deoand
30.09.10, 12:09
Ano jednak Antinal na zemstę faranona mimo upływu czasu od ostatniego mojego pobytu w Egipcie okazał sie nadal bezkonkurencyjny . Podrząniłem troche faraona jedząc przepuszne lody w izraelskim kibucu i do tego pijac ichni jogurt i rano faraon dał znac o sobie . Wziąłem nasz Nifuroxazyd ale cos słabo wiec postanowiłem nie czekac tylko zakupić Antinal - i rzeczywiscie po jednej tabletce przeszło
Coś w tym jednak jest że nasz Nifuroxazyd działa słabo a egipski Antinal świetnie .
Tylko uwaga kupujcie go może w aptece gdzieś koło marketu a nie w aptece w kompleksie hotelowym bo gdy pare lat temu w Hurghadzie Antinal kosztował 5 funtów to teraz w aptece w Sharmie już 20 funtów !!!
Jest róznica ale może to tak musi być - Sharm to zupełnie co innego niz Hurghada - kurort to kurort !!
Pamiętajcie ci , którzy jadą na jakieś objazdówki -weźcie sobie Antinal na wszelki przypadek