Dodaj do ulubionych

7+7 Triada i Desert Rose - spostrzeżenia

04.10.06, 16:52
Witam;

Bardzo dużo korzystaliśmy z żoną z tego forum przed wyjazdem, więc teraz czuję
się w obowiązku napisać kilka spostrzeżeń z wycieczki. Nie będę opisywał po
kolei dzień po dniu naszej podróży, gdyż to nie ma chyba sensu, skupię się
raczej na kilku istotnych sprawach które być może pomogą innym w podjęciu
trafnej decyzji.
Jako, że była to nasza pierwsza wycieczka do Egiptu, przygotowaliśmy się
bardzo solidnie (targowanie, robienie zakupów, ceny, lekarstwa itp (różne fora
itp). Jednak nie ustrzegło to nas od kilku wpadek.
Triada celowo błędnie podaje koszt wizy na 18$, a ta kosztuje 15$.
Wiedzieliśmy o tym, jednak po wyjściu z samolotu i wejściu całą grupą na
lotnisko zaczeli podbiegać arabowie z tabliczkami różnych biur podróży i
nerwowo nawoływać i pchać ludzi w określone miejsca. Myślę, aha trzeba pewnie
się zebrać całą grupą w jednym miejscu więc się za nimi udaliśmy. Krzyczeli
aby pokazywać paszporty i przyklejali wizy i było już po ptakach.
Rada: po wejściu na lotnisko należy ignorować rozwrzeszczanych gości z
tabliczkami biur i udać się na wprost (na przeciw wejścia po drugiej stronie
hali) do kas gdzie można nabyć taką wizę za 15$.
Uważam, że aby zobaczyć i poznać jako tako Egipt, konieczna jest wycieczka 7+7
lub podobna (niekoniecznie z Triady). Na wycieczce autokarem zobaczy się
więcej (niż statkiem), przede wszystkim Kair który stanowi jeden wielki slams.
Kair koniecznie z noclegiem, i czasem wolnym aby można było wejści w boczne
uliczki i tam dopiero zobaczyć prawdziwe sklepy, które nie są nastawione na
turystów. My z żoną łaziliśmy pół dnia po bocznych ulicach, gdzie tubylcy
patrzyli na nas jak na ufo (wbrew pozorom jest bardzo bezpiecznie) i gdzie
prawie nikt nas nie zaczepiał aby coś kupić. To tam kupiliśmy 2 kg bananów za
2 funty, 1,5 litrową wodę za 1,5 funta i ichniejsze chusty, takie których nie
oferuje się turystom. Osobna sprawa to ruch samochodowy w Kairze. Warto mieć
hotel z widokiem na ulicę. Większość naszej wycieczki przesiedziała na
balkonach długie godziny podziwiając ruch samochodów (ruch w nocy jest dużo
większy niż w dzień :-). To trzeba zobaczyć.
Poza tym z okien autokaru widać prawdziwy Egipt i jego mieszkańców. Gdzie na
trasie mijane wioski składają się w 80% z lepianek ulepionych z gliny.
Natomiast najlepsze targowanie odchodzi moim zdaniem (pomijam bezczelną
nachalność pod piramidami) w Asuanie. To jest czad. Herbatę i kilka przypraw
targowaliśmy ponad 1,5 h. Dla bardziej nerwowych polecam niezły patent. Mówisz
cenę jaką jesteś skłonny dać (trzeba mniej więcej wiedzieć ile co kosztuje) i
odchodzisz. Na 95% gość leci za tobą przez pół bazaru i licytuje sam ze sobą
cenę towaru. Gdy ta Cię już zadowala zatrzymujesz się i kupujesz.
Największe przebitki cenowe jakie spotkaliśmy to były w Abu Simbel. Cena
początkowa za chustę 350 spadła do 30, galabija damska z 850 do 80.
Podczas objazdówki zabrano nas do perfumerii, wytwórni papirusów i fabryki
alabastru. Nie polecam niczego tam kupować. Ceny są z kosmosu, wszystko to
można na bazarze kupić kilka razy taniej. I nich nie zmylą was zapewnienia
przewodniczki, że tylko w tych miejscach można kupić orginały, a na bazarze to
same podróbki (w końcu za przyprowadzenie frajerów dostaje ona prowizję od
sprzedarzy). Jeżeli ktoś nie lubi lub nie umie się targować polecamy w
Hurhadzie market Abu Ashra Market (goście w busikach jak im powiecie to was
tam zawiozą). Ceny takie jak na bazarze po porządnym wytargowaniu, towary i
pamiątki oryginalne. Papirus (identyczny) który kosztował w instytucie
papirusu 1500 funtów tam w markecie ok. 350 funtów. Wszystko można doknąć,
nikt was nie nagabuje - naprawdę polecam.
Byliśmy na dwóch wycieczkach fakultatywnych podczas objazdu.
Abu Simbel - naprawdę warto mimo 45$ od osoby, po drodze widać fatamorganę;
Wioska nubijska - też warto, cena 15$, a można zrobić sobie zdjęcie trzymając
metrowej dł. krokodyla. Natomiast proszę w żadnym wypadku nie korzstać podczas
tej wycieczki z przejażdżki na wielbłądzie - takiej komercji i wysokich cen w
najgorszym tego słowa znaczeniu dawno nie widzieliśmy (mądrość po szkodzie).
Na wielbłądach można się przejechać dużo przyjemniej i taniej na jeep safari.
Co do ubioru, to jeżeli nie wchodzi się do meczetów można chodzić prawie gołym
;-) (jeżeli ktoś się nie boi, że się spali na słońcu). Najwyżej większe
będzie zainteresowanie ze strony arabów względem kobiet i zdań, że jestem
"lucky man" itp.
Co do hotelu (Desert Rose), to jest na najwyższym poziomie (oczywiście Egipskim).
Trzy wielkie baseny, 50mx25 (olimpijski), w kształcie wypełnionej ósemki, oraz
nieregularny z wysepkami i mostkami. Hotel posiada własną lagunę odgrodzoną od
morza siatką więc nic większego od małej rybki się nie prześlizgnie, oraz
plażę nad pełnym morzem. Zresztą polecam zdjęcia satelitarne, tam najlepiej
wszystko widać. Całodniowe animacje przy morzu i na basenach, wieczorne
przedstawienia. Hotel organizuje własne jeep safari identyczne jak Triada, też
z polskim przewodnikiem (wiadomość nie sprawdzona fizycznie) a o 20 $ tańsze :-)).
To co już wielu kiedyś pisało to, że teren jest na tyle duży, że wydaje się iż
jest prawie wymarły. O KAŻDEJ porze dnia zajęta jest nie więcej niż 1/3 do 1/2
leżaków, czy to na basenach czy plaży. Jest możliwość pływania w nocy, gdyż
baseny podświetlone są od spodu.
W hotelu 50% to Rosjanie, 25% Polacy, reszta to Czesi, Francuzi, Niemcy i
Arabowie. Ktoś kiedyś na forum się pytał czy można opalać się topples.
Na plaży moja żona chodziła i kąpała się topples i w stringach tak jak część
Rosjanek i Niemek (śr. wieku 30 lat). Ja jako jedyny facet na plaży też miałem
stringi kąpielowe i nikt nie zwracał na nikogo najmniejszej uwagi. Tak jest po
prostu wygodniej i opalenizna jest ładniejsza bez białych miejsc po kostiumie.
Pokoje bardzo ładne i duże z dużą ładną łazienką, telewizorem (nie wiem po co
- ani razu go nie włączyliśmy), lodówką, sejfem, cicho działającą klimą
indywidualnie sterowaną. Większość z balkonami, a jeżeli trafił się nam bez,
to jego zamiana nie stanowi większego problemu.
Jedzenie obłęd zwłaszcza na obiadokolację, która jest dopiero o 19:00.
Między innymi 25 różnych rodzajów surówek i 25 rodzajów różnych ciast, których
większa część co dzień była inna. Żadnych problemów ze stolikami, było kilka
sal i zawsze część z nich nie była zapełniona w połowie, jak również żadnych
problemów żeby czegokolwiek zabrakło.
Wady: ponieważ jest to hotel ***** i jest dużo Rosjan, ceny za napoje, czy
drinki były odpowiednio wysokie. Piwo 24 funty, woda ok. 11, wyciskany sok z
owoców 21,5 (w cenę wliczona usługa podania przez kelnera która wynosiła 1,5).
My nie cudowaliśmy i do kolacji zawsze kupowaliśmy wodę, albo sok. Natomiast
raz na dwa dni wychodziliśmy z hotelu i w pobliskim pasażu kupowaliśmy zapas
wody i soki kilka razy taniej. Ważne aby wchodząc do hotelu mieć zakupy (czyt.
jedzenie i picie) schowane w plecaku, torbie lub reklamówce.
Inna wada hotelu ***** dopiero pozostawienie 1$ skutkowało ułożeniem
zwierzaczka z ręcznika. Nie miało to oczywiście, żadnego wpływu na sprzątanie,
nawet nic nie kładąc zawsze było elegancko sprzętnięte. My kładliśmy 1 funta
tak dla zasady.
Uf to chyba z grubsza wszystko. W najbliższym możliwym czasie wybierzemy się
tam jeszcze raz, tym bardziej, że zostało nam do zaliczenia jeep safari i
nurkowanie (w tym roku żona stchórzyła).
pozdrawiamy;
S&A
p.s. chętnie odpowiemy na dodatkowe pytania



Obserwuj wątek
    • deoand Re: 7+7 Triada i Desert Rose - spostrzeżenia 04.10.06, 18:07
      hej całkowita zgoda ... Assuan i targ w Asuanie miescie na granicy
      białej -arabskiej i rzeczywistej czarnej Afryki - to jest to ...

      ... dwa dni kupowałem torbe turystyczna ..bo nam sie popsuła walizka
      do imentu .... ale kupiłem ...

      natomiast skoro piszesz , że zostało ci jeep Safari to nieśmiało
      zarekomenduje tobie nie jeep ale Quad Safari ....
      na jeep byłem sam trzy lata temu i uwazałem że no w pewnym wieku
      nie ma sie co wygłupiac ...... ale
      w tym roku wraz z synem i córka koleżanki ... młodą automaniaczka
      powiedziałem .. raz kozie ... jade na Quad Safari ale w Turcji

      i połknałem bakcyla ... to jest czad jedziesz sam ped powietrza
      bije ci w twarz kurz wali .. konieczne okulary ... konieczne
      ryk silnika ...

      to jest to ... jeep to pecha ...

      oczywiscie wyscigowy guad jest o wiele lepszy od towarowego czyli
      dwumiejscowego ....

      w Turcji jechało sie w górach Taurus a w Egipcie to pełny gaz po
      pustyni ...

      i to jest to ...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      a jak zona ma choc tycia bakcyla motoryzacji to gorąco polecam

      ta dwójka też ostatecznie nie jest taka zła ...
      jechałem takim i takim ... i jako pasażer tez bo wiadomo młodzież
      aż im się oczy świeciły

      pzdr deo
    • wp2007 Re: do sławko 04.10.06, 18:22
      Tez wybieram sie na 7+7 do Egiptu . Mam pytanie czy cena za imprezę podawana
      przez Triadę obejmuje również wszystkie wejściówki. A może zapytam inaczej -czy
      zostałeś ZASKOCZONY JAKIMIŚM dodatkowymi opłatami . Też planuję wyjazd z
      Triadą, a z Twojego / ŚWIETNEGO/ reportazu mozna wywnioskować ,że tak do końca
      to z Triady nie jesteś zadowolony.Moze Napiszesz CO CIĘ BOLAŁO. wp2007
      • deoand Re: do sławko 04.10.06, 18:35
        akurat jestem przy kompie droga koleżanko to ci odpowiem co do
        zasady Triady ... a szczegóły to juz kolega , który był w tym
        roku ...

        płacisz cenew biurze i masz powiedziane , ze dadatkowo masz uiścic
        opłate tyle i tyle dolarow za wsyepy , konwoje itp ....

        teraz chyba koło 126 dolarów ???? ja płaciłem 92 ale to trzy lata
        temu ....

        i to teoretycznie koniec ale są jeszcze dodatkowo płatne fakultety
        ... do Abu Simbell wioska nubijska - wyspa ze światynią - juz nie
        pamietam i w Kairze alabastrowy Meczet i pewno jeszcze z jeden ...
        nie musisz płacic i jechac ale możesz .... twój wybór ...

        dodatkowo sala mumi w Muzeum Kairskim płatne i wejście do piramidy
        Cheopsa też płatne pewno z 80 funtów egipskich
        jak nie ma biletow do Cheopsa to idź do Chefrena .. tam nie ma
        kolejki bo wszyscy pchaja się do Cheopsa

        to tyle co mi się nasunelo

        pzdr deo

        uwaga za moich czasów studenci na legitymację międzynarową mieli ze 40 %
        znizki - ale trzeba było sie z Arabem / zawsze jedzie miejscowy pilot i
        to on praktycznie decyduje o wszystkim / potargowć nieco !!!!!!!!!!
    • wp2007 Re: do sławko31s 04.10.06, 18:49
      Mam jeszcze jedno NIEDYSKRETNE pytańko - ile kosztowała Cie ta impreza / pytam
      bo u mnie muszę mnizyć x 5/ . Nie wiem czy czekac na lasty czy kupowac firsty
      Pozdrawiam wp2007
      • deoand Re: do sławko31s 04.10.06, 19:06
        Egipt ci nie powiem ... bo w tym roku nie byłem ....

        za to byłem w tym roku w Turcji last minute a własciwie superlast
        na 10 dni przed wyjazdem / 30 sierpnia / 1650 pln + 85 Euro +
        fakuttety ... hotel 3 * bo mnozyłem przez 4 ...

        sam bym sobie wziąl 5 ****

        kwestia szczęscia i wyczucia .... pewno musisz byc w kontakcie z
        biurem .........

        trzy lata temu płaciłem 2000 pln teraz pewno więcej
        uwaga jak bierzesz pokój trzyosobowy czyli tzw dostawke do dwójki to
        masz chyba ze 100 pln znizki ....
        • ddb2 Re: do sławko31s 04.10.06, 19:34
          2 tygodnie w Desert Rose all inclusive 2850 zl.
      • slawko31s Re: do wp2007 04.10.06, 22:37
        Wycieczkę kupowałem w last minute. Normalnie cena za jedną osobę 2899 + dodatki
        jak opłata lotniskowa, wiza, wylot z lotniska lokalnego, dopłata wzrost cen
        paliwa (z ich cennika lato 2006 edycja II). Ja dałem 1799 + dodatki = 4198.
        Wycieczka kupowana 3 tygodnie przed (wylot był 8.09). Tak jak już przedmówca
        napisał dochodzi jeszcze 125$ od osoby na bilety wstępu, napiwki, konwój,
        przeprawy łodzią, przewodników lokalnych, wnoszenie bagażu itp. Dodatkowo można
        wykupić wycieczki fakultatywne, tak jak już napisałem w moim opisie. Oraz opłaty
        jak ktoś chce wejść do piramidy 20 funtów od osoby, obejrzeć mumie w muzeum (już
        nie pamiętam czy 50 czy 100 od osoby). Dodatkowo była jeszcze opłata "co łaska"
        dla kierowcy (~ 1$ od osoby).
        Ogólnie z Triady byłem zadowolony (oprócz tego, że oszukują na cenie wizy).
        • wp2007 Re: do sławko31s 05.10.06, 10:02
          Sorki sławko , ale czy mogę jeszcze Cie troszeczkę pomolestować ? Czy kwota
          ok.2300zł -to wartość ,którą musiałeś dopłacić do ceny zaoferowanej przez
          Triadę , poprostu nie zaglądajac nikomu do kieszeni chciałbym sie dowiedziec co
          kryje się / oczywiście ogólnie / pod słowem dodatki , ponieważ z katalogu
          wynika że wszystkie wejściówki są w cenie / rozumiem dodatkowe fakultety/ . no
          ale zeby OBOWIĄZKOWE dodatki kosztowały 800 dolarów . Sławko , może cos nie
          doczytałem , moze cos źle zrozumiałem . Prosze o odpowiedź wp2007
          • slawko31s Re: do sławko31s 05.10.06, 11:01
            Fakt, wprowadziłem Cię w błąd. Sorry. 1799 + dodatki to była cena na jedną osobę
            natomiast kwota 4198 to kwota końcowa dla dwóch osób płatna w biurze Triady. Za
            zwiedzanie (czyli: wejścówki, konwój, transport autokarem, napiwki dla
            bagażowych itp.) to dodatkowa kwota 125$ od osoby. Te 125$ płatne jest po
            przylocie na miejscu u polskiego przewodnika.
            Jeżeli masz jeszcze pytania, to nie krępuj się.
            pzdr;
            • wp2007 Re: do sławko31s 05.10.06, 12:12
              Uff....cóż za ulga ./ myślałem ,że budżet x 4 osoby przeznaczony na Egipt -
              zawalił się /. Chcialbym też niesmiało zapytać czy polscy rezydenci lub
              przewodnicy chcieli lub nie daj Boze wykrecili Ci jakies numery . A moze z
              perespektywy czasu podpowiesz mi jak inaczej podszedlbyś teraz do pewnych
              sytuacji które spodkały Cie na 7+ 7 . Pozdrawiam wp2007
              • amar54 Re: do sławko31s 05.10.06, 13:15
                Witaj,
                gratuluję udanego wyjazdu. Mniemam, iż była to impreza 7+7 autobus.
                Obecnie tj.katolog Zima 2006 tej opcji nie ma pozostaje 7+7 rejs z ewentualnym
                fakultetem do Kairu.
                Dla informacji od 13.10.06 może być wprowadzona oferta traf na terminy od 24.11
                w górę. W biurach Triady można otrzymać oprócz katalogu wydawany dodatek z
                nowymi cenami na wymienione powyżej terminy.
                W ubiegłym roku tj.od 16.12.2005w grudniu korzystałem z oferty BP Triada 7+7
                rejs traf 5*.
                Wyjazd udany z drobnymi zastrzeżeniami.
                Pozdrawiam amar
              • slawko31s Re: do wp2007 05.10.06, 14:54
                Hej to jeszcze masz trochę czasu z wyjazdem.
                Przewodniczka była o.k. Dobry zasób wiedzy. Dużo rad praktycznych jak się
                zachować, gdzie i za ile kupić wodę, owoce, jakie lekarstwa na "zemstę faraona"
                itp. Wiadomo czas na zwiedzanie nie jest tak długi aby można było dużo
                opowiedzieć, więc warto coś poczytać, lub mieć dobry przewodnik. Jak nie chcesz
                przepłacać w fabryce alabastru, papirusu i perfumerii po prostu tam nie kupuj.
                Taki jest program, że zawsze Cię tam z całą grupą zabiorą z przyczyn o których
                już wcześniej pisałem.
                My pierwsze mieliśmy objazd, a potem wypoczynek. Myślę, że większość osób tak by
                wolała, lecz niestety w biurze Triady jak idziesz kupić wycieczkę nic się nie
                dowiesz (mówią, że nie wiedzą), dopiero po przylocie do Egiptu, ewentualnie
                kilka dni przed. Jeżeli będziecie zaczynali od Kairu to uważaj pod piramidami.
                Tam jest rzeźnia jeżeli chodzi o arabów którzy wszelkimi możliwymi sposobami
                próbują wcisnąć towar. Najlepiej w ogóle się do nich nie odzywać, a jeżeli już
                zagrodzi Ci drogę z rozpostartymi rękami z pytaniem "Where are you from?"
                odpowiedzieć, że z Łotwy lub Mołdawi i że się nie zna angielskiego. To ich na
                chwilę zapowietrzy i da czas na ucieczkę :-). My na początku zanim się
                zorientowaliśmy byliśmy już właścicielami okrycia głowy składającego się z
                chusty i opaski na głowe, oraz trzech tandetnych piramidek. Jeżeli już jednak
                coś będziesz zmuszony tam kupić, to daj tylko odliczoną wytargowana kwota.
                Bardzo często nie mają ochoty wydać całej reszty. Stąd te piramidki które
                wyrwałem prawie siłą sprzedającemu jak nie mogłem doprosić się o wydanie reszty
                10 funtów, a grupa właśnie znikała mi już za piramidami :-).
                O przejażdżce na wielbłądach już pisałem, warto na jeep lub quad safarii.
                Co do rezydentki, to widziałem ją tylko dwa razy, raz na spotkaniu w hotelu,
                gdzie sprzedawała wycieczki fakultatywne i drugi raz przy odlocie. Jeżeli
                będziesz po objeździe i nie chcesz kupić dodatkowych wycieczek nie warto iść na
                spotkanie (szkoda czasu). Podawała tam nowo przybyłym kilka niezupełnie
                prawdziwych wiadomości, a więc: że np. jak ktoś zamienił za dużo $ na funty to
                już w żaden sposób nie zamieni ich z powrotem na $ - otóż zamieni, jeżeli będzie
                miał rachunek. Inna rzecz to ceny, które mówiła że sprzedający i podają dwa razy
                wyższe niż są w rzeczywistości i trzeba się targować - otóż jest to bardzo
                ogółne. W Kairze w bocznych uliczkach, gdzie nie ma turystów ceny są na tyle
                niskie, że targowanie już nie ma sensu (podawany przeze mnie przykład bananów 2
                kg za 2 funty). Natomiast w Abu Simbel na dzien dobry cena jest często 10 i
                więcej razy wyższa niż towar jest wart, lecz też nie na wszystko. Cena dwóch
                składanek z widokówkami, cena początkowa 50 po targu chyba 12. Po czym poznać,
                że cena jest w miarę dobra? Dopiero u trzeciego gościa udało się nam je kupić.
                Tamci po targach zatrzymywali się na 15 i sami odchodzili słysząć niższą cene i
                widząć TO WAŻNE, że więcej nie dostaną.
                My wzieliśmy po swetrze i polarze. To o jedną rzecz za dużo. Wystarczy tylko
                jedna i to tylko do autobusu, gdy się jedzie w nocy a klima jest rozkręcona na
                max. Niepotrzebnie kupowałem też maskę, rurkę i buty przeciw jeżowcom w Polsce w
                specjalistycznym sklepie. Można to wszystko kupić w Hurghadzie za dużo mniejszą
                kasę i wcale nie takie tandetne.
                Myślę, że Triada stanęła na wysokości zadania. Każde biuro organizuje tyle
                wycieczek do różnych krajów, że sam się dziwię, że wpadki zdarzają się niektórym
                tak rzadko.
                pzdr;
                S
                • wp2007 Re: do sławko31s 05.10.06, 18:53
                  Czy rozpatrywałeś przypadkowo , która z alternatyw jest korzystniejsza -
                  firstminute kupiony z poczatkuem stycznia czy lastminute kupiona powiedzmy 3
                  tygodnie przed imprezą . wp2007
                  • slawko31s Re: do wp2007 05.10.06, 21:38
                    Nie nie rozpatrywaliśmy. Myślę jednak, że już taniej niż my kupiliśmy wycieczkę
                    z last minute się nie da. (Taniej o ponad 1000 PLN na osobę). Co prawda zawsze
                    istnieje możliwość, że w terminie na który chciałbyś jechać może już być ona nie
                    dostępna w opcji last minute na miesiąc przed z powodu wyczerpania miejsc
                    (głównie w samolocie). Nie wiem jak jest na wiosnę, ale (jak sprawdzaliśmy i
                    sprawdzamy nawet teraz) od połowy sierpnia do teraz wszystkie terminy były i są
                    dostępne w last minute na trzy lub nawet dwa tygodnie przed. Na first minute
                    najprawdopodobniej dostaniesz zniżkę tylko kilku procent.
                    pzdr;
                    s
                    • wp2007 Re: do sławko31s 06.10.06, 11:59
                      Fajnie mi sie z Toba gada ./ gadamy już chyba tydzień/ . Cena , ktorą
                      zapłaciles jest dla mas -4 osoby do przyjęcia. Z tym firstem to gostek w
                      Triadzie powiedział mi ,że jak kupie w pierwszym wydaniu katalogu lub gazetki/
                      przełom grudnia i stycznia/ to dostanę -35%.Po wyliczeniach z tego roku cena
                      firsta byla porownywalna z Twoim lastem .Pozdrawiam wp2007.
    • wp2007 Re: 7+7 Triada i Desert Rose - spostrzeżenia 05.10.06, 13:42
      Z racji wykonywanego zawodu planuje wyjazd 7+7/ autokar/ do Egiptu w czasie
      DłUGIEGO WEEKENDU kwiecień/maj 2007. Mam pytanie czy kupować firsa w grudniu
      czy polować na lasta.wp2007
    • platynka.iw Re: 7+7 Triada i Desert Rose - spostrzeżenia 06.10.06, 12:16
      hej Slawko-GRATULUJE Wam udanego wyjazdu i odwagi do samodzielnego wypuszczania
      sie w teren :-)

      Co do jazdy w Kairze... pamietam jak w 5 osob przebiegalismy raz po raz przez 4
      pasmowke... trzymajac sie za rece i wstrzymujac oddech ;-) I pamietam ta ulge
      jak juz stalismy na chodniku ;-)

      Pozdrawiam zyczac wielu wspanialych powrotow do Krainy Faraonow!!!

      Iwonka
      • slawko31s Re: 7+7 Triada i Desert Rose - spostrzeżenia 06.10.06, 14:09
        Hej Platynka byłaś jednak odważniejsza, my w Kairze baliśmy się przejść przez
        taką właśnie ulicę. Myślę, że jak tylko będziemy mieli okazję to do Egiptu
        napewno wrócimy. Tam jest czadowo.
        pzdr;
        S

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka