Wyczytalem dzis w Metrze o protestach muzulmanow nowojorskich przeciwko nowemu
sklepowi Apple. A to dlatego, ze sklep ten przed wejsciem zbudowal sobie
prostopadloscienne cos w rodzaju rzezby nowoczesnej - taka prostopadloscienna
klatke a w srodku wisi apple'owe jabluszko. Na czas budowy przykryte to bylo
czarna folia.
I ci wlasnie muzulmanie teraz wielce protestuja, ze to obraza ich uczucia
religijne bo jest podobne do swietego kamienia w mekce. No ja przepraszam: czy
Islam ma monopol na prostopadlosciany? Czy jak sobie kupie przyczepe
kempingowa i ja bede chcial na zime przykryc brezentem, to musze cos postawic
na dachu, zeby nie byl rowny i nie wygladalo to tak, aby urazic muzulmanina?
To jest jakies chore.
(Na marginesie: dlaczego chrzescijanie nie protestuja, ze dzwigi budowlane
maja ksztalt krzyzy?)
Z innej beczki: w sasiednim artykule bylo o nauczycielce, co wyleciala ze
szkoly bo byla muzulmanka i miala chuste na glowie oraz pracownicy lotniska,
ktora wyleciala z roboty, bo nosila krzyzyk na szyi.
Ludzie - to jest jakies chore! Owszem, to sa nauczyciele, urzednicy,
pracownicy, ale przede wszystkim ludzie. i jako ludzie maja prawo okazywac
swoje wlasne uczucia religijne - jak dlugo nie wieszaja krzyzykow na scianie
czy nie zmuszaja do noszenia czadorow innych.
Ja nie widze problemu jak kupuje na stacji benzynowej i obsluguje mnie
dziewczyna w chustce - tak dlugo, jak ta chustka nie przeszkadza jej w
wykonywaniu obowiazkow sluzbowych. Nie wyobrazam sobie policjantki czy
ratowniczki z karetki zakwefionej i w dlugich zwiewnych szatach - ale to juz
ich wybor: albo sie bedzie ubierac po muzulmansku, albo bedzie policjantka.
Ale sprzedawczyni, pani na czekpoincie na lotnisku czy nauczycielka
matematyki? W czym problem? (Tymbardziej, ze w matematyce akurat arabowie duzo
popchneli do przodu

)