12.02.06, 21:19
Witam wszystkich serdecznie..ja z prośbą :)
Tam mi się chyba marzy Kenia na podroż poślubna planowana w drugiej połowie
sierpnia … najchętniej nie przez biuro podróży tylko zorganizowaną
samodzielnie. Właściwie to nie wiem od czego zacząć… i czy w ogóle jest sens
organizowania wszystkiego samodzielnie… a może jednak biuro będzie tańsze,
lepsze, bezpieczniejsze? Rady, wskazówki, namiary na sprawdzone biuro mile
widziane.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Kenia 13.02.06, 09:13
      z burem maszw szystko zalatwione, hotel papu atrakcje. oglodanie biednych
      slumsow itp.
      sama musizs sie jednak zatroszczyc o wszystko. ale w kenii jest bardzo duzo
      miejsc gdzie mozna super nocowac i jesc bez natloku turystow z kazdej strony.
      B&B. Dobrze jest wynajac samochod i spbie pojezdzic.
      • kika82 Re: Kenia 13.02.06, 22:13
        Hej, ja polecam wycieczki organizowane samemu... ale to zalezy od Was. Kazdy
        robi to co lubi. Czy z biurem czy bez zawsze trzeba byc rozwaznym... to moze
        brzmi dziwnie ale tak jest. Co do tego samochodu... jasne mozna, ale trzeba
        wiedziec, gdzie jechac. jezeli zdecydujecie sie jechac sami to duzo najpierw
        czytajcie. Jezeli pojedziecie z biurem to nie dajcie sie zamknac w hotelach. Bo
        bedzie tak samo jak w Egipcie, czy na Kanarach, tylko dalej.
      • laparisienne_bcbg Re: Kenia 23.07.06, 18:13
        camel_3d napisał:

        > z burem maszw szystko zalatwione, hotel papu atrakcje. oglodanie biednych
        > slumsow itp.
        >.
        > B&B. Dobrze jest wynajac samochod i spbie pojezdzic.
        Odradzam wypozyczanie samochodow. Muscie miec porzadne ubezpieczienie cywilne,
        ulubionym sportem w Kenii jest symulowanie czy prowokawanie wypadkow przez
        lokalna populacje, ktora naprawde zyje w tragicznych warunkach (slumsy z z
        falowaje blachy, bez wody, pradu, gazu, buty zelowane oponami).
        Natomist polecam wam lokalny srodek transportu masowego jakim jest "matatu",
        czyli minibusy napchane do do granic mozliwosci. Ostrzgam jazda jest tez
        ryzykowana, ale duza frajda, podrozowac z lokalna ludnoscia. Sprzedaj
        • kika82 Re: Kenia 24.07.06, 02:05
          Jezeli chodzi o wypozyczenie samochodu to tez nie polecam. Szczegolnie w Nairobi
          to jest na porzadku dziennym by powodowac stluczki, napady i porwania na
          samochody z wypozyczalni i nie tylko. Lepiej znalezc sobie jakiegos zaufanego
          taksowkarza, lub autobus, a pociagi sa juz wogole rewelacyjne!
          A jezeli chodzi o matatu to sprawa wcale nie jest taka prosta. Tez trzeba
          uwazac, bo czesto zdarzaja sie napady, szczegolnie na kobiety (jesli jada same).
          SLyszalam o wielu takich wypadkach, ale glownie w centrum Kenii. Natomiast
          wybrzeze jest juz zupelnie inne, matatu sa pelne Boba Marleya i jego muzyki i
          wszystko jest bardziej spokojne. Od jakiegos czasu jest tez w Kenii akcja
          policyjna sprawdzania matatu, tzn czy przewoza odpowiednia ilosc osob, czy
          wszyscy maja zapiete pasy etc. W prownaniu z tym co widzialam w polnocnej
          Tanzanii, to kenijskie matatu wygladaly przez to lepiej i czasami zachowywaly
          sie tez bezpieczniej:))) (przynajmniej nikt nie siedzial na dachu i wystawal z
          okien:))).
          Ale - Hakuna matata:)
    • iwonagrabowska1 Re: Kenia 16.02.06, 22:49
      Witam.
      Dawno juz nie bylam w Kenii ale nadal organizuje wyprawy, wyjazdy dla
      podroznikow ciekawych swiata i chcacych zobaczyc wiecej niz widok z hotelowego
      okna. Zapraszam
      www.podrozepoafryce.com
    • paakwezi Re: Kenia 23.02.06, 15:38
      Biuro oczywiscie bedzie tansze. Tylko z biurem wpadasz w tzw package tourism,
      czyli Plaza w Mombasie, Masajowie tanczacy na rzeczonej plazy i 3 dni w Tsavo
      by obejrzec zwierzeta. Jesli nigdy nie bylas w Afryce Subsaharyjskiej to jest
      jakas opcja.
      Ja oczywiscie polecam zupelnie co innego: czesc zorganizowana wymieszana z
      czescia samodzielna. Do czesci zorganizowanej polecam ci www.gametrackers.com
      sa naprawde swietni i od tego zacznij, potem wypoczynek gdzies na wybrzezu
      oceanu indyjskiego. Jak sie zdecydujesz daj znac dam Ci namiar na fajne miejsce
      z pieknymi bialymi plazami, mala iloscia turystow, cisza i spokojem i...
      swietnymi dyskotekami (bo to moze byc dla Was wazne) zaledwie 30 km dalej:-)
    • kika82 Re: Kenia 21.07.06, 01:31
      Mysle, ze w Mombasie fajnie jest w New Palm Tree Hotel (ale to taki hostel dla
      odwaznych i ciekawych). Pamietaj, ze w Mombasie nie ma plaz, wiec jesli macie
      ochote na wakacyjne lezakowanie to polecam Tiwi Beach (w tym szczegolnie Sand
      Island), albo bardziej turystyczne Diani Beach (w tym szczegolnie Diani Marine).
      Super miejsca! A jesli mimo wszystko macie ochote na Mombase to jest jeszcze
      fajne miejsce: Castle Royal Hotel albo cos w ten desen. Prowadza go Hindusi.
      Jest fajnie, czysto i dosc luksusowo, ale tez dorzej niz w New Palm Tree.
      Polecam posiedziec w Mombasie ze dwa/trzy dni, a potem pojechac na podboj
      poludniowych plaz:) Jest tam wszystko lacznie z miejscami do zwiadzania, parkami
      etc i rewelacyjne gatunki.
      Pozdro,
      Kika
      • laparisienne_bcbg Do kiki 23.07.06, 18:05
        No chyba zartujesz, ze w Mombasie nie ma plaz. Ja bylam z African Safari Club,
        maja cala game hoteli, la odradzam Wam hotele nizsze niz piecigwiazdkowe, bo
        panuje w nich brud potworny. Plazae tych hoteli sa suepr piekne, problem w tym,
        ze plaze hoteli sa prywatne, przejscia prze plaze sa dozwolone dla tzw. beach
        boys, ktorzy maja licencje na sprzedawanie roznych pierdolek typu, rzezby,
        plakietki do kluczy, parea, ktorzy sa naprwde upierdliwi. Potrafia ci zniszczyc
        cala przyjemnosc kapieli morkisch, bo ida plywac za toba. Jesli sie przebywa
        kilka dni w hotelu, to czlowiek juz m
        • kika82 Re: Do kiki 24.07.06, 01:58
          Czesc, a moze podasz mi jakas nazwe hotelu, bo w samej Mombasie (na wyspie)z
          tego co wiem to plaz nie ma, ale moze nie wszystko widzialam. (w ktorej czesci
          Mombasy bylas?) Owszem, z tego co slyszalam (ale nie bylam) jest Shelly (czy
          jakos tak) Beach, ale podobno okropna. Z piecigwiazdkowymi hotelami nie mialam
          do czynienia, ale gwarantuje, ze w tych gorszych wcale nie jest tak zle (to
          akurat znam z autopsji). Bylam dosc dlugo i bylo baaaardzo milo - ale kazdemu wg
          potrzeb i zawartosci portfela - to sie rozumie. Natomiast beach boysi sa na
          prawde wszedzie nie licza Tiwi Beach. Mozna miec ich po dziurki w nosie... Ale
          trzeba byc stanowczym - to zazwyczaj pomaga.
          Pozdrawiam,
          Kika
          • laparisienne_bcbg Re: Do kiki 25.07.06, 23:45
            Jambo,

            Byalam w Flamingo Beach Hotel, to jest ten ktorego basen widac na ich stronie
            internetowej.
            www.africansafariclub.com/html/abouthotels.php
            Zreszta zamieszcze moje zdjecia, jesli chcesz, bo plaza jest prrzesliczna.
            Co do matatu, to w dzien nie jest niebezpiecznie nawet dla kobiet, jezeli
            jezdzi sie tylko po miescie.

            Natomist bardzo niebezpieczne jest wyciaganie pieniedzy z dystrybutorow
            automatycznych. Mnie zobaczyl jakis lokalny wojskowy, ze chce wyciagnac
            pieniadze z bankomatu i zaproponowal pomoc. Ale sadze, ze to jest forma
            wyludzenia pieniedzy, bo potem dal mi do zrozumienia, ze mam mu cos dac.

            Tak samo niebezpieczne jest kupowanie lekartw, nawet europejskich czy
            amerykanskich, bo czesto nawet w apatekach sprzedaja podroby. Zresta tabletki
            nawet na bol glowy sprzedaja na sztuki i nie wiadomo, do kiedy byla data
            waznosci. Wiec odradzam, chociaz aptekarz chcial sie postarac i kazal poleciec
            swojemu asystentowi do swojej drugiej apteki, bo albo mial podroby albo jakis
            przeterminowany lek, a chodzilo,o zwykly paracetamol.

            Jeden Francuz, ktorego tam spotkalam nawet zakupil pare takich vanow na matatu
            i dobrze mu to prosperuje. Co do wypozyczania samochodow, to masz racje, znam
            osoby, ktore potem sa szantazowane, aby placic i placic, bo poszkodowana osoba
            wynajdzie ci tysiac pretekstow, ze ktos chory w rodzinie, a on nie moze
            pracowc, z powodu wypadku, itd, itp. Uczciwi turysci maja potem wyrzuty
            sumienia na cale zycia i cale zycie beda placic.

            Znajomi dali wysoki napiwek na koniec pobytu, bo kelener caly czas opowiadal
            jakie to oni maja choroby nieuleczalne w rodzinie, i chociaz oni proponowli
            wyslanie lekarstw, bo maja prywatna klinike w Grenoble, to kelener poprosil o
            ich adres no i zaczely sie prosby o wyslanie pieniedzy, za kazdym razm coraz
            wiecj.

            Intersesuje mnie natomiast, bo widzialam na miejscu Japonczykow w Masaï Mara na
            safari balonem, ktore biura turystyczne organizuja takie safari.

            Asante
            Kwaheri
            • kika82 Re: Do kiki 26.07.06, 01:16
              Fajny hotel - 18km na północ od Mombasy:)
              Zgadza sie z wyciaganiem kasy! Trzeba uwazac i najlepiej nie robic tego samemu.
              Trzeba tez uwazac z kim sie gada w knajpach. Ja nie mialam z tym do czynienia,
              ale ludzie u ktorych mieszkalam mnie przestrzegali przed osobami, ktore chca z
              tego lub innego powodu dosiasc sie od nas w knajpie. Zeby przypadkiem z nimi nie
              gadac, bo po tym jak odejda pojawiaja sie ludzie legitymujacy sie jako policja
              lub tp. i Was aresztuja pod pretekstem spisku z terrorystami. Potem zabieraja
              Was w bezludne miejsce i wiadomo. W takich sytuacjach trzeba od razu zadac
              kontaktu z ambasada. Od razu w knajpie i trzeba zachowywac sie glosno, zeby
              zwrocic na siebie uwage:) mam nadzieje jednak, ze nikogo to nie spotka. Poza
              tym, takie rzeczy zdarzaja sie tylko w Nbi.
              Takich roznych chwytow jest cala masa, po prostu trzeba w Kenii teraz na siebie
              bardzo uwazac. A szczegolnie w Nairobi. Jest duzo zlodzieji i napadow, ale nie
              mozna tez dac sie zwariowac.
              O matatu mozna by pisac i pisac, bo jest ich cala masa. Wiekszosc z nich jest
              nielegalna. A ich wlasciciele nie placa od nich podatkow, bo oficjalnie
              zarejestrowani sa jako bezrobotni. Ale wole raczej te z wybrzeza niz z glebi
              ladu, a juz najbardziej, jako srodek transportu, lubie boda boda z Kisumu!
              Jambo!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka