Dodaj do ulubionych

Jestem w Marsa

04.10.15, 17:12
Jeśli ktoś tu straszy, że Egipt się kończy jako miejsce wyjazdów to chyba nie wie o czym mówi! Jestem w Faryouz Płaza, pełne obłożenie. Z Katowic lecialy w odstępie kilku minut dwa pełne samoloty!
Tu, jak zwykle, cisza i spokój! Tylko krowki w Marsa Mubarak nie ma! Podobno buszuje na Marsa Igla, więc jutro startuje:-)
Dam znać czy udało się polowanie:-)
Obserwuj wątek
    • li1210 Re: Jestem w Marsa 04.10.15, 18:42
      Witam,też nie dawno wróciłam ,ale krówki nie spotkałam ,ale inne cuda i owszem.
    • glupota.nie.boli Re: Jestem w Marsa 04.10.15, 18:43
      Alleluja! Koniecznie daj.
      • dariusznow Re: Jestem w Marsa 04.10.15, 22:39
        glupota nie boli ale zazdrość chyba trochu tak...

        pozdro z Dahab
    • kkk Re: Jestem w Marsa 07.10.15, 15:12
      zazdroszcze :)
      w Fayrouzie spędziłam jeden z lepszych pobytów w Marsa, będe miło wspominala ten hotel
      Ile bym teraz dął aza to, żeby przejść się pomostem, obserwować ten fayrouz (czyli turkus) wody... pzreważnie czerwoną flagę ale co tam, i tak sie pływało. Pobrodzić po płyciźnie, jak zwykle spotkac malutką patelnice, rudą ośmiorniczke, może żółwie... Zjeśc obiad we włoskiej na plaży, przejśc sie za wydmę po prawej... Wieczorem napić wink i trafić na jakiś fajny wieczór tematyczny a potem do późna tańczyć w Peanuts club... ehh
      Też nie spotkałam krówki a niby była ,gwarantowana' :P
      • dariusznow Re: Jestem w Marsa 07.10.15, 21:04
        Też nie spotkałam krówki a niby była ,gwarantowana'

        W wodzie nic nie jest gwarantowane, chyba że w delfinarium, którego nie cierpię
        • kkk Re: Jestem w Marsa 08.10.15, 08:09
          hehe, żartuje ;)
          ale w Abu dabbab ,gwarantowali' żółwie - były! non stop niemal i codziennie
          w Dolphin house - miały być delfiny i były, pływaliśmy z całymi ławicami, cudowne uczucie
          a w Mubarak - krówka, moze pojechała na wakacje ;)
          Co by nie mówilo wszyscy o Egipcie... zawsze bedę zakochana w tym kraju, m.in. własnie za te naturalne atrakcje wodne :) nie do przecenienia
          • jolantas1955 Re: Jestem w Marsa 08.10.15, 12:47
            No więc krowke skutecznie wcielo i nigdzie jej nie ma! W Marsa Eagla miałam dwa zejścia po 40 minut....i nic! Tu na miejscu w Marsa Mubarak oczywiście żółwie chętnie pływają o 6 rano na głębokości 1 metra więc trzeba uważać żeby je płetwą nie zestresowac!! W lagunie przy drugim zejściu z pomostu dzisiaj olbrzymi żółw wynurzył się przy mnie zaczerpnąć powietrza i ku memu ogromnemu zdziwieniu płynął razem że mną na wyciągnięcie płetwy prze 2 minuty co najmniej! Jak na zamówienie cały czas biała a właściwie żółta flaga! Rano flauta, aż sie wierzyć nie chce!
            Jutro jej kolację we włoskiej na plaży! Pozdrawiam!



            [url=http://emotikona.pl/gify/][img]https://emotikona.pl/gify/pic/diablica.gif[/img][/url]
            • kkk Re: Jestem w Marsa 08.10.15, 13:19
              flauta w Marsa? no nie ! :)
              ,,Jutro jej kolację we włoskiej na plaży! Pozdrawiam! '' osz ty, dobrze maaaasz
              żeby jeszcze dawali szklane a nie plastikowe kieliszki do wina hihii o by był ideał.
              Cudownie musi być teraz w Egipcie, ehh, zawsze mniej więcej o tej porze roku wygrzewałam tyłek na plażach nad morzem czerwonym... a z PL dostawałam smsy że chodzą już w ciepłych kurtkach - cudowne uczucie, czytac to i popijać zimną Stellę na upale ;)
              Niestety w tym roku nie wypaliło.
              zazdroszczę tym bardziej i pozdrawiam
            • egiptor Re: Jestem w Marsa 08.10.15, 17:41
              jolanta... i... dariusz... - normalnie torturujecie ludzi!
              Tego już nie można wytrzymać. Muszę się "odtruć" i wrócić do zaleceń safci ;)
            • miriam_73 Re: Jestem w Marsa 09.10.15, 13:58
              Ostatnio była w okolicach Hamaty krowa z młodym - młodego zniosło na brzeg i lokalesi przerpowadzili skuteczną akcję pomocową :)
              • jolantas1955 Re: Jestem w Marsa 10.10.15, 16:39
                No tak! Hamata!! Już nie tym razem. Pochwalilam się flauta poranną w złej godzinie! Już następnego dnia powialo srogo, ale czerwoną flagę wywiesili dopiero dziś! Odebrano mi w ten sposób przyjemność pożegnania się z zaprzyjaźnionym żółwiem :-) Czas wracać do rzeczywistości i marzeń o następnym wypadzie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka