Dodaj do ulubionych

wróciłam z Coral Beach

21.05.07, 16:07
własnie wróciłam z Coral Beach, byłam z 5 latkiem, jeżeli macie jakies
pytanie piszcie brolka@tlen.pl - wieczorkiem odpowiem - jestem zauroczona
hotelem
Obserwuj wątek
    • kingas1974 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 18:39
      witam , nareszcie Ktos zadowolony !! napisz cos wiecej na temat wyzywienia ,
      all inklusive , wody butelkowanej czy rzeczywiscie jej nie ma w cenie ,
      obslugi , standartu pokoi , i remontu , ktory sie tam ponoc odbywa
      pozdrawiam i czekam z niecier5pliwoscia
      • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 18:47
        miałam pokój 3114- nie widziałam żadnego remontu i pewnie 50 pokojów
        znajdujących się obok mojego tego remontu nie widziało,

        jeżeli chodzi o wodę butelkową to prawda nie ma jej w cenie,
        obsługa ok - na stołówce usiedliśmy sobie na jej końcu po drugiej stronie od
        wejścia głównego - obsługuje tą część AMR - kelner przemiły i bardzo pracowity,
        zawsze starał się żebyśmy mieli czysto na stołach i te napoje które lubimy,
        wkurzyli mni etylko bagazowi zarówno przy wyjezdzie jak i przyjezdzie ale to
        tylko szczegół, pokojowy zawsze dbał o nasz pokój a że widział mojego 5 latka
        to juz cozdziennie pytał co ma mu zrobić z ręczników łabędzi tytanika itd.
        Rafa przepiekna - ja jestem nowicjuszką, sprzęt ABC kupiłam na miejscu i jestem
        zachwycona snoorkowaniem, jakby co to pytaj ja co chwile bede zaglądac
        • kingas1974 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 19:20
          a jak z kupnem wody? wnoszeniem jej na teren hotelu

          ewentualnie czy mozna butelki napelniac w barach , mam 2 dzieci stad moja
          ciekawosc
          • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 19:34
            czy Twoje dzieci pija soki - bo tych jest pod dostatkiem na terenie hotelu,
            białą wodę podaja do posiłków - ale cóż to za twór - nie wiem, co do wnoszenia
            wody na teren - nie ma problemu, my wracaliśmy z takimi siatami z miasta i nikt
            nawet zle na nas nie spojrzał. polecam Abu Ashara market na pietrze przy biurze
            Egipt Tours w Hurgandzie jakieś 300 m od Mc Donalds wszystkie inne Abu Ashara -
            maj ceny 100 % wyższe
            • kingas1974 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 20:03
              dzieci soki na szczescie pija , jednak mineralna rowniez ,a jaka jest plaza ,
              jaki piasek , czy rafa jest tuz przy brzegu , czy tez znajdzie sie miejsce na
              grajdolek dla 4 latka?
              • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 20:27
                piasek jest żwirowy, mój maluch ma 5 lat nie umie pływac ale jest płytko wiec
                spokojnie, wezcie koniecznie jakieś koło dmuchane i buty do wody dla niego bo
                jest sporo kamieni tam od strony rafy, rafa jest tuz zakamieniami - taka
                zatoczka gdzie cumuje stateczek - jak jesat odpływ to nasz mały miał wode po
                kolana i wszystko widział ale uwaga na jeżowce - długie czarne kolce moga
                zranić - wiesz dizeciaki czasami nie uważają
      • kiwigirl Re: wróciłam z Coral Beach 22.05.07, 13:34
        Kinga, ona wórciła z tego w Hurgadzie a nie w sharmie, to dwa inne hotele
        • kingas1974 Re: wróciłam z Coral Beach 22.05.07, 14:28
          witaj , tak wiem ze z hurghady dlatego wlasnie wypytuje , skad pomysl z sharmem?
          • kiwigirl Re: wróciłam z Coral Beach 22.05.07, 15:31
            sorry, pomyliłam cie z violą, która pytała praktycznie o to samo tyle se w
            odniesieniu do Corala w Sharmie :D
    • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 18:42
      Hej - dla zainteresowanych i w opdowiedzi na zapytanie Justyny

      Na posilki ni eczekasz w ogóle, jest bufet a ludzie rozkładają się w godzinach
      tak więc zawsze masz wolne stoliki, sniadanie od 7.00 - 10,00, obiadm od 12-15
      i kolacja od 19-22giej. Przy basenie bar i na plazy bar. Ponadtokafejka z
      dyskoteką oraz bar gdzie masz fajke wodną, tam w ramach all sa napoje po
      południu dla dzieciaków lody. W którym ś z tych barów były przekąski ale my
      bylismy tak objedzeni podstawowymi posiłkami że nawet nie szukaliśmy.

      Same posiłki
      śniadanie
      kawa herbata, soki, mleko ciepłe i zimne, płatki wedlina, sery, urozmaicone
      pieczywo, na ciepło najróżniejsze tosty, jajecznica, jaja na twardo, omlety,
      sałatki isurówki - chyba z 10 rodzajów, drzemy i ciasto - przepyszne
      obiad
      np kofta, wołowina, kurczak makaron, kilka rodzajów ryżu z sosami, i ich
      regionalne cos ala lasagne oraz zapiekane warzywa np bakłazany

      kolacja
      różne makarony, omlety, nalesniki, sałatki, pieczywo i owoce
      Czy było czysto - ja nie narzekam, pokój był totalnie wysprzatany - raz
      mieliśmy przygodę z mrówkami którym upodobała się nasza walizaka ale po
      telefonie dop recepcji po dwóch minutach przyszedł pan i rozprawił się z nimi

      Przepraszam za literówki - staram się rozpakowac walizki i pisać


      • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 19:29
        Ogromne dzieki za podzielenie się wrażeniami, trzeba nam było troche otuchy , bo
        ostatnie opinie o hotelu i obsłudze nie były zbyt zadowalające...
        Jak z komarami-da sie żyć?? Mieszkaliscie w hotelu, czy bungalowach?
        • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 19:38
          być może o czymś nie wiem ale tam chyba tylko są bungalowy, komarów ni e było
          tylko mrówki. Nie wiem byc może przespałam jakiś moment na forum ale nie
          słyszałam złych opini na temat tego hotelu.

          Co więcej mielismy jechać bez synka - mały jest dzieckiem niesamowicie
          chorowitym do tego alergikiem - sytuacja mnie zmusiała (choroba babci) iz albo
          go zabieramy albo rezygnujemy pojechali smy. Mój syn był zachwycony. To prawda
          iz hotel jest oddalony od centrum ale za zadne skarby nie chciałabym mieszkac
          bliżej Hurghandy. Jedynie moge narzekac na animacje - mogłyby byc lepsze no nie
          mówiąc juz o tym iz przewodnim jezykiem na nich jest rosyjski - ale o tym chyba
          już wszyscy wiemy
          • bea-a Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 20:07
            Mam pytanie-czy podczas obiadu i kolacji obowiązują długie spodnie (u mężczyzn)?
            • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 20:13
              najmniej chodzili faceci w długich, przede wszystkim w bermudach, długie
              spodnie są zbyteczne - mój wział i tylko zajmowały miejsce w walizie
              • bea-a Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 20:18
                A czy byliście na jakiejś wycieczce?My lecimy z 3,5 letnim synkiem za 10 dni.
                • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 20:31
                  bylismy tylko na całodziennym nurkowaniu i kilka razy w Hurghadzie. Dlaczego
                  dlatego że mój mały był strasznie spanikowany samolotem i potem autobusem do
                  hotelu że odpuścilismy, marzyłami wszystko planowałam pod Kair (chcielismy
                  leciec samolotem) ale potem stwierdziliśmy że nie można mieć wszystkiego mój
                  jest dzieckiem niecierpliwym więc stwierdziliśmy iz tym razem odpuszczamy.To
                  jednak kupa godzin w autokarze, Twój jest mniejszy ale mój ju7z rozumie i pewni
                  by nami piszczał na wycieczce poczekam az podrośnie
                  • brehia Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 21:17
                    Serdeczne dzięki za odpowiedź. Nareszcie wrócił ktoś zadowolony :).
                    • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 21:33
                      nie ma sprawy, a co na co ludzie narzekają? bo naprawdę chciałabym wiedzieć, ja
                      należe do ludzi którzy nie robia problemów z byle pierdoły chociaz uważam sie
                      za osobe wymagająca w takich kwestiach, leciałam ze Scanem i naprawde nie moge
                      narzekac, dla mnie najważniejsze jest to iz to co wyczytałam wczesniej i to co
                      dowiedziałam się z biura sprawdziło się żadnego zaskoczenia - tez martwiłam sie
                      budową i jedzeniem - zupełnie niepotrzebnie

                      Wiesz jak ktos chce to zawsze cos znajdzie ale bez przesady. wiemy że bungalowy
                      nie sa najnowoczesniejsze - ale sa przytulne poza tym masz sejf lodówke
                      przepiękny taras w wiekszości z widokiem na morze, przekrój godzin posiłków. co
                      więcej im bardzo zalezy i bardzo się staraja żeby nam turystom było dobrze.
                      Jak mnie jeden taksówkarz chciał oszukac o niezłą kase (a oni tam mają czas na
                      dyskusję) zaraz pod hotelem zjawił sie ochroniarz bo słyszał romowę następnie
                      ich policja i taksówkarz nagle był zadowolony i ok ok
                      • brehia Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 21:41
                        Jesteś ciekawa na co ludziska narzekają? Wklejam ci fragmenty ostatnich opinii z
                        wakacji.pl:
                        "Robactwo w pokoju - to jest jeszcze akceptowalne. Bezczelna i arogancka
                        obsługa, złośliwa i wymuszająca na każdym kroku "łapówki" (czytaj bakszysz). Nie
                        po to wybraliśmy opcję all inclusive, żeby płacić za podanie piwa. Odwiedzający
                        nas polacy zostali potraktowani jak terroryści. pod koniec pobytu mieliśmy
                        wrażenie, że znajdujemy się w więzieniu"
                        i druga:
                        "Wady: - fatalny kucharz (!); brak czegokolwiek do zwiedzenia lub zobaczenia
                        wokół hotelu (pustynia i budowy); daleko do Hurghady (20km), najbliższe centrum
                        handlowe 2-3km".
                        Jak widać, wszystko jest rzeczą gustu. I jeszcze jedno: ja też lecę ze Scanem.
                        Czy pamiętasz może, jakie wycieczki proponował rezydent? Podobno jest ich więcej
                        niż przykładowe fakultety z ich strony www.
                        • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 22:04
                          1)miałam mrówki - ale od ich zobaczenia do usunięcia minęło 5 minut - no wię co
                          co mam miec pretensje - chyba tylko do siebie że wyniosłam coś słodkiego z
                          hotelu a mrówy tam to uwielbiają
                          2) poza jednym bagażowym nikt nie zawołał w hotelu na mnie o bakszysz,sama
                          dałam pokojowemu - dla nas sa to grosze a dla nich to czasami jedyny pieniądz
                          na życie, podobno niektórzy z nich żyją tzn pracują tylko za jedzenie w hotelu
                          i potrafia docenić te kilka funtów, i dałam kelnerowi - nie musiałam ale mając
                          przy stole niejadka z którym spędzasz najwiecej czasu na posiłkach nie musiałam
                          latać za napojami tylko zawsze przyniósł mi kilka razy colę herbatę soki itp

                          3) na kurzarza nie narzekam - przyrzadzał omlety pod upodobania turystów a co
                          do jedzenia - coż to ich jadło regionalne

                          4) wokół hotelu nic nie ma to prawda - sa za to przepiekne rafy które
                          wynagradzają to iż hotelik nie lezy blisko centrum - dla mnie to akurat atut i
                          dlatego go wybrałam, dziwie się tym co jadą nie sprawdza gdzi elezy ghotel a
                          potem że daleko. Tak naprawdę do pierwszego hotelu jest 800 m do kompleksu
                          sklepów 4 km- tanie i fajne pamiatki (o tym wszystkim powie rezydent)a do
                          centrum Hurghady 20 minut za 5 zł czyli 10 LE za 4 os dorosłe plus 3 dzieci -
                          tyle płacilismy za busa.

                          Obsługa złosliwa - w którym miejscu - jeszcze dobrze nie podeszłam do baru to
                          juz pytali co piję

                          Co do baru na plaży - my piliśmy w ramach ALL wisky z colą lub piwko, sa też
                          drinki ich wódka z sokiem ale mi średnio smajkowały
                        • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 22:08
                          co do wycieczek to nie przypominam sobie żeby było więcej , był na pewno Kair,
                          Luksor, nurkowanie na resztę nie zwróciłam uwagę, na plaży masz Quady w cenie
                          25 $ od osoby na 3 godziny, cały dzien jest droższy, poza tym przy hotelu co
                          chwilę proponuja łódz podwodną i Giftun
                  • kingas1974 Re: wróciłam z Coral Beach 21.05.07, 21:28
                    witam , maz pyta jak sie ma sprawa z napojami dla doroslych w barze na plazy?
    • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 23.05.07, 19:36
      Mam pytanie odnosnie piasku-napisałaś, ze żwirkowy-da się robić "babki"-zabierać
      ze soba foremki i łopatki dla dzieci ??
      • kingas1974 Re: wróciłam z Coral Beach 23.05.07, 19:46
        witam , a ja mam pytanie co do tych przekasek w barze na plazy , wiesz moze
        dokladnie co bylo do jedzenia?
        • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 24.05.07, 09:17
          niestety nie wiem, na spotkaniu z rezydentem dokładnie Tobie powie gdzie co i
          jak - warto miec cos do pisania bo godziny s a różnorodne i jest tego dużo a
          niestety nie dostajemy takiej ogólnej informacji na piśmie
      • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 24.05.07, 09:16
        my budowalismy ale nie powiem trzeba było sie natrudzić - ale zabierzcie
        koniecznie. My potem daliśmy to pokojowemu dla jego dzieci więc bardzo się
        cieszył natomiast jaknajbardziej warto
        • jagron Re: wróciłam z Coral Beach 24.05.07, 13:59
          Dołączam się do dyskusji na temat hotelu. Byłem w nim w ubiegłym roku i w tym roku wybieram się do niego po raz drugi. Opinię (dobrą) o hotelu i warunkach tam panujących mam wyrobioną. Nowością dla mnie będzie natomiast wersja ALL. Proszę bardzo o informacje i Twoja opinię na ten temat. Wiem że ta kwestia już była na formum omawiana i niezbyt dobre opinie na ten temat były wyrażane . Co ty o tym sądzisz?
          Pozdrawiam
          • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 24.05.07, 14:31
            Na pewno szczegóły powie rezydent ja niestety nie korzystałam w pełni z tej
            opcji - śniadanie obiad i kolacja w zupełności nam wystarczały. Na pewno moge
            powiedziec iż jest kilka dystrybutorów z sokami na terenie hotelu i można w
            każdej chwili podejść. w barze z sziszą równiez soki cola i drinki, piwko,
            drinki ich typu sok plus wódka, whisky plus cola natomiast za ballejtsa (jakoś
            podobnie się to pisze) płacili śmy no i średnio umieli cos fajnego
            przyrządzić. Przy basenie jeżeli chodzi o napoje tak samo i w barze na plaży
            tak samo - oni zawsze wcześniej powiedzą Tobie jak cos bierzesz nie z opcji ALL
            że to nie jest bezpłatne więc spokojnie..

            Przy barze basenowym między 16-17 sa lody ale tylko dla dzieciaków. Poza tym
            jezeli chodzi o kwestie jedzenia to tak jak mówiłam ni ekorzystałam z tzw
            przekąsek - byłam objedzona i tak przez cały dzień po posiłkach głównych :)
            • tszczepaniak Re: wróciłam z Coral Beach 26.05.07, 21:15
              Napisz jeszcze, czy był potrzebny Antil, czyli czy słyszałaś o kimś kto miał w
              hotelu "zemstę faraona".
              • brolka3 Re: wróciłam z Coral Beach 27.05.07, 20:44
                Hej poniżej mój mail do jednej z naszych forumowiczek. Może cos tam wybierzesz
                dla siebie.

                W skrócie ja stosowałam Antinal i kilka osób z naszego hotelu. Pomógł i był
                polecany przez np Mirka szefa centrum nurkowego - Polaka.


                My równiez bylismy z synkiem pierwszy raz tak daleko. Co więcej nasz wyjazd
                z dzieckiem został planowany na dwa tygodnie przed wylotem. Mały miał zostać
                z dziadkami - wycieczkę kupiliśmy w lutym ale moja mama bardzo się
                rozchorowała i suma sumarum Patryk pojechał z nami. Byłam przerażona
                tymbardziej iz mały jest alergikiem i ponadto bardzo często choruje. Musze
                Ci powiedzieć iz ten wyjazd otworzył mu droge do kolejnych. Codziennie
                słyszałam jak on bardzo mnie kocha i jak jest szczęliwy na tych wakacjach .
                Ale do rzeczy;

                Przed wyjazdem na dwa tyg zgodnie z sugestiami forumowiczów wszyscy piliśmy
                lacid żeby przygotować organizm do zmiany flory bakteryjnej. My dorosli
                dodatkowo capivit sun system na ładną opaleniznę (witaminka). W apteczce
                miałam n ikofurazyd dla małego, plaster panthenol i inne pierdoły - wziewne
                leki na gardło i oskrzela cleraitine lek przecviwalergiczny. Mały pił soki
                na stołówkach(czy były z dodatkiem ich wody - raczej nie) i poza tym
                wszyskie swoje butelkowe lub kupione w sklepie - nie było mu totalnie nic.
                Smarowałam go 30 filtrem Amber solarie i nawet dzień przed wyjazdem
                przeszłam na 15 bo mały był bialutki - ale za to nie spalony tak jak np
                dzieci rosjan - do krwi.
                Ja smarowałam się 8 i mi wystarczyła, mój facet tez 30tką.

                Jeszcze co do lekarza - niczym nie musisz się martwić w razie jakiś
                sytuacji - dzieciaki znajomych dostały wysypkę (od słońca) dzwonisz do
                rezydenta rezydent, za 15 minut pod hotelem jest taksówka która zawozi Cie
                do lekarza - lekarz mówi po polsku a jezeli jest jakiś problem to możesz
                skorzystać jeszcze z pomocy rezydenta, leki otrzymasz od lekarza lub w
                każdej aptece (jest ich barzo wiele - uważaj na ceny bo twierdzą ż emają
                stałe bo to aPTEKA A PRAWDA JEST INNA) przepraszam za literówki ale chcę jak
                najwięcej napisać a niestety jeszcze prasowanie czeka) Cała ta wyprawa
                związana z lekarzem jest bezpłatna. Gdybyści esie zdecydowali na nurkowanie
                (możecie dzieci zabrać na statek) -warto. Wy jaki dzieci dostaniecie
                tabletki na ewentualne historie żołądkowe.

                No ale niestety zemsta dopadła mnie- piliśmy drinki z ich lodem i byc może
                to. Wymioty i biegunka. Mąz pojechał po Antinal do najbliższe apteki i po 4
                godzinach czułam się jak nowo narodzona. Potem raczyłam innych tym
                antinalem - jest bardzo skuteczny i szybko działa.

                Zabierz na pewno dzieciakom klapki do wody ale takie opinające pięte, śa dwa
                miejsca przy Coralu - jedna bliżej koralowców i tam sa kamienie i przy samym
                brzegu gdzie nie musza miec. Piach parzy w stopy .Jeżeli Twoje dzieciaki
                pływaja to sprzet ABC - jakbajbardziej - tam jest droższy i potem będziecie
                żałowac, my kupiliśmy tam. Jak jest odpływ to woda sięga kolan i dzieciaki
                moga widzieć rafe niepływając.

                Co do animacji - niby zaczęcali ale niestety zero polskiego , tylko ruski i
                angielski i mój mały srednio był zainteresowany. Piosenki ciekawe ale
                wykonaywane poprzez powtarzanie różnych elementów śpiewane w obcym języku ni
                etrafioły do mojego syna. Generalnie animacja średnio mi się podobała. Twoi
                są więksi więc może będzi einaczej. Na terenie hotelu sprzedają wycieczki na
                łódz podwodna i Quady - dorosły może jechac na jednym z dzieckiem.

                Tak mysle co jeszcze - z ciuchów mojemy nie przydały się długie spodnie,
                dres, jeden raz tylko załozył koszulę na krótki rękaw a tak cały czas
                chodził w krótkich rzeczach. Rozmieńcie pieniądze tak żebyście mieli drobne
                na począ tek dl abagazowego i na dzień nastepony dla pokojowego - przez cały
                pobyt b edą o Was dbali i kilka razy dziennie ręczniki wymieniali. Nie
                zabierajci eręczników z Polski - na plazy są codziennie wydawane czyste i w
                pokojach też,

                W ciągu dnia jest dla dzieciaków klub animacyjny ale przyznam że my nie
                byliśmy w nim ani razu, przy plaży robią tez tatuaż e - nasze dzieciaki
                zrobiły sobie smoki ale maja frajde - oczywi ście dwutygodniowe. Na plazy sa
                tez dwa wielbłądy.

                Jezeli będziesz chciała zrobić podstawowe zakupy nie idz te 800 m do sklepu
                o którym powie rezydent bo wydasz majątek podjedz kawałek dalej 4km i tam
                dostaniesz taniej..

                W Hurgadzie jest jak najbardziej bezpiecznie - my wyprawę do centrum
                zrobiliśmy kilka razy, w miescie jest kupa turystów i ulice pełne pamiatek
                działaja do poznych godzin - nic wam nie grozi.

                Negocjujcie jak juz pewnie wiesz zawsze przed wejście do busa ceny, my
                płacilismy za busa okolo 10 Le z Corala do Hurghady i odwrotnie 15 Le z
                całego busa.

                Jeżeli chodzi o telewizje - to jest jeden polski kanał POLSAT 2.
    • bea-a Re: wróciłam z Coral Beach 17.06.07, 14:15
      Wróciliśmy z Coral Beach cztery dni temu.Warto do wszystkich poprzednich
      wypowiedzi dodać kilka istotnych rzeczy.
      1-Proponuję zabrać ze sobą spray na mrówki do pomieszczeń-mieliśmy inwazję w
      łazience.
      2-Ręczniki na plażę.Niestety zabrakło.
      3-Kubki dla dzieci do napojów.Oczywiście dostaje się wszystko w jednorazówkach
      lub w plastikowych-ale te są myte a w zasadzie tylko płukane.Nie raz dostaliśmy
      drinka w szklance ze szminką lub po prostu lepiącą.
      Poza tymi minusami wszystko bło super.Remont w niczym nie przeszkadza,pyszne
      jedzonko,piękna plaża,czyste pokoje...rewelacja.Mam nadzieję,że jeszcze tam
      wrócimy.
      • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 18.06.07, 10:56
        Czy można było napełnić butelkę z wodą lub sokiem i zabrać do pokoju?Pytam o to
        bo jadę tam z 2 dzieci w sierpniu a wiadomo ,że przy wysokiej tem. one piją
        nawet w nocy?Pozdrawiam
        • bea-a Re: wróciłam z Coral Beach 18.06.07, 21:04
          My napełnialiśmy kilka razy dziennie.Nie ma z tym problemu.
          • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 19.06.07, 10:17
            To super!!!!!!!!
            obojętnie z których dystrybutorów<mam na myśli ich lokalizację>pozdrawiam
            • bea-a Re: wróciłam z Coral Beach 19.06.07, 19:56
              Bar na plaży i przy basenie jest czynny do 17.W restauracji przy posiłkach
              wystarczy poprosić.
          • kingas1974 Re: wróciłam z Coral Beach 19.06.07, 13:45
            przylaczam sie do pytania , czy sokami i woda mozna napelniac bidony dzieci
            obojetnie z ktorych dystrybutorow , czy obsluga nie zabrania tego
            • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 22.06.07, 17:15
              Obsługa sama nalewa soki, pepsi, samemu nalewamy tylko wodę. Nie podoba im się
              jak ktoś próbuje napełniać butle z dystrybutora z wodą-lepiej tego nie robic.
              Brolka-wielkie dzieki za namiar na market!!
              W markecie w Hurgadzie nie tylko spozywcze artykuły są tanie, woda, pepsi, soki,
              na górze marketu jest galeryjka, gdzie spokojnie bez szarpaniny, można kupic
              pamiatki, kółka do wody, materace, ubrania, torby, bizuterię-wszystko jest
              "ocenowane" i ceny często o wiele niższe, niż proponują "handlarze" z którymi
              trzeba się targować..
              My zaraz pierwszego dnia wyjechaliśmy do marketu-każdy taksówkarz wie, gdzie jest.
              Zaraz pod marketem są taksówki-nie trzeba dźwigać ciężarów-wychodzisz i wsiadasz
              do samochodu..
              • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 22.06.07, 17:19
                Chodziło mi o obsługe przy barach na plaży i basenie-przy śniadaniu samoobsługa
                dystrybutorowa..
    • dorain Re: wróciłam z Coral Beach 21.06.07, 11:12
      Witam, szukam w internecie informacji, recenzje o hotelach. Narazie znalazłam
      www.recenzje-hoteli.invia.pl/egipt/. Wygląda całkiem ok, czy ktoś znalazł
      podobne strony? Dzięki
      • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 21.06.07, 19:22
        www.travelzone.pl/?show=hotele;name=ranking%20hoteli%20wycieczki%20wakacje;countryID=2;hotelID=644
    • makaroniara2 Re: wróciłam z Coral Beach 22.06.07, 17:40
      ....zauroczona hotelem??? a czemu nie Egiptem? dla hoteli tam jedziecie!!!!!!
      • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 22.06.07, 22:47
        .....jeśli ktoś ma sprzęt na "niereformowalne wtyczki"=znaczy na te z grubymi
        bolcami, w recepcji bez problemu można się zaopatrzyć w "przełączkę"..
        Dzisiaj wróciłam-remontu prawie nie widziałam-tylko przy wychodzeniu przez
        głowna brame... Zadnych odgłosów, zadnego problemu..
        Naprawdę polecam hotel-dla rodziny z dziećmi-po prostu idealny-morze w różnych
        odmianach. Spokojne w zatoczce, w odległosci 1o kroków, po drugiej stronie fale.
        Dobrze zabrac buty do wody dla siebie i dla dzieci, chociaz nie jest to
        konieczne, bo zejść jest mnóstwo-i piaszczyste i kamieniste. Jesli uczycie sie
        snurkować, albo Wasze dzieci, woda wzdłuż pomostu do pasa-widac rafę-dla dzieci
        bezpiecznie, starsi tez tam "zaczynali, znim wypuscili się w głebokie morze na
        rafe. Animacje wieczorne bardzo "fajne". Nie ma problemu, ze nie po
        Polsku-zabawy mnóstwo. Jest 5 animatorów-to naprawde dużo, jak na taki "nieduzy"
        hotel. Po animacjach dla dzieci zawsze coś ekstra. Pokaz magii, fakir, taniec
        brzucha, akrobaci. Dla tych, którzy nie lubia wystepów w hotelu-wystarczy wyjśc
        przed brame hotelową, co kilkanascie sekund pojawia sie taksówka-za 20 minut
        jesteście w centrum miasta.Doskonała baza wypadowa.
        Jesli ktoś ma ochote na bungalow z widokiem na morze-nie ma problemu-doba to 10
        dolarów.Przy basenach leżaków nie jest duzo, i wcale sie temu nie dziwie, bo w
        sumie grzechem jest nie spedzac czasu nad morzem.. -tam lezaków jest mnóstwo..
        Jesli macie ochote codziennie na to samo miejsce-jest tam
        chłopak"materacowy"-wystarczy go wspomóc gotówka-będzie Wam codziennie
        rezerwował te same leżaki. Ręczniki jak juz zostało napisane warto ze soba
        wziąśc, chociaz dwa-bo jesli macie ochote na nurkowanie, a wyjazd jest wczesnie,
        nie zawsze sa już "dostępne"..
        Cała moja rodzina przeszła lekką zemstę faraona. Nie kupowaliśmy
        antinalu-wystarczył nifuroksazyd.. Jeśli dolegliwosci naprawdę są dośc "mocne"
        warto skontaktowac się ze swoim rezydentem-wtedy szybciutka wyprawa do centrum,
        tam zastrzyk i po problemie..
        • kingas1974 Re: wróciłam z Coral Beach 23.06.07, 07:46
          witaj

          czy moglabys powiedziec gdzie jest ten market dokladnie , ten z gdzie kupowalas
          wode ?ciesze sie . żę wróciliście zadowoleni , mam nadzieję , iż nam się
          również [pobyt uda, pozdr kingab
          • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 23.06.07, 09:08
            Market jest w centrum Hurghady w poblizu Egypt Tours i Banku(znaczy kantoru).
            Nie ma mozliwosci, aby taksówkarz nie wiedział, gdzie to jest, ponieważ, przy
            samym markecie taksówek jest kilkanascie-widocznie wiekszośc turystów z niego
            korzysta.
            Nazywa się Abu Ashara Market.Wchodzi sie po kilku schodkach.
            Wsiadając do taksówki zaznacz że chcesz do Hurghady, poniewaz jest to sieć
            marketów i po drodze na przeciwko hotelu Dana beach tez jest taki market.
            Jesli macie ochotę na tanie wycieczki, albo nurkowanie warto wejsć równiez do
            Egypt Tours-prowadzi go Egipcjanin mówiący po Polsku. Mój maz korzystał z ich
            oferty nurkowania. Z naszego Bp pojechał dwa razy, każdorazowo płacił 55 dolców,
            z Egypt tours ta sama oferta 25 dolców. Róznica tylko taka, ze nie ma wtedy
            instruktora mówiącego po Polsku, ale równiez jest lunch na statku i nurkowanie
            wyglada tak samo..
            Maja równiez wszystkie fakultety-na pewno o wiele tańsze.
            • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 23.06.07, 09:21
              Powiem szczerze, ze wyjazd do marketu jest mniej uciazliwy niż w Polsce,
              pomijając szczegół wędrówki od hotelu do bramy wyjsciowej, aby wsiąść do
              taksówki-jakieś 150 metrów.Z powrotem wioza się pod sama recepcje, bo jesteście
              wewnątrz-wiec nie pokonujecie tego odcinka z zakupami.
              Bylysmy kilka razy-wyjezdżalismy około 19-słonce juz nie grzeje tak mocno, wiec
              nie ma strat w opalaniu :)))), wracalismy około 20-akurat czas na przebranie i
              kolacje. Woda 1,5 funta, cola, pepsi, sprite 2,5 za litr, soki około 5 funtów.
              Sa równiez olejki, szampony, cała kosmetyka, jakby ktoś czegoś zapomniał.
              • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 23.06.07, 12:00
                www.wakacje.pl/hotele/egipt/rotana-coral-beach-resort-4435.html
                """"Potwierdzam obecność robactwa (gigantyczne karaluchy i mrówki) jeśli nie w
                samym pokoju, to przed progiem. Osługa hotelowa: recepcja, personel sprzątający
                - fatalna. Po przyjeździe przydzielono nam pokój brudny i obskurny w starej
                części hotelu zasługujący najwyżej na jedną gwiazdkę a nie 4 jakimi się szczyci
                ten hotel.. Próbowaliśmy interweniować sami, prosząc o przydzielenie innego,
                lepszego pokoju. Bezczelny recepcojnista nawet nie chciał z nami rozmawiać.
                Interweniowała rezydentka, ale z takim rezultatem, że dostaliśmy ponownie stary
                bungalow, jedynie nieco większy. Nie rozumieliśmy dlaczego inni Polacy w tym
                hotelu mają super pokoje, a my trafiliśmy na taki slums. Porównywaliśmy ceny
                wycieczek i za każdym razem okazywało się, że nasza była o wiele droższa. To nas
                strasznie denerwowało. Wreszcie po kilku dniach ta zagadka została
                rozwiązana:liczy się biuro, z ktorego przyjeżdzasz do hotelu. Wszyscy Polacy w
                Coralu byli z innych, dużych biur, a jedynie my z ECCO HOLIDAY!!!Dlatego nikt
                się nami nie przejmował. Rezydentka przez 2 tygodnie naszego pobytu przyszła do
                hotelu tylko raz na 15 min. Ponadto ustaliliśmy, że ECCO wycofało sie ze
                współpracy z Coralem i może stąd ten olewczy stosunek obsługi do nas. Jeśli
                chodzi o servis room, to bardzo chętnie biorą bakszysz w zamian zamiatając
                śmieci pod dywan. Doszło do tego, że wychodząc rano z pokoju musieliśmy
                zostawiać kartkę z opisem co należy posprzątać, bo jakoś chyba nie było "widać".
                Zdarzyło się również kilka razy, że nie zostawiono nam świeżych ręczników, za to
                zabrano stare. Jednego razu akurat wróciliśmy z wycieczki do Kairu spoceni i
                brudni i po kąpieli pozostało nam jedynie schnąć na wietrze o godz. 23.30. Ale
                jeśli chodzi o plażę i rafy, to nie mamy absolutnie żadnych zastrzeżeń. Są
                naprawdę piękne. Wniosek pozostał taki, żeby jeździć z dobrych sprawdzonych biur
                podróży, a nie jakichś beznadziejnych podróbek."""


                Chciałam sie jeszcze ustosunkowac do tej opinii...
                Rozśmieszyła mnie do łez...
                Mrówki faraonki są, ale trzymajac sie zasady wszystko co mamy do jedzenia
                trzymamy w lodówce, albo szczelnie zamkniete-unikniemy lokatorów.
                Moje dzieciaki pierwszego dnia jadły na łózku, wiec mielismy inwazje do
                okruszków. Po telefonie do recepcji w ciągu 3 minut przyszła ekipa, wysprejowała
                i problem małych lokatorów przestał istnieć. ŁAziły na podłodze, ale to naprawde
                nie problem,trzeba uważać, aby nie rozdeptac:)))))
                Opisane powyżej gigantyczne karaluchy to cykady, kazdy chciał je zobaczyć, bo to
                ewenement-pieknie "graja" ale trudno je zobaczyc, wiec polecam autorce
                wgłebienie sie w temat "robali"..
                Wieczorem w poblizu lamp mozna zobaczyć małe jaszczurki-uciekają na widok
                ludzi..moje dzieciaki obserwowały je naprawdę z wielkim zaciekawieniem..no i
                zapomniała napisać o komarach, w końcu to też robale-są komary, dobrze mieć
                włączony cały dzien raid-jest ich tyle ile u nas-wiec żadnej nadprogramowej ilosci..
                Recepcjoniści bardzo mili. Dostalismy klucz do pokoju, zapytalismy czy jest nad
                morzem-nie był, wiec zanim wogóle go zobaczylismy poprosilismy o klucz do
                bungalowa najblizej morza z widokiem na morze. Dostalismy(dopłata 10 dolców za
                dobe). Mielismy pół godziny na zwiedzenie i decyzje, który pokój chcemy.
                Z dwoma kluczami rozpoczeliśmy zwiedzanie. Oczywiscie wzielismy bungalow nad
                morzem-wtedy nie ma przed nami innych domków, a rzędów jest kilka.., więc mniej
                ludzi przechodzi, cisza i spokój zupełny..
                Sprzątający codziennie trzepał dywany, mimo, ze je zwineliśmy z podłogi, leżały
                zupełnie schowane, bo przyjemniej było chodzic po chłodnych kaflach.
                Nie tykają naszych prywatnych rzeczy-znaczy jak masz swoje szklanki brudne, nie
                umyje, ale jesli chcesz aby to robił-wystarczy powiedzieć. Zostawialiśmy dolca
                dziennie na łózku.
                Moze się zdarzyc, ze jak przyjdziemy nie bedzie ręczników, bo obsługa pracuje
                dwufazowo.Najpierw sprzątaja i zabieraja brudne, po jakims czasie przynosza czyste..
                Ustalcie ze sprzątającym w jakich godzinach ma sprzątać-czy przed południem, czy
                po, jak Wam wygodniej..
                • brehia Re: wróciłam z Coral Beach 26.06.07, 20:57
                  Wstydzę się zapytać, ale mój narzeczony musi KONIECZNIE wiedzieć, czy w Coralu
                  jest siłownia?
                  Dzięki za odpowiedzi :)
                  • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 26.06.07, 21:09
                    I ma racje, ze pyta o siłownię, bo po takim obżarstwie wstyd do domu wrócić:))))
                    Nie widziałam siłowni, ale może jeszcze coś "zrobia", do czasu aż przyjedziecie.
                    Powiedz narzeczonemu, że jak będzie Cie nosił na rekach na każdy posiłek w
                    temperaturze około 45 stopni, to siłownia mu niepotrzebna:))))
                    Ze sportów jest na pewno bilard, korty tenisowe , i oczywiscie konie-dla Was
                    "narzeczonych" chyba jak najbardziej odpowiedni "sport"-romantyczne przejażdżki
                    podczas zachodu słońca brzegiem plazy..-my korzystaliśmy choć powiem szczerze
                    orłem jeżdziectwa nie jestem-moje dzieciaki lepiej jeżdżą, ale konie spokojne..
                    • brehia Re: wróciłam z Coral Beach 26.06.07, 21:48
                      To będzie nasza podróż poślubna, więc noszenie na rękach jest całkiem wskazane
                      :). A wielbłady plażowe są? Czy na ktorejś fakultatywnej wycieczce jest
                      możliwośc "używania" ;) wielbłąda?
                      • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 26.06.07, 23:07
                        ...znaczy siłownia niepotrzebna , jak bedzie noszenie na rękach.:)))
                        Są dwa wielbłądy "hotelowe", wiec mozna korzystać do woli,są równiez fakultety
                        ze zwiedzaniem wioski i przejażdżką na wielbłądach.
                        • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 27.06.07, 09:28
                          Jak to wielbłądy hotelowe?Czytałam gdzieś na forum że za pare min przejażdżki
                          trzeba slono placić-czy coś się zmieniło?Napisz proszę coś więcej o cenach ?
                          pozdrawiam
                          • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 27.06.07, 11:13
                            Hotelowe-oznacza , ze są stałe ceny-nie ma negocjacji i przypuszczam, ze częśc
                            kasy jest zabierana przez właściciela hotelu. Trzeba podpisac zgode, -nie
                            pamietam, bo podpisywałam tylko przy pierwszej "przejażdżce"ale chodziło to, ze
                            gdyby cos sie stało, to właściciel nie odpowiada(znaczy jak spadniesz z konia,
                            czy wielbłąda).
                            Ceny podane sa w euro-jednak my płacilismy w dolarach.(to akurat da sie
                            przeskoczyć,nie upierają sie tak bardzo na euro), poza tym 1 dolar dla
                            wypisujacego rachunek i 1 dolar dla prowadzącego wielbłada-to akurat
                            "obowiązkowy" bakszysz. Konno mozna jechac "samemu" bez prowadzącego-jesli
                            potraficie jeżdzić, wielbłady zawsze sa prowadzone.
                            Przejażdżka konna pół godziny 10 dolarów od konia, z wielbłada korzystały
                            dzieciaki za każdym razem po 15 minut, bo miały stracha-5 dolarów.
                            Zauważyłam, że fryzjer-czyli zaplatanie warkoczyków połowie turystek i ich
                            dzieciom tez jest jakby ksiegowane-znaczy dostajesz rachunek i sa stałe ceny.
                            • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 27.06.07, 11:22
                              ...jeszcze jedno-warto pokazać Panu któremu płacicie godzine wyjazdu, bo jak
                              wiadomo oszukują i warto korzystać z wszelkich przejażdżek około godziny
                              19-zreszta sami zobaczycie, wtedy najchłodniej i najwięcej frajdy, jesli
                              wybieracie sie wiekszą grupą, warto wcześniej zarezerwowac konie, nie wiem ile
                              ich jest, bo zawsze stoja tylko 2 lub 3, ale zaraz obok jest stajnia i w razie
                              potrzeby jest ich wiecej..
                              • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 27.06.07, 13:34
                                Jesteś kochana za te wszystkie info.A te warkoczyki,jaka jest ich cena.Moje
                                dziewczynki w ubiegłym roku założyły je sobie w Turcji,One i ja byłyśmy
                                zachwycone-2 tyg bez krzyku przy czesaniu.Tam to kosztowało 50E od osoby i nie
                                ulegało targowaniu.Pozdrawiam
                                Iwona
                                • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 27.06.07, 18:52
                                  Ja licze na 2 miesiące bez czesania:))))
                                  Moje dziewczynki maja włosy do ramion. Warkoczyki maja z własnych włosów(nic nie
                                  doplataliśmy, ale oczywiscie jest taka mozliwośc, sa kolorowe włóczki).
                                  Koszt jednej to 35 euro, też warto podejśc wcześniej i zapisac się na godzine,
                                  bo wbrew pozorom niekiedy są dni, że klientów mnóstwo.My musieliśmy czekac 1
                                  dzień-znaczy interes się kręci..:))))
                                  Z przydatnych wiadomosci...
                                  W hotelu oprócz kantoru czynnego od 9-11 i po południu od 18,(to dla informacji,
                                  jesli przylot macie kiedy kantor nieczynny, warto chociaż wymienić na lotnisku
                                  parę dolarów na bieżące "bakszysze":)))jest bankomat.
                                  Jesli nie działa, znaczy, że potrzebny Pan z kantoru do uruchomienia. Jesli
                                  uszkodzony, nie ma strachu-znowu niezastapiony Pan z kantoru potrafi sprawdzić
                                  kartę "ręcznie"-znaczy dzwoni tam gdzie trzeba sprawdzając autentyczność i
                                  wypisujemy czek..(trzeba jednak byc z rańca między 9-11). Nie wiem jaka prowizja
                                  od takiej operacji "bankomatowej", nie mam jeszcze zestawienia miesięcznego.
                                  • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 27.06.07, 19:08
                                    moje dziewczynki nosiły te warkoczyki 1 m-c bo potem przy głowie robiły się
                                    brzydkie,platały się odrosty.Czy te 35 euro to po targowaniu czy też taka jest
                                    cena wyjściowa.Nie cierpię się targować i to mnie trochę przeraża w związku z
                                    wyjazdem do Egiptu.A moje córki mają włosy aż do pasa więc ta cena pewnie
                                    będzie wyższa-niestety.Czy twoje córki bawiły się na animacjach?Czy byliście na
                                    jakichś wycieczkach i jak one to znosiły?Pozdrawiam
                                    iwona
                                    • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 27.06.07, 22:17
                                      Ceny u fryzjera są ustalone, jednak z racji tego, ze dwie dziewczynki miały
                                      plecione warkoczyki, na wstępie obniżyliśmy cene o 5 euro za głowe, czyli z 80
                                      zeszlismy na 70 i Pan nawet nie jęknął..
                                      Ja tez nie lubie targowania się, do sklepików w Hurghadzie nawet nie starałam
                                      się wchodzic,i dlatego taka szczęśliwa byłam odkrywając galeryjke na pietrze
                                      marketu, gdzie ceny sa na wszystkich produktach..i naprawdę nie jest drogo.(nie
                                      ma cen na wyrobach ze złota)Warto kupić tam koszulki bawełniane dla dzieci, a
                                      dla siebie tunikę-bawełna naprawdę bardzo dobra, za tunikę zapłaciłam 42 funty,
                                      czyli cos około 25zł i żałuje, ze kupiłam tylko jedną..
                                      Byliśmy w Luksorze i powiem szczerze dośc męczące-temperatura ponad 50
                                      stopni(znajomi teraz są, mieli na tej wycieczce 62 stopnie). Róznica miedzy
                                      naszą wycieczka np do Luksoru, a Waszą jest taka, że w czerwcu w jednym konwoju
                                      było około 110 autokarów, w sierpniu jest około 300-400, więc troche dłużej cały
                                      "transport" na miejsce potrwa(tak samo z Kairem).
                                      Poza tym byliśmy na nurkowaniu, mimo, że tylko mąz nurkuje, miło było mu
                                      potowarzyszyć na "statku".Sa równiez wycieczki na Giftun i na Tawillę-tam
                                      podobno ładniejsza rafa, jednak często po dojechaniu do portu okazuje sie, ze
                                      kapitan rezygnuje z wypłynięcia z powodu zbyt silnego wiatru. Tak było u nas,
                                      niektórzy turyści mieli już dwa podejscia do wypynięcia, i nie popłyneli. My nie
                                      zdecydowalismy się na drugą wyprawę do portu-szkoda było jeszcze jednego
                                      przedpołudnia marnowac na dojazd, więc jak chcecie wypłynąc lepiej na Giftun,
                                      jest bliżej i zawsze statki płyna..
                                      Mozna równiez popłynąc łodzią ze szkalnym dnem i na safari-bylismy już na takich
                                      wycieczkach ostatnim razem, wiec nie korzystaliśmy.
                                      ..jak macie ochotę mozna z dziecmi podjechac do hotelu Titanic-wstęp jak sie nie
                                      mylę 25 dolarów od dorosłego, połowa za dziecko,czynny chyba do 17, sa tam
                                      ogromne zjeżdżalnie-ale my raczej ciągnęlismy do morza, więc nie korzystalismy.
                                      • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 27.06.07, 22:26
                                        Moje dziewczynki brały udział w animacjach wieczornych . Każdego wieczoru o 21
                                        zaczyna sie zabawa dla dzieci, trwa około godziny, i nie ważna narodowosc, ani
                                        to, ze spiewaja po włosku, francusku, czy arabsku-jakos dzieciaki dogadywały sie
                                        podczas zabawy-było az 5 animatorów. W ciągu dnia tez coś sie działo, jednak nie
                                        korzystalismy-usadowieni bylismy blisko rafy,(z drugiej strony mała zatoczka
                                        idealna dla dzieci z ciepła woda, wiec nawet dźwieki z plazy tam nie dochodziły.
                                        • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 28.06.07, 08:57
                                          Bardzo Ci dziękuję za cenne rady!!!!
                                          Napisz proszę jeszcze czy można snurkować na rafie przy brzegu,jak jest tam
                                          głęboko bo ja nie jestem najlepszym pływakiem.Moje dziewczyny pływają ale
                                          chcialabym je mieć pod kontrolą a ja nie dam się na głeboką wodę.
                                          • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 28.06.07, 23:16
                                            Nie martw sie, woda jest tak zasolona, że unosi na powierzchni...:)))
                                            Na poczatek wejdżcie do wody z prawej, lub lewej strony pomostu-z brzegu. Są
                                            tam wysypane kamienie, dlatego potrzebne są buty do wody. Mozesz kontrolowac
                                            dzieci albo z brzegu, albo z pomostu.
                                            Podczas przypływu woda sięga tam do pasa, więc można spokojnie sprawdzić maski,
                                            a na dnie widac już korale. Moje dzieciaki tam najczęściej pływały z maska, bo
                                            bezpiecznie, woda nie jest głęboka i (co ważne) jest ciepła, zresztą nie tylko
                                            one-wiele osób powoli przyzwyczajało się do snurkowania. Jak wejdziesz na
                                            pomost, zobaczysz, gdzie woda zaczyna "robić" sie głebsza. Z pomostu oczywiscie
                                            można wejśc do wody,widac już rafę, , płynąc wzdłuż liny (zobaczysz ją pod
                                            woda)dopływasz do bojek(jakies 100metrów), ale najpiekniejsza rafa jest dopiero
                                            za bojkami(jakieś 50 metrów).Z ta wypornoscią solonej wody, moje dziewczynki
                                            (nie potrafią pływac, no może ze 2 metry pieskiem), zasuwały z płetwami na
                                            głebokiej wodzie, a jak wybieralismy się dalej miały motylki i wszystko było jak
                                            najbardziej ok!.
                                            Ludzie pływali trzymajac się kółek, w kapokach(jak sie nie myle można
                                            wypożyczyc) , z jednym motylkiem, więc w razię czego weż coś ze soba jak masz
                                            troche stracha-obciachu nie ma żadnego, a naprawdę warto!!!
                                            • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 30.06.07, 10:19
                                              b-b1 bardzo Ci dziękuję za rady,są dla mnie bardzo cenne.Napisz jeszcze czy
                                              jeżdziliście do miasta lokalnymi autobusami i jak wyglądało ustalanie ceny.W
                                              Turcji nie było z tym problemów.Każdy kierowca brał zawsze tyle samo ,bez
                                              targowania.Jakie stawki są w Coralu?Przeraża mnie to że dla Każdego Egipcjanina
                                              turysta jest potencjalnym idiotą ,którego trzeba wydoić.No ale cóz,nie
                                              nastawiam się na zakupy ale do Hurghady chcemy jechać.Pozdrawiam
                                              • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 30.06.07, 22:54
                                                Busikiem hotelowym nie jechalismy, wiec nie wiem o której "odjeżdża",i za
                                                ile(jak się nie myle dostaniecie chyba jakies bilety w recepcji, przy
                                                rejestracji, bo to opcja all, my cos dostaliśmy) wiem tylko, że trzeba wyjazd
                                                zgłosić wcześniej w recepcji(dzień, albo dwa-zapytaj przy okazji).
                                                Możesz jechac do miasta taksówka hotelową-koszt około40 LE-autko czyściutkie z
                                                klimatyzacja-zamawiasz w recepcji-jest tam stanowisko taksi hotelowych,
                                                lub wychodzisz z recepcji i jakieś 100 -150 metrów przechodzisz do bramy głównej
                                                i tam stoja, albo co kilkanaście sekun podjeżdżaja taksówki "miejskie", albo
                                                busiki..i tu zaczyna się zabawa..
                                                Nie wiem za ile "inni" jeżdzili-my za 5-6 dolarów. Jesli odmówił-dziekuje "do
                                                widzenia"-zawsze wracał..czyli za około 25-30LE.
                                                Pamietaj, bo to baaaardzo ważne-mówisz 5 dolarów i zaznaczasz, że za
                                                wszystkich(nie za osobe). To musi być powiedziane-inaczej z wysiadaniem bedzie
                                                problem.. Poradzicie sobie.. Ja nienawidze się targowac, mój facet też, więc
                                                było krótko-nie to nie-czekały już następne taksówki, więc wybór był
                                                olbrzymi-oni o tym wiedzą, więc za bardzo nie naciskaja...
                                                • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 01.07.07, 11:00
                                                  Czy ta cena za przejazd tzn.ok 5 dol jest w jedną stronę czy z powrotem?
                                                  Sorry ,że zamęczam Cię upierdliwymi pytaniami ale jedziemy 1 raz do Egiptu i
                                                  właściwie wzystko mnie interesuje ,żeby nie dać się zsrobić w balona.Moj mąz
                                                  też nie targuje się i to zawsze ja muszę iśc na odstrzal.Mogę się odwdzięczyć
                                                  opisem Turcji jeśli jeszcze jej nie zaliczyliście.Pozdrawiam
                                                  iwona
                                                  • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 01.07.07, 11:33
                                                    Pytaj o wszystko, nie zameczasz mnie-miło mi wspominac ten hotel i na pewno tam
                                                    wróce, do Corala, bo jeżdżąc i ogladajac po drodze hotele z malusieńkimi
                                                    plazami, albo i bez plazy,w drugiej linii brzegowej, którymi turyści z dziećmi
                                                    baaardzo sie zachwycaja , nie potrafię kompletnie tego zrozumieć(np Titanic, czy
                                                    Aqua Blue).
                                                    Taksówki to 5 dolarów w jedną strone-w sumie to niecałe 18 zł-w Polsce nie
                                                    przejdziesz za tę sumę ok 25 km..-więc uważam, ze niedrogo.
                                                    Warto zabrac ze soba nifuroksazyd, bo my doswiadczylismy "zemsty", moze w lekkim
                                                    wydaniu, ale jednak, ale z tego co udało mi sie usłyszec, trochę turystów
                                                    chorowało..apteka jest przy Dana Beach, wiec kilka kilometrów od hotelu..
                                                  • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 01.07.07, 11:47
                                                    ...cos jeszcze-najwięcej poparzeń jak zauważyłam jest podczas snurkowania-wiec
                                                    uważaj na dziewczynki(na Was dorosłych równiez:))), poniewaz masz wystawione
                                                    plecy (ramiona)nad powierzchnię wody,bo na niej "lezysz" nie czujesz nic, bo
                                                    woda przyjemnie chłodna, a będąc zaaferowaną rafa, potrafisz spedzić na bardzo
                                                    ostrym słońcu i godzinę i wiecej, więc smarujcie się dokładnie przed wejściem
                                                    "na rafe", albo ubierajcie koszulki,chyba, ze macie pianki..
                                                  • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 01.07.07, 12:00
                                                    Jesteś kochana.Zemsta odpościła po naszym nifuroksazydzie czy konieczny byl
                                                    antinol.Ja jak wyjeżdżam to mam taki arsenał leków że moj mąz się smieje że na
                                                    lotnisku wezmą mnie za terrorystkę.W ubiegłym roku leczyłam połowę Polakow w
                                                    Turcji.Moje dziewczynki jak były male bardzo chorowaly więc wolę dmuchać na
                                                    zimne,Pozdrawiam
                                                  • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 01.07.07, 13:49
                                                    Ja tez zabieram pół walizki leków, a przy pierwszym wyjeżdzie zastanawiałam się,
                                                    czy też kroplówek nie wtrabić do walizki:)))
                                                    Nifuroksazyd i antinal to zupełnie to samo, tylko nifuroksazydu musisz brac dwa
                                                    razy więcej, bo ma 0,1 g pochodnych nifuranu, a antinal 0,2g.
                                                    Znaczy na ulotce pisze 4 razy dziennie po 2 tabletki, a bierzesz 4 razy dziennie
                                                    po 4 tabletki i efekt zupełnie taki sam jak po antinalu-bo to to samo. W
                                                    zaleznosci, jak Ci wygodniej, czy kupić na miejscu, czy ze soba zabrac. Ja
                                                    zabieram i dla nas tabletki i dla dziewczynek w syropie,bo nalezą do
                                                    "niełykajacych" tablety, nigdy mnie nie zawiódł.
                                                    Dowiedziałam się od rezydenta,( i na pewno każde bp mówi to samo) że w razie
                                                    dolegliwości dośc mocnych, kiedy nie można juz sobie poradzić wystarczy
                                                    skontaktowac się z nim(znaczy rezydentem)-on podjeżdża i zabiera Cie do
                                                    lekarza(kazde bp ma na pewno swoich medyków)-tam dostaje się domięsniowy
                                                    zastrzyk(nie wiedział jaki, bo jakby wiedział tez bym zabrała ze soba:)))) i po
                                                    problemie-to tak dla uspokojenia, abys sie nie martwiła...
                                                  • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 01.07.07, 21:27
                                                    Dzięki.Moje dziewczyny też nie łykają tabletek.Właściwie dzieki Tobie wiem już
                                                    wszystko,co było mi potrzebne do osiągnięcia duchowego spokoju.Mam nadzieję ,że
                                                    wszystko będzie ok.Przeraża mnie tylko upal jakiego się spodziewam tam w
                                                    sierpniu,niestety tylko w tym m-cu mogliśmy jechać.Jesteśmy ciepłolubni więc
                                                    myślę ,że D A M Y rade!!!!!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                    iwona
    • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 01.07.07, 22:34
      Cieszę się, że mogłam pomóc :))Jakby cos Cię jeszcze zaniepokoiło-pytaj..
      Na pewno dacie radę z temperatura-wietrzyk wieje od morza-daje przyjemny chłód!!
      Cos mi sie jeszcze przypomniało- często dolegliwosci żoładkowe są nie z
      "zemsty",ale z braku wody w organiźmie,czyli odwodnienia,wbrew pozorom przy
      takiej wysokiej temperaturze nie chce się tak bardzo pic. My z dziewczynkami
      ustaliłyśmy sobie ile musimy wypic, bo w pierwszych dniach, nie odczuwały
      pragnienia-(stad może miały dolegliwosci żołądkowe)Potem juz było idealnie..
      ...dlatego wyruszyliśmy do miasta po napoje-soki w barze przy plazy i przy
      basenie , to "coś" w proszku(widziałam jak wsypuja)z cukrem wymieszane z
      woda-było tak słodkie, że naprawdę nie chcialo sie tego pic, oprócz tego
      pepsi-wiec jak wiadomo babelków w nadmiarze nie wypijesz i woda z
      dystrybutora-super zimna dla duzych, troche niebezpieczna dla dzieciecych
      gardeł. Lodówka w pokoju mrozi o tyle o ile, wiec woda nie była niebezpiecznie
      zimna, i kupowalismy soki w kartonach i mieszaliśmy z wodą-(bo ichniejsze soki
      też sa bardzo słodkie)tego mozna było duzo wypic..
      • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 07.07.07, 11:49
        Droga b-b1 napisz mi jeszcze proszę jak wygląda sprawa zakwaterowania.My mamy
        pokój rodzinny,nie wiem gdzie nas zameldują.Chcialabym blisko morza,wiem ze za
        to jest dopłata>Jak daleko jest z tych bunglawych do basenu czy baru?
        Dziewczynki znow są basenolubne więc wolałyby pewnie blisko basenu?czy między
        basenem a morzem jest duża odległość.Czy byłabyś uprzejma mi opisać m-więcej
        rozłożenie Corala?pozdrawiam
        iwona
    • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 07.07.07, 21:41
      Trudne pytanie-nie wiem jak to mam opisać.Spróbuję :)))Recepcja jest jakby na
      środku "hotelu",wychodząc z recepcji i schodząc schodami w dół,dochodzisz do
      basenu nr 1 -wiekszego. Niżej większego basenu, jest mniejszy. Bungalowy
      rozdzielają się na prawo i lewo od basenu i sa ustawione w trzech rzedach.
      Ostatni rząd na samym dole jest najbliżej morza.
      Powiem szczerze nie ma chyba idealnego miejsca gdzie masz blisko i do basenu i
      do morza, a jeżeli jest to prawdopodobieństwo, że bedzie "wolne" jest znikome.
      Weź klucz od recepcjonisty, połóż torby w swoim bungalowie i pospaceruj-może
      znajdziesz dla Was idealny bungalow, parę dolarów w paszporcie powinno załatwić
      "sprawę", jesli domek, który wybierzesz bedzie wolny.
      Morze jest w kilku odmianach-znaczy wzdłuż całej plazy i na cyplach są leżaki.
      Wszystko zalezy od tego, gdzie będziecie chcieli stacjonowac. My mieszkaliśmy w
      prawym skrzydle (stojąc tyłem do recepcji)i lezakowaliśmy na cyplu obok rafy.
      -moze Wam spodoba się inne miejsce bliżej hotelu-(wtedy i bliżej basenu)ale żeby
      to wiedzieć-musisz tam byc i to zobaczyć.
      • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 09.07.07, 09:58
        Bardzo Ci dziękuję!Tak właśnie zrobię.Pozdrawiam
        iwona
    • brehia Re: wróciłam z Coral Beach 15.07.07, 19:28
      Mam jeszcze kontrolne pytanko odnośnie Corala: czy ręczniki plażowe są bezpłatne
      (w opcji all)? Sadzę, że tak, ale katalog Scana tajemniczo milczy w tej kwestii,
      więc się upewniam. Dzięki za odpowiedź!
      • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 15.07.07, 22:06
        Ręczniki są bezpłatne, sa dwa miejsca "wydawania i odbierania" ręczników-przy
        basenie i przy morzu,dość sprytnie, bo nie musisz taszczyć ciężarów daleko.
        Warto z rańca wziąśc ręczniki-(chyba, że obłożenie hotelu będzie
        niewielkie)mimo, ze masz ochote na lezakowanie dopiero popołudniu-bo nam raz się
        zdarzyło, ze zabrakło czystych..a i jadąc rano na nurkowanie, jeśli nie chcesz
        brać swoich, zostaw sobie hotelowe, po prostu nie zdawaj ich -nie ma na
        "kartonikach" nr pokoju, więc i tak nikt nie wie ,kto oddal, a kto nie.
        • iwter Re: wróciłam z Coral Beach 16.07.07, 10:57
          Kochana b-b1 napisz jeszcze,proszę,ile czasu jechaliście z lotniska do hotelu i
          czy po drodze zastrzymywaliście się gdzieś przy sklepie czy barze-takie
          praktyki stosują w Turcji,gdzie 1 puszka col=6 eur.a paczka paluszkow 7.i ceny
          były stale.Pozdrawiam

          p.S czy byliście w Tytaniku jeśli tak to gdzie kupowalaś bilety?pozdrawiam
          iwona
          • b-b1 Re: wróciłam z Coral Beach 16.07.07, 16:47
            Z lotniska do hotelu jest około 25 km-czyli odległość taka jak z hotelu do
            centrum Hurghady.Jeśli w autokarze nie będzie turystów z innych hoteli,
            powinniście być na miejscu za około 20 minut..
            Nie liczyłabym jednak na te opcję, bo na pewno będziecie rozwozic innych
            wczasowiczów-Coral jest ostatnim hotelem po tej "stronie", więc trwa to dość długo.
            Rezydent zawsze wchodzi do hotelu, melduje gości w recepcji i jak dostaja klucze
            wraca do autokaru i pod następny hotel. Nie zatrzymywaliśmy się po drodze w
            żadnym sklepie, tylko w hotelach. Warto na bezcłówce w Polsce zakupić zapas
            napojów, bo naprawdę dłuży się ta droga do swojego hotelu mimo, ze teoretycznie
            to bardzo blisko...
            Nie byliśmy w Titanicu, nie wiem jak wygląda zakup biletów, wiem tylko, ze
            mijasz ten hotel w drodze do centrum-jest niedaleko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka