Rozkładanie foteli...

IP: 212.244.167.* 18.08.03, 14:53
Do poruszenia tego tematu na forum skłoniły mnie ostatnie doświadczenia z
wyjazdu do Kraju Faraonów. Chodzi o nagminną manię rozwalania się naszych
współtowarzyszy podróży na fotelach w samolotach i autobusach. Kochani!
Wciskając przycisk, czy też pociągając za wajchę służące rozłożeniu foteli,
zwracajmy uwagę, czy z tyłu nie siedzi osoba, u której nasze czynności
powodują trwałą deformację kolana, czy też złamanie kończyny. Niestety,
podczas mojego ostatniego wypadu tego typu sytuacje zdarzały się nagminnie.
Wycieczka do Luksoru – panienka wchodzi do autokaru uzbrojona w poduszkę. Tuż
po zajęciu fotela ciągnie za wajchę i niemiłosiernie pcha oparcie do tyłu,
nie zważając zupełnie na to, że z tyłu ktoś siedzi. Na zwróconą uwagę, że jej
działania powodują urazy moich kolan, panienka odpowiada, że poprzedzający ją
fotel również jest rozłożony i ona dla swojej wygody nie zamierza rezygnować
z rozparcia się na swoim siedzisku. Dodam tutaj, ze panienka miała jakieś 160
cm wzrostu, krótkie nóżki, i rozłożony przed nią fotel w żaden sposób nie
ograniczał jej „przestrzeni życiowej”. Co innego jej siedzenie – rozłożone –
powodowało niemożność jakiegokolwiek poruszania się blisko dwumetrowego
faceta oraz niemiłosierny ból gniecionych kończyn (przepraszam panienkę za
to, że, cytuję ją... mam tak długie sery). Przypadek drugi: powrót samolotem
LOTUS AIR z HRG do WAW. Przede mną siedzi czternasto-, może piętnastolatka.
Obok niej tatuś. Tuż po starcie z Hurghady, na długo przed wygaszeniem
ikonki „zapiąć pasy”, panienka rozpoczyna znany nam już proces moszczenia się
w fotelu. Z tyłu moje kolana maksymalnie dolegają do poprzedzającego oparcia.
Panienka, nie zwracając uwagi na to czemu oparcie stawia tak duży opór prze
dalej, powodując w pewnym momencie, iż jeden z prętów stanowiących
konstrukcję fotela wbija się w moje kolano. O k...., wrzeszczę w duchu i
poirytowany całą sytuacją zwracam jej uwagę, że z tyłu znajdują się moje nogi
i właśnie spowodowała uraz jednej z nich. Na to odzywa się tatuś, kwitując
całe zdarzenie słowami: to jest przecież fotel lotniczy, rozkładany, i mam
prawo w pełni z niego korzystać. Tak człowieku, masz prawo. Jednakże zwróć
uwagę na to, że rzędy foteli w samolotach czarterowych są możliwie
najbardziej ścieśnione, po to, aby zyskać kilka dodatkowych miejsc (normalnie
w liniowym Airbusie A 320 znajduje się 28 rzędów foteli, w egipskim Lotusie
liczbę rzędów zwiększono do 30, uzyskując tym samym dodatkowych 12 foteli).
Po drugie, względy kultury osobistej nakazują odwrócić się i zapytać, czy
można by ewentualnie rozłożyć oparcie, a nie „na chama” pchać je kalecząc
komuś nogi. Po trzecie, lot nie trwa przecież aż tak długo, żeby nie można
było wytrzymać podróży w fotelu ustawionym pionowo.
Kochani Turyści!
Apeluję do Was w imieniu wszystkich długonogich. Zanim rozłożycie fotel w
autokarze czy samolocie, odwróćcie się i sprawdźcie czy nie zmasakrujecie tym
czyichś kolan.
Z góry wielkie dzięki i wspaniałych wrażeń z wyjazdów.
    • Gość: boy Re: Rozkładanie foteli... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 23:50
      Nic dodać, nic ująć... święta prawda ...
    • oryginal Re: Rozkładanie foteli... 23.08.03, 23:57
      Oj, uwierz - 160cm też cierpi od rozkładanych foteli :)
      Choć malutka, też nie lubię gdy ktoś nagle rozkłada całe siedzenie i miażdży mi
      nogi :)
      • Gość: Marko Re: Rozkładanie foteli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 10:50
        Z tym samym problemem spotkalem sie jadac do hiszpani. Facet oklo 30 lat znacznej wagi praktycznie przez calą droge okolo 30h jechal sobie na rozlozonym fotelu. Rozumiem w nocy jak wszyscy spia tez sobie pozwolilem rozloyc. Ten facet byl wyjatkowy nie zwracal uwagi ze ja np chce skozystac ze stoliczka na jego oparciu a on sam byl w konfortowej sytuacji bo siedzila w pierwszym rzedzie. To sie teraz wlasnie okazuje jakimi niekturzy polacy sa burakami bez grama kultury osobistej. Pozdrawiam wszystkich burakow !!!
    • Gość: mac Re: Rozkładanie foteli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 12:13
      a ja sie z tym nie zgadzam.
      Jak komus przeszkadza brak miejsca po rozlozeniu fotela w autokarze to niech
      sobie poszuka wiekszego/lepszego autokaru. Ja place za autokar z mozliwoscia
      regulacji fotela i mam prawo z tego korzystac.
      Tak samo w samolocie jak komus nie pasuje 737 to niech kupi sobie bilet 767
      albo czyms wiekszym i nie narzeka.

      Pozdrawiam
      Mac
    • Gość: M. Re: Rozkładanie foteli... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 24.08.03, 13:54
      Popieram. Tez nie naleze do osob niskich i to dosc
      znaczny problem... szczegolnie w wycieczkach autokarowych
      ( nie jechalem jeszcze autokarem w ktorym byloby
      wystarczajaco miejsca dla czlowieka > 190cm . Te kilka
      godzin w samolocie jestem w stanie wytrzymac. Wiecej
      wyrozumialosci. Podjscie place wiec moge komus zmiadzyc
      nogi jest coraz bardziej nagminne.
Pełna wersja