marekpryw
26.11.03, 23:42
Witam wszystkich,
Właśnie wróciłem z tygodniowego wyjazdu i nasuwają się pewne porównania,
które mogą komuś przydać się przy podejmowaniu decyzji.
W grudniu zeszłego roku spędziłem tydzień w Hilton Waterfalls w Sharm - biuro
Wezyr, teraz tydzień w El Gouna - Sheraton Miramar z Eximem.
1. Sprawy organizacyjne biura podrózy.
Exim (El Gouna) nieco lepiej - krótszy czas od lądowania do zakwaterowania.
W Sharm z Wezyrem były długie perypetie w hotelach po drodze.
Ale w przypadku naszych hoteli bezproblemowo w obu miejscach.
Rezydenci dostępni, niespecjalnie potrzebni poza ew. organizacją wycieczek
fakultatywnych.
2. Miejscowosc.
Zarówno Sharm, jak i El Gouna to takie specjalne, wydzielone strefy,
ukierunkowane na obsługę ruchu turystycznego. Zaletą jest nieporownywalnie
mniej brudu, mniejsza nachalnośc tubylców, od terenów "ogólnodostępnych".
Wadą z kolei jest oderwanie od realiów odwiedzanego kraju. Zależy co kto lubi.
El Gouna jest mniejszą miejscowością, ale bardziej zadbaną, mnóstwo kanałów,
wysepek. Jedno z nielicznych w świecie 18 dołkowych pól z dziurkami na
wysepkach.
3. Hotele.
Oba hotele to średnio-wysoka półka 5*. Obszerne pokoje bez większych
zastrzeżeń, wszystko działa, wyżywienie wyśmienite, obsługa dyskretna i na
dobrym poziomie.
Hilton plusy dodatnie:
wygodniejsze meble balkonowe,
czajnik, kawa, herbata (bezpłatne) w pokoju,
ściana (rozsuwana) do łazienki pokryta wieeeelkim lustrem (niektórzy to
lubią ;-))
Plusy ujemne:
rozsuwające się łóżko (dla niektórych to ważne;-)
Sheraton plusy:
bardzo wygodne łóżko w 1 kawałku (<> 2 m szerokości),
ciekawsze wnętrze pokoju - nieco bardziej stylowe,
minus:
o czajnik trzeba było poprosić (w ciągu godziny przynieśli wraz z
filiżankami, kawą, herbatą...)
Kompleks hotelowy.
Sheraton jest dużo większy, ale oba są bardzo zadbane, ładne ogrody.
W Hiltonie położonym na skarpie chodzi kolejka/winda - czasem trzeba chwilę
zaczekać. Moim zdaniem w Hiltonie są łądniejsze baseny z wodospadami (stąd
nazwa).
Plaża.
Hilton ma mniejszą plażę, ale duuuuzo lepsze możliwości nurkowe. Rafa
dostępna bezpośrednio po przejściu po trapie nad płycizną (ze 30m).
Z racji dużej głebokości woda miała bardzo sympatyczą temperaturę.
Sheraton oferuje bardziej urozmaicony brzeg - wysepki, laguny, ale niestety
rafy to jest tam nędzna namiastka po pokonaniu ze 200metrowej płycizny (można
też przejść pomostem). W Sheratonie są lepsze możliwości uprawiania sportów
wodnych bezpośrednio przy hotelu (narty, windsurfing).
Poza hotelem.
Hilton ma własny bezpłatny bus do centrum Naama Bay, z Sheratona chodzi
miejski autobusik do El Gouna Downtown. Kursują też łodzie. Transport
publiczny w El Gounie kosztuje kilka funtów na tydzień (bez ograniczeń).
Do Hurghady kursuje minibus co 30 minut (5LE/os).
Reasumując, chyba nieco wyżej stawiam pobyt w Sharm, głównie ze względu na
wygodniejsze snurkowanie i cieplejszą wodę, pomimo, że było o miesiąc później.
Gdyby ktoś był zainteresowany dalszymi szczegółami - chętnie odpowiem w miarę
możliwości.
Pozdrowienia - Marek