miriam_73
22.09.07, 00:34
Wreszcie mam chwilkę czasu więc chociaż parę słów, choć ta trasa już była
porządnie opisana przez Scorpia (Zbyszku - robisz bezwzględnie za klasyka,
niektórzy mieli ze sobą wydrukowaną Twoją relację :)))
Tym razem muszę Triadę pochwalić... Po zepsutym pobycie 2 lata temu w
Sharm po objeździe Izraela, wybór tego biura był decyzją trudną, ale zależało
mi na wyjeździe do Jordanii. Okazało się że w dogodnym dla mnie terminie dla
Triady nie mam alternatywy.
No i ... program Jordania-Egipt 7+7 jest całkiem niezły. Oczywiście stratą
czasu są te bezsensowne noclegi w Nuweibie, w Regina Style, o której nie będę
się wypowiadać, bo musiałabym użyć słów bardzo niecenzuralnych. Brud, stan
"jadalni" - bez komentarza, woda w basenach nie wymieniana chyba od wiosny.
Oczywiście Warszawa w stronę "do" ma szansę tylko na prysznic i przebranie, bo
dociera na miejsce ok. 6 rano (wyjazd do Jordanii ok. 10). Pilnować jak oka w
głowie walizek i bagażu podręcznego bo zdarzają się bardzo dziwne rzeczy.
Poza tym - było ok. Program zwiedzania zrobiony "z głową" tzn. Shoubak - Wadi
Mousa/Petra - Kerak - Jerash - Morze Martwe - Amman - Madaba - Góra Nebo -
Wadi Rum - Akaba. Niestety wygląda na to, że Wadi Mujib był kwestią
incydentalną, pilot nie proponuje też zamków pustynnych, niestety. Pilotka,
Ania Łopacka, może trochę za bardzo zdystansowana, trochę momentami irytująca
zdrabnianiem słów, ale w sumie sympatyczna i kompetentna. Piloci się zmieniają
więc może na konkretnym turnusie być ktoś inny. Realizacja programu porządna,
wyczerpująca i zorganizowana sensownie, hotele na
trasie objazdu niezłe. Najsłabiej wypada Amman - Hillside hotel - b. daleko od
centrum czystość mocno dyskusyjna, na IX p. klima jest fikcją i jest bardzo
słabe ciśnienie wody, poza tym bardzo niesympatyczna obsługa i marne jedzenie
- ja się bardzo poważnie przytrułam przy pierwszej kolacji nieświeżym
makaronem w sałatce. Ale to da się przeżyć, rekompensują to wrażenia ze
zwiedzania. Bardzo fajnie w Amra Palace w Wadi Mousa (basen z jacuzzi po całym
w dniu w Petrze jest miodzio)i Cristal w Aquabie (w samym centrum, tuż nad
morzem).
Na pobyt w Sharmie wybór konkretnego, sprawdzonego hotelu załatwia sprawę.
Rozmawiałam z ludzikami którzy byli w Norii (Naama Bay) oraz z Sea Life oraz
CLub - wszyscy byli b. zadowoleni. Ja
byłam w Amphoras Resort (dawny Holiday Inn) - ładna rafa z dużą liczbą
rozmaitych zwierzaków, świetne jedzenie, przyzwoita formuła all, na którą
można zdecydować się na miejscu, bezproblemowe przedłużenie doby hotelowej,
ładny teren z kilkoma basenami, blisko do Fantazji i Il Mercato oraz na Old
Market, bezproblemowy dojazd do Naamy - stała cena za taxi hotelowe wynosząca
tyle ile urzędowa cena za taxi obecnie czyli 20 funtów bez konieczności
łapania taxi z
ulicy i targowania się, czysto, solidne codzienne sprzątanie, przemili
animatorzy (choć zatroskani przede wszystkim o Włochów, których jest
najwięcej) i obsługa. Megaplus za moją ukochaną jabłkową sziszę za całe 9
funtów w hotelowej Laylina Cafe. Praca nad uzyskaniem piątej gwiazdki
zdecydowanie wyszła hotelowi na dobre i bardzo poprawiła warunki i obsługę.
Trzeba oczywiście pamiętać, że doba hotelowa kończy się o 12 (co stanowi
problem dla Warszawy wylatującej o 2.50), ale to jest jak byk napisane w
katalogu i w umowie a zatem pretensje oraz awantury urządzane rezydentce z
tego powodu są niekoniecznie uzasadnione. W pakiecie Triada kasuje już za
wizę tylko 15 USD, chyba dlatego, że na nowych wlepkach już jest wyraźnie
napisane ile kosztuje wiza.
Przekraczanie granic bez większych kłopotów, najwięcej problemów mieliśmy w
Egipcjanami na powrocie - byli wyjątkowo upierdliwi i sposo osób drobiazgowo
sprawdzali.
Fakultety lokalnie - po raz kolejny polecam Aaba Sharm - byłam tym razem tylko
na krótkich wypadach - Ras Mohammad busem, quady, Tiran rejs. Było super.
Zdjęcia powoli przeładowuję - na razie mam gotowy album z Petry:
good-times.webshots.com/album/560765679vnIliY
i Wadi Rum:
good-times.webshots.com/album/560776519ffJMTj
dziś przeładuję podwodne (polecam Olympusa Mju 770) a potem stopniowo resztę.
W razie jakichkolwiek pytań - chętnie odpowiem, podpowiem itd., jeśli tylko
będę w stanie. Widziałam też, że Kolega z objazdu, który już pisał na forum
dysponuje know-how co do organizowania sobie indywidualnie fakultetów w
Jordanii (Pampati - pozdrawiam :))) - najlepiej ze wszystkimi kwestiami tam
kierować się do Safiego.