Dodaj do ulubionych

W ciąży do Egiptu

27.10.08, 13:50
Tu jest link dla wszystkich kobiet wybierajacych sie w
ciąży do Egiptu ..


anglia.interia.pl/wiadomosci/news/easy-jet-wyprosilo-z-samolotu-ciezarna,1201026


ale jeśli wolicie własne zdanie to popłakac na forum zawsze
można

a może Polki to inne ciężarne , Brytyjce sie nie udało co
prawda wracała z Rzymu a nie z Egiptu ale Polki wyjątkowo
lubia latać w ciąży do Egiptu więc wszystko mozliwe i
dopóki dzban wode nosi dopóki itd ..

pzdr deoand

Brzuch jak widać trzeba wciągać nawet w samolocie !!
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: W ciąży do Egiptu ???nie siej paniki 27.10.08, 14:15
      i doczytaj, ze Brytyjka kwitka nie miala.
      Poza tym przed wylotem warto sie zapoznac z warunkami podrozy w
      danych liniach.
    • 0nna Re: W ciąży do Egiptu 27.10.08, 14:47
      Nie będę się wypowiadać o stanie zdrowia, zagrozeniach dla obojga, powikłanich...
      Pragne zwrócić uwagę na ubezpieczenie, jakie niespodzianki i koszty mogą wyniknąc
      • kappa22 Re: W ciąży do Egiptu 27.10.08, 17:05
        ja wlasnie sie dowiedzialam,ze bede mamusia i plany na Egipt
        grudniowy i urlop w nastepnym roku postanowilam przelozyc NA PO
        PORODZIE.Nie zamierzam ryzykowac w ciazy i leciec samolotem.
        Kazdy moze miec wlasne zdanie,jedna poleci inna nie,ja naleze do
        tych drugich i wole nie miec tfu tfu wyrzutow sumienia gdyby cos
        bylo nie tak.
        • tacomabelle w ciąży? raczej nie 27.10.08, 19:01
          Co prawda, nie w Egipcie, ale w Turcji byłam w 5 miesiącu ciaży z
          pierwszym dzieckiem. I stwierdziłam, że nigdy więcej.

          Ciażę przechodziłam znakomicie, zero dolegliwości, nudnośći czy
          innych sensacji. Lekarz nie stwierdził żadnych przeciwwskazań do
          wytjazdu. Wyjazd owsze fajny ale na ćwierć gwizdka. Zero skoków do
          wody (co uwielbiam), zero sportów ekstremalnych typu rafting czy
          paralotnia. Zero drinków (co też bardzo lubię), z tańcami też trzeba
          było bardzo ostrożnie. Tak samo z opalaniem (wrociłam może o odcień
          ciemniejsza). Upał z brzuchem bardzo męczył, Kapadocja piękna, ale
          dzień jazdy w każdą stronę autobusem w tym stanie to nie było
          najciekawsze przeżycie. No i dochodziła mimo wszstko obawa, że coś
          może się stać - raz na plaży coś mnie nagle mocno zakłuło w brzuchu -
          przestraszyłam się nie na żarty.

          Być może niektórym wystarcza leżak w cieniu przy basenie i wieczorne
          spacery, ale po to nie trzeba lecieć aż tak daleko. Przy drugiej
          ciaży byłam już mądrzejsza - 7 miesiąc, Węgry, 5 godzin jazdy
          samochodem od domu, luksusowy hotelik spa, baseny termalne, masaże,
          dobre jedzonko, cywilizacja i normalny klimat.

          Ale oczywiście każdy zrobi po swojemu...

          • lamciad Re: w ciąży? raczej nie 27.10.08, 19:09
            każda swój rozum ma i tylko i wyłącznie decyzja należy do kobiety
            czy chce jechać(lecieć) czy też nie.Każda zna swoje siły i
            możliwości,nie nam to oceniać.Akurat podróz samolotem jest
            zdecydowanie lepsza niz długa samochodem.Ja przy zagrożenej ciąży
            mialam wręcz nakaz lotu na wakacje,o samochodzie lekarz nawet nie
            chciał słyszeć.I przyznam,że był to najmilszy lot w moim życiu,zero
            dolegliwości.
            • iberia.pl Re: w ciąży? raczej nie 27.10.08, 20:22
              to ciekawe, ze przy zagrozonej ciazy mozna sobie pofruwac....a tyle
              kobiet wtedy bierze L4 od samego poczatku...
            • tacomabelle Re: w ciąży? raczej nie 27.10.08, 20:26
              Oczywiście, każdy ma swój rozum i postąpi jak będzie chciał, ale ty,
              wybacz, piszesz jakieś bzdury. Jak można porównywać in plus
              kilkugodzinną podróz samolotem przy ciasnej konfiguracji foteli i
              zmianie ciśnienia do analogicznej podróży samochodem, gdzie można
              sobie rozłożyć fotel i każdej chwili zatrzymać się na rozprostowanie
              nóg/siku/jedzenie. do Egiptu też się leci ca. 4-5 godzin.

              "Nakazu" lotu nie komentuję, bo każdy lekarz mając do wyboru
              kilkugodzinny lot samolotem do kraju o zupełnie innym klimacie i
              relatywnie tyle samo trwającą jazdę samochodem do kraju o
              europejskich standardach i klimacie, zaleci ci to drugie. Rozumiem,
              że lekarz "nakazał" ci jechać na wakacje, nie wlęgiając się w to
              gdzie jedziesz, co przy normalnej niezagrożonej ciąży jest jak
              najbardziej naturalne. Kwestią sporna może być to gdzie się na te
              wakacje jedzie i jak się je spędza.
              • tacomabelle !!!??? 27.10.08, 21:10
                Nie doczytałam dokładnie - przy ZAGROŻONEJ ciąży nakaz lotu!!!??? Co
                prawda jestem tylko stomatologiem z prowincjonalnego miasta, a moja
                siostra zwykłym lekarzem rodzinnym, ale takich "mądrości" to nie
                słyszałam...siostra też.

                Dobra rada: zmień lekarza, póki możesz.
                • kartopaka Re: !!!??? 28.10.08, 08:32
                  W 100% zgadzam sie ze zdaniem KAPPA. Dla mnie odpowiedz jest prosta i sama sie
                  cisnie na jezyk - nie jechac (leciec)... Jesli ciaza jest zagrozona bo czesto tu
                  sie taki problem pojawia to sie siedzi w domu na 4 literach. Nawet przy
                  normalnej zdrowo przebiegajacej ciazy nie mozemy przewidziec co bedzie jutro.
                  Jezeli decydujemy sie na ciaze i dzidziusia to z pelna odpowiedzialnoscia i
                  konsekwencjami. W tym jednym momencie przestawiamy sie z myslenia co ja chce i
                  co dla mnie bedzie dobre na to co dziecko chce i co dla NAS bedzie dobre. Z
                  pewnych rzeczy trzeba zrezygnowac. Jedni to nazwa poswieceniem inni
                  odpowiedzialnoscia i swiadomym macierzyństwem.
                  Nie poleciałabym - jestem mama 2 dzieci (5 i 2 latka) i w tym roku po raz
                  pierwszy bylismy cala rodzina wlasnie w Egipcie. Mysle, ze byl to wlasciwy
                  moment na taka wyprawe. Od 6 lat nie bylam na nartach bo ciaza, bo male dziecko
                  bo druga ciaza itp. itd. Tak juz niestety jest. Teraz z dziecmi balam sie tzw.
                  "zemsty faraona" nie wyobrazam sobie przechodzenia tego typu dolegliwosci w
                  ciazy i stresu czy z dzieckiem jest wszystko ok.
                  Pozdrawiam , ale radze nie leciec zeby potem nie zalowac i nie miec wyrzutow
                  sumienia...
                  • papalaya Re: !!!??? 28.10.08, 09:07
                    ja też nie mogę uwierzyć, że lekarz może kobiecie w zagrożonej ciazy
                    zalecać, ba nakazywać (SIC!) lwylot samolotem na wakacje...

                    i skąd to twierdzenie, że lot samolotem jest wygodniejszy niż jazda
                    samochodem??? owszem na pewno wygodniejszy np. w przypadku Bułgarii
                    gdzie jedzie się dwa dni, a leci dwie godziny, jednak jeśli chodzi o
                    trasy porównywalne czasowo, lot samolotem jest nieporozumieniem....

                    coś mi się wydaje, ze niektorzy na sile szukają usprawiedliwień dla
                    wswojego chciejstwa i egoizmu...nic to, ze ciąża, czy dziecko w
                    wieku "noworodkowym" (ktoś niedawno pisał na FT u wyjeździe na
                    Kanary z 2-miesięczniakiem)...nie można odlozyć wyjazdu kiedy dzecko
                    bedzie miało przynajmniej ten rok czy dwa...trzeba jechać teraz, bo
                    to modne, bo jadą znajomi, bo trzeba się polansować...i 1000 innych
                    uzasadnień...
                    • kartopaka Re: !!!??? 28.10.08, 10:32
                      W 100% sie zgadzam i podpisuje pod tym... Trzeba sobie ustalić priorytety...
            • kappa22 Re: w ciąży? raczej nie 28.10.08, 11:51
              lamciad napisała:

              > każda swój rozum ma i tylko i wyłącznie decyzja należy do kobiety
              > czy chce jechać(lecieć) czy też nie.Każda zna swoje siły i
              > możliwości,nie nam to oceniać.Akurat podróz samolotem jest
              > zdecydowanie lepsza niz długa samochodem.Ja przy zagrożenej ciąży
              > mialam wręcz nakaz lotu na wakacje,o samochodzie lekarz nawet nie
              > chciał słyszeć.I przyznam,że był to najmilszy lot w moim
              życiu,zero
              > dolegliwości.




              gratuluję bezmyslnosci i szczescia,ze nic sie nie stalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka