Dodaj do ulubionych

Rainbow "nilem" - wrazenia :)

27.11.06, 12:33
No i doliczylem/doczolgalem sie do urlopu i wczasow w egipcie :) 14 dni ,
ktore dluuuuugo pewnie bede wspominal :)...naturalnie mile :) ale pomny
swoich niepewnosci , niewiadomych pozwole sobie ponudzic Was troche
retrospekcjami "Z" , byc moze dla nie ktorych bedzie to przydatne info, innym
pomoze podjac decyzje w jedna , lub w druga strone :)
wrocilismy 23 wieczorkiem , wiec info pogodowe naturalnie dotycza obecnych
(!) dni:)
Przedwyjhazdowa goraczke przelewalem czasami w waszym gronie , wiec
specjalnie nie bede do niej wracal :) jednakze ponowie duze uklony dla
P.Marcina z dyrekcji R , za szybkie podjecie wzajemnie satysfakcjonujacych
decyzji n/t niespodziewanego przeniesienia wylotu z K-c do W-wy :) mieszadlem
okazal sie nieboszczyk fiszer no i odpryskiem padlo na nas , ale tu
pogratulowalem sobie wczesniejszego wyboru biura . nie bylo umywania rak ,
albo zaslaniania sie regulaminem . powstal problem , szybka decyzja
i .....lecimy z okecia :)
czekajac na odprawy , wyszlismy (z moja piekniejsza polowa) wyszlismy przed
wejscie glowne hali lotniska na fajeczke i ..... wlazlem na 1 piastre :DDD
lezala , swiecila sie jak "psu...." i nawet jakos zostala pominieta przez
pana co zmiatal co chwile wokol popielniczek :))) no i tak dobry (jak sie
potem okazalo) omen mielismy za soba :)) z piastra w kieszeni ruszylismy na
podboj egiptu ;)
palaczom proponuje wziasc gumki do zucia , albo okleic sie plastrami bo po
wejsciu na nasze lotnisko , nastepna faja dopiero na lotnisku w
hurghadzie :)) za to tam wolno palic juz na lotnisku wiec ....;)
no i jeszcze jedna wstepna rada (dla tych co pierwszy raz;) , ichniejsza
wolnoclowka obsluzy was tylko do 48 godzin (od daty , nie godziny ) po
przylocie (dacie wizy) , zatem warto kupic u nas o jedna flaszke wiecej niz
sobie wyliczyliscie ....na wieczory integracyjne ;)
wsadzcie sobie tez do podrecznego bagazu pusta , duza reklamowke na
sukcesywnie zrzucane ciuchy , by na lotnisku w hurghadzie nie przezyc "szoku
termicznego" (w obecnym okresie ) ...w druga strone :))) jednak nim
zajedziecie do swoich hoteli (uczestnicy w/w imprezy do IMPERIALA) minie
kilka (2-3) godzin wiec szkoda splywac potem z ciepla i emocji :))
dobrze tez jest miec odliczona kase na wize (15 dolkow na osobe) i dolka w
kieszeni dla facia , ktory wam przedzwiga bagaz z autokaru do pokoju :)
ja wymyslilem sobie orginalny bakszysz w postaci tabliczek czekolady
wsadzanych w paszport na recepcji hoteli (w trakcie tej imprezy jestesmy
kilkakrotnie meldowani w roznych hotelach) . za kazdym razem (procz
ostatniego gdzie nie czekoladkowalem:) , spotykalo sie to z milym usmiechem
i .... pokoje tez mielismy sympatyczne :) (choc byc moze inni , ktorzy nic
nie wsadzali w paszport mieli lepsze , ale nic mi o tym nie wiadomo:)) inna
sprawa , ze mialem potem dyskomfort by nie pogniesc (w cieplym klimacie i
bagazu) czekoladek po drodze , pomogly lodowki ii ...ksiazka w twardej
oprawie :)))
I. hotel IMPERIAL - 1 dzien (a wlasciwie pol dnia :).
w koncu moglismy zmyc pot z podrozy :)) pokoik bez specjalnych wylewnosci (w
porownaniu z pozniejszymi) , ale sympatyczny , czysty , wszystko dzialalo :))
okna mielismy na basen w atrium . o drugim dowiedzielismy sie kiedy juz
wyjezdzalismy z hotelu :) do plazy 3-4 minutowy , wolny spacerek :) n aplaze
w IMPERIAL BEACH warto wziasc 1-2 funty dla panow , ktorzy ustawia lezaki
(drewniane, ciezkie ) we skazanym miejscu, konfiguracji i dotargaja
materace :) slonce wschodzi (zapis z przed 4 dni:) wg ichniejszej - 6'20 . i
mysmy troche bialawych chmurek widzieli .... tylko w kairze :) za to ok. 16
trzeba sie juz zbierac z plazowania :) na wieczor , jesli wietrzny , warto
wziasc sweterek (ale nie ciezkiego kalibru;) , lub lekki polar :) ale bez
nich tez mozna sie obyc :)
w hotelu po przylocie liczeni bylismy od kolacji :) (mielismy opcje HB) ,
zatem w pierwszym dni po oblucjach , wymianie dolkow <przypilnujcie godzin
otwarcia kantoru:)> i kolacji zrobilismy maly spacer po daharze :) kuchnia w
IMPERIALU ....satysfakcjonuje :) trudno wyjsc glodnym . ale przed spotkaniem
z rezydentem wstrzymajcie sie z jedzeniem owocow i .... lodow :) no i niech
was allah broni prze jakimi kolwiek zakupami w pierwszy wieczor :))) najwyzej
butelka wody do lodowki i to najlepiej w hotelowym sklepiku (2 funty) , nie
bedzie stresu z wnoszeniem :)
nastepny dzien (w tej imprezie) przeznaczony jest na aklimatyzacje , pierwsze
kontakty ze sloncem i ... spotkanie z rezydentem , zatem .... bez
szalenstw :) jeszcze jakas drobna kawka w hotelowej knajpce (dla
przeliczajacych - na bardzo szybko, ich ceny w F dzielcie na pol i wyjdzie
wam cena w zlotych :) i .... czas na odpoczynek :) egipskie, serwowane kawy
(w uproszczeniu) to : espresso (jak wszedzie) , "turecka" smacznie zaparzana
ale trzeba zaznaczyc ze sie chce bez cukru bo bez tej uwagi dostanie sie
slodzona i rozpuszczalna neska - obrzydliwe pomyje :)
1 (caly) dzien - IMPERIAL .
jak nie zaslonicie okna to dzien was obudzi juz od 6 z hakiem :) i to po
przestawieniu juz zegarkow :) "walcie" szybciutko na sniadanie i na
basenik :) o precjoza i dokumenty nie ma sie co martwic , bo w pokojach
hotelowych jest darmowy sejf wiec ... spoko :) jak zostawicie na poscieli
funcika ( 50 gr) to sprzatajacy na pewno sie nie obraza a Wy nie staniecie
sie biedniejsi ;) poczekajcie jeszcze kilka godzin z owocami , ok. poludnia
macie spotkanie z rezydentka i tam sie dowiecie wszystkiego n/t jedzenia i
radzenia sobie z jego konsekwencjami :) nam sie udalo nie oddac "faraonowi
ani guzika" :) no i ... milego spotkania z rezydentka (z basenu bedziecie
mieli dwa kroki do recepcji i salki potkan:) .
REZYDENTKA RAIBOW
i w tym miejscu nalezy sie piesn pochwalna (z naszej oceny) DOMINICE ! :))
dziewczynie , ktora bedzie sie nami opiekowac przez cala impreze :)
trudna o lepszy profesjonalizm :) nie mielismy oczekiwan dot.
encyklopedycznej znajomosci historii egiptu , acz wiedza przekazywana przez
DOMINIKE , nam laikom zdala sie i tak bardzo rozlegla . a przekaz ,
normalnym , ludzkim jezykiem , do tego okraszony dykteryjkami powodowal , ze
sluchalismy jej z najwyzsza przyjemnoscia :)) znajomosc realiow codziennych
egiptu Dominiki mial istotny wplyw na to , ze udalo nam sie "nie dac ciala"
ani a kontaktach z egipcjanami , egiptem no i czulismy prawdziwe oparcie i
opieke :))) a do tego cieply usmiech i nie lekcewazenie zadnych , nawet
najbardziej banalnych problemow i problemikow z ktorymi my , grupa mozemy sie
nosic , czy spotkac ....
DZIEKI DOMINIKA !!!!! :)))
dostaniecie nr telefonu dominiki (procz tego ze przez najblizsze 10 dni
bedziecie mieli ja na codzien) , nie zapomnijcie tylko ladowarek do tel :)
w trakcie spotkania dowiedzielismy sie : co , jak , kiedy i za ile :) bedzie
trzeba wplacic (przekazac) dominice kase na bilety (bedzie ich mnostwo po
drodze) i napiwki:) (bylo w opisie imprezy)jak bardzo celowo jest
poswiecenie kilku dolkow na napiwki docenicie wtedy , kiedy w trakcie
przemieszczania ani raz nie bedziecie nosic swoich bagazy :) (li tylko
podreczny) a ze bakszysz to najpopularniejsze slowo w egipcie , zwolnienie
nas z "dzialkowania" po drodze to ogromna ulga :) a na dodatek dominika
doskonale wie komu, kiedy i ile :))))
podsumowujac , opieke rezydenta - DOMINIKI z Rainbow w trakcie calej imprezy
wspominamy jako jeden z najsympatyczniejszych elementow imprezy :))
po spotkaniu , wracajcie na slonce (basen/plaza) bo nastepny dzien bedzie
jednym z najbardziej intensywnych w trakcie calego pobytu :))) wieczorkiem
warto wziasc busika (przecwiczone 15 F z pod imperialu do KFC w sakkali:) i
pospacerowac po tamtejszej (sakkalowskiej) glownej ulicy :)) zwlaszcza
wieczorkiem - robi wrazenie :))
.... c.d dla zainteresowanych jak czas pozwoli , moze jutro :)))
pozdr. dla tych co PRZED ;)
m&m


Obserwuj wątek
    • optymat Re: Rainbow "nilem" - wrazenia :) 27.11.06, 12:55
      :))))
      przeczytalem (teraz) w ktoryms kolejnym watku , ze nie ma monet
      jednopiastrowych :))) zatem znalazlem jakiegos innego , pojedynczego "araba"
      i ....i tak wierzylem , ze przyniesie szczescie :))
      a swoja piechota , musze sprawdzic wobec tego , "ki diabel" :DDD
      pozdr.
      m&m
    • optymat Re: Rainbow "nilem" - wrazenia :) - 2 28.11.06, 12:00
      :)
      wieczor przed objazdem . pierwsze integracyjne kawy i .... nie tylko :) nasza
      poznana para miala doskonaly pomysl , ktory niniejszym podrzucam tym ktorzy
      (tak jak my ) nie wzieli pod uwage by : jednym z podrecznych bagazy byla -
      torba lodowka :) i w ten sposob woda , ktora jest niezbedna w calej podrozy
      byla/mielismy ciagle chlodna :)) dopiero po tygodniu wpadlismy na to ze woda z
      babelkami to nie zaden "gaz" ni inny czort a : SODA :)) 1,5 l - 5 F :) drozsza
      ale .... no co kto woli ;)
      OBJAZD DZIEN 1
      pobudka skoro swit , o 4 z okladem :) na dole w restauracji czeka pudelko z
      prowiantem , za chwile do halu recepcyjnego doniesiono kawe i herbate :)
      jedziemy na miejsce zbiorki konwoju :) jakos tak kolo hurghady , plac wyglada
      jak wielki dworzec PKS-u i ..... mnostwo autokarow :) zreszta nie tylko , busow
      innych autek tez zatrzesienie :) postoj ok.30 min na zebranie sie konwoju ,
      ostatni "sik" ;) naturalnie tam gdzie sa turysci musi byc mini bazarek :))
      zatem atmosfera iscie podrozna w klebach spalin :)) ruszamy do luksoru .konwoj
      to na oko ze 100 autokarow i innego "drobiazgu" jadace ok.100 km/h :)) po
      drodze Dominika zapowiada jeden postoj na toalete , lyk kawy , przekaske z
      hotelowego pudelka :)warto pamietac ze musi ono starczyc do kolacji , zatem
      uzupelnienie go dzien wczesniej o jakies suche ciasteczka w przedhotelowym
      sklepie jest co najmniej rozsadne :) a tak na prawde to ....policjanci
      konwojowi robia sobie przerwe na sniadanie :))
      po drodze nasza przewodniczka opowiada nam egipt , najczesciej ten wspolczesny
      bo na historie przyjdzie jeszcze czas :) przez te tych kilka uciazliwych godzin
      mija jak z bicza :)
      konwoj rozjezdza sie przed luksorem i od teraz juz autokary maja wlasne
      programy :) RAINBOW'owski zatrzymuje sie pod kolosami mnemnona by po chwili
      przejechac do doliny krolow :) w ramach wejsciowki jest mozliwosc zwiedzenia 3-
      ch grobowcow (procz tutenhamona- platny dodatkowo) . nastepna w programi
      swiatynia hatszpsut. po drodze do karnak'u zatrzymujemy sie jeszcze wwarsztacie
      robiacym roznosci z bazaltu , alabastru i innych kamieni :) przerwa o tyle
      korzystna , ze z w miare cywilizowanym WC , lykiem kawy w poczestunku i ....
      oczekiwaniami wlascicieli na zakupy :)))) jeszcze jedna korzysc , pokazano nam
      jak odrozniac podroby kamienne od oryginalnego kamienia :)) no i teraz ... kto
      chce niech kupuje , wcale nie najtaniej , ale....w sympatycznej
      atmosferze :))) no i pierwsze kroki w targowaniu :DD
      nastepny - karnak i .... tam nas zastaje zachod slonca :) autokar podrzuca nas
      pod wybrzeze na statek :) nam trafil sie *****+ . pomine opis, ale majac go za
      dom na najblizsze 4 dni , ten lyk luksusu jest zaiste nie do przecenienia :))
      kuchnia z tyloma gwiazdkami (nasza ocena) co statek :)) zadnej narodowosciowej
      segregacji (czytalem na forum:) , jedlismy to samo i tak samo jak niemcy i
      francuzi , spalismy na tych samych pietrach :) a opcja 4-ch posikow przydawala
      kraglosci :)))
      po kolacji , zakwaterowaniu , prysznicu i swiezych ciuchach mielismy jeszcze
      jeden punkt - swiatynia luksorska :)
      na koniec piwko w nabrzeznej knajpce (akurat byl mecz egipt-tunezja, a w knapce
      wielki monitor :))) i tak skonczyl sie pierwszy , najbardziej intensywny dzien
      objazdu:)
      w trakcie rejsu , procz obligatoryjnych punktow programu/zwiedzania byly
      jeszcze fakultety (np. abu simbel) ale my wyszlismy z zalozenia ze jak na
      pierwszy kontakt z egiptem i chec aktywnego WYPOCZYNKU (!) , wystarczy nam
      program :)
      OBJAZD DZIEN 2.
      ci co chcieli pojechali do abu simbel . mysmy przebimbali caly dzien na
      lezaczkach , na sloncu przy basenie statkowym :)) ogladalismy brzegi nilu z
      plynacego pokladu i swierczelismy rowno :)) po drodze odbieralismy
      fakultetowiczow pelnych wrazen :) jakos ... nie zazdroscilismy im ;) wstawali
      przed wschodem slonca :DD i taki byl dzien 2 objazdu :)
      ....c.d. moze jutro :)
      pozdr.
      m&m
      • yrec61 Re: Rainbow "nilem" - wrazenia :) - 2 28.11.06, 14:53
        coś chyba pomieszałeś - nie da rady po zwiedzeniu luksoru następnego dnia
        pojechać do abu simbel (chyba że samolotem z luksoru), sądzę że wasi
        fakultetowicze byli w denderze i abydos
        • yrec61 Re: Rainbow "nilem" - wrazenia :) - 2 28.11.06, 15:18
          jeszcze dodam,że jeśli nie pojechałeś do abu simbel, to moim zdaniem dużo
          wrażeń utraciłeś
          • optymat Re: Rainbow "nilem" - wrazenia :) - 2 28.11.06, 18:28
            :)))
            bardzo mozliwe , ze masz racje :) jak pisalem, nie bylismy zainteresowani
            fakultetami zatem moglem imprezy na ktorych nie bylem poprzestawiac w czasie :)
            byla jeszcze (tez fakultatywnie ) w trakcie rejsu impreza p/t lot balonem i
            podziwianie wschodu slonca z powietrza , nad pustynia :))) poniewaz jak
            wspomnialem fakultety wiazaly sie m.in. z wczesnym wstawaniem wiec .... m.in.
            dlatego nie bralismy w nich udzialu :)
            co do abu simbel - zgadzam sie rowniez z toba :))) ale potraktowalismy ten
            temat , jako pretekst do tego by kiedys jeszcze zrobic sobie powtorke z
            egiptu :) zawszec jeszcze cos nam zostalo do zaliczenia :DDD
            pozdr.m&m
    • optymat Re: Rainbow "nilem" - wrazenia :) - 3 29.11.06, 14:50
      :)
      OBJAZD DZIEN 3
      Rano z wybrzeza w EDFU wlasnie dorozkami ;) przejechalismy do swiatyni .
      Wprawdzie dorozkarze wyciagaja rece po bakszysz , ale na oplaty i bakszysze
      wczesniej placilismy , wiec ten transport mamy w programie . Szkapy strasznie
      zabiedzone , az zal patrzec , za to EDFU to procz swiatyni - sama prowincja
      wiec .... ciekawie :) potem (od ok.10) plazowanie na pokladzie do po obiedzie
      kiedy to zawinawszy do KOM OMBO mielismy w programie tamtejsza
      swiatynie ...przy zachodzie slonca :) no i naturalnie tamtejszy bazarek :DD
      na zakonczenie dnia wieczor nubijski w jednej ze statkowych knajpek :)
      OBJAZD DZIEN 4 .
      plazujemy , a popoludniu jestesmy w asuanie :) popoludniu wycieczka faluka na
      wyspe botaniczna , sympatyczna , relaksacyjna wycieczka :) a wieczorkiem na
      spacer po okolicach wybrzeza w asuanie :) ...i jakze by sie moglo obyc bez
      bazarku ?:DDDD
      OBJAZD DZIEN 5 .
      Podjezdza autokar , ktory wiezie nas na tame asuanska , a pozniej podwozi do
      zatoczki i tam plyniemy na wyspe FILE :) wracamy na statek by spakowac bagaze
      przed wyokretowaniem i ..... po 20" mamy pociag do KAIRU :) wprawdzie I
      klasa ...ale troche arabska :))) siedzenia "lotnicze" , ale klimatyzacja
      na "full" :)) wiec przydaje sie ciepla odziez :) 1200 km i 12 godzin ;) w
      wagonie co chwile przejezdza wozkiem bufetowy wiec rozgrzewamy sie kawa i
      herbata :)
      OBJAZD DZIEN 6
      Rano ladujemy na dworcu KAIR EL GIZA :) tam juz czeka autokar , ktory zawozi
      nas do kairskiego hotelu . ......
      cd. moze jutro :)
      pozdr.
      m&m
      • optymat Re: Rainbow "nilem" - wrazenia :) - 3 01.12.06, 11:03
        :)
        OBJAZD DZIEN 6 C.D.
        bagazowi migiem zaladowali bagaze do autokaru i jedziemy do hoteliku . po
        statkowych standartach , 3 gwiazdkowa MAJORCA nie rzuca na kolana :)
        rozmawiajac z DOMINICA dowiedzielismy sie , ze jednym z istotnych kryteriow
        biura na wybor tego hotelu bylo procz lokalizacji (na pewno tez ceny ale
        przeciez dzentelmeni...:))) , to ze TAM NIE KRADNA ! :) wczesniej (w innych
        hotelach) zdazaly sie bowiem skargi turystow na nieplanowane uszczuplania
        garderoby , etc :)) istotnie moge potwierdzic :) skromna kuchnie nadrabiano
        mila atmosfera :) po kilku dniach tulaczki , kilka osob w grupie zaczelo
        odczuwac gastryczne dolegliwosci , zreszta nie tylko wiec Dominika zrobila w
        tym dniu "wieczor lekarski" :) do hotelu przyjechal lekarz , ktory przebadal i
        DOSTARCZYL (PO GODZINIE) leki dla kilku osob :) sam nie korzystalem ale ponoc
        bardzo sympatyczny i kommpetentny :)
        a na okres "kairski" dominika stala sie uczestnikiem grupy , a przejela nas
        P.Agnieszka :)
        zatem po oblucjach popociagowych i sniadaniu (15 F - platne ) zapakowalismy sie
        na objazd memfis, piramid i sfinksa :) dodajac do tego po
        drodze "instytut" :DDD papirusa i "wytwornie olejkow zapachowych" :DDDDD
        wyszedl z tego program na caly dzien :) w tymze instytucie ciekawa byla
        krociotka prelekcja jak sie go produkuje , odroznia orginal od nieorginalu no i
        wzory na scianach :)) ceny juz byly zdecydowanie mniej ciekawe :)))
        olejki zapachowe to ....smiech na sali :))) wysmarowawszy rece tak ze 4-ma
        pachnidlami , po 2-ch godzinach trudno bylo sie dowachac zapachow :) a do tego
        chytry trick z cenami bo 1 mg nawet nie drogo , ale minimalnie mozna kupic 100
        mg :DDD przeto najlepiej traktowac te antrakty jako ciekawostki bardziej niz
        komercyjnie :)))) pomny wczesniejszych ostrzezen forumowych przed kairskim
        cicerone , potraktowawszy go z p-ktu widzenia amatora , da sie przezyc :))
        wieczorkiem lekarz i .... maly "wieczorek integracyjny" na polmetek
        imprezy :)))
        OBJAZD DZIEN 7
        dzien swiatyn :))) po sniadaniu jedziemy do alabastrowego meczetu , by potem
        zaliczyc muzeum kairskie (RZUCA NA KOLANA) , dzielnice koptyjska z 2 kosciolami
        i synagoga na okrase :))) a w drodze powrotnej zahaczylismy o bazar "khan el
        khalily" :)))caly kwartal uliczek wypelnionych straganami , sklepikami,
        przechodnimi sprzedawcami i ..... tlumem ogladaczo-kupujacych :)))tam dopiero
        widac co to znaczy BAZAR :))) kto nie lubi tloku targowego przekrzykiwania i
        orientalnych klimatow , mogl poczekac w miejscu zbiorki (kilka knajpek kolo
        siebie) na reszte grupy , ktora oddala sie magii targowania :))) a
        wieczorkiem , w hotelowej knajpce na dachowym tarasie cwiczylismy "ladowanie" i
        palenie sziszy :DD (2 F) ...przy egipskim piwku :)))
        OBJAZD DZIEN 8 .
        dla chetnych przygotowano 2 alternatywne imprezy fakultatywne :) jedna grupe
        wiodla agnieszka , druga dominika :) a reszta towarzystwa ..... na kair :)))
        nalezelismy do tej 3-ciej grupy i zdeptalismy kawal kairskiego centrum by pod
        koniec wyladowac ... na bazarze :DDD przydal sie wczesniej kupiony plan kairu
        i .... telefoniczny kontakt z dominika :DDD ale bylo sympatycznie
        i ...zajmujaco :)))) dzien zlecial jak z bicza :)))
        I TAK KONCZYLA SIE objazdowa czesc imprezy , przed nami juz tylko powrot na
        lezenie w hurghadzie :)
        dla tych co oczekuja gruntownej wiedzy historycznej od przewodnikow , moja
        rada :
        wezcie ze soba przewodniki po egipcie , ktore rozszerza Wam wiedze o tym co
        bedziecie zwiedzac :) programna dzien nastepny zawsze jest wczesniej znany wiec
        mozna poprzedniego wieczorka , miast ogladac egipska telewizje poczytac o
        spodziewanych cudach sztuki archeologicznej :))
        trudno bowiem przewodnikowi dostosowywac sie jednoczesnie (!) do poziomu
        oczekiwan kilkudziesieciu osob majacych przerozne poziomy wiedzy i checi jej
        poznania :) ja/my uwazamy ze dominika byla wysmienita , agnieszk znosna , zatem
        ogolnie bylo ekstra :)
        OBJAZD DZIEN 9- KONCA :))) chyba jakis dzien mi sie "rozmyl" bo samego lezenia
        w hurghadzie wydaje mi sie ze bylo mniej :))) no ale wlasciwie pol dnia to
        droga do hurghady :)) wiec w tym dniu i tak z opalania "nici" :)) dojechalismy
        do hoteli wczesnym popoludniem , ale rozwiezienie po hotelach i zakwaterowanie
        zakonczylo sie w okolicach zachodu slonca :))
        my wyladawalismy w sea star :)) 5 absolutnie zasluzonych gwiazdek :) no i
        niezaprzeczalnie przydatny , jeden z basenow z podgrzewana woda :))) zreszta
        hotel to odrebny temat , wiec dodam tylko ze w trakcie calej imprezy
        skorzystalismy tylko z jednego fakultetu tzn. rejsu z nurkowaniem w
        hurghadzie :)) 35$ dla nurkujacych , 20$ dla snorkujacych i towarzyszacych :) i
        kolejna rada dla tych (co jak my)pierwszy raz :) bedziecie uprzedzeni komu sie
        nie zaleca zchodzenia pod wode , dodajcie do tego : zatokowcow i nalogowych
        palaczy :))) moga (choc nie musza) miec problemy :))) a poza tym BYLO
        SUPER !!! :)))
        RESUME :)
        impreza rainbowa , "rejs po nilu" okraszona (wg wyboru) sea star na zakonczenie
        jest ABSOLUTNIE godna polecenia i warta wydanych pieniedzy :))
        chetnie uzupelnie o szczegoly jesli kogos z Was by interesowaly :)
        a ja zabieram sie do pracy na ..... przyszloroczny urlopik :))))
        pozdrawiam
        m&m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka