod parasolem a te ręczniki co leżaly złożyliśmy ładnie w kosteczke
koło 11 przychodzi rodzina i mówi że to ich parasol :)- pytam się
że jak to ich - a oni że to ich ręczniki - jeden ręcznik był
prywatny to ten leżak przesunelismy poza parasol a pozostałe
ręczniki były hotelowe więc te im oddaliśmy ładnie w kosteczke -
panna zaczeła robić jej mąż też - na szczęście mój mąż zauważył to
z basenu i wyszedł a że ma 190 cm i 130 kg wagi to tylko przyszedł
i powiedział jazda stąd i to wystarczyło , praktycznie tak było
codziennie na szczęście mąż jet postawny i sprawę załatwiał - ale
ubodło mnie kiedy moje dzieci kiedyś przyszły smutne bo jakaś mama
zabroniła sie swoim bawić z naszymi - bez przesady ale nie będe
wstawać na wczasach o 6 rano żeby leżak zająć - a jak ktoś zajmuje
to niech leży bo część leżaków była przez cały dzień zajęta a ludzi
prawie nie było - jak to jest z tym leżakami
Obserwuj wątek
    • spinnnka Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 12:40
      wszystko zalezy od hotelu ale to bardzo popularne praktyki
    • maurra Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 12:54
      > mój mąż zauważył to
      > z basenu i wyszedł a że ma 190 cm i 130 kg wagi to tylko przyszedł
      > i powiedział jazda stąd i to wystarczyło , praktycznie tak było
      > codziennie na szczęście mąż jet postawny i sprawę załatwiał<

      wiocha w czystej postaci
      • pawelmartyna Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 13:07
        maurra napisała:

        > > mój mąż zauważył to
        > > z basenu i wyszedł a że ma 190 cm i 130 kg wagi to tylko przyszedł
        > > i powiedział jazda stąd i to wystarczyło , praktycznie tak było
        > > codziennie na szczęście mąż jet postawny i sprawę załatwiał<
        >
        > wiocha w czystej postaci

        pff maurra co wiocha co wiocha a moim zdaniem bardzo dobrze i chwala mu za to ze sie postawil tez jestem za tym ze kurde bez przesady jestes na wczasach a o 4 budzik nastawiasz zeby lezak se zajac moim zdaniem prawidlowo i tak powinno byc nie ma cie kilka godzin to narazie rozumiem zeby zostawic recznik i na 15-40 min wyskoczyc ale nie kurde caly dzien lezy recznik i moze ktos przyjdzie moze nie jak dla ciebie to jest wiocha to ok kazdy ma swoje zdanie, ALE DLA MNIE ZOSTAWIANIE RECZNIKOW TO JEST DOPIERO WIOCHA..
        • spinnnka Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 13:21
          zgadzam sie, bywaja przypadki ze ktos sie zjawia kiedy ja juz
          schodze z plazy...
        • maurra Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 13:25
          moim zdaniem bardzo dobrze i chwala mu za to ze sie postawil?

          Postawił się?
          To może zgadnijmy co zrobiłby pan mąż-troglodyta w przypadku protestów? walnąłby
          mamuśką i dzieciakiem o leżak, no bo waży 130 kg i on SE zajął? Daj spokój

          Nigdy na wczasach budzika na 4 nie nastawiałam, nie dramatyzujmy;-) zdarzało mi
          się plażować bez leżaka czy parasola ale za cholerę nie przyszło mi do głowy
          wypieprzać czyichś rzeczy z leżaka NO_BO_TERAZ_JA_TU_BEDE_LEZEC
          • darthu Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 13:54
            (...)a że ma 190 cm i 130 kg wagi to tylko przyszedł
            i powiedział jazda stąd i to wystarczyło (...)

            Dobre, nie powiem, niech jednak uważa na nadcisnienie, przy tej
            wadze złość nie jest wskazana. Dobrze że napisałś że się kąpał bo
            myśleliśmy że BeEmką podjechał. Wszyscy macie rację po trosze,
            problem istnieje już od X czasu, jest to nagminne zwłaszcza w
            hotelach gdzie leżaków jest mniej niż turystów, zdecydowanie nie ma
            tego miejsca w hotelach nieco większych jak np. skoro wątek jest o
            Egipcie w Resta Grand gdzie odrazu twój mąż mógłby zając trzy leżaki
            skoro taki postawny. Jednak skoro ktos juz wstaje rano i zajmuje
            sobie leżak/leżaki to wara od niego nawet przy nadwadze, jak ktos
            poszedł na posiłek, czy z dzieckiem do pokoju to co(???) odrazu
            lecisz i zajmujesz mu miejsce. Jak nie chce sie wstawać rano, trudno
            każdego wybór...
            • bartmark.pl Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 27.08.10, 08:05
              i tu mamy przykład prawdziwej wiochy!!! kultura niektórych wczasowiczów poważnie
              daje wiele do myślenia jestem podobnego zdania co autorka postu co to za
              zajmowanie leżaków ? niejednokrotnie jest tak że zajmują leżaki na basenie a są
              w tym czasie na plaży , trochę kultury ludzie sprawa znakomicie jest rozwiązana
              w hotelu kiroseiz w sharmie - tak jest tak że jeśli leży ręcznik na leżaku bez
              ubrania lub nie ma innych rzeczy które mogły by świadczyć o tym że ktoś jest
              właśnie w basenie obsługa ma obowiązek zabrać ręcznik i potem martw się
              cwaniaczku jak go odzyskać ! znakomita praktyka
              • kkk Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 27.08.10, 09:43
                obsługa zabiera recznik, jesli ten lezy 'samornie' na lezaku bez
                ubran itd???? coś takiego pierwszy raz w zyciu widze!! jakis
                straszny ten hotelik!!
                dobzre wiedziec gdzie nie jechac ;)
                • irhana Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 27.08.10, 17:03
                  A Co Ty w tym takiego strasznego widzisz? Leżą porzucone ręczniki
                  hotelowe to obsługa je sprzata ... szkoda, że tak mało hoteli
                  stosuje tą praktykę :(

                  W ogóle nie rozumiem wielkiego oburzenia niektórych "obrońców"
                  ręczników i ich argumentów o nie tykaniu porzuconych rzeczy
                  prywatnych (czytaj hotelowych ręczników plażowych)- czy Wy
                  haftujecie na tych ręcznikach wasze inicjały, że ona takie Wasze
                  prywatne? Prywatnych rzeczy bym nie tknęła (co juz pisałam), tych
                  hotelowych też w sumie nie tykam bo nie muszę- od tego jest obsługa,
                  którą proszę o posprzątanie lub przesunięcie gdzieś na bok
                  opalającego sie pod parasolem porzuconego ręcznika i wstawienie
                  leżaka dla mnie ;)
          • kkjp Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 13:55
            Witam!
            Brak kultury to zwalanie recznikow z zajętych leżaków - moim zdaniem. Ja
            napewno bym tego nie zrobiła. Nikt z nas nie wstawał o 4 rano, przed 8 też
            były wolne miejsca. A że było nam szkoda czasu na spanie to nigdy nie
            mieliśmy problemu z leżakami :D Wszyscy wokolo szanowali zwyczaj zajętego
            leżaka - ludzie rożnych narodowości. Nie wyobrazam sobie "osiłka" który
            mówi -"jazda stąd", naprawdę nie masz powodów do dumy. Pozdrawiam
            www.afn.pl
    • irhana Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 14:02
      Popieram w 100% :) dla mnie to też chore, zeby tak zajmować
      leżaki... Nie pamiętam, w którym to było hotelu ale obsługa zbierała
      takie samotnie pozostawione na dłużej ręczniki- Ci co je zostawiali
      mileli z tym nielada problem (musieli się słono tłumaczyć w recepcji
      żeby uniknąć kary finansowej za zgubienie karty recznikowej :D )no
      ale dzięki temu problemu większego z miejscami nie było- bo wiadomo,
      ze cały dzień jest rotacja, jedni przychodzą inny wychodzą.

      Inną sprawą jest jesli ktos pozostawi prócz ręcznika jakieś prywatne
      rzeczy na leżaku (bluzeczka, czapeczka, okulary, książka itp.) dla
      mnie zawsze oznacza to, ze leżak jest zajety a jego wlascicie
      zapewne za chwilke się zjawi.
      • leigh4 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 14:10
        Zwyczaj chamski i tyle. I niestety Polacy prym wiodą w tej mało
        chlubnej praktyce. W lepszych hotelach sa nawet PO POLSKU napisy o
        zakazie zajmowania ręcznikami miejsc na leżakach po zamknięciu i
        przed otwarciem basenów. Smutne i żenujące:-(Ostatnio spotkałam sie
        własnie z zabieraniem ręczników przez obsługę hotelową. Co ciekawe
        zawsze były wolne leżaki;-)czyli metoda skuteczna.
        Niestety to zajmowanie leżaków ręcznikami zaraz oprócz picia na umór
        od rana staje się znakiem firmowych Polaka na wakacjach:-(
        • kkjp Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 14:20
          Nie wiem czy to "nasz rodzimy firmowy znak", nie wiem tez jak to jest
          w "lepszych hotelach" ale leżaki, oprócz rodaków, zajmowali: Niemcy,
          Anglicy, Arabowie, Rosjanie. Niektórzy nawet opłacali ręcznikowych by im
          te leżaki zajmowali. Pozdrawiam

          www.afn.pl
        • miriam_73 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 14:47
          Bynajmniej nie jest to polska przypadłość. W Marsa w zawodach o nazwie "opalanie
          ręcznika na leżaku" od bladego świtu celują Włosi. Spore stadka potrafią zrobić
          to już o 7 rano, a potem przez większość dnia leżak stoi pusty. W Fanarze w SSH
          w ub. roku raniutko (ja wstawałam rano i chodziłam na śniadania w granicach 7 z
          uwagi na wyjazdy do bazy, więc obserwowałam to codziennie) celowali w tym na
          odmianę Niemcy.
    • lelex Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 14:17
      iwonp napisała:
      na szczęście mąż jet postawny i sprawę załatwiał - ale
      > ubodło mnie kiedy moje dzieci kiedyś przyszły smutne bo jakaś mama
      > zabroniła sie swoim bawić z naszymi
      Szkoda, że nikt nie wezwał policji przy tym załatwianiu - dopiero by
      dzieci miały "zabawę" patrząc jak tatusia wyprowadzają.
    • natalia_k_n Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 14:21
      Leżakowy problem jest chyba wszechobecny, czy to w Egipcie czy
      gdzieś indziej :/
      Wkurzające strasznie, pamiętam jak byłam w Turcji nagmine zajmowanie
      leżaków które później całymi godzinami stały wolne bo ktoś poszedł
      sobie na plażę :/
      W tym roku Egipt dopiero przede mną, przypuszczam że w moim hotelu
      niestety bedzie taki problem i szczerze mówiąc nie zamierzam się
      przejmowac co ktoś sobie pomyśli jak mu sprzątnę ręcznik - jeśli
      będę widziec że leżak stoi wolny przez dłuższy czas to go po prostu
      zajmę, a jak ktoś zwróci uwagę to zawsze można kulturalnie
      odpowiedziec "przepraszam, ale nie było nikogo przez dłuższy czas a
      Pana/Pani leżak nie jest podpisany :]... itp"
      Co innego gdy na leżaku są jakieś osobiste rzeczy, ale sam ręcznik -
      dla mnie obsługa powinna zajmowac się takimi delikwentami.
    • kiniusia300 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 14:48
      My byliśmy w 9 osob i jeśli chcieliśmy spedzać czas przy basenie
      wspólnie to musieliśmy rezerwować leżaki po godzinie 7.Tyle że my od
      8.30-9 na nich leżeliśmy ;)
      i zdarzyło sie, że ktoś nam przełożył reczniki z dwóch leżaków
      • gladi3 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 15:33
        a ja w tym roku pobyt 1 czerwca i 80% lezakow bylo wolne a reszta zajeta
        poprostu wyludnilo ludzi,ale w innych hotelach we wrzesniu wstawalo sie
        wczesniej by zajac lezak i szanowalem juz zajety,no raz huste przywizana zdjolem
        bo to juz przesada.
        • mila9910 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 17:59
          Niestety jak moi przedmówcy zauważyli, kładzenie ręczników jest nagminne. My o
          8,45 byliśmy już przy basenie i schodziliśmy koło 17 więc miałam okazję
          zaobserwować, że część leżaków była wolna mimo położonych ręczników, lecz nigdy
          nikt nie odważył się(przynajmniej w moim polu widzenia)aby te ręczniki ściągnąć.
          Zdarzyło się i nam nie mieć leżaka ale sprawa została dość szybko załatwiona
          przez basenowego za drobny napiwek...Nie mogłabym sobie darować, żeby na
          wakacjach dopuścić do jakichkolwiek zatargów a tym samym psuć sobie atmosferę.
          Takt i kultura mogą czasem więcej zdziałać niż straszenie posturą.
          macierzanka
    • przemkowa.bi Szkoda że na moim turnusie nie było twojego meza 16.08.10, 17:56
      Szkoda że tylko co nie którzy faceci maja jaja - kilku takich
      facetów jak twój mąż i faktycznie byłby z tym porządek :) To jest
      chore siedzi na basenie 3 godziny ale lezak zajety na cały dzien. -
      zawsze preferujemy z rodziną morze ale od 14-15 lubimy posiedziec
      na basenie oczywiscie o lezak nie ma szans, a 60 % to leżaki puste
      gdzie nikogo nie ma ale są zajęte - (co do zajętości to mówimy o
      sczycie sezonu lipiec sierpien bo w czerwcu wrzesniu juz problemu z
      lezakami nie ma ale to wynika z tego że jest mniej ludzi)
      • sharm78 Re: Szkoda że na moim turnusie nie było twojego 16.08.10, 18:12
        a w Kiroseiz nie ma zajmowania leżaków, bo ręcznikowi jak widzą puste zajete
        leżaki to sami zwijają ręczniki i zabierają :) chyba, ze się zagada z
        recznikowym to można czasem odejść na jakiś czas od ręcznika, np na obiad
      • lelex Re: Szkoda że na moim turnusie nie było twojego 16.08.10, 19:15
        przemkowa.bi napisała:

        > Szkoda że tylko co nie którzy faceci maja jaja - kilku takich
        > facetów jak twój mąż i faktycznie byłby z tym porządek :)
        O tak: do jednego "co niektórego" policji mogłoby się nie chcieć
        przyjeżdżać - co innego rozróba z udziałem wielu "jajcarzy" znad
        Wisły - zaraz zaprowadziliby porządek.
        • matys_1972 Re: Szkoda że na moim turnusie nie było twojego 16.08.10, 19:50
          W Sultan Garden w SSH ręczniki rezerwujesz na 1h, bierzesz od ręcznikowego
          ticket wypełniasz name, nr room, time i spokojnie odchodzisz na godzinę... .
          Jeżeli widzą, że brakuje miejsc to zbierają w pierwszej kolejności
          ręczniki/rzeczy pozostawione na leżakach bez biletów, a później te pozostawione
          na dłużej niż godzinę. Proste i klarowne zasady, ale to pierwszy raz mi się to
          zdarzyło. Zazwyczaj tak jak piszą przedmówcy, brak zasad i wczesne wstawanie... .
    • paewlek Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 20:43
      W tym roku w hotelu grupa Niemców zajmowała leżaki. Nie tylko Polacy
      tak robią. Mnie to nie przeszkadzało, bo nie interesoawłam się
      kąpielą w basenie. Wakcje spędzam nad morzem, a nie przy basenie.
      Przekładanie cudzych rzeczy uważam za brak kultury, a to robią tylko
      Polacy. Pani Iwono, nie ma czym się chwalić!!!
      • iwonp Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 21:05
        Nie ma czym sie chwalić ja tylko pytam jak to jest i jak odbieracie
        takie wiesniackie zachowanie i latanie o 7 rano żeby leżak zająć i
        co nie ktorzy sobie z tego zawody uczynili a jaka radość jak leżak
        zajął- wiem że zachowanie mojego meża do eleganckichn nie należalo -
        ale uparł sie że nie będzie rano wstawać bo ktoś sobie ranne zabawy
        z zajmowaniem leżaków urządza - myślę że przynajmniej kilku rozumu
        nauczył i faktycznie nikt nawet nie podskoczył bo nikt przecież
        wakacji psuć sobie nie miał zamiaru - myślę że więcej takich
        odważnych facetów i problem sam by zniknął :)
        • lelex Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 16.08.10, 23:50
          iwonp napisała:

          myślę że przynajmniej kilku rozumu
          > nauczył i faktycznie nikt nawet nie podskoczył bo nikt przecież
          > wakacji psuć sobie nie miał zamiaru
          No, to znaczy, że nie nauczył, bo powinni mu zorganizować wycieczkę
          fakultatywną radiowozem na posterunek, a wakacje by im to tylko
          umiliło.
          W Egipcie i nie tylko kiepski hotel poznaje się m. in. po tym,że
          brakuje leżaków, a buractwo po tym, że się o nie biją.
          • irhana Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 00:04
            Jak tak czytam to tylko utwierdzam sie w przekonaniu, ze lato w
            Egipcie nie dla mnie :D Awantury, ganianie za leżakami, tłok w
            restauracji, upał jak cholera i jeszcze kilka minusów :D Ludzie po
            co Wy sie tak katujecie - listopad to też super miesiąc na
            wakacje :D
            A zresztą dobrze, ze wypoczywacie w letnich miesiacach przynajmniej
            ja mam zazwyczaj świety spokój na urlopie i moge się nim w pełni
            cieszyć :)
            • maurra Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 08:42
              to sobie wyobraź, że wielu dorosłych ludzi ma dzieci, na przykład w wieku
              szkolnym w związku z czym wyskakiwanie na dwa tygodnie urlopu w dowolnym
              jesiennym terminie jest średnio mądre.
              • irhana Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 10:06
                To sobie wyobraź, że ja mam takich "średnio mądrych" wg Ciebie
                znajomych, którzy uważają, że jak dziecko jest w szkole podstawowej
                to te 2 tygodnie nie są jakąś tragedią jak nie pójdzie do szkoły :)

                No ale oki katujecie się bo nie macie innego wyjścia, przyjmuję ten
                argument :)
          • walo74 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 00:55
            Widać że waćpan nie za bardzo obeznany w realiach hotelowych :)
            problem z leżakami przy basenie jest w hotelach nie zależnie czy to
            turcja , tunezja czy egipt i nie zależy to od klasy hotelu no chyba
            że nie liczymy tej klasy gwiazdkami tylko jakoś inaczej :)sezon is
            sezon i leżaki blokuje sie nie zaleznie czy 5 gwiazdek czy 5 plus
            i miałem zawsze pecha że problem był :)- może tylko hotel ma jakieś
            lepsze rozwiązanie tak jak tu pisza że obsługa tego pilnuje i nie
            blokują leżaków ale ja na takie coś nie trafiłem
            • lelex Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 12:31
              walo74 napisał:

              > Widać że waćpan nie za bardzo obeznany w realiach hotelowych :)

              Owszem, nie jestem "obeznany", bo nie testuję systematycznie hoteli,
              żeby sobie wyrobić pogląd, a tylko odwiedzam te, których opis w
              internecie mi odpowiada.
              Po hotelu z małą, dziadowską plażą lub wcale bez plaży, do tego z
              niewieloma lub/i małymi basenami można się spodziewać problemu z
              miejscem na basenie, bo gdzie indziej podzieją się ci wszyscy goście?
              Z kolei jeśli hotel jest tani, może w ogóle brakować leżaków (nie
              licząc popsutych), ale jeśli mimo to (albo wręcz ze wzgl. na cenę)
              wybiera się taki hotel, to przecież zawsze można zabrać dmuchany
              materac za 5 zł zamiast się szarpać o leżaki.
              Co do klasy hotelu, zgadłeś, że "nie liczymy tej klasy gwiazdkami
              tylko jakoś inaczej" - zwłaszcza w krajach arabskich, ale też np. we
              Włoszech. Cena też nie mówi wszystkiego, ale trochę podpowiada, bo
              tych najpopularniejszych nie spada poniżej pewnego minimum -
              wcześniej wysprzedadzą miejsca.
              Poza tym, abstrahując od "realiów", dobry, drogi hotel POWINIEN mieć
              leżaki dla gości, a to oznacza, że można się o nie upomnieć u
              obsługi albo u kierownictwa hotelu.
    • b.montana Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 08:57
      no dobrze, czyli mam rozumieć, że jeśli pójdę na chwilę do pokoju a potem wskoczę na godzinę/półtorej do basenu to mogę się spodziewać, że już nie będę miała leżaka, na którym leżałam, tak?
      • artrak2 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 09:09
        Nubian Island 5* problemu z leżakami nie było, nawet dla towarzystwa 10
        osobowego o godz. 9-9.30 leżaki były. Owszem już część z nich była pozajmowana,
        ale nie do przesady. Również w tym hotelu był zwyczaj sprzątania przez obsługę
        ręczników ale odbywało się to po długim czasie. Reasumując lepszy hotel więcej
        leżaków - brak problemu z miejscem.
      • tomaxter Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 10:00
        Nie - "jak pójdę na chwilę" (tylko niech to będzie chwila) - tylko jak
        wystartuję rano z ręcznikiem, rzucę go na leżak, a na basen przyjdę po
        obiedzie - ale niech nikt nie śmie ruszyć mojego ręczniczka, a co,
        niech pół dnia leży sobie na leżaczku, a ty kładź się na płytkach -
        rozróżnić proszę te dwa podejścia.
      • przemkowa.bi Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 10:28
        czepiasz sie - czytanie ze zrozumieniem sie kłania ale rozumiem że
        nie wiesz jeszcze o co chodzi - ale po powrocie zrozumiesz :) /
        inaczej wygląda leżaki gdzie ktoś jest i pływa w basenie czy wyszedł
        do baru na drinka czy coś przekąsić a inaczej hotelowy recznik
        położony - to jest moje nie tykaj - bo ja przyjdę po obiedzie
        • b.montana Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 22:10
          no nie wiem czy się czepiam- w Tunezji takiego problemu nie było, leżaków mało, ale jakoś nikt nie narzekał. zajmowałam sobie leżak o 8.30 po śniadaniu, później szłam do pokoju trochę go ogarnąć i się przebrać i od 9 leżałam nad basenem (dlaczego nie na plaży? bo była syfiasta), nie mając pojęcia, że taką straszną zbrodnie popełniłam ;)
    • tolekatolek Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 12:18
      iwonp napisała:

      na szczęście mój mąż zauważył to z basenu i wyszedł a że ma 190 cm i 130 kg wagi
      to tylko przyszedł i powiedział jazda stąd i to wystarczyło

      Ech jak to dobrze, że trafiam na hotele, gdzie nie ma ani takich buraków, ani
      walki o leżaki.
    • paewlek Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 17.08.10, 16:48
      Czytają to mam wrażenie, że część turystów jeździ do 5* hoteli, i
      przy basenie spędza urlop. Nie chodzicie na plażę? Nie korzystacie z
      fakultetów? Codziennie basen, przecież to nudy.
      Jeżeli chodzi o wyjazd w lipcu i sierpniu - dzieci w wieku szkolnym
      mają wakacje i wtedy powinny wyjeżdżać, od września do czerwca mają
      naukę i niech się uczą obowiązku. Dodam tylko, ze gimazjaliści i
      licealiści tez wyjezdżają. Dwa tygodnie nieobecności w szkole to
      duża strata. Czsami nie ma innego wyjścia , zostaje tylko lipiec i
      sierpień.
      • przemkowa.bi Kilka osób chyba nie rozumiem tematu 17.08.10, 17:58
        Pomijam oczywiście siedzenie na basenie całymi dniami bo to chore :)
        Co niektórzy chcą sie tutaj popisać że ich hotele mają leżaki bo
        są super - zejdzie ludzie na ziemie nie o to chodzi :) bo sprawa
        dotyczy też hoteli 5 plus
        Temat to zajmowanie leżaków oczyście można poprosić o leżak obsługę
        i Ci go postawią na słońcu koło toalety lub gdzieś przy jakimś
        marnym basenie :)ani postawią Ci parasola :) Sprawa dotyczy że co
        lepsze miejsca są zajmowane i rzuceniem ręcznika na leżak i hej nie
        ma mnie przez cały dzień a wszystkim wara od leżaka i to jest
        problem czy tak cięzko to zrozumieć
        • wojtek37k Re: Kilka osób chyba nie rozumiem tematu 17.08.10, 20:08
          Leżak się rezerwuje przez basenowego , 1-2$ i leżaki z parasolem sa
          rano zarezerwowane , także nie przesadzajcie z tym wstawaniem o
          swicie . Jak nie ma leżaków wolnych , to też należy iść do
          basenowego , który jak zobaczy drobne $ to w 10-15 minut wszystko
          załatwi . Małżonek pani założycielki straszny troglodyta , jego
          sposób rozwiązywania problemów , może tylko spowodować , że trafi
          kiedyś na jeszcze większego ..... :-) i napewno tak się stanie
          prędzej czy później , współczuję .....
          • najlepszy_ocelot Re: Kilka osób chyba nie rozumiem tematu 19.08.10, 10:27
            Tak, pewnie ten małżonek wymiarami rekompensuje brak znajomości
            języka.
            Jak kotoś napisał wyżej, podchodzisz do basenowego, o której kolwiek
            godzinie, niestety w tym miejscu trzeba powiedzieć parę słów po
            angielsku i przekazać choćby 1 usd, leżak jest.

            • marcepanek.myslowice Re: Kilka osób chyba nie rozumiem tematu 19.08.10, 11:07
              I właśnie przez takich " osiłków " mamy wyrobione zdanie takie jakie
              mamy...Przykre i żenujące...
    • fati75 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 19.08.10, 14:00
      kolezanka chciala sie uskarzyc na los jaki ja spotkal a tu taka
      niemila niespodzianka.. delikatnie mowiac..
      • iwonp Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 19.08.10, 21:54
        Nikt sie nie uskarża - tylko został poruszony problem bo nie każdy
        ma takiego faceta jak ja ktory sobie z kazdym problemem poradzi,
        inni wystraszeni siedzą na brzegu basenu albo dają dolara
        lezakowemu i lezą gdzie w ostatnich rzedach albo pod szaletami ale
        lezaki w pierwszym rzedzie przy basenie stoja puste bo ktos sobie
        recznik o 6 rano rzucil i tu jest problem jesli jeszcze nie
        zalapałeś :)
        • brrrelok Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 19.08.10, 23:19
          zgadzam się, problemem jest to że leżaki są "rezerwowane" o godzinie 6-7 a naprawdę są zajmowane o 12-13, to jest buractwo i lekceważenie innych gości hotelu nie widzę natomiast problemu w tym że zajmuję leżak o 7 i za godzinkę się na nim wyleguję ale nie pozwolę też na to że w czasie tej "godzinki" przyjdzie jakiś burak np. mąż założycielki tematu i zajmie mój leżak tylko dlatego że mu się nie chciało wcześniej wstać i jest większy, oby jak najszybciej trafił na jeszcze większego i po prostu dostał w mordę :)
          • kkjp Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 20.08.10, 08:07
            Popieram!
            www.afn.pl
            • wojtek37k Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 20.08.10, 14:39
              iwonp napewno rozróżnia leżak , przed zwaleniem z niego ciuchów czy
              reczników , który będzie zajęty za 1h i ten który zajęty będzie za
              4h , osobniki tylko prawdziwie genialne takie rzeczy potrafią .
              Problem jest w tym , że jak chcesz mieć wygodne wakacje , to jedź do
              wygodnego hotelu , gdzie leżaków jest tyle , że nawet jak "wygodni"
              przebudzą się później to leżak znajdą , a od prywatnych rzeczy
              pozostawionych na leżakach wara , bo rzeczy prywatnych się
              niedotyka , pod warunkiem oczywiście , że były zostawione rano , a
              nie dnia poprzedniego , wtedy powinna je sprzątnąć obsługa , przy
              wieczornym sprzątaniu basenu .
    • annatrawinska Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 20.08.10, 17:48
      Witam,

      Za powstałą sytuacje odpowiada hotel i tylko hotel może ją skutecznie
      rozwiązać,Nie pochwalam tego co zrobił mąż Iwony.
      Świetnie rozumiem panią Iwonę.Przyszła z rodziną na basen ,a tam pełno pustych
      leżaków, ale wszystkie "niby" zajęte przez porzucone tam ręczniki.
      Co miała zrobić? Położyć się na ziemi,obok tych pustych leżaków? A może wręczyć
      1$ pracownikowi basenu,żeby jej znalazł pusty leżak? A dlaczego? Jeżeli hotel
      pisze w ofercie,że leżaki są za darmo,to mają być ZA DARMO i MAJĄ BYĆ !!!
      Ja też zdjęłabym te ręczniki,ładnie je poskładała i złożyła na pustym
      leżaku.Zapewne zjawiliby się w końcu właściciele ręczników.
      Zaproponowałabym im,żebyśmy wspólnie poszli do menagera hotelu i poprosili o
      rozwiązanie problemu. Chodzenie z tą sprawą do pracownika basenu, czy jego
      bezpośredniego przełożonego nie ma sensu, bo to oni odpowiadają za cały ten
      bałagan.Ile takich "one dolar" za znalezienie pustego leżaka trafia co dzień do
      ich kieszeni?
      To hotel jako całość traci, bo traci wizerunek.Ludzie wracają z wakacji nie
      zadowoleni i wystawiają hotelowi gorsze oceny.Menagerowie mają świadomość,że
      jeden nie zadowolony klient dziś to w dzisiejszych czasach 10 klientów mniej
      juto.Skoro niektóre hotele z tym walczą i to walczą skutecznie to jak widać
      można zrobić z tym porządek, trzeba tylko znaleźć właściwe argumenty.
      (ze hotel traci wizerunek,że to mi psuje wakacje,że inne hotele dały sobie z tym
      radę)

      Pozdrawiam Anna

      NA WSZYSTKO JEST METODA
      • pawelmartyna Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 20.08.10, 19:43
        annatrawinska
        Brawa dla tej pani!
        Popieram w 100%.
        Pozdrawiam!
        • mob-os Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 20.08.10, 21:41
          W Egipcie byłam 9 razy w SSH ,Hurghadzie w hotelach 4 i 5 gwiazdkowych i to fakt że niektórzy turyści dziwnie rezerwują leżaki ale nigdy nie było sytuacji ze nie było wolnego leżaka ,może nie w pierwszej linii przy basenie lub na plaży ale w drugiej linii to już zawsze były wolne leżaki. Na polskiej plaży turysta nie dość że leży na piasku za parawanem i kąpie się w zimnym morzu i co drugi dzień pada deszcz to nie ma problemu z rezerwacją leżaka.Pozdr.
          • xagona Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 20.08.10, 22:46
            Dlatego wolę jeździć do Tunezji, gdzie takie praktyki są zakazane i basenowy
            zbiera zostawione ręczniki przed godzinami w których jest czynny basen i są do
            odbioru w recepcji. Podobnie zabiera jak widzi, że długo nikt się nie zjawia. W
            Tunezji tylko w jednym hotelu nie było likwidacji ręczników, ale wówczas ja
            podeszłam do tego w ten sposób, że być może ktoś zapomniał i pozbierałam kilka i
            odniosłam do recepcji. Chamy i prostaki zostawiają ręczniki często już wieczorem
            poprzedniego dnia...a przychodzą na basen np. po 15-16....
            • xagona Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 20.08.10, 22:55
              Acha i to jakaś bzdura z tym, że w lepszych hotelach nie brakuje leżaków. Bywały
              nałe 3* w szczycie sezonu, co miały więcej leżaków niż chętnych i 5* kolosy,
              gdzie siłą rzeczy nie starczało leżaków dla wszystkich, bo gdzie upchnąć 1000
              leżaków przy basenie?...
              • lelex Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 21.08.10, 00:07
                xagona napisała:

                > Acha i to jakaś bzdura z tym, że w lepszych hotelach nie brakuje
                leżaków.
                (...) siłą rzeczy nie starczało leżaków dla wszystkich, bo gdzie
                upchnąć 1000
                > leżaków przy basenie?...

                Nie no, taka "logika" mnie normalnie rozwala ... Kobito! Właśnie
                hotel z jednym basenikiem na 1000 osób to ten gorszy (i guzik mnie
                obchodzi ile miał gwiazdek). Jak do takich jeździsz, to nastaw się
                na brak leżaków i weź sobie do leżenia materacyk za 5 zł.
                • xagona Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 22.08.10, 00:00
                  wskaż mi hotel, który ma 1000 leżaków...nawet przy 3 dużych basenach. Nie ma
                  takiej opcji. Po prostu wiele zależy od tego jakie się trafi obłożenie i tego
                  jak klienci hotelu spędzają czas. Bywało, że na basen i plażę zajrzałam 2 razy
                  podczas 2 tyg pobytu i to tylko na chwilę...i wówczas ani razu nie zajmowałam
                  leżaka...innym razem leżałam cały czas na basenie. Czasami za dnia w hotelu są
                  pustki, a wieczorem na kolacji okazuje się, że hotel ma pełne obłożenie...Byłam
                  dwa razy w tym samym hotelu (sezon) raz wolny leżak to był cud...drugi raz można
                  było przebierać w miejscach o każdej porze dnia...No więc to był dobry hotel czy
                  z tych gorszych? Według, którego wyjazdu mam oceniać?
                  • lelex Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 22.08.10, 00:26
                    xagona napisała:

                    Byłam
                    > dwa razy w tym samym hotelu (sezon) raz wolny leżak to był
                    cud...drugi raz możn
                    > a
                    > było przebierać w miejscach o każdej porze dnia...No więc to był
                    dobry hotel cz
                    > y
                    > z tych gorszych?

                    Oczywiście, że to drugie. :)
      • lelex Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 20.08.10, 22:50
        annatrawinska napisała:

        > Ja też zdjęłabym te ręczniki,ładnie je poskładała i złożyła na
        pustym
        > leżaku. (...)
        > NA WSZYSTKO JEST METODA
        Zaiste wyszukana i jakże kulturalna to to metoda zacząć
        rozwiązywanie tego arcypoważnego problemu od zwijania
        (sorry: "składania w kosteczkę!) cudzych ręczników.

        Ja w ogóle myślę, ze najwyzszy czas, aby ambitni rodacy zrobili w
        końcu użytek ze swej niebudzącej ich wątpliwości wyższości
        kulturalnej i w końcu obdarzyli mizernych egipskich hotelarzy swą
        myślą organizatorską, bo doprawdy marnuja się w tych "najbardziej
        ekskluzywnych" a jednak źle prowadzonych przybytkach.
        Zamiast tracić środki na demoralizujące napiwki, nasze "rezolutne
        Maje" powinny na czas pobytu objąć lukratywne stanowisko "Ethic &
        Image Manager", zaś ich "postawni Guciowie" (zwani też "z jajami") -
        równie prestiżowe "Guest Executive", albo chociaz działać w szarej
        strefie proponując "ochronę" wszystkim nowo przybyłym gościom.
    • reszka2 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 21.08.10, 21:34
      Niezależnie od zajmowania czy niezajmowania miejsc na basenie, twój mąż to burak
      z podzakopiańskiej wsi. Wcale się nie dziwię, że nie mieli ochoty się z wami
      kontaktować - i dobrze. Wszystko można wyjaśnić i załatwić w sposób mniej
      buraczy, niż zrobił to twój małżonek. Współczucie dla wspołwczasowiczów.
      • walo74 Więcej takich buraków i porządek zrobi się sam :) 21.08.10, 21:46
        Niezależnie czy burak czy nie burak :) - proble jest - więcej takich
        zdecydowanych facetów i ludzie by cyrków z zajmowaniem leżaków nie
        robili - jesteś na basenie zajmujesz leżak - nie ma Cie leżak jest
        wolny. Myśle że w wypadku gdy pod parasolem nie ma ludzi przez
        dłuższy czas. to basenowy powinien pozabierać rzeczy i tyle - raz
        drugi taka akcja - kary za brak ręcznika i ludzie sie nauczą
        porządku, do tegp kilku zdecydowanych buraków co zajmą puste
        zaznaczone leżaki i nie będzie cwaniaków basenowych co wstają o 6
        rano żeby leżak zająć. Z zdrugiej strony zastanawiam sie ile na tym
        forum jest takich idiotów co rano wstawali żeby leżak zająć :) może
        ktoś sie przyzna :) ?
      • irhana Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 21.08.10, 22:46
        reszka2 napisała:
        > Niezależnie od zajmowania czy niezajmowania miejsc na basenie,
        twój mąż to burak z podzakopiańskiej wsi. Wcale się nie dziwię, że
        nie mieli ochoty się z wami kontaktować - i dobrze.

        A ty zapewne jesteś ynteligent ze stolicy co to do dziadków na
        podlubelską albo mazurską wieś jeździ ;) jezu jak ja nie cierpię
        takich kretynów co dziela Polskę na lepszą i gorszą.
        Poza tym co dzieciaki zawiniły?
        • key1988 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 21.08.10, 23:45
          Śmieszą mnie wypowiedzi ,że 'szkoda czasu na sen' Hm ja akurat w
          nocy mało spałam bo się bawiłam....skoro koleżanka spała to się
          cieszę ,że o 8 srano szła na leżaczek.
          Ja ok 11 podążałam w tamtą stronę i w ciągu 13 dni może z 3 razy
          były wolne miejsca...:] Nie był to jednak problem , szłam nad morze
          a tam lezaków full.
          Zajęte leżaczki ręcznkiczkiem ....były od nieludzkich godzin
          porannych a pańśtwo zjawiali się ok 14...ok 1/4 jak nie 1/2^^

          No ale to nie tylko Polacy tak robią...:) Cieszmy się:D
          Z tymże mnie prawie nasz rodak zabił....za to ,że na stołowce
          podobno zajęłam jego stoliczek na , którym postawił sobie mały
          deserowy talerzyk....Nieważne ,że w koło pełno stolików....on
          chciał ten jedyny...Najgorsze ,że był to młody chłopak ok 23
          lat.Jeśli to czyta to pozdrawiam i mniej chamstwa życze na codzień.
          • porco_rosso Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 22.08.10, 11:53
            Masz szczęście, że nie wyczyściliście tych leżaków z ręczników
            należących do ekipy równie postawnych Rosjan :). Problem leżakowania
            by Wam się rozwiązał do samiuśkiego końca pobytu hihi.
      • iwonp może i burak ale ma jaja :) 22.08.10, 22:07
        Może i burak ale ma jaja i twarzą w twarz potrafi powiedzieć to co
        mysli a nie chować sie pod nickiem na forum i ludzi obrażać - nie
        znasz go więc sie człeku nie wypowiadaj, a jeśli masz odwagę to daj
        numer telefonu zadzwoni porozmawiacie i zobaczysz czy burak - a może
        sie jeszcze umówicie i porozmawiacie jak rozwiązać problem
        zajmowania leżaków w Egipcie - na forum zadane zostało pytanie
        dotyczące jak widać problemu który dotyczy wielu więc nie obrażaj
        nikogo tylko wnieść coś do dyskusji a jak nie masz nic do
        powiedzenia to siedź cicho !!
        • lelex Re: może i burak ale ma jaja :) 22.08.10, 22:29
          a może
          > sie jeszcze umówicie i porozmawiacie jak rozwiązać problem
          > zajmowania leżaków w Egipcie
          Ja to myślę, zeby może porozmawiać o tym problemie u Drzyzgi, Lisa,
          a jak problem będzie się dalej tak dramatycznie zaostrzał - to u
          Jaworowicz.
        • intransigent Re: może i burak ale ma jaja :) 25.08.10, 13:05
          Przy 130 kg żywej wagi to te swoje jaja widuje co najwyżej w lustrze.
        • padalec39 Re: Na pewno burak i nie koniecznie ma jaja. 27.08.10, 00:05
          Jakbym widział że jakiś troglodyta zabrał moje rzeczy z jakiegokolwiek miejsca
          ( niekoniecznie leżaka) to sprawy bym samej sobie nie zostawił. Obronić siebie i
          rodzinę przed chamstwem potrafię i czasem się to zdarzało. 130 kilo też ma
          wrażliwe miejsca ( no chyba że jest kastratem),rączkę wbrew pozorom też nie tak
          trudno złamać.
          No ale oczywiście z chamstwem szarpać się nie będę, szkoda wczasów. Czy droga
          Iwonko nie było po takich incydentach kłopotów z obsługą hotelową? Nie zgłosił
          ktoś przypadkiem że razem z ręcznikiem no nie wiem np. kamerka full HD mu
          zginęła? Albo do pokoju nie dało się wejść bo akurat w zamku tkwiła karta
          telefoniczna z kraju nad Wisłą zablokowana SuperGlu
          Cytując pana Pietrzaka " Niech gwałt gwałtem się odciska! Rzekła dupa do mrowiska"
          • walo74 Re: Na pewno burak i nie koniecznie ma jaja. 27.08.10, 12:23
            Myślę że większy problem niż osoba która złoży puste ręczniki i
            odda ręcznikowemu stanowi Pan i podejscie " to ja Ci pokażę "
            jesteś na urlopie a Ty chcesz klejem drzwi zaklejać - mamy widzę
            niezłe towarzystwo - z jednej strony 130 kg atleta a z drugiej "
            ja Ci pokazu" - widzę że nie złe towarzystwo do tego egiptu jezdzi :)
            • irhana Re: Na pewno burak i nie koniecznie ma jaja. 27.08.10, 17:09
              walo74 napisał:
              > Myślę że większy problem niż osoba która złoży puste ręczniki i
              > odda ręcznikowemu stanowi Pan i podejscie " to ja Ci pokażę "
              > jesteś na urlopie a Ty chcesz klejem drzwi zaklejać - mamy widzę
              > niezłe towarzystwo - z jednej strony 130 kg atleta a z drugiej "
              > ja Ci pokazu" - widzę że nie złe towarzystwo do tego egiptu
              jezdzi :)

              To racja towarzystwo super... nie pochwalam metod 130kg osiłków na
              rozwiązywanie powstałych konfliktów (bo ręczniki to odrębny problem-
              i tu przyznaję rację autorce, która je posprzatała i oddała
              ręcznikowemu), ale dziecinada w stylu zaklejanie klamek jest jeszcze
              bardziej żenująca ...
              • padalec39 Re: Moje drogie! 27.08.10, 21:17
                W tak trologennym wątku jak ten pozwoliłem sobie wtrącić swoje trzy grosze.
                Wszak trollem jest już założycielka wątku która 16 sierpnia właśnie wróciła a 22
                "niedługo leci" . Aż dziw że aż tyle osób na takie numery daje się złapać. No z
                tym klejeniem to może trochę przesadziłem ale widzę że walenie ludzi po mordzie
                to raczej akceptujecie. Miłego wypoczynku Padalec
                • iwonp Re: Moje drogie! 27.08.10, 22:00
                  Jelonku nie siej propagandy bo zostałeś na forum zignorowany 22
                  lipca własnie jadę a 16 własnie wróciłam - czytanie ze zrozumieniem
                  się kłania ale żeby nie pisać - konkrety proszę podaj linki a
                  problem leżaków występuje i dla kogoś kto jest prawdziwym turystom
                  to oczywiste - no ale cóż nie którym pozostaje tylko czytanie forum
                  padalec39 napisał:

                  > W tak trologennym wątku jak ten pozwoliłem sobie wtrącić swoje
                  trzy grosze.
                  > Wszak trollem jest już założycielka wątku która 16 sierpnia
                  właśnie wróciła a 2
                  > 2
                  > "niedługo leci" . Aż dziw że aż tyle osób na takie numery daje się
                  złapać. No z
                  > tym klejeniem to może trochę przesadziłem ale widzę że walenie
                  ludzi po mordzie
                  > to raczej akceptujecie. Miłego wypoczynku Padalec
                  • padalec39 Re: Od kiedy lipiec jest 8 w roku? 27.08.10, 23:22
                    Jakoś mnie tu nie ignorują, Trolinko.
                    • iwonp Re: Od kiedy lipiec jest 8 w roku? 28.08.10, 09:54
                      Jelonku zaistnieć na forum po przez sianie propagandy a zaistnieć
                      poruszając istotne dla nas problemy to wielka roznica - zdajemy
                      sobie sprawe ze niestety żeby poruszyc jakis sensowny problem trzeba
                      miec doswiadczenie myslenie koncepcyjne no ale rozumiemy ze nie
                      kazdy to potrafi - tak jak w twoim przypadku czytanie , czytanie ze
                      zrozumieniem sie klania wyciaganie wnioskow z przeczytanego tekstu
                      tez jest sztuka i czasami trzeba tekst przeczytac wielokrotnie -
                      wiec proponuje przeczytac tekst z 22.08 sprawdzic przeanalizowac ,
                      zapytac mamy czy z niego wynika ze ktos gdzies jedzie czy raczej
                      porusza problem :) - powodzenia głowa do góry usmiechu życie jest
                      piekne :) nie ma co sie stresować nawet jak masz problemy rodzinne
                      i problemy z dziecmi i w pracy nie przenos tego na inne dziedziny
                      zycia - rozumiemy Cie i trzymamy kciuki a to że Magda Cie już ma
                      dość no cóż takie zycie :)
                      • padalec39 Re: Sorki nie wiedziałem że masz problemy rodzinne 28.08.10, 10:34
                        Droga Trolinko nie wiem dlaczego jak ktoś głupoty napisze to wymaga czytania tychże ze zrozumieniem. Nie prościej napisać że się głupstwa pisze? Co do Twoich postów to są raczej prowokacyjne i widzę że udaje Ci się wywołać nawet żywe dyskusje, wpadasz jednak na bzdurach o których napisałem dwa posty wcześniej.Wyglądało że w Polsce byłaś niecały tydzień a potem znów fru do Egiptu. Na promocję w Lidlu chciałaś się załapać czy co?
                        Czy aż tak zależy Ci by zaistnieć na forum?Po co?
                        Co do głównego tematu forum to zawsze się nam udawało znaleźć wolne leżaki bez żadnych sztuczek. Poza tym ja w Egipcie wstaje ok. 7 rano potem kawusia, śniadanko i w razie czego zajęcie miejsca na leżaczku dla się i rodziny (moja żona nie ma na imię Magda). W czym problem? Kto pierwszy ten lepszy takie życie nie tylko w Egipcie. Pozdrawiam
                  • lelex Re: Moje drogie! 08.09.10, 13:43
                    iwonp napisała:

                    > Jelonku (...)
                    > problem leżaków występuje i dla kogoś kto jest prawdziwym turystom
                    > to oczywiste
                    Sarenko! Powinnaś była na samym początku poinformować, że jestes "prawdziwym turystom" i od razu wszystko byłoby oczywiste, nikt by się z tobą nie spierał daremnie.
    • nabiegunach Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 09.09.10, 15:44
      Jak już kilka osób pisało wcześniej, to wszystko zależy od hotelu. Gdy się pojedzie do dobrego hotelu, który jest dobrze zarządzany, to problemów z zajmowaniem leżaków nie ma. A to dlatego, że miejsca jest więcej niż zakwaterowanych ludzi. Nigdy w życiu by mi do głowy nie przyszło zajmować leżak o 7 rano tylko po to, by wrócić na ten leżak za kilka godzin. To śmieszne. I na pewno bym nie wróciła do hotelu, w którym takie praktyki są stosowane, a obsługa nie potrafi sobie z tym poradzić.
      • iwonp Brak znajomości tematu sie kłania 09.09.10, 20:14
        Oj brak znajomości tematu sie kłania
        Daj przykłady tych dobrych wypasionych hoteli standard minimum 5 gwiazdek gdzie w sezonie wakacyjnym nie ma problemu z leżakami - oczywiście mam na myśli hotele oferowane przez biura w Polsce - pomijam hotele dla Vip super eksluzywne z telefonami pod parasolami na plaży żeby przywołać kelnera /
        • niiktos Re: Brak znajomości tematu sie kłania 09.09.10, 20:19
          np Oberoi i Citadel Azur, oba w Sahl Hasheesh, Hurg.
          • iwonp dzieki za info 09.09.10, 21:18
            które biura sprzedają ich oferte i czy faktycznie byłeś w lipcu sierpniu ?
            • niiktos prosze 09.09.10, 21:36
              Poszukaj.
        • lelex Re: Brak znajomości tematu sie kłania 09.09.10, 22:11
          Co prawda, jak juz wyzej napisałem, z "prawdziwym turystom" się nie dyskutuje ..., jednak muszę przyznać, że podczas mojego niedawnego pobytu w Hiltonie w Tabie, określanego przez akwizytora Exim Tours, jako "hotel średniej klasy", pewnego dnia zdarzyło się nam coś, co przypomniało mi twój skomplikowany i palący PROBLEM:
          Otóż, jak to mieliśmy w zwyczaju, wyszliśmy popływać z fajką raniutko, kiedy na rafkach jeszcze dokazują wszelkiego rodzaju stworzenia, zanim te najciekawsze pochowają się przed pełnią dnia i ludzkim zgiełkiem. Zajęliśmy sobie lezaki w pobliżu ulubionej rafki, a ponieważ o tej porze ręczników jeszcze nie rozdawano, idąc na śniadanie związaliśmy dwa leżaki dużą chustą. Po śniadaniu okazało się, ze jakiś palant odwiązał chustę i zabrał jeden leżak - wtedy przypomniałem sobie ciebie, twojego "postawnego" męża i waszych fanów, a nawet rozgladałem się za kimś takim wśród sąsiadów, bo strasznie mnie ciekawiło czy rozpoznam go po wyglądzie. Ale żona kazała mi dać spokój, więc poszedłem ze 20 m dalej i przyciagnąłem jeden ze stojacych tam pustych leżaków.
          Od tej pory jednak nie mogłem już wymazać z pamięci odkrytego przez ciebie PROBLEMU leżaków i chcąc - nie chcąc, poczyniłem nastepujące obserwacje:
          W hotelu Hilton PROBLEM dochodzi do tego, że czasami ok godz. 9:00 pozajmowane są leżaki i hamaki w bezpośrednim sąsiedztwie pierwszego drink baru plażowego oraz pomostu prowadzacego w okolice raf i najblizszych schodków do morza, a wolne można znaleźć dopiero jakieś 20-30 m dalej, tj. przy następnych schodkach do morza i rafce. Jeszcze później PROBLEM narasta, bo czasem po pusty leżak trzeba się udać jeszcze dalej - jakieś 50-100 m od wejścia do hotelu, w rejon restauracji plażowej i drugiego drink baru, gdzie mniej więcej co trzeci-czwarty leżak jest w ogóle używany. Przy większym basenie ok. 9:00-10:00 powoli kończy się miejsce przy samej wodzie i pozostaje tzw. "druga linia", względnie dostawienie leżaków pobranych z kanciapy z napisem "leżaki". Przy mniejszym basenie najczęściej wszystkie leżaki śa puste, chyba, że jakaś para ma akurat potrzebę intymności.
          Tak to właśnie PROBLEM kształtuje się w "hotelu średniej klasy", podobnie kształtował się rok temu w Coral Sea Imperial w Sharm, jeszcze "średniejszej" klasy niz Hilton.
    • anjolka77 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 01.02.11, 12:29
      No tak, ludzie sobie zajmują rano ręcznikami leżaki. Ja też tak robiłam i nie widziałam w tym nic złego. Kto pierwszy ten lepszy po prostu.
      • olenka1981 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 01.02.11, 23:33
        Polak potrafi:)) szkoda ze Twój maz nei trafił na kogos z 2 metrami wzrostu i 140 kg wagi:) była by zabawa:) zajmowanei lezaków rzecz nagminna w hotelach nei tylko przez polakow ale inne narodowości tez i nei tylko w Egipcie bo tak samo jest w Tunezji ,Maroku ,Syri itd....Wazniejsze chyba od tego jest to ze nawet jak nei masz lezaka bo nei zajełas jest podejscie do basenowego i spytanie sie grzecznie( z dolarem w reku) czy nei znalazł by dla ciebie miejsca:))i znajac kraje Arabskie w ciagu 5 minut znajdzie lezak miejsce i jeszcze drinka przyniesie :) no ale coż do tego wypada znac kilka słow w obcym jezyku z czym wiekszośc polaczków na wakacjach ma problem :) wiec coz zycze miłego wstawania o 5 rano i zajmowania lezaków i mam nadzieje ze długo Twoj maz bedzi ebronił własnym ciałem waszych lezaków:)
        • fakir86 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 01.02.11, 23:41
          moim zdaniem to czyste chamstwo ze ktos sobie rzuci jakis recznik i twierdzi ze to juz jego lezak. Bedac na Rodosie widzialem to codziennie ale akurat szkopki to praktykowaly. Mialem nadzieje ze w egiptowie tego nie ma. Szkoda tylko ze Twoj maz nie sklepal mu miski;) chętnie bym mu pomogl;) chamstwo nalezy tepic!
          • lelex Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 03.02.11, 10:40
            "Czyste chamstwo" to akurat wyziera zarówno ze stylu jak i z treści twojego tekstu.
    • lula5-0 Re: zajmowanie leżaków na basenach - jak to jest 02.02.11, 23:51
      Tak, ten cyrk jest wszędzie niestety i to nie tylko w Egipcie. Niektórzy chyba biegają w nocy z ręcznikami i gazetkami, żeby uwiarygodnić zajęcie leżaka:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka