Dodaj do ulubionych

Oszustwa Egipcjan

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 20:08
Chciałbym zwrócić uwagę aby uważnie płacić pieniędzmi. W Egipcie są funty
oraz ich grosze zwane piastrami. Problem z tym, że 50 piastrów nie jest w
monecie tylko tak jak 50 funtów w banknocie... Oczywiście rezydenci
ostrzegają aby zwracać uwagę, ale mnie spotkała sytuacja, w której Egipski
handlarz próbował to wykorzystać. Koleżanka zaplacila 5 funtow za picie.
Facet oddal jej te 5 funtow i wyciagnal 45 funtow mowiac ze ma za duzo
drobnych i zeby zaplacila mu cale 50. Dala 50 funtow. Facet nagle do niej ze
jest glupia, ze dala mu 50 piastrow i zaczal atakowac. Wszyscy zglupielismy.
Kolezanka nie byla pewna czy dala wlasciwy banknot. W koncu zaryzykowalem i
naskoczylem na niego ze jest oszustem i wzywam policje. Powiedzial cos do
Egipcjanki, poczym oddal nam pieniadze, proszac aby nie wzywac policji.

Druga taka sytuacje mialem w busie - zlapalismy jednego proszac o
podwiezienie do hotelu (zwyczaj dawac 2 funty od osoby - zawsze ktos sie
zgodzi). Facet sie zgodzil, ale zaczal marudzic ze 5 funtow za dwie osoby to
malo. Przejechalismy 50m i oddaje mi 50 funtow oraz wyciaga nastepne 45
funtow i prosi aby wymienic mu na cale 50 funtow. Naszczescie znalem juz ten
trik i powiedzialem ze nie mam . Zatrzymal busa i kazal wysiasc - musielismy
lapac nastepnego....

Inna sytuacje slyszalem od znajomego, ktory zaplacil w restauracji 50 funtow,
a kelener wrocil po chwili i twierdzil ze zaplacil tylko 50 piastrow...

Kolejna sytuacja pod piramidami:
Kupowalem bilet za 10 funtow placac 100. Kolejka dluga wiec szybko sie
odchodzi od kasy. Facet wydal mi do 50.... zauwazylem i poczekalem - dal mi
jeszcze 20 i 10, dalej brakowalo - w miedzyczasie sprzedawal nastepnym -
ostatecznie dorzucil jeszcze 10 i w koncu odszedlem.

Najlepiej pokazujcie banknot jakim placicie - na zasadzie: "Patrz to jest 50
funtow"

Nie jestem w zaden sposob zly na nich. Moze dlatego ze nie ucierpialem, a
teraz to wszystko traktuje jako przygody, ktorym mialem naprawde wiele w
Egipcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: madzia Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.acn.pl 18.09.03, 23:31
      Witam! Piszę pracę licencjacką o Polakach w Egipcie. Jeżeli możesz
      odpowiedzieć na kilka pytań ankietowych to wyślij mi maila. W temacie
      wpisz "Egipt". Bardzo mi pomożesz! :) mój mail to: mada.yogi@wp.pl
      • Gość: anka Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.osiedle.net.pl 19.09.03, 09:03
        transport kosztuje 1 funt przed tym jak wsiadziesz do busa musisz zapytać one
        person one fund oki?
        :)
        • Gość: Aga Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.energis.pl 19.09.03, 12:05
          Funt to po angielsku pound <paund>, po arabsku "gini". Nie zrozumieja
          slowa "funt". Pozdrawiam
        • beduinka Re: Oszustwa Egipcjan 17.10.03, 23:49
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > transport kosztuje 1 funt przed tym jak wsiadziesz do busa musisz zapytać one
          > person one fund oki?
          > :)
          a Egipcjanie (i ja) płacą 50 piastrów (w Hurghadzie czy Kairze)
          a 25 piastrów w Luksorze czy Asuanie
    • Gość: Asia Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.03, 09:31
      Nas spotkala jeszcze inna sytuacja. W Asuanie jechalismy dorozka, kiedy
      dojechalismy pod wskazane miejsce i chcielismy zaplacic okazalo sie, ze nie
      mamy w portfelu umowionej kwoty w banknotach o malych nominalach. Maz
      przegladal pieniadze w portfelu, az tu nagle woznica sie odwrocil i wyciagnal
      nam pieniadze z portfela. Zaczelismy krzyczec i wolac policje. Byl przerazony i
      po chwili oddal nam wyciagniete 50 funtow. Cale szczescie, ze przed samym
      wyjsciem przeliczylam pieniadze, bo okazalo sie, ze brakuje nam jeszcze 50
      funtow. Zaczelismy go wyzywac i dalej wolac policje. Woznica zeskoczyl z
      dorozki, po czym udawal, ze to drugie 50 funtow wpadlo pod kolo.
      My odzyskalismy wszystkie pieniadze, ale tylko dlatego, ze wiedzielismy ile ich
      mamy. Moral z tego taki: trzymajcie portfel blisko siebie i miejcie swiadomosc
      ile macie przy sobie pieniedzy, bo ta sytuacje ja bym nie nazwala oszustwem, a
      kradzieza.
    • Gość: PS Re: Oszustwa Egipcjan IP: 217.96.79.* 19.09.03, 12:38
      Byłem w Hurghadzie i potwierdzam numer z "50", dość często korzystają z niego w
      busikach. Nas próbowano kilka razy nabrać, ale zabijaliśmy ich śmiechem :"we
      know this number" i wystarczy. Procedura jest taka: wsiadasz do busika, oni
      zagadują, proszą, żeby usiąść koło nich, skąd jesteście, jak wam się podoba i
      takie ble, ble, ble. Następnie proszą o przysługę: ja ci dam np. 45, a ty mi
      dasz całą 50. Za pierwszym razem wzięliśmy te 45 i szukaliśmy podstępu
      (fałszywki, piastry itp.), przeliczyliśmy i się zgadzało, więc daliśmy mu 50
      funciaków (trzymając na szczęście w ręku te 45). A gościu wyskoczył, że się
      pomyliłem i że mu dałem 50 piastrów. Przyznam, że wtedy (za pierwszym razem)
      to mnie wkurzył, ale wystarczy krzyknąć "police" albo trzymając komórkę "122" i
      już zapomina o tym, jak "chciałeś go okpić". Generalnie to nie ma się czego
      bać: turysty nie ruszą (bo by ich rodacy zlinczowali), nie są to żadni
      gangsterzy ani bandyci, tylko oszuści, którzy nabierają turystów, którzy
      zresztą sami ich rozpieszczają, dając powód do łatwego zarobku. Np jeden
      gościu "chwalił" mi się, że pierwszego dnia po przyjeździe do Hurghady zapłacił
      (co prawda wieczorem) za kurs z Sakkali do Palma de Mirette (ok. 2 km) 60
      funtów, bo ten mu tyle powiedział (normalnie 1 funt). Jeszcze rada, jak
      odróżnić 50-ki: funty są większe i mają odcienie brązowe, piastry są w
      odcieniach zielonych.
      • Gość: agnienienia Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.waw.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 27.09.03, 07:36
        Mielismy identyczna sytuacje w busie, gdy jednak stanowczo odmówilismy wziecia
        do reki ich pieniedzy, kazano nam wysiasc. I wysiedlismy.
    • Gość: Zenek Oszustwa Egipcjan IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 19.09.03, 20:22
      Mnie też chcieli nabrać na numer z 50 i mało co a nabraliby mnie na inny,
      uważajcie podczas powrotu z Kairu na stacji benzynowej, strasznie oszukują a
      większość ludzi jest zmęczona niemiłośiernie, jeden facet wypisuje kwoty z
      kosmosu na "pseudo" rachunku i udajesz się niby do kasy gdzie wzbudzająca
      pseudo zaufanie Egipcjanka kasuje Cię jak za zboże, od nas chcieli za 2 cole
      0,5 litra i 2 paczki usteczek higienicznych 50 FE, po odłożeniu husteczek i
      staniu w kolejce od nowa i tak przepłaciłem za dwie cole (10FE) ale pić mi się
      chciało a cen tak do końca nie znałem
      • Gość: Aga Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 09:27
        fajnie że dopiero terasz się dowiaduje o tej stacji!!!! wracając z Kairu na tej
        stacji za chipsy i 2 butelki coli zapłaciłam ...140 funtów
        • Gość: agnienienia Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.waw.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 27.09.03, 07:46
          Ja tez nie wiedziałam i za dwa batoniki zapłacilismy 30FE, to były bardzo
          drogie batoniki.
      • Gość: agnienienia Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.waw.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 27.09.03, 07:44
        Potwierdzam, potwierdzam, równiez bylismy juz padnieci,po całodniowej wycieczce
        do Kairu gdy podlechalismy na "wspaniała" stacje benzynowa. Juz nawet nie chce
        mówic jak tam oszukuja. Jesli ktos wybiera sie do Egiptu i na wycieczke do
        Kairu, niech niczego nie kupuje na tej stacji!!!!!!!To juz nie jest BAKSZYSZ,
        tylko oszustwo.
    • Gość: Photon faktycznie wazna informacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 12:37
      wlasnie takie informacje sa bardzo wazne i uzyteczne !!!

      pozdrawiam
      Krzysiek
    • Gość: jarek Re: Oszustwa Egipcjan IP: 212.244.68.* 20.09.03, 13:02
      Do tego wątku pragne dodać jeszcze jedną kwestię. We wszystkich sklepikach i
      na bazarach brak jajkielkolwiek wartościowej pamiątki, wszystko z gipsu i mas
      plastycznych. Nie dajcie się zwariować,jak sprzedawca twierdzi,że mamy
      doczynienia z kamieniem lub drewnem jest to zwyczajne kłamstwo. Nawet jeżeli
      wydaje się nam, że jest to materiał o którym on opowiada z wielkim zapałem.
      Absolutne szczty osiąga bazar w Kairze najlepiej nic tam nie kupować, jedna
      wielka banda chcąca oszukać turystę. Złoto i srebro kupowane poza hotelem to
      90% prawdopodobieństwo trafienia podróbki.
      W Egipcie nie ma targowania się, jest to tylko moment w którym Handlarze
      próbuja oszukac turystę. Doswiadczyłem tego na własnej skórze.
    • Gość: iwka Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.wroc.zigzag.pl 20.09.03, 15:46
      Przestrzegam także przed "chrzczonymi" napojami gazowanymi w butelkach ( cola,
      woda mineralna itp). Sprawdzajcie zakrętki!!!
      pzdr
      iwka
      • Gość: GB Re: Oszustwa Egipcjan IP: 62.233.173.* 27.09.03, 13:27
        A ja chcę napisać coś o papirusach, a raczej ich podróbkach. To, że nie ma
        oryginalnych papirusów w powszechnym, turystycznym obiegu, to myślę że wiedzą
        już wszyscy. Te które są, to albo z banana albo z pomarańczy (różnica taka, że
        te z pomarańczy można gnieść i nie zostaje ślad po zgnieceniu). Handlarze
        oczywiście będą wciskać, że te są "ORIGINAL PAPIRUS" i że chcą np. po 10-15
        funtów za sztukę. W samym Kairze, lub to pod meczetem alabastrowym, lub to na
        bazarze, jest full sprzedawców, gdzie duże papirusy formatu A4 kosztują w
        zestawie po 10 sztuk tylko 1 funt za sztukę (10 funtów za pakiet). Tam gdzie
        mogą próbują oczywiście wyższych cen np. 50 funtów za pakiet. Kto jest naiwny,
        spieszy mu się albo się nie targuje, to oczywiście płaci i traci... Ale jeżeli
        chodzi o oszustwo, to w moim przypadku za ten pakiet stargowałem, jak to
        opisałem wcześniej do 10 funtów (za pakiet). Mając banknot 50 funtowy podałem
        go sprzedawcy, a on go schował i mówi OK! Bo niby, że on myślał o funtach
        brytyjskich, a nie egipskich (mniej więcej 55 funtów egopiskich to 10
        brytyjskich). Na szczęście znając już trochę metodę postępowania, tylko
        krzyknąłem głośniej "POLICE" i od razu handlarz mnie przeprosił, oddał resztę i
        tyle. Pamietajcie, w Egipcie oni maja respekt przed Policją taki, jak u nas za
        komuny. Wykorzystujmy to wtedy, gdy trzeba!!! Mimo to Egipt jest cudowny i
        chciałbym tam znów pojechać...
      • Gość: mm chrzczone napoje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 16:54
        szczególnie na wycieczkach trzeba uważać. jak się wysypuje tłum turystów z
        kilku autokarów to w całym tym bałaganie Egipcjanie wykorzystują naiwność
        turystów i to ze oni się spieszą i sprzedają głównie wodę "mineralną" z kranu.
        często jest nawet z lodówki!
        Nas nabrali raz w knajpie gdzie jedliśmy lunch w luxorze. w tłumie który szukął
        miejsc przy stolikach byli kelnerzy oferujący napoje. zanim usiedlismy pytali
        co chcemy (wode) i mieli juz gotową w reku i zaczeli rozlewac do szklanek. jak
        tylko spróbowałam wiedziałam ze to kranówa :-( także albo trzeba prosic o
        ZAMKNIĘTĄ albo bra jakieś sprite'y czy colę, bo małych butelek raczej
        nie "poprawiają".
    • Gość: bylciu Re: Oszustwa Egipcjan IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 28.09.03, 22:19
      przyklad na minus - w Hurgadzie egipcjanin zaczepil mnie ze chce wymienic 10
      Euro w monetach na 50 funtow ,.. oczywiscie OK.. ale moje 50 funtow nie
      podobalo mu sie i oddal mi (uwaga 50 piastrow) chcac z powrotem swoje 10 Euro ..
      lub inny banknot 50 funtowy podmienil w locie mmoje 50 funtow na piastry..
      przyklad na plus - zamiast 5 funtow dalem 50 ... krzyvczal za mna ,,,, ze dalem
      za duzo :-)))
      • mona75 Re: Oszustwa Egipcjan 22.10.03, 14:09
        mnie spotkało to samo:
        prosił mnie żeby wymienić mu 10 euro w monetach na 50 funtów bo oni nie mogą
        legalnie wymieniać. chciałam pomóc chłopakowi, wymieniłam mu a on zaczął za mną
        iść i prosić żebym jeszcze dorzuciła z kilka funtów, zdenerwowałam się i
        oddałam mu te monety biorąc z jego ręki banknot 50 myślałam funtów (był już
        podmieniony na piastry). i gdyby facet nie był pazerny to by sobie poszedł, ale
        on dalej za mną szedł i błagał że się namyślił, więc ja mówię ok wyciągam z
        portfela banknot, który mi przed chwilą oddał, a on na to że to 50 piastrów.
        zdziwiłam się bo nie przypominałam sobie że miałam jakieś piastry. Wyciągnęłam
        więc następne 50 funtów, dałam mu i on znowu żebym dorzuciła jakieś parę
        funciaków.
        Tu mnie na maxa wkurzył więc mu mówię żeby oddał mi te 50 funtów i spadał, on
        mi podaje banknot a ja patrzę że to 50 piastrów. W tym momencie zrozumiałam, że
        mnie oszukał na 100 funtów, więc się na niego wydarłam, że jest oszustem, że to
        grzech i że się to Allahowi nie spodoba a tym bardziej policji, którą zaraz
        zawołam (na szczęście kręci się jej sporo). Spanikował i oddał te 100 funtów.
        ale jak by nagle zwiał to bym go przecież nie goniła.
        • Gość: Tomecki Re: Oszustwa Egipcjan IP: 157.25.43.* 22.10.03, 14:53
          Ja tez mialem trudna sytuacje jesli chodzi o zachowanie bambusow w Egipcie.
          Opisywalem ja juz we wczesniejszym watku, ale pozwole sobie rowniez przytoczyc
          ja tutaj:
          Co do zachowania Polakow w Egipcie to niech sie te egipskie bambusy ucza i
          wiedza, ze Polacy nie sa glupi jak Niemcy i potrafia sie o siebie zatroszczyc.
          Zreszta bambusy czuja przed Polakami respekt. Kiedys jechalismy ze znajomymi do
          centrum Hurghady. Umowilismy sie z bambusem, ze placimy 8 funtow od czterech
          osob. Po dowiezieniu na miejsce bambus zazadal 15 funtow. Moj kolega nie
          zastanawiajac sie zbytnio walnal bambusa z otwartej w pysk. Ten wskoczyl do
          busa i odjechal nie zabierajac zadnych pieniedzy. Mielismy przejazd za darmo.
          Bylo nas 4 chlopa wiec bambusy w busie wiedzieli, ze nie maja szans. I w ten
          sposob uczy sie bambusow respektu. To jedyna metoda na nich. Tylko wtedy, gdy
          bambusy zaczynaja to dostaja w pysk. A jak juz dostana to maja nauczke i
          wiedza, ze z Polakami lepiej nie zaczynac.





          • Gość: Asfalt musi lezec! Re: Oszustwa Egipcjan - Tomecki IP: *.acn.waw.pl 22.10.03, 16:09
          • Gość: Fahlawy do Tomeckiego IP: *.chello.pl 23.10.03, 11:03
            Mysle ze nie powinienes wogole do bambusow jezdzic, po co masz im dawac na
            sobie zarabiac. Jedz nad Baltyk tez ladnie, i nikt Cie nie bedzie nabijal w
            butelke a jakby co to dasz rodakowi w pysk i bedzie fajne. Po co przeplacac za
            bilet.
            Ja regularnie kluce sie z warszawskimi bambusami taksuwkarzami ktorzy za
            przejazd z centralnego na Ursynow chca ode mnie 100 zlotych. Moze wpadnij tu i
            naucz toche kultury, bede wdzieczny.
            • Gość: PS Re: do Tomeckiego IP: 217.96.79.* 23.10.03, 12:50
              Jak jesteś taki chej do przodu to przejedź się z kolegami na stadion X-lecia w
              W-wie albo jak ktoś dobrze powiedział -taxi z Centralnego - będziesz mógł się
              wykazać. Nawalać po czaszce wychudzonych Egipcjan i to za coś, co można było
              załatwić głębszym śmiechem (robiłem to z żoną i dzieckiem) to prawdziwe
              bohaterstwo. Gratulacje. Fahlawy ma rację: twoje miejsce jest w Mielnie albo
              Łebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka