Dodaj do ulubionych

Sprzęt do snurkowania

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.04, 10:02
Czy opłaca się wydać na sprzęt do snurkowania 200 zł- maska ,rurka , płetwy???
Czy takie za 30-50 zł tez nie są złe?
Dodam, że to zwykłe snurkowanie jakie mają w ofercie wycieczek fakultatywnych.
Obserwuj wątek
    • Gość: efka Re: Sprzęt do snurkowania IP: 81.219.144.* 15.08.04, 10:10
      Ja miałam maskę i rurkę w sumie za 50 zł. Ale to była 3 z kolei maska - każdą
      wypróbowałam od razu w wannie (WAŻNE) - która nie przeciekała. Nie cena jest
      ważna tylko szczelność. A sprzęt jeszcze mi posłuży w przyszłości.
      Snurkowałam bez płetw tylko w tenisówkach. I mimo tak prozaicznego sprzętu były
      to niezapomniane przeżycia! Polecam!
      • Gość: gunia Re: Sprzęt do snurkowania IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.04, 10:16
        A co lepsze? Tenisówki czy płetwy?
        Są jakieś specjalne tenisówki do tego?
        • Gość: efka Re: Sprzęt do snurkowania IP: 81.219.144.* 15.08.04, 10:28
          Jezeli chcesz pływać po wierzchu wody (czyli oglądać rafy z góry lub z boku,
          zależy od ich głębokości) to tenisówki są lepsze - bo dojdziesz jeszcze w nich
          bezpiecznie do i z wody. Ja miałam zwykłe chińskie tenisówki, przez tydzień
          snurkowania się nie rozkleiły. Woda ma tak dużą wyporność, że spokojnie leży
          się na powierzchni i można godzinami się wgapiać. Polecam przy tym mieć na
          sobie koszulkę by nie spalić pleców.
          Jest co oglądać. Ryby są atrakcyjne, ale ty też będziesz dla nich atrakcją,
          będą delikatnie sprawdzać jak smakujesz - ale musisz przez chwilę się nie
          poruszać.
          Jak chcesz wchodzić głębiej pod wodę (prawdziwie nurkować) to płetwy mogą się
          przydać. Ale pływanie powierzchniowe przy płytkich rafach (max 3-4m) jest
          bardziej kolorowe - niżej barwy się tracą, bo światła jest mniej.
        • Gość: efka Re: Sprzęt do snurkowania IP: 81.219.144.* 15.08.04, 10:32
          Jeszcze dodam, że snurkowałam na rafach w El Gunie. Najlepiej w czasie odpływu -
          czyli zaraz po śniadaniu. Część raf wtedy wystawała z wody - głębokość do
          kolan - po "zanurzeniu" się z maską (trudne bo woda wyrzuca na wierzch!)
          widziałam w tej płytkiej wodzie tak super barwne i duże! ryby kryjące się pod
          rafą. Ja gapiłam się na nie a one na mnie. Podczas gdy wydawało się, patrząc z
          góry, że nic tam być fajnego nie może. Chyba mi się to podobało, prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka