katanus
27.08.13, 21:12
Jesteśmy w Marsa 2-gi tydzień. Spokój, cisza, w hotelu gdzie jest 100 pokoi jest: z Polski 12 osób + 4 dzieci oraz 4 osoby z Niemiec. Wszyscy Włosi łącznie z animatorami wyjechali.
Czuje sie jak w prywatnym pensjonacie.
Oczywiście są tez minusy. Z formy bufet przeszli na podawanie do stolikow. Nie dość ze długo to trwa to jedzenie jest okropne. A dzisiaj wieczorem brakło piwa :(
Ale laguna jest cudowna. Dzisiaj miałam okazje obserwować Triger fisha jak sie odbierał do jedzonka w muszli. Był w odległości 2 metrów ode mnie, więc wrażenie zrobił. Szczególnie jego piękne zabki :)))
Obok w zatoce: zolw, orlenie (1 płynął ok. 1 m ode mnie) , krokodile fish i podobno Napoleon, ale na niego jeszcze nie trafilam.
Niestety bazę nurkowa zamknęli wraz z wyjazdem Włochów i trzeba było zrezygnować z wyjazdów na snurki w inne, fajne miejsca.