Gość: jacam2001
IP: *.toya.net.pl
27.02.05, 09:08
Witam, wróciłiśmy wczoraj z Hurghady. Mieszkaliśmy w hotelu Safir. Jeśli
chodzi o biuro AlfaStar, nie mamy właściwie żadnych zastzreżeń. Z wszystkich
swoich powinności wywiązali się znakomicie. Natomiast ich rezydentka to po
prostu totalne nieporozumienie. I nie jest to tylko moja opinia, ale
właściwie wszystkich ludzi z którymi o tym rozmawiałem.
Po pierwsze: Kłamie jak z nut, chcąc ludziom wciskać swoje wycieczki wz
horrendlane pieniądzę, opisuje jakie to niebezpieczństwa czychają na nas przy
wykupie wycieczek w miejscowych biurach (porwania, awarie, porzucanie
turystów, kradzieże itd, itp.) Niektórzy, szczególnie starsi, dają się na to
nabierać. My byliśmy na czterech wycieczkach i wszystko byłolo ok. A różnice
w cenach (Kair 2 dni 70$ u niej 110, Luksor 30$ u niej 55, Giftun 10$ u niej
25. Ciekawe skąd takie różnice?
Po drugie: Ma cichą umowę z recepcjonistami, aby nie wydawali gościom jadącym
na wycieczki z kimś innym, suchego prowiantu. Tak było w naszym przypadku,
kiedy jechaliśmy do Luksoru.
Po trzecie: klika osób, które dostały pokoje w gorszej części hotelu, prosiło
ją o pomoc w zamianie pokoju, na co ona bezczenie powiedziała, że da się
załatwić ale za 10 dolarów.
Po czwarte: w życiu nie bierzcie od niej tzw wycieczki City Tour. to nic
innego jak przejażdzka autobusem po Hurghadzie. Najważniejszy punkt programu
to instytut papirusu, gdzie ceny są kosmiczne, a gdzie ona dostaje swój
procent. Lepiej jechąc samemu taksówką za kilka funtów do sklepu wolnocłowego.
Po piąte: przy wylocie, przywiozła nas na lotnisko o 40 minut za wcześnie,
ludzie ustawili się w kolejkę, a rozzłoszczeni ochroniarze lotniskowi
połamali jednemu z turystów. walizkę. Ona oczywiście zdążyła się juz ulotnić.
Generalnie Agnieszka Tartir jest rezydentką tylko z nazwy. Nie słyszałem, aby
komukolwiek coś bezinteresownie pomogła lub załatwiła. Dno i wstyd.
Ja mam tylko satysfakcję, że w moim hotelu zrobiłem jej niezła antyreklamę i
kilka osób zrezygnowało z wyjazdu z nią.
Przy okazji pozdrowienia dla Ani i Arka, oraz Ani i Zbyszka z Łodzi, oraz Ani
i Leszka z Gdańska.