Dodaj do ulubionych

Bezpieczenstwo w Egipcie

07.04.08, 15:17
Pierwszy raz wybieram sie do Egiptu - Hurghada i chcialem dowiedziec sie jak
wyglada sprawa bezpieczenstwa na ulicach w dzien i w nocy
Obserwuj wątek
    • colin1974 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 07.04.08, 15:22
      W nocy lepiej nie wychodzić z hotelu ,a w dzień tylko z prywatnym
      ochroniarzem (koszt 55 $ za dobe ), w hotelu trzeba uważać na
      basenie i na plaży boe też różnie bywa .
      • derduch Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 07.04.08, 15:28
        colin1974 napisał:

        > W nocy lepiej nie wychodzić z hotelu ,a w dzień tylko z prywatnym
        > ochroniarzem (koszt 55 $ za dobe )

        Nie wprowadzaj ludzi w błąd! Kto Ci takich głupstw naopowiadał?!?!
        Ochroniarz nie 55$, to było wtedy gdy dolar był mocniejszy, teraz minimum 60$
        plus kaucja za kamizelkę kevlarową i hełm.

        Co do nocy to się zgodzę z Colinem, w żadnym razie nie wyłazić bo snajperzy mają
        noktowizory, ochroniarze wtedy są bezradni.
        Basen spokojnie polecam, co do morza do rekiny stanowią zagrożenie, można też
        się narazić na ostrzał z łodzi.
        • colin1974 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 07.04.08, 15:37
          No to musimy dokupić dolarów w kantorze skoro ochrona podrożała ,
          dobrze że tylko na 60 $-dzięki za info pozdrawiam
          • pc_maniac Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 07.04.08, 15:42
            Ponoć ambasada polska podała informację, że zwiedzanie Hurghady w Hummerach
            również nie jest bezpieczne, gdyż nie mają opancerzonej podłogi.

            W związku z czym poleca się zabieranie na takie wyprawy opancerzonych tenisówek,
            a jeszcze lepiej kevlarowych klapek, typu "japonki".

            Parasole również dobrze się sprawdzają, bo dobrze rykoszetują pociski ;o)
            • janan2 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 07.04.08, 17:28
              pc_maniac napisał:

              > Ponoć ambasada polska podała informację, że zwiedzanie Hurghady w Hummerach
              > również nie jest bezpieczne, gdyż nie mają opancerzonej podłogi.
              >
              > W związku z czym poleca się zabieranie na takie wyprawy opancerzonych tenisówek
              Jajcarze jak leci.Dorwali delikwenta i podszczypują aż pióra lecą z
              monitora.Może to i dobrze że z humorem.
              Lepiej satyrycznie niż wojowniczo,zawsze to weselej.
    • dariusznow Re: Bezpieczenstwo w Egipcie do juras 08 07.04.08, 15:41
      każdy przy pierwszym wyjeździe ma obawy ale po to jest to forum aby
      je rozwiać
      JEST BEZPIECZNIEJ NIŻ W KAŻDYM POLSKIM MIEŚCIE

      pomyszkuj trochę na forum i się przekonasz

      zadając takie pytanie odpowiedzi masz jakie masz - chłopaki jadą po
      Tobie na całego
      jedno co prawda to że nie ma w basenach rekinów ;)

      miłego pobytu i na spoko - bedziesz zadowolony
    • quinnmallory Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 07.04.08, 15:50
      Słyszałem też, że podczas ostrzału należy napiąć mięśnie - metoda prawie tak
      skuteczna jak zasłonięcie się gazetą ;))
      A poważnie, to w środku nocy pałętałem się po zakamarkach Safagi i skończyło się
      atakiem Egipcjan, którzy siłą i przemocą zaciągnęli mnie na trzysta dwudziestą
      karkade popartą chyba siódmą sziszą tego wieczora.
      Przeżyłem, ale było ciężko. Uciekłem ostrzeliwując się słowem.
      Będzie fajnie i nie pękaj!
      • kobietkaa24 jesteście beznadizejny 07.04.08, 19:20
        Widze że na tym forum utworzyła się grupka osób co się nie wiem
        czemu tak tu rządzi i cwaniakuje że już nawet nie mozna mormalnie
        pytania zadac. Co w tym takiego dziwnego że ktoś się chce zapytać o
        bezpieczeńswto??????? Ludzie!!!!!!!! zajmijcie się czymś
        pożytecznym. Jeśli nie macie w domach co robić to znajdzcie jakieś
        hobby, a forum pozostawcie osobom, które z niego korzystają. Widze
        że tylko na tym egipcie zrobił się taki śmietnik.Za każdym razem
        wchodząc w jakiś wątek widzę tylko złośliwośc, docinki i taki jakis
        bieg(kto wie więcej) Zacznijcie na temat pisać i po cholere jakies
        wasze prywatne wywody!!!!
        • tangela Re: jesteście beznadizejny 07.04.08, 20:00
          Nie należy się przejmować głupimi tekstami. Nie piszą tego
          dorośli.Niestety matołki mołoletnie też mają dostęp do komputera.
          W Hurghadzie jest bardzo bezpiecznie.Wosjko stoi przy hotelach,ale
          to dodaje kolorytu.Turyści kręcą się do późna w nocy, sklepy
          czynne,wszystko oświetlone,Egipcjanie przyjaźnie nastawieni.Tylko
          turyści nieraz zabalują za bardzo ,szczególnie Rosjanie.
          To wojsko na każdym kroku to podobno przed atakami terrorystów, bo
          niestety takie w Egipcie się zdażały, ale i w Londynie taki atak
          był.Bezpiecznie jest też w innych miastach, więc bez obaw.Byłem w
          lutym więc informacje w miarę bieżące.
        • derduch Re: jesteście beznadizejny 07.04.08, 20:14
          Bardzo możliwe że jestem beznadziejny, podobnie jak i cała nasza wesoła banda,
          nie cierpię jednak na rozdwojenie jaźni.
          Czekam na timur-a
        • janan2 Re: jesteście beznadizejny 07.04.08, 20:30
          kobietkaa24 napisała:
          Zacznijcie na temat pisać i po cholere jakies
          > wasze prywatne wywody!!!!
          Nie ma co się unosić.Z nudów robią sobie czasami chichy.Wynika to chyba z
          pytania niezbyt fortunnego, a ci co byli wiele razy uważają je za
          bezprzedmiotowe.Może zamiast je zadawać lepiej było poszukać na forum bo te
          tematy już były.Z tego co wiem w Egipcie jest bezpieczniej niż w Polsce
          szczególnie w miejscowościach wypoczynkowych.To praktycznie zamknięte enklawy i
          oczko w głowie tamtejszych władz.Nie chroni to jednak przed terroryzmem obecnym
          wszędzie,czy to w Egipcie,Turcji,Tunezji na lotniskach czy innych krajach.Na to
          nie ma wpływu zwykły śmiertelnik.Poza tym jest w porządku jak pisze poprzedniczka.
          • quinnmallory Re: jesteście beznadizejny 07.04.08, 20:44
            Janan2 - dokładnie o to chodzi ;))
            Ludzie, nie bądźmy poważni jak kondukt w deszczu pod wiatr.
            Proszę o ociupinkę dystansu - to zawsze pomaga.
            Colin1974 od razu złapał, o co chodzi.
            Umówmy się - gdyby było niebezpiecznie, to czy setki tysięcy ludzi waliłyby tam
            co roku, a znaczna część z nich jeszcze by tam wracała?
            I don't think so - jak mawiał Kevin sam w domu.
            Ja osobiście czuję się w Egipcie bezpieczniej, niż na ulicy Białostockiej na
            warszawskiej Pradze.
            Oprócz wojska, policji jawnej jest jeszcze tyle miejscowych tajniaków dbających
            o nasze turystyczno-dolarowe tyłki, że wyjątkowy niefart musi sprawić, by stało
            się coś złego.
            Więc reasumując - jedź i ciesz się życiem!!!!!!!
    • imka.allegro Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 07.04.08, 20:55
      Czytając od jakiegoś czasu najróżniejsze wątki na tym forum (i z własnych
      skromnych obserwacji) wyszło mi, że najniebezpieczniejsi dla turystów w Egipcie
      są turyści (pijani i nie) nacji różnych...

      A tak serio - spacerowaliśmy we dwójkę, wieczorami, po Asuanie, Luksorze,
      Kairze, Hurghadzie. Jeśli już ktoś nas 'dostrzegł' jako turystów - to się
      naczęściej po prostu uśmiechał. Nie wiem na czym to polegało - ja tam naprawdę
      wszędzie czułam się bezpiecznie :)

      No, nie mówię o przechodzeniu przez ulicę w Egipcie. Nie dam sobie wmówić, że ta
      prosta skądinąd czynność jest tam _bezpieczna_ ;->

      Imka
      • pc_maniac Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 07.04.08, 21:37
        > No, nie mówię o przechodzeniu przez ulicę w Egipcie. Nie dam sobie wmówić, że t
        > a
        > prosta skądinąd czynność jest tam _bezpieczna_ ;->
        >
        > Imka


        True

        Ale pomyśl, jakie wspomnienia! SAM PRZESZEDŁEM PRZEZ ULICĘ W KAIRZE I ŻYJĘ!!!
        Ale już na prowadzenie pojazdu mechanicznego w Egipcie bym na bank się nie
        zdecydował (no chyba, ze wypożyczaliby Abramsy.
        Wolę zdać się na doświadczenie Egipcjanina i na wolę Allaha.
        • 78dario Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 08:26
          Spędziłem w Kairze kilka dni i wiele razy musiałem przechodzić przez
          ulice. Zawsze trzymałem się zasady -jak już trzeba wtargnąć na
          jezdnię to lepiej przed taksówką, tu przynajmniej nieco zwalniali,
          bo a nóż przejedzie klienta?

      • wp2007 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 10:06
        Bezpieczniejszy niz Polska. Ale w Polsce nie zdarzyło sie
        rozstrzelac 3 autobusy turystow.Nie tak dawno egipskie SB znalazło
        na pustyni kilkaset kilogramow materiałów wybuchowych. O drobnych
        incydentach typu dwuch do siedmiu zabitych w zamachach to juz sie
        nawet nie wspomina. Jeżeli jest tak bezpiecznie to dlaczego na
        kazdym kroku są wojskowe posterunki, autokary poruszaja sie w
        konwojach , itd. Jeżeli jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle.
        wp2007
        • malena.m Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 10:28
          Ha to i ja się pochwalę przejściem przez ulicę w Kairze, i to całe dwa razy! ;))
          Ale to był akt desperacji, bo biegłam do budki telefonicznej po drugiej stronie
          ulicy, no a potem musiałam jeszcze wrócić z powrotem do hotelu ;) Mąż chciał
          żebym powtórzyła, bo chciał nagrać to na kamerę, ale się już nie odważyłam -
          podejrzewam, że w ten sposób chciał się mnie pozbyć ;)) A w Egipcie wieczorami
          rzeczywiście czułam się bezpieczniej niż na polskich ulicach.
        • janan2 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 10:59
          wp2007 napisał:

          > Bezpieczniejszy niz Polska. Ale w Polsce nie zdarzyło sie
          > rozstrzelac 3 autobusy turystow.
          Nie wszystko należy widzieć w czarnych barwach.Są też odcienie pośrednie.Nie
          długo chyba należy czekać aż u nas też nastąpi coś podobnego,to tylko kwestia
          czasu.Lepiej przenieść na teren "wroga" tego typu działania niż tam ryzykować
          stryczek.Tamtejsze władze nie będą podcinać gałęzi na której siedzą i nie p...ą
          się z samobójcami.A u nas wręcz odwrotnie,przede wszystkim prawa człowieka.Więc
          mamy Londyn,Madryt,N. York itp.Oni głupi nie są choć innej kultury.Zresztą po co
          narażać mają się na sankcje kiedy jest łatwiejszy sposób.Zasiedlić kraje wrogie
          potomkami islamu.Zauważyłeś chyba ile tam naszych sexturystek i skąd tyle nagle
          odcieni brązu na naszych podwórkach.Tę wojnę już przegraliśmy,tylko nie zdajemy
          sobie jak na razie z tego sprawy,po prostu zachodzą w czasie kąpieli w
          basenie.To prawda czy fałsz?Takie mamy "damy"-to odpowiedz.A jeśli chodzi o
          przechodzenie przez ulicę to pierwszym razem dla nas to był szok.Nie należy
          zwracać nawet uwagi na przejścia czy światła jak są.Idzi się tam gdzie chce,nikt
          na to nie zwraca uwagi,trzeba by im podesłać w delegację naszych łapowników bo
          jest ich w nadmiarze.Nawet oni by nie dali rady.To taka kultura,nauczyłem się
          tego ciut dalej na wschodzie kiedy miejscowi znajomi wyjaśnili mi o co
          biega.Zasada idz zdecydowanie gdzie chcesz, w którym miejscu chcesz niech
          samochody sobie jadą.Mają refleks i brak przepisów które z zasady olewają.Ominą
          z prawej lub lewej,zatrzymają się 10 cm przed kolanami ale co dziwne wypadków
          brak.No może czasami jak Allach dopuści.Nie ma co być przewrażliwiony tematem
          bezpieczeństwa.Tam jest bezpieczniej niż u nas.No chyba że wszędzie widzi się
          zagrożenie,wtedy lepiej siedzieć w domu.
    • derduch Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 10:30
      Normalny człowiek widząc konwoje i ochronę cieszy się że o niego dbają, psychol
      wszędzie podejrzewa spisek i zmowę.

      dwóch dwóch dwóch dwóch dwóch dwóch dwóch dwóch dwóch dwóch dwóch
      • deoand Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 11:00
        Ogólnie , oczywiście całkowita zgoda z przedmówcami -
        bezpiecznie jest ..

        ale ......

        jeśli załozysz sobie koszulkę z napisiem : " John Olmert moim
        przyjacielem jest " to ten pan

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107393,2,13.html
        pewno ziewnie i może się jeszcze uśmiechnąć

        ale gdy założysz na siebie T -shirta z tytułem jednej z
        piosenek Beatlesów : " Hej ..... I love you

        to nie byłbym taki pewien czy temu panu palec się nie
        omsknie ... a drugiemu za 200 m ????

        do odważnych świat jednak należy

        pozdrawiam deoand
        • janan2 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 11:30

          >
          > to nie byłbym taki pewien czy temu panu palec się nie
          > omsknie ... a drugiemu za 200 m ????
          >
          > do odważnych świat jednak należy
          Nawet jak się omsknie to niewiele z tego wynika.Większość ma pusty magazynek i
          tylko paraduje.Kwestia tylko który?A tak swoją drogą można przy zbytniej
          bojażliwości stać nawet cały dzień,aby przejść przez ulicę zgodnie z naszymi
          zwyczajami lub ryzykować tak jak oni i zdać się na wolę Allacha.W ich kulturze i
          nie tylko wszystko jest zapisane i postanowione.Nie ma się co przejmować,bo i w
          drewnianym kościele cegła na głowę spadnie.Wyzbyłem się zbytniej przezorności
          dostosowując do ich zwyczajów przynajmniej tam.Ale nie prowokuję Allacha aby
          przedwcześnie zwracał na mnie swój wzrok.
          • deoand Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 11:48
            O Kairze to ty mi lepiej nie mów .. niech ich Arabów
            wszystkim razem tzn Kairczyków - kierowców ... Allach popieści
            Głowna ulica Gizy - hotel Europa po przeciwnej stronie jakis
            Market dośc duży .. tyle tylko , że po przeciwnej
            stronie , zebra do połowy jezdni - potem sie kończy - zreszta
            i tak to nie ma znaczenia .. ulica chyba 4 rzedy
            samochodów .. skąd te Araby tyle tego maja ...

            kobiety moje odważniejsze rzuciły sie na szerokie wody
            czyli szeroką ulicę ... ja swoje odstałem wreszcie też
            raz kozie śmierc i ... udało się jak widac ...

            ale niech was wszystkich razem wziętych hahahahahaha
            pzdr deo
            • giwi Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 13:31
              Przez ulicę trzeba przechodzić razem z miejscowymi. Zresztą jak widzą turystę, z reguły pomagają przewlec się na druga stronę. To jest bardzo życzliwy naród. Często na ulicy pozdrawiają z uśmiechem.
              W Asuanie udało się nam wieczorem zagubić na bazarze, zupełnie nie mogliśmy wyjść. Dotarliśmy do części, gdzie byli wyłącznie Egipcjanie. Wypatrzył nas, miotających się bezradnie, jakiś chłopaczek i doprowadził do nabrzeża. Co to był za powrót!. Wiódł nas na skróty przez jakies podwóreczka, gdzie latały szczury wielkie jak koty. Ale doprowadził. Kazalismy mu chwile poczekać, bo oprócz pieniędzy chcielismy dać parę drobiazgów. On sie bardzo bał, że wezwiemy policję. Nie znam powodów tych obaw.
              W mniejszych miejscowościach, w miasteczkach zagubionych na pustyni, turysta z jasną skórą jest prawdziwą atrakcją. :-)
              • janan2 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 13:53
                giwi napisała:

                > Przez ulicę trzeba przechodzić razem z miejscowymi. Zresztą jak widzą turystę,
                > z reguły pomagają przewlec się na druga stronę. To jest bardzo życzliwy naród.

                > W mniejszych miejscowościach, w miasteczkach zagubionych na pustyni, turysta z
                > jasną skórą jest prawdziwą atrakcją. :-)
                Giwi!!!.Dzęki z tolerancję.Faktem jest że gdzieś byłaś,coś widziałaś nawet ten
                dreszczyk emocji bo przez ulice.Przejdzie nie przejdzie o to jest
                pytanie.Niekoniecznie trzeba być 30 razy i narzucać innym jak mają się
                zachować.To prostactwo.Czasami po jednym pobycie więcej się widzi niż ten co
                ogląda problem przez denko od szklanki.A ten nordyk jak czasami pojawi się z tą
                karnacją skóry zawsze budzi sensację.Egipt to w zasadzie kraj obok,taki na
                wypad.Co poniektórym proponował bym pożyczenie na noc żony (to dalej na
                wschodzie w jurcie) oby nie własnej (a co na to ślubna?),a potem się wymądrzać i
                sekować bo jeden raz ktoś był,i WIDZIAL.Nie na temat,ale to homo.Nic
                więcej,przepychanki na doświadczenia,przeżycia czy inne to nie tu.Szkoda tego
                forum na którym jestem od nie dawna.
                • quinnmallory Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 14:01
                  janan2 napisał:

                  > giwi napisała:
                  >
                  > > Przez ulicę trzeba przechodzić razem z miejscowymi. Zresztą jak widzą tur
                  > ystę,
                  > > z reguły pomagają przewlec się na druga stronę. To jest bardzo życzliwy n
                  > aród.
                  >
                  > > W mniejszych miejscowościach, w miasteczkach zagubionych na pustyni, tury
                  > sta z
                  > > jasną skórą jest prawdziwą atrakcją. :-)
                  > Giwi!!!.Dzęki z tolerancję.Faktem jest że gdzieś byłaś,coś widziałaś nawet ten
                  > dreszczyk emocji bo przez ulice.Przejdzie nie przejdzie o to jest
                  > pytanie.Niekoniecznie trzeba być 30 razy i narzucać innym jak mają się
                  > zachować.To prostactwo.Czasami po jednym pobycie więcej się widzi niż ten co
                  > ogląda problem przez denko od szklanki.A ten nordyk jak czasami pojawi się z tą
                  > karnacją skóry zawsze budzi sensację.Egipt to w zasadzie kraj obok,taki na
                  > wypad.Co poniektórym proponował bym pożyczenie na noc żony (to dalej na
                  > wschodzie w jurcie) oby nie własnej (a co na to ślubna?),a potem się wymądrzać
                  > i
                  > sekować bo jeden raz ktoś był,i WIDZIAL.Nie na temat,ale to homo.Nic
                  > więcej,przepychanki na doświadczenia,przeżycia czy inne to nie tu.Szkoda tego
                  > forum na którym jestem od nie dawna.

                  A mógłbym poprosić o przetłumaczenie tego postu na język polski, bo nie bardzo
                  rozumiem, o co chodzi.
                  • derduch [...] 08.04.08, 14:08
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • janan2 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 14:34
                    quinnmallory
                    >
                    > A mógłbym poprosić o przetłumaczenie tego postu na język polski, bo nie bardzo
                    > rozumiem, o co chodzi.
                    > To proste choć nie na temat,przynajmniej tu.Mam nadzieję że
                    nie...wytną.Podniecacie się Egiptem,trzeba przyjąć że inni tez cokolwiek
                    widzieli,a Egipt to wypoczynek od trudów dnia codziennego i nie ma zbytnio o
                    czym dyskutować.To tak z nudów.Na polski przetłumaczę.Na wschodzie dalekim jest
                    obyczaj np.zarżniemy barana bo goście przyjechali z dalekich nordyckich
                    krajów.Pierwsza rzecz.Musisz zjeść pierwszą potrawę obojętnie jaka ona nie
                    będzie.W moim przypadku była to ślubna zjada wszystko,no i trawi wszystko... lub
                    najbliższa roślinka w doniczce.Jak by Ci dali przełknąć największy
                    przysmak...oko barana,pieczone
                    to setka nie pomoże,można wrz...ć.Zasada jest że pożyczają córki czy żony.Jest
                    kwestia czy skorzystasz.Nie radze-to kryterium oceny delikwenta.Jeszcze na
                    dokładkę jak pożyczą Ci wielbłąda na chwilę to go lepiej pilnuj.Nie dość że nic
                    się nie płaci za taka przyjemność to bydlę potrafi zalęc i pozostaje ci nic
                    tylko czekać aż raczy wstać wieczorem ale po drodze z przedramienia np.ścieknie
                    ci szklanka potu a derka jest jedynym ratunkiem przed kilkoma słońcami które
                    widzisz urojone z gorąca.Ale co to ma wspólnego z Egiptem.To kraj wysoko
                    cywilizowany.Jak giwi nie wytnie,to możemy podyskutować z humorkiem jak na
                    początku(niektórzy nie załapali)o Egipcie.O pożyczaniu(lub nie korzystaniu) z
                    przyjemności wypożyczeń,nie wdspomnę.Pzdr.
                    • quinnmallory Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 14:45
                      janan2 napisał:

                      > quinnmallory
                      > >
                      > > A mógłbym poprosić o przetłumaczenie tego postu na język polski, bo nie b
                      > ardzo
                      > > rozumiem, o co chodzi.
                      > > To proste choć nie na temat,przynajmniej tu.Mam nadzieję że
                      > nie...wytną.Podniecacie się Egiptem,trzeba przyjąć że inni tez cokolwiek
                      > widzieli,a Egipt to wypoczynek od trudów dnia codziennego i nie ma zbytnio o
                      > czym dyskutować.To tak z nudów.Na polski przetłumaczę.Na wschodzie dalekim jest
                      > obyczaj np.zarżniemy barana bo goście przyjechali z dalekich nordyckich
                      > krajów.Pierwsza rzecz.Musisz zjeść pierwszą potrawę obojętnie jaka ona nie
                      > będzie.W moim przypadku była to ślubna zjada wszystko,no i trawi wszystko... lu
                      > b
                      > najbliższa roślinka w doniczce.Jak by Ci dali przełknąć największy
                      > przysmak...oko barana,pieczone
                      > to setka nie pomoże,można wrz...ć.Zasada jest że pożyczają córki czy żony.Jest
                      > kwestia czy skorzystasz.Nie radze-to kryterium oceny delikwenta.Jeszcze na
                      > dokładkę jak pożyczą Ci wielbłąda na chwilę to go lepiej pilnuj.Nie dość że ni
                      > c
                      > się nie płaci za taka przyjemność to bydlę potrafi zalęc i pozostaje ci nic
                      > tylko czekać aż raczy wstać wieczorem ale po drodze z przedramienia np.ścieknie
                      > ci szklanka potu a derka jest jedynym ratunkiem przed kilkoma słońcami które
                      > widzisz urojone z gorąca.Ale co to ma wspólnego z Egiptem.To kraj wysoko
                      > cywilizowany.Jak giwi nie wytnie,to możemy podyskutować z humorkiem jak na
                      > początku(niektórzy nie załapali)o Egipcie.O pożyczaniu(lub nie korzystaniu) z
                      > przyjemności wypożyczeń,nie wdspomnę.Pzdr.

                      Bardzo dziękuję - teraz wiem wszystko. W tamtym poście po prostu pojechałeś
                      takim skrótem, że nie przykumałem.
                      I dodam, że prośba o przetłumaczenie nie była absolutnie żadną złośliwością i
                      nie podszywałem jej ironią.
                      • janan2 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 15:06
                        quinnmallory napisał:
                        > Bardzo dziękuję - teraz wiem wszystko. W tamtym poście po prostu pojechałeś
                        > takim skrótem, że nie przykumałem.
                        > I dodam, że prośba o przetłumaczenie nie była absolutnie żadną złośliwością i
                        > nie podszywałem jej ironią.
                        Czasami operuję skrótami myślowymi nie do końca zrozumiałymi dla
                        wszystkich.Trzeba mieć to coś,obycie.Nie przyjąłem tego jako złośliwości,po
                        prostu dyskutuje się z Tobą konkretnie,nawet "złośliwości" w ferworze mogą
                        uchodzić płazem.To naturalne.Ale daleko jesteśmy od tematu...to dziwi,ale
                        i...Nie to co wyciągnięte ze spamu trzy kropki.Giwi,miej litość.Nie wycinaj.Tacy
                        też potrzebni,niech obnoszą się ze swoją krzywdą,podwójnym kopytem.Niech
                        wreszcie ujawnią swoje sponiewieranie.Adresat postu zlikwidowanego też ma prawo
                        do dyskusji,a przede wszystkim niech ujawni to czym straszy.Wyjdzie prawda.Póki
                        co to folklor i humor.Sorki za nie temat no i na prawdę nikomu sie nie podlizuję
                        ani nie mam takiego zamiaru.Póki co przesyłam gałązkę oliwną.Ona jest aktualna
                        od początku roku.Nie ciągły atak na inaczej myślących ale ich zrozumienie.Sorki.
                • giwi Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 14:21
                  Forum jest fajne. Dobrze, że są różne zdania, bo ludzie róznie to samo odbierają. :-)
                  Tolerancji uczą wyjazdy. Żeby sobie nie zepsuć urlopu lokalne zwyczaje i obyczaje trzeba przyjmować z poczuciem humoru i głeboką pokorą. :-)
                  Nie mam wielkich wymagań na wyjeździe i zawsze wracam zadowolona.
                  • wp2007 Re: do GIWI 08.04.08, 14:42
                    Szanowna GIWI herezje wypisuje.Nie ma all/ OCZYWIŚCIE Z ALKOHOLEM/,
                    nie ma 5*, i TO MAJA BYC UDANE WCZASY. Na takie cosik to jeździ
                    wp2007, może deoand czasami janan2, ale NIGDY ''prawdziwi'' turyści.
                    wp2007
                    • quinnmallory Re: do GIWI 08.04.08, 14:52
                      wp2007 napisał:

                      > Szanowna GIWI herezje wypisuje.Nie ma all/ OCZYWIŚCIE Z ALKOHOLEM/,
                      > nie ma 5*, i TO MAJA BYC UDANE WCZASY. Na takie cosik to jeździ
                      > wp2007, może deoand czasami janan2, ale NIGDY ''prawdziwi'' turyści.
                      > wp2007

                      Drogi wp2007,
                      czy aby nie przesadzasz?? Twój wpis znowu ma prowokujący charakter.
                      Nie chcę się dowalać, ale czy jest inaczej?
                      Tak dla uzupełnienia - all biorę bardzo rzadko - i tak mnie więcej nie ma w hotelu, więc nie widzę sensu.
                      Ironizowanie o 'prawdziwych' turystach też jest strasznie słabe.
                      pozdrawiam jak najuprzejmiej potrafię
                      • janan2 Re: do GIWI 08.04.08, 16:22
                        quinnmallory napisał:

                        > wp2007 napisał:
                        >
                        > > Szanowna GIWI herezje wypisuje.Nie ma all/ OCZYWIŚCIE Z ALKOHOLEM/,
                        > > nie ma 5*, i TO MAJA BYC UDANE WCZASY. Na takie cosik to jeździ
                        > > wp2007, może deoand czasami janan2, ale NIGDY ''prawdziwi'' turyści.
                        Nie przesadzaj.To nie wp pisał.Janan jezdzi i chodzi własnymi ścieżkami i Tobie
                        nic do tego tak jak mnie do ciebie.Nie nadużywaj nicka.MOJEGO.Ja nie jestem wp
                        który olewa i w awersie bywam nadzwyczaj skuteczny.Nie prowokuj.
                        > Ironizowanie o 'prawdziwych' turystach też jest strasznie słabe.
                        > pozdrawiam jak najuprzejmiej potrafię
            • janan2 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 13:32
              deoand napisał:

              > O Kairze to ty mi lepiej nie mów .. niech ich Arabów
              > wszystkim razem tzn Kairczyków - kierowców ... Allach pop...Deoand Ty
              jesteś prowokator.Izwinitie.Zmuszasz do dyskusji z praktycznego punktu widzenia
              nie mające z zasady żadnego uzasadnienia.To dla koneserów,a ja wgłębiłem się w
              tematy o których nawet przyśnić się nie powinno.Prowokujesz do dyskusji(miałem
              onegdaj nadzieję że pokopię się z koniem nic z tego)wolę z der niż wp, choć na
              razie zablokowane.I to jest cała forumowa dyskusja,nie jakieś wygłupy(hun niby z
              pochodzenia a może by się deko pomoczył, dopiero co wróciłem i ponownie jadę
              27).Z głupim pytaniem wielokrotnie powtarzanym.REKINY GRYZą.??? Wychodzi na
              blondynkę(pikne kobitki).O zasadach nie można zbyt wiele mówić czy pisać.Giwi i
              tak tolerancyjna,tak sobie gaworzymy o bezpieczeństwie w krajach...O Egipcie nie
              wspomnę,ale cos mi się wydaje że nie pierwszy raz mamy różnicę zdań.Ja to
              toleruję,ale czekam na blondynkę.Może się wkręci.Ale!!! pójdzie!!! wątek.Bez
              szpilki.
              • deoand Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 19:54
                janan .. naprawdę nie bardzo rozumiem o co ci chodzi ..
                każdy przedstawia jakieś swoje impresje w temacie tu akurat
                bezpieczeństwa w Egipcie ...

                więc o ile w mniejszych miastach jest chyba bezpiecznie ..
                po nocach i po zberach / czyli peryferiach / nie łażę ..

                a Arabowie , którzy powiedzmy słownie i sympatycznie zaczepiaja
                Polki , które chyba to uwielbiaja ale jednak nie słyszałem
                aby nasze Damy gwałcili...

                a na ch..erę jeden taki łaził za nami i potem stał ze dwie
                godziny pod hotelem tego nie wiem .. chyba stał dla córki
                bo wątpie żeby dla mnie ... dostał juz wcześniej opr w
                jezykach kilku ... ????

                ale to nie ma znaczenia .. jest bezpiecznie chyba !!!

                Natomiast w Kairze dla mnie jest NIEBEZPIECZNIE i tyle i
                nikt mi nie wmówi , że przechodząc przez ulice trzeba się
                rzucac na maske pedzącego auta w nadzieji , że to sie
                zatrzyma i jest to szczyt bezpieczeństwa ...

                może dla was dla mnie nie

                pzdr deo
                • quinnmallory Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 20:25
                  deoand napisał:
                  > Natomiast w Kairze dla mnie jest NIEBEZPIECZNIE i tyle i
                  > nikt mi nie wmówi , że przechodząc przez ulice trzeba się
                  > rzucac na maske pedzącego auta w nadzieji , że to sie
                  > zatrzyma i jest to szczyt bezpieczeństwa ...
                  >
                  > może dla was dla mnie nie
                  >
                  > pzdr deo
                  >
                  I tu się w całej rozciągłości zgadzam z deo.
                  W Kairze tylko roztropność mojej żony uratowała mnie jakieś 5 razy przed wizytą
                  w szpitalu lub zaświatach.
                • janan2 Re: Bezpieczenstwo w Egipcie 08.04.08, 20:45
                  deoand napisał:


                  > zatrzyma i jest to szczyt bezpieczeństwa ...
                  >
                  > może dla was dla mnie nie
                  >
                  > pzdr deo
                  >No każdy ma inne zdanie na te tematy.Gwałcić to nie gwałcą,ominąć na jezdni też
                  potrafią a co do obserwacji kogokolwiek nic mi do tego.Może jednak się
                  spodobałeś Ty a nie kto inny.Nie mnie sądzić o czyichkolwiek upodobaniach.Raczej
                  znikam,bo widzę że jesteś w nastroju do konwersacji.A różnie to między nawet
                  nami bywało.Nie wprowadzisz mnie w temat że kraje islamskie są
                  niebezpieczne.Tak to zrozumiałem. Jest wręcz odwrotnie sądząc po własnych
                  doświadczeniach.
                  Pozostanę przy swoim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka