Dodaj do ulubionych

Nie chlajcie za duzo!

IP: *.astral.lodz.pl 15.04.05, 15:56
Widze ze niektorych z was to interesuje tylko chlanie wódy w tym Egipcie!
Potem jest zdziwienie ze Polacy maja najgorsze opinie na swiecie!Jedzie taki
jeden polaczek do Egiptu zeby mogl sie nachlac piwa albo wódy na plazy i
pokazac jaki jest wielki!Jestescie lekko na p...
Pozdrawiam normalnych
Obserwuj wątek
    • corrina_f1 Re: Nie chlajcie za duzo! 15.04.05, 16:31
      Post w mocnym tonie, ale właściwie częściowo można by się pod nim podpisać...

      Wczoraj odprowadzając na lotnisko koleżankę (dziś już w Egipcie szczęściara...)
      przypatrywałam sie z niedowierzaniem pewnemu panu, który - STOJĄC W KOLEJCE DO
      ODPRAWY PASZPORTOWEJ- pił sobie Dębowe Mocne...
      To jednak wersja light, bo na lotniku w Tabie miałam wątpliwą przyjemność stać
      za grupką uradowanych od ucha do ucha rodaków gaszących zapewne pragnienie
      czyściutką whisky - prosto z gwinta, prosto na oczach egipskich urzędników..

      pzdr
      • Gość: nina Re: Nie chlajcie za duzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 16:40
        tlumili w sobie Reisefieber
        • pc_maniac Re: Nie chlajcie za duzo! 15.04.05, 18:42
          Cóż, sam byłem świadkiem, jak po przylocie na lotniskow HRG część turystów o
          własnych siłach nie mogła opóścić samolotu i wsiąść do autobusu.

          Było mi naprawdę wstyd, że leciałem z tą grupą i że tak właśnie zachowują się
          Polacy w kraju, gdzie wogóle alkohol jest na cenzurowanym.
          Sam, w trakcie pobytu jeśli wypiję jakiś alkohol to wyłącznie w pokoju
          hotelowym i nie szwendam się potem nigdzie, bo Egipcjanie potrafią spokojnie
          wyczuć alkohol i mają dość określone na to zdanie, choć nie powiedzą Wam tego
          wprost (bo z Was/nas żyją).
          Jednak uważam, że jeśli jedzie się do tak odmiennego kulturowo kraju powinno
          się zachować spory umiar w robieniu tego co u Nich jest uważane za naganne.

          To samo dotyczy całowania/ściskania się w miejscach publicznych i (to do Pań)
          paradowania zbyt roznegliżowanym poza terenami przeznaczonymi dla gości
          hotelowych. Szczególnie w Daharze (stara dzielnica Hurghady).


          =================================================
          To moja racja jest najmojsza! :o)

          Najmłodsza egiptomaniaczka
          • Gość: Liber [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 01:04
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Minius Re: Nie chlajcie za duzo! IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 16.04.05, 09:21
              Gość portalu: Liber napisał(a):

              > Ty Maniac nie udawaj swietoszka,

              Wiesz, jest takie powiedzenie "wolnoć Tomku w SWOIM domku", więc jak
              jedziesz/idziesz w gości to nie zachowój się jak we własnej oborze.

              A właśnie tak się składa, ze w Egipcie jesteś gościem a te "brudasy" jak ich
              nazywasz Twoimi gospodarzami, którzy mogą acz nie muszą takiego kmiotka (bo z
              Twojej wypowiedzi jednoznacznie wynika, ze nim jesteś) tam gościć.

              Niestety w Egipcie również popularne są uogólnienia i jeśli naoglądają się tam
              więcej takich "polaczków" (specjalnie iszę małą literą bo dla mnie jesteś
              maciupci), to potem uważają, ze cały nasz naród jest taki.

              Jeśli bierzemy pod uwagę opinie Egipcjan o innych narodach, to gorszą od
              Polaków opinię mają tam jedynie Rosjanie. Jesteśmy tam postrzegani jako
              alkoholicy, rasiści, skłonni do bójek, złodzieje, dziwkarze, brudasy (tak, tak)
              i chamy wobec kobiet.
              • cairo7 Re: Nie chlajcie za duzo! 16.04.05, 09:58
                Minius....jesuuuuuu,gdzie ty jeżdzisz<złodzieje,dziwkarze,brudasy,i jeszcze
                chamy...>straszne!!A dlaczego nikt jeszcze nie napisał o
                naszych "damach"wynoszonych z samolotu po przylocie do Hurgady...?Itd.Myślę,że
                wszelkie skrajne opinie są obłudne.<ok też widziałem tych co przesadzają>,ale
                nie róbmy z tego uogólnienia.A tak właściwie to zabrońmy wszystkiego
                obligatoryjnie i zacznijmy jeżdzić na wczasy za karę......-nawiedzeni
                ortodoksi,stawiają alkoholikom....jestem za-jeszcze nie wpłaciłem drugiej raty
                za maj....Ludzie dajcie sobie na luz-no chyba,że to forum jest już pod
                skrzydełkami aniołków-radia z"buzią"?Aha i żeby nie było....,żadnego mnie tam
                całowania.....no chyba,że z "habibiami"-prawda?-to już nie grzech.Pewnie
                jeszcze tu coś popiszę,ale musze ochłonąć.....tyle tu w niektórych
                jadu,myślę,że to piękny temat na weekend,więc za pióra!!!I wymieniamy
                poglądy....pozdrowionka.
                • chaladia Ladies and Gentlemen, 16.04.05, 10:36
                  To nie o nasz narodowy image chodzi. Angole (a już zwłaszcza Szkoci i Irishe)
                  albo Niemcy chlają jeszcze gorzej. I mało mnie to obchodzi, byle nie bekali w
                  pobliżu mnie.

                  Tu trzeba ostrzec PT Potencjalnych Turystów RP3 w Egipcie przed zupełnie
                  poważnym zagrożeniem dla życia: W Egipcie jest gorąco i sucho - w związku z
                  czym organizm podlega szybko (w ciągu paru godzin zwiedzania lub wycieczki po
                  pustyni) ogromnemu odwodnieniu. Można tak stracić 2 litry płynu. Potem, gdy się
                  pije, następuje błyskawiczne uzupełnienie płynu w organizmie pierwszą cieczą,
                  jaka wpadnie do gardła. A dystrybucja tej cieczy jest za pomocą krwi. Więc
                  jeśli wypijemy piwo (powiedzmy 1 litr = 50 g C2H5OH) to w 10 sekund w będziemy
                  mieli 50:7000 = 7 promili alkoholu we krwi... oczywiście przez zalewdie parę
                  minut. Szok?
                  • cairo7 Re: Ladies and Gentlemen, 16.04.05, 10:50
                    Jednym słowem-ekonomicznie,ale wychodzimy z założenia,że mamy all in i na kasie
                    nam nie zależy.A ta bary na pustyni<po tych 2 godzinach to naprawdę była
                    fatamorgana-spoko>.:):):):):):)
                  • abirka Re: Ladies and Gentlemen, 16.04.05, 23:00
                    Małe sprostowanie w kwestii zawartości alkoholu we krwii. Jego ilośc jest
                    uwarunkowana równiez masa ciała pijącego i ostatecznie mozna ją wyliczyć wg
                    zależności: Vet/m*0,7
                    Vet - objętość czystego (100%) etanolu wprowadzona do organizmu w cm3
                    m - masa ciała
                    A więc dla przykładu analizowanego przez Chaladię i osobie ważącej np. 75kg
                    zawartośc alkoholu we krwi wyniesie ok. 0,95 promila a nie 7!!! promili.
                    Ludzie, jeśli podajecie jakiekolwiek informacje bądzcie precyzyjni. A nie
                    piszecie co wam sie wydaje czy gdzieś o uszy obiło. Jak można wypisywać takie
                    rzeczy jak zawartośc alkoholu 7 promili. A o dawce śmiertelnej ktoś tu słyszał?

                    Oczywiście nie zmienia to faktu, że jestem absolutnie przeciwna turystyce
                    alkoholowej i uważam, że niektórym należałoby wydawać paszporty dopiero po
                    specjalnych egzaminach i odpowiednich kursach i terapiach.
                    • chaladia Re: Ladies and Gentlemen, 22.04.05, 22:13
                      Jestem inżynierem budownictwa, nie lekarzem, to szczegółowych formułek na
                      wyliczenie zawaratości alkoholu we krwi nie znam. Ale jakoś nie wydaje mi się
                      możliwe, żeby goście "fikali" do tyłu z krzesełkami mając 0,95 promila alkoholu
                      we krwi... zwłaszcza Niemcy, przyzwyczajeni do regularnego żłopania piwska.
                      Może moje wyliczenie było uproszczone, ale goście napewno mieli dobrze ponad 2
                      promile...
                      • abirka Re: Ladies and Gentlemen, 22.04.05, 22:49
                        Bardzo szanuję Twoja ogromną wiedzę na temat krajów arabskich. Ale tak się
                        sklada, że ja takie zależności znam. Wiem też, że w życiu różnie bywa. Ludzie
                        baaardzo różnie reagują na pewne rzeczy i sytuacje i zachowania jak to
                        okresliłeś:
                        "żeby goście "fikali" do tyłu z krzesełkami mając 0,95 promila alkoholu
                        we krwi"
                        wiem, że też są możliwe. Tylko czy aby na pewno wypli oni (szczególnie Niemcy)
                        tylko 2 piwa (bo o takiej ilości była tu mowa). Przy Tobie może faktycznie 2
                        piwa. Ale co było wczesniej? Do tego dochodzi kwestia posiłku: kiedy i co
                        jedli, upału, do którego nie są przyzwyczajeni, wydolności układu krążenia,
                        itp. Ale wydaje mi się, że na tym forum są ważniejsze i ciekawsze tematy niz
                        zawartośc alkoholu we krwi prymitynych i zdegenerowanych pseudoturystów. Ja
                        swoim postem chciałam tylko wprowadzić sprostowanie. Ponieważ, z całym
                        szacunkiem, ale Twoja informacja (tylko w kwestii wyliczeń) była strasznistą
                        nieprwdą. Duch człowiek o takiej zawartości alkoholu pozostałby, niestety, w
                        Egipcie na wieki.
                        Po tych sprostowaniach podwątek ilościowy uważam za wyczarpany.
                        • chaladia Re: Ladies and Gentlemen, 23.04.05, 15:31
                          No To Ci opiszę całe story.
                          W Sakkarze do knajpy pod namiotem wchodzi grupa Niemców, którzy przez kilka
                          godzin zwiedzali nekropolie w 45-stopniowym skwarze i są ewidentnie odwodnieni.
                          Żądają "pić". Obsługa wystawia "Barakę". Oni awanturują się, że chcą piwa i
                          wina. Rzucają 50-markówkami na kontuar, więc Egipcjanin wystawia karton "Łez
                          Ptolemeuszów" i kilka kontenerów "Stelli". Goście siadają za stół i zaczynają
                          pić. I po pierwszych 2-3 flaszkach Stelli ogromne chłopisa robią "fik".
                          • citisus Re: Ladies and Gentlemen, 23.04.05, 16:15
                            chaladia napisał:

                            > No To Ci opiszę całe story.

                            Akurat tu masz rację. Powyższy wzór jest prawdziwy przy "normalnym"
                            piciu rozłożonym w czasie.
                            W upale organizm może stracić do 3 - 4 litrów płynów. Wypite najczęściej
                            duszkiem piwo jest natychmiast wchłonięte przez organizm. W pierwszym rzędzie
                            alkohol znajdzie się we krwi. Zanim rozejdzie się po organiźmie jego stężenie
                            w krwi jest dużo wyższe niż wynikało by to z uwzględnienia masy ciała.

                            Stąd efekt fikania, który może nastąpić już po kilku minutaach.
                            Po jakiś czasie oni dojdą do siebie, ale piorunujący efekt zadziałał.
                          • abirka Re: Ladies and Gentlemen, 23.04.05, 16:28
                            Sam przyznałeś, że jesteś inzynierem budownictwa a nie specjalistą od
                            wyliczania zawartości alkoholu. A mimo to chcesz udowodnić coś, co jest
                            fizycznie niemożliwe i nieprawdziwe. Mimo, że wyjaśniłam, iż moja wypowiedz
                            była czysto technicznym sprostowaniem poprawności wyliczeń i kończę nią
                            rozważania ilościowe. Ten opis, poza samym opisem, absolutnie niczego nie
                            dowodzi. A szczególnie wyliczanej przez Ciebie zawartości alkoholu u nich.
                            Potwierdza tylko kwestie różnych uwarunkowań i wątpliwości odnośnie tych
                            Niemców, o których ja wspomniałam. Bo w takim razie co powiedzieć o zawartości
                            alkoholu i przyczynach osunięcia się na ziemię i drgawek młodej dziewczyny po
                            ok. 1,5 godzinnym spacerze (z odpoczynkami w cieniu)przez pustynię? Była to
                            normalna, zdrowa osoba posiadająca przy sobie wodę do picia. Nawiasem mówiąc
                            Dunka albo Holenderka. Nie oczekuję odpowiedzi na to pytanie. Podaję to tylko
                            jako przykład przeróżnych reakcji organizmu na niecodzienne dla niego warunki.
                            I naprawdę zamykam dyskusje na uboczny temat ilościowy. Tym bardziej że wiem,
                            iż fanow pijackich urlopów w 40 stopniowym upale niec nie przekona i nie
                            wyjaśni im ich prymitywizmu i prostactwa.
                            • citisus Re: Ladies and Gentlemen, 23.04.05, 18:19
                              abirka napisała:
                              > Niemców, o których ja wspomniałam.Bo w takim razie co powiedzieć o zawartości
                              > alkoholu i przyczynach osunięcia się na ziemię i drgawek młodej dziewczyny po
                              > ok. 1,5 godzinnym spacerze (z odpoczynkami w cieniu)przez pustynię? Była to
                              > normalna, zdrowa osoba posiadająca przy sobie wodę do picia. Nawiasem mówiąc
                              > Dunka albo Holenderka. Nie oczekuję odpowiedzi na to pytanie

                              Mimo wszystko odpowiem, bo może się to komuś przydać.
                              Alkohol zakłóca termoregulację organizmu, rozszerza naczynia
                              krwionośne, zwłaszcza te podskórne (intensyfikuje wymianę ciepła pomiędzy
                              skórą i otoczeniem ). O ile w normalnych warunkach
                              spowoduje to najwyżej wypieki na twarzy pijącego, to w ekstremalnych
                              może być niebezpieczne dla życia.
                              Na mrozie po chwilowym poczuciu ciepła następuje zwykle szybkie wyziębienie
                              organizmu, w upale podniesienie temperatury powyżej dopuszczalnych granic
                              (stąd zapaść i drgawki).
                              • abirka Re: Ladies and Gentlemen, 23.04.05, 19:45
                                Mimo wszystko :))) to dobrze, że odpowiadasz bo jak mniemam, jesteś w tym
                                temacie osobą kompetentną. I takie właśnie osoby powinny zabierać głos na
                                określony temat, a nie domorośli specjaliści od wszystkiego. Co zaś się tyczy
                                podanego przeze mnie przykladu to- drobne nieporozumienie. Sęk w tym, że ta
                                dziewczyna nie piła żadnego alkoholu a jednak reakcja na pewne warunki była
                                taka jak opisałam. Ale mnie nie trzeba tego tłumaczyć i wyjaśniać.
                • Gość: Minius 1 pijak bardziej rzuca się w oczy niż 10 trzeźwych IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 16.04.05, 10:54
                  Cairo7, ja również nie lubię uogólnień. Poprostu rozmawiałem tam z Egipcjanami
                  (również mężami Polek) i wypytywałem się jakie zdanie mają oni i ich koledzy o
                  nas.
                  To co się dowiedziałem, to przekazałem. Czy zgadzam się z tą opinie to już inna
                  sprawa.
                  Ale zwróć uwagę, że 1 pijany wśród 10 trzeźwych bardziej rzuca się w oczy niż
                  ci trzeźwi. Co do złodziei..., swego czasu jeździłem na Węgry i widziałem tam
                  całe grupy Polaków (i Polek) którzy przesiadywali w tym kraju miesiącami,
                  latami, tylko w jednym celu - by kraść. Od jakiegoś czasu zaczyna się podobnie
                  robić w Egipcie. Egipcjanie jeszczem nie znają zasady pilnowania swojego
                  towaru, sam byłem świadkiem gdy jubiler wysypał mi ponad 30 złotych przywieszek
                  na ladę i poszedł na inne piętro sklepu po inne, zostawiając mnie z tym złotem.
                  Stwierdziliśmy z żoną, ze chyba jeszcze nie miał do czynienia z NIEKTÓRYMI
                  Polakami lub obywatelami byłego ZSRR, że takim zaufaniem darzy turystów.

                  Przykro by było, gdyby powiedzmy za kilka lat okazało się, ze ci ludzie mają
                  nas serdecznie dosyć przez naszych podwórkowych cwaniaczków, którzy zwęszyli
                  tam niezły "interesik". A takowi już tak się zdarzają. Nawet na zlocie
                  Egiptomaniaków w Warszawie rozmawialiśmy o Polakach, którzy handlują tam
                  kradzionymi rzeczami. A nikt mi nie powie, że wiozą je z Polski?!
                  • Gość: eva2412 Re: do Cairo 7 IP: *.nat.renicom.pl 16.04.05, 12:51
                    To ile ktoś może i chce wypić to teoretycznie jego sprawa. Teoretycznie! Wierz
                    mi,że dla kogoś trzeźwego przebywanie w towarzystwie kompletnie zalanych
                    osobników /obu płci/ jest delikatnie mówiąc bardzo uciązliwa. Niestety,
                    ostatnio moimi współtowarzyszami byli przedstawiciele jednej z firm
                    cukierniczych, lecących do Hurghady, chyba w nagrodę. Musieli zacząć grubo
                    wcześniej, bo już pijani wsiadali do samolotu. Pomijam, że personel egipski
                    kpił ze wszystkich Polaków, ale cała podróż w odorze alkoholowym / i nie tylko/
                    to koszmar. Nie twierdzę,że to reguła. Nie namawiam też do abstynencji, ale
                    uważam, że we wszystkim konieczny jest umiar.
                    • cairo7 Re: do Cairo 7 16.04.05, 15:30
                      No i zaczynamy normalnie myślec....I o to chodziło.Też przypominam sobie masy
                      przypadków naszych zalanych w trupa<drących buzie całą noc...np kto zna S N
                      Palacio-kiedyś nad ranem myślałem ,że wode z zatoczki wypiją-ale właśnie chyba
                      to są te przypadki "psów spuszczonych z łańcucha" i na to nikt nic nie
                      poradzi.Faktem pewnie też jest ,że nasze uszy są wyczulone wtedy na polską mowę
                      i jest nam wstyd.Jak wszyscy wiedzą nasze wojażowanie<mówię o pospolitym
                      ruszeniu>,nie ma zbyt wielkich tradycji i musimy się pogodzić z taką
                      sytuacją,dopóki to wszystko nam nie spowszednieje i przejdziemy nad tym
                      wszystkim do porządku dziennego.Zobaczcie jak się zachowuje nasz turysta u nas
                      w kraju<brud nad jeziorami,mordobicia na polach namiotowych,dyskotekach,darcie
                      buziek cała noc>,żeby to wszystko poznać na własnej skórze nie musimy jechać do
                      Egiptu i niestety nie uciekniemy od tego tam!Ale też nie bawmy się w
                      inkwizycję.Wszystko jest dla ludzi<buziaczki też>...bo jak bym wychodził z
                      założenia zawsze coś robiąc,czego ktoś inny nie może to bym żył w poczuciu
                      wielkiej krzywdy......a kto powiedział,że wszyscy mają mieć lub móc po
                      równo.....to już chyba kiedyś przerabialiśmy?Chętnie popiszę jeszcze.....żeby
                      była jasność ja jeżdżę do Egiptu pograć w siatkę ,poleżeć na słonku,snorkować i
                      bawić się w najlepsze <a pić a i owszem-popijam,póki zdrówko,rozum i kasa na to
                      pozwalają>.Jeżeli chodzi o naszych złodzieji-cieszmy się,że dopiero ich
                      turystyka raczkuje.....niech każdy przypomni sobie ile razy brał klucz w
                      recepcji,bez pokazywania jakiejkolwiek karty pobytu?Ja setki razy.....i wtedy
                      nam zaczną ginąć nasze cenne drobiazgi,a my będziemy robić awantury w
                      hotelu..... i z czasem chyba jest to nieuniknione.I wtedy będziemy jeżdzić
                      jeszcze dalej i drożej ,żeby od tego uciec.....a życie potoczy się dalej.A
                      chetnych na imprezkę zapraszam pod koniec maja do Alibaby,a może do night klubu
                      w Grand Resorcie.
              • kkaminska Re: Nie chlajcie za duzo! 16.04.05, 16:10
                > Jeśli bierzemy pod uwagę opinie Egipcjan o innych narodach, to gorszą od
                > Polaków opinię mają tam jedynie Rosjanie. Jesteśmy tam postrzegani jako
                > alkoholicy, rasiści, skłonni do bójek, złodzieje, dziwkarze, brudasy (tak,
                tak)
                >
                > i chamy wobec kobiet.


                No niesamowite ! A kto tak ostatnio bronil tych "wspanialych" polskich
                mezczyzn.Juz Ci sie odmienilo ?
    • Gość: Stiwi Re: Nie chlajcie za duzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 15:42
      Naprawdę tego nie rozumiem i to nie jest tak, że zdarza się taka sytuacja raz
      na jakiś czas, tylko jest to zjawisko notoryczne niestety. Ja wiem, że można
      walnąć sobie lufkę na sen, ale pić żeby się spić jeszcze przed wylotem?

      Jedna szczególnie sytuacja utkwiła mi w pamięci, pan dał już o sobie znać
      podczas lądowania w HRG, spił się niesamowicie, ledwo wylazł o własnych siłach
      z samolotu, zgubił gdzieś paszporty, współczułem jego żonie, która pięknie przy
      celnikach wyjechała mu dwa razy z otwatej (tylko oni nie mogli przejść, bo
      gdzieś paszporty zapodziali), kłócili się niemiłosiernie, baba go waliła po
      łbie non stop. Wsiedliśmy do autokaru, nie dał spokojnie przedstawić się
      rezydenctce, cały czas dość niekulturalnie na "Ty" się do niej odnosił, zadawał
      pytania w stylu czy w hotelu jest wódka (jechał do 3* AI), cały czas w ręku
      trzymał dwie wódki po 1l, jak dojechaliśmy do jego hotelu (Aida Verdi chyba czy
      jakoś tak) ledwo wysiadł, zgubił gdzieś wódkę jedną, szukał jej po autokarze,
      nie znalazł, wysiadł z jedną załamany, usiadł na schodach hotelu, postawił
      wódkę obok siebie i siedział (była chyba 3 w nocy), żona targała walizki,
      wszystko.

      Że też Polacy lubią robić z siebie pośmiewisko...
      • Gość: Liber Re: Nie chlajcie za duzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 18:55
        No i dobrze! Niech baba targa bagaze!
    • cairo7 Re: Nie chlajcie za duzo! 18.04.05, 23:42
      no cóż....odświeżam wątek
      • Gość: Aga Re: Nie chlajcie za duzo! IP: .1.* / *.allianz.pl 19.04.05, 08:52
        a sie usmiałam w trakcie lektury. Przychylam sie do wniosku piszacych przede
        mną. Wszystko jest dla ludzi, tylko w umiarze!!!! idiotycznie jest leciec na
        wakacje a po powrocie niewiele z nich pamietać.
        • Gość: hmmm Re: Nie chlajcie za duzo! IP: 212.122.250.* 23.04.05, 02:48
          Pamietam jedno zdarzenie z podrozy do Tunezji akurat nie Egiptu..ale w sumie o
          to samo chodzi - wielkie chlansko jeszcze przed wejsciem na poklad
          samolotu..otoz pewne malzenstwo slusznego wieku (na oko pod 50tke oboje) tak
          sie zamroczylo alkoholem w czasie lotu ze po wyjsciu z samolotu i po odprawie
          celnej mineli stanowiska rezydentow z biur podrozy, wyszli przed budynek,
          zobaczyli otwarte drzwi taksowki, uslyszeli od taksiarza "welcome", no i
          wsiedli i pojechali do hotelu, do ktorego mieli przydzial - z tym ze ten hotel
          znajdowal sie w zupelnie innym miescie wiec taksowkarz tylko krazyl z nimi od
          hotelu do hotelu po czym przywiozl ich spowrotem na lotnisko i skasowal na 160
          euro.. w tym czasie my w naszym autokarze, ktorym bylismy rozwozeni do hoteli
          czekalismy na nich okolo 3 godzin na parkingu lotniska a rezydentka dostala
          bialej goraczki ze zdenerwowania no bo zgubila dwojke turystow.. malo tego -
          kiedy nieszczesnicy dotarli spowrotem na lotnisko zamiast ze skrucha powiedziec
          przepraszam to oni zrobili rezydentce karczemna awanture, ze jak to mogla ich
          nie zauwazyc i nie powstrzymac przed wejsciem do tej taksowki.. zarzadali tez
          od niej zwrotu pieniedzy za ta taksowke.. dopiero nasza cala grupa w autokarze
          przywolala ich do jako takiego porzadku i dowiedzielismy sie potem ze jak
          wytrzezwieli to przeprosili owa rezydentke.. no ale co bylo to bylo..
    • Gość: pAULO Re: Nie chlajcie za duzo! IP: *.gala.net.pl 23.04.05, 11:14
      tWOJA WYPOWIEDŹ brzmi jak przemówienie starej dewoty albo jakiegos dzidaka z
      LPR i świadczy wyłącznie o tym ,że mało jeździsz po świecie...
      Z moich obserwacji jakich doświadczyłem w wyjazdach po europie wnioskuję ,że
      Polacy postrzegani są jako bardzo fajni goście i nie zachowuja sie jak osoby
      które chcą się tylko napić wódy jak to stwierdzasz. proponuje abys pojechała
      np na Costa Brawa wtedy przekonasz się jak zachowuja sie Niemcy Holendrzy na
      urlopie.
      • wariat1233 Re: Nie chlajcie za duzo! 23.04.05, 18:36
        piłem, piję i bede pił...
        • pam_pa_ram_pam Smacznego... 25.04.05, 14:51
          wariat1233 napisał:

          > piłem, piję i bede pił...

          Powodzenia. Rozumien, że wodę... w takim razie ja też piłem, piję i będę pił

          Pam Pa Ram Pam!
    • Gość: cs Spokojnie, nie jest tak zle IP: 195.215.5.* 25.04.05, 15:04
      Moze i co niektorzy zachowuja sie zle, ale nikt nie jest swietoszkiem.
      Ci wspaniali muzulmanie w Europie maja opinie rasistow, bandytow i gwalcicieli.
      Skoro nie umia sie zachowac u nas, to niech nie wymagaja, zeby inni zachowywali
      sie u nich.
      • Gość: Andrzej Oni są u siebie w domu, a Ty wyłącznie ich gościem IP: *.toya.net.pl 25.04.05, 15:41
        > Moze i co niektorzy zachowuja sie zle, ale nikt nie jest swietoszkiem.
        > Ci wspaniali muzulmanie w Europie maja opinie rasistow, bandytow i
        gwalcicieli.
        > Skoro nie umia sie zachowac u nas, to niech nie wymagaja, zeby inni
        zachowywali
        >
        > sie u nich.

        Chyba Ci się dobre wychowanie pomieszało z mściwością?!

        Tak się składa, że to Ty jedziesz do ich domu, bo Egipt jest ich domem, a nie
        Twoim. Więc jak idziesz w gości to również nie robisz w cudzym domu obory,
        tylko dlatego, że tamci robią oborę u innych.
        Nie pasuje Ci zachowanie gospodarzy - nie odwiedzasz ich.
        Proste

        Nawet jeśli nie podobają Ci się ich kanony kultury, to dobre wychowanie powinno
        Ci odpowiedzieć, że musisz je uszanować. Oni oczywiście po przyjeździe do
        Polski powinni uszanować nasze. Jeśli nie sznują to się ich wyprasza, a samemu
        nie jeździ się by im pokazać.
        • Gość: Andrzej Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.toya.net.pl 25.04.05, 15:43
          Bo my musimy im pokazać kto tu jest rasą PANÓW?

          Stadionowe zachowania wkraczają widzę nawet do wyjazdów zagranicznych.
          • cairo7 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? 25.04.05, 21:27
            Oj cosik znowu przesadzamy....dlaczego tyś taki skrajny pesymista?Myślę,że są
            inne nacje,które dobitniej udowadniają swoje nadczłowieczeństwo.....Gorszych
            pijaków niż my też wiele razy widziałem.Nie wiem też dlaczego stawiasz znak
            równości między pijakiem a złodziejem<ja też nie lubię pijaków....hahaha,bo mam
            knajpę>,ale "degustatorów"na urlopie mile widzę.Na złodzieji jeszcze nie
            trafiłem<całe szczęście>.A rzyganie.....fuj,dlatego trzeba trenować ,żeby potem
            nie robić wstydu.Ps.zbieram chętnych na polskie party w Hurgadzie,między 29.05
            a 6.06........
            • Gość: Minius Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.devs.futuro.pl 25.04.05, 22:54
              cairo7 jemu pewnie chodziło o mój post, w którym pisałem o wytaczających się z
              samolotu Polakach (Polkach również), a o takich przypadkach sporo osób na forum
              pisze.
              Co do złodziei, cóż, również pisałem, że powoli ściągają do Egiptu Polskie
              szajki złodziejskie. Tak było na Węgrzech, w Niemczech, Francji. Kolej na
              Egipt. Niestety również o tym właśnie o tym dyskutowaliśmy na zlocie
              Egiptomaniaków w Warszawie, że już Polacy chodzą po hotelach i oferują
              kradzione towary. Czy turystom, czy tubylcom - co za różnica. Istotne, że
              pierwsze zorganizowane grupy złodziei sa właśnie z Polski, nie z Czech, Rosji,
              czy innych krajów.

              Wiec nie dziwię się Andrzejowi, że był zaskoczony rekacją CS'a bagatelizującą
              to co Polacy (choć oczywiście, że nie wszyscy, nawet zdecydowana mniejszosć)
              tam wyprawiają.
              Ale to właśnie ta hałaśliwa mniejszość kształtuje opinię o narodzie.
              Tak było zawszei w każdym kraju gdzie te grupy się pojawiały.
            • Gość: Grzesiek Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 08:35
              Jakby co, to (prawdopodobnie - zależy od kasy i czy zdążą mi wyrobić paszport)
              wybieram się do ElGouny 26 maja. W Hurghadzie będę częstym gościem, więc
              wpraszam się na party!!! Pijam wszystko, ale osobliwie lubię łyskacza. Jako
              niezarejestrowany gość nie mogę do Ciebie pisać na maila, więc daj głos tu,
              albo na forum Agnieszki.
              Pozdrowionka
              Grzesiek - "goopi-yellon"
              • cairo7 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? 27.04.05, 12:11
                Grzesiu musle ze balujemy na neutralnym gruncie....polecam Grand Resort Orange
                Klub,oczywiscie wole zprosic do siebie,ale moze byc problem na bramce.Wszystko
                do uzgodnienie.
                • cairo7 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? 27.04.05, 16:15
                  Hej ,moje ludki potwierdzaja grand resort 29.05robimy impre
                  • Gość: balbina Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.132.1511H-CUD12K-01.ish.de 27.04.05, 16:25
                    Jestem ciekawa cairo 7 jak wygladaja twoje LUDKI. Super ze w koncu ktos robi
                    impreze i to wczasie w jakim i ja bede w hurghadzie.Mysle ze sie zglosi duzo
                    interesentow , a my sie w koncu poznamy .Daj mi namiary jak wygladasz zebym
                    ciebie poznala!!.
                  • Gość: Zbyszek Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 19:16
                    hej cairo7
                    czy istnieje limit wieku????
                    • cairo7 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? 28.04.05, 16:36
                      Bez limitu.
                      • Gość: jan Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.aster.pl 28.04.05, 23:56
                        Niemowlęta też?
                        • Gość: cairo7 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: 212.182.95.* 29.04.05, 16:31
                          Skoro umiesz już pisać.....to przybywaj,a jak nie masz ochoty to po co pytasz?
                          • Gość: Grzesiek Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 16:01
                            Cairo! Ponownie się zapraszam!Nie lubię pijaństwa, ale wesołe picie to nie to
                            samo, byleby sobie powiedzieć jak niejaki Fredro "Znaj proporcją, Mocium
                            Panie!" Będę 26 maja - 2 czerwca. Wprawdzie w ElGounie (po raz czwarty w hotelu
                            Panorama!!!), ale mogę dojechać!!!
                            pozdrowienia
                            Grzesiek
                            • cairo7 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? 06.05.05, 16:30
                              Grzesiu,chyba wszystko aktualne.Bliżej wyjazdu będę jeszcze nawoływał naszych
                              wesołych turystów do imprezki.Na wszelki wypadek daj emila,to się jakoś
                              poumawiamy.Na razie,panie górą......
                              • Gość: Zbyszek Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 16:44
                                Mogę zasilić grono mniejszości znam miejsce, ale nic nie wiem o godzinie W
                                • cairo7 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? 06.05.05, 18:36
                                  Godzine uzgodnimy.Tylko pamiętaj o haśle.....bo nici z zabawy.
                              • Gość: Grzesiek Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 12:58
                                Cairo - nie daję emalii na tym forum, bo mam kilku "przyjaciół", co juz mnie
                                nieco pochlastali. Ale problem jest - bo jak ja usiłowałem wejść "na Ciebie",
                                to mi się wyświetla cobym się zalogował (jestem gościem), a ja nie chcę! Czy
                                jak napiszę do Ciebie na cairo7@gazeta.pl to dojdzie?
                                • corrina_f1 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? 10.05.05, 13:03
                                  Grzesiu, taki właśnie jest adres cairo, więc to chyba oczywiste, że jak wyślesz
                                  jej maila z jakiejkolwiek swojej skrzynki, to dojść dojdzie i cairo zapewne go
                                  odczyta.
                                • cairo7 Re: Czyli co CS? Można u nich kraść i rzygać? 10.05.05, 16:40
                                  Dojdzie,pisz smialo.
    • synekmuminka -.- 10.05.05, 15:15
      o ile wiem on czy ona prosi was o to byscie nie pili za duzo a wy opowiadacie
      jak inni to robia !!!
    • Gość: Radio maryja Re: Nie chlajcie za duzo! IP: *.gala.net.pl 10.05.05, 21:46
      Zapraszamy do naszych szeregów widzę ,że mamy takie same poglądy i tez jestes
      stara dewotą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka