Dodaj do ulubionych

Pytanie do przyszłych mam

14.04.09, 13:38
Czy decydujecie się na obrzezanie swoich dzieci? Trafiłam dzisiaj na taki
artykuł: www.noharmm.org/separated.htm .
Jeżeli się zdecydowałyście, lub macie zamiar to zrobić to napiszcie dlaczego.
Jeżeli są wśród Was takie, którym udało się tego uniknąć, napiszcie w jaki
sposób przekonałyście swoich mężów.
Obserwuj wątek
    • yamyam Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 14:51
      chlopca bym obrzezala ze wzgledow estetyczno-higienicznych,
      dziewczynke zdecydowanie nie i po co przekonywac do tego meza? takie
      rzeczy ustala sie chyba przed slubem :) a nie gdy dziecko w drodze
      • szalonaburza Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 14:59
        Chodzi mi o obrzezanie chłopców. Przeczytałaś ten artykuł?
        • tacomabelle Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 18:39
          może pozwólny chłopcu zadaecydować jak podrośnie, zamiast okaleczać
          go ze względow "estetyczno-higienicznych"...estetyka jest rzeczą
          względna, a jak ktoś jest brudasem, to i obrzezanie nie pomoże...
          • yamyam Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 19:02
            okropnie to przedstawili to fakt (mowa o artykule), ale wiecie co,
            jak sobie przypomne film z liceum z lekcji przysposobienia do zycia
            w rodzinie, na temat porodu...krew, krew, krew...porozcinane
            krocze... brrrrrr az sie dziwie, ze zdecydowalam sie na
            dzieci...OKROPNOSC!!! no sorry, to moje subiektywne, jak
            najbardziej, zdanie.
    • cleopatra.2 Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 19:07
      My już zdecydowaliśmy ,nasz syn będzie obrzezany...Strasznie to
      wyglada fakt na zdjęciach i napewno będe to mocno przeżywać ale to
      jest ze względów estetycznych i zdrowotnych.Mam wiele chlopców w
      rodzinie i wiem ze przy nieobrzezaniu są problemy zdrowotne i to
      nieraz duże...
      • wtopek synek na pewno będzie wam wdzięczny 14.04.09, 19:59
        za okaleczenie go
        • ka_ja1 Re: synek na pewno będzie wam wdzięczny 14.04.09, 20:26
          Jak najbardziej jestem za obrzezaniem.Nie tylko w związkach
          mieszanych, ja napewno bede dążyć do tego czy to bedzie Polak czy
          ktokolwiek inny.
        • bahebak_k Re: synek na pewno będzie wam wdzięczny 14.04.09, 20:29
          Pewnie mnie będziecie krytykować ale... wolałabym być chłopcem i
          przejść przez to jako noworodek nie pamiętając tego niż dziewczynką,
          która jest obrzezana w wieku 12 czy 14 lat i do końca życia pamięta
          ten ból. Jeśli czytałyście książke "Khul-Khaal bransolety
          egipcjanek" to pamiętacie historię jednej z kobiet, która mówi, że
          ból podczas podoru jest niczym w porównaniu do bólu który niesie za
          sobą obrzezanie i gojenie się ran.
          • wtopek z życia Indian 14.04.09, 21:50
            Plemię zwane Flatheads z północno-zachodnich rejonów USA zwykło było
            ujmować głowy noworodków w dwie deszczułki, co nadawało im piękny
            kształt (estetyka) i skutkowalo brakiem wlosów na większej cześci
            czaszki (higiena)...bedąc noworodkami, na pewno tego nie pamiętały.

            Z kolei Majowie z Ameryki Środkowej przekłuwali penisy noworodków
            kolcem jeżozwierza. Jak penisek był malutki, kolec też był malutki,
            w miarę wzrostu organu kolce wymieniano na coraz większe. Podobno
            też to było bardzo estetyczne i higieniczne.
      • fewelina5 Jak można chcieć tak krzywdzić swoje dziecko... 15.04.09, 10:35
        Jak można przeczytać nie ma żadnych względów zdrowotnych
        przemawiających za obrzezaniem. Z informacji do kórych można
        dotrzeć,jasno wynika ze jest wręcz przeciwnie..
    • sashamari Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 22:14
      nie no dajcie spokój! jak można obrzezać chłopca.. czytałyście może jak to jest
      w życiu dorosłym facetowi obrzezanemu, że generalnie ma dużo mniejszą
      satysfakcje z sexu oj i wiele wiele innych.. gdzieś tu był ten wątek - warto
      poczytać.. albo, że jak chłopiec jest jeszcze mały to napletek chroni jego
      żołądź przez podrażnieniami.. a Wy tu o jakieś higienie.. jak matka dobrze dba
      za młodu o dziecko to do żadnych infekcji nie dojdzie - wiem bo mam brata - a w
      życiu dorosłym jak ktoś jest brudasem to nawet brak napletka mu nie pomoże!!
      Poza tym ludzie ŻYJMY JAK NAS PAN BÓG STWORZYŁ
      bardzo dobry post Wtopka, w niektórych plemionach to nawet im patyczki do środka
      wkładają..
      Lepiej iść na przód niż się cofać....
      • cleopatra.2 Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 22:35
        Wierz mi nigdy bym nie dała obrzezac córki!!! bo kobieta w
        pózniejszym życiu podobno bardzo ciężko to znosi...Nie wiem
        dokładnie bo nie zetknełam się z takimi kobietami tylko
        czytalam.Natomiast jeśli chodzi o obrzezanie chłopczyka to naprawde
        ma duzo wspólnego z higieną i ze zdrowiem.
        Moj mąż jest taki i to nic złego jest metroseksualistą bardzo
        czysciutki i wogóle i nie sprawia mu problemów obrzezanie.
        Natomiast jak juz wcześniej napisalam będę to bardzo przeżywać bo to
        jest maleństwo.
    • szalonaburza Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 22:26
      Z powyższego artykułu:

      "Leo Sorger, M.D., writing in ObGYN News, is even more explicit: “Circumcision
      causes pain, trauma, and a permanent loss of protective and erogenous tissue.
      Removing normal, healthy, functioning tissue [for no medical reason]... violates
      the United Nations Universal Declaration of Human Rights (Article 5) and the
      United Nations Convention on the Rights of the Child (Article 13).”
    • szalonaburza Re: Pytanie do przyszłych mam 14.04.09, 23:44
      Artykuł "Napletek i obrzezanie"
      www.penis.com.pl/content.php?id=102
      Rekonstrukcja napletka:
      www.penis.com.pl/content.php?id=104
      • missmalinka Re: Pytanie do przyszłych mam 15.04.09, 10:47
        moj synek nie bedzie obrzezany. owszem mi sie moj maz podoba w calej
        okazalosci i uwazam ze jest to bardzo hignieniczne ale nie mogla bym
        narazic dziecka na takie cierpienie. tak zadecydowalam a moj maz sie
        zgodzil tak dsamo jak na porod w polsce
    • szalonaburza Re: Pytanie do przyszłych mam 15.04.09, 16:23
      Wklejam artykuł ze strony www.penis.com.pl/content.php?id=103
      ------

      Poniżej znajduje się lista znanych obecnie funkcji naturalnego (nienaruszonego)
      napletka. Wraz z obrzezaniem traci się większość tych funkcji. W zależności od
      stopnia obrzezania, rekonstrukcja napletka może przywrócić niektóre z tych
      funkcji. Z następującej listy możesz wywnioskować, że napletek nie jest tylko
      zbędnym kawałkiem skóry. Jest on wysoko wyspecjalizowaną częścią ważnego organu.
      To właśnie pragnienie przywrócenia tych funkcji kieruje mężczyznami, którzy
      decydują się na rekonstrukcję napletka.

      Ochrona

      Gdy napletek jest rozwinięty i rozciągnięty, jego średnia powierzchnia u
      dorosłego mężczyzny, (co obejmuje 50% lub więcej mobilnej skóry pokrywającej
      członek) wynosi 94cm kwadratowe – jest to powierzchnia o bokach 7,5 x 12,5cm. Ta
      wysoko wyspecjalizowana część pokrywa żołądź, tak jak powieka pokrywa oko,
      chroniąc ją przed otarciami, wysychaniem, zgrubieniami skóry oraz różnymi
      infekcjami. Efekty, jakie ma usunięcie napletka na męską i żeńską seksualność
      zaczynają dopiero być badane.

      Wrażliwość

      W 1996 roku odkryto, że wewnętrzny pierścień napletka – 1,5centymetrowa szeroka
      otoczka z miękkimi, nieregularnymi, sfałdowanymi prążkami, jest najbardziej
      unerwioną strefą erogenną męskiego ciała. Uważa się, że jest on odpowiedzialny
      za kontrolowanie orgazmu. Utrata tej niezwykle unerwionej części męskiego ciała
      w znacznym stopniu redukuje różnorodność i intensywność doznań seksualnych.

      Przyjemność

      Przyjemność dostarczana mężczyźnie, ale też kobiecie, przez ześlizgiwanie się
      napletka jest charakterystyczną cechą mechaniczną penisa. To wyślizgiwanie się i
      wślizgiwanie się z powrotem penisa (znane również jako ewaginacja i inwaginacja)
      sprawia, że zarówno przy penetracji jak i masturbacji ruch ten jest znacznie
      przyjemniejszy dla mężczyzny. (Można to sobie wyobrazić jako poruszanie się ręki
      w rękawie np. koszuli. Jeżeli przytrzymasz jeden koniec rękawa i naprzemiennie
      wyciągasz rękę z rękawa i chowasz ją z powrotem, obrazuje to działanie napletka,
      gdzie jego wrażliwa wewnętrzna część jest stymulowana za każdym razem, gdy
      żołądź porusza się tam i z powrotem.) Bez tego niezwykłego ruchu ślizgowego,
      seks, taki jak chciała tego natura, jest niemożliwy. Korona chirurgicznie
      operowanego penisa działa nieprawidłowo, jako jednostronna pokrywa, wypychająca
      na zewnątrz naturalne substancje nawilżające pochwę, co sprawia, że dla
      komfortowego dla obojga partnerów stosunku niezbędne są sztuczne środki nawilżające.

      Wyspecjalizowane receptory stref erogennych

      Napletek zawiera tysiące spiralnie zwiniętych wrażliwych na bodźce mechaniczne
      receptorów zwanych ciałkami Meissnera, stanowiących jeden z najbardziej
      wrażliwych elementów tworzących członek. (są to: ciałka Paciniego, Vatera-
      Paciniego, Ruffiniego i Golgi-Mazzoniego, komórki Markela, oraz nocyceptory). W
      sumie napletek zawiera 10 000 – 20 000 nerwowych zakończeń różnego typu,
      wyspecjalizowanych w odbieraniu przyjemnych bodźców. Są one w stanie wykryć
      najdrobniejszy ruch, nacisk, rozciągnięcie, zmiany temperatury i fakturę skóry.
      Wszystkie te właściwości są eliminowane poprzez obrzezanie.

      Wędzidełko

      Wędzidełko jest to wysoce erogenna, v-kształtna siateczkowata struktura
      znajdująca się na spodniej stronie żołędzi. Jest zazwyczaj wycinana lub
      uszkadzana w czasie obrzezania. W obu przypadkach jego ważna funkcja mechaniczna
      oraz zdolność dawania przyjemności zostają zaprzepaszczone. Wędzidełko tworzy
      tak zwaną deltę, która jest najbardziej unerwioną częścią wewnętrznego
      pierścienia napletka. Zadaniem wędzidełka jest naciąganie napletka na żołądź po
      erekcji. (W innych miejscach ciała również znajdują się struktury spełniające
      podobne do wędzidełka funkcje, np. pod górną wargą, czy pod językiem). „Słodkie
      miejsce” zaraz poniżej delty, na spodniej stronie penisa, u obrzezanych mężczyzn
      jest tylko pozostałością po wędzidełku, które zostało zniszczone podczas obrzezania.

      Tkanka regulująca temperaturę

      Napletek zawiera ponad połowę wyspecjalizowanej powłoki mięśniowej zwanej darto
      facia, która odgrywa ważną rolę w utrzymywaniu moszny w idealnej temperaturze
      potrzebnej do produkcji spermy.

      Wydzielanie

      Gładka błona wewnętrznej części napletka produkuje komórki plazmowe wydzielające
      przeciwciała - immunoglobuliny, oraz białka przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe,
      takie jak lizosomy zawierające enzymy niszczące patogen.

      Przewody limfatyczne

      Napletek zawiera przewody limfatyczne okolicy genitalnej. Dzięki temu wzmacniany
      jest naturalny system ochronny, a także prawdopodobnie wydzielanie immunologiczne.

      Receptory estrogenu

      Napletek zawiera receptory estrogenu. Ich funkcje biologiczne nie są jeszcze
      znane i muszą być zbadane.

      Gruczoły potowe

      Gruczoły potowe wewnętrznej części napletka wydzielają feromony, naturalne i
      mocne sygnały docierające do potencjalnego partnera seksualnego. Wiemy, że ich
      wpływ na seksualność człowieka może być ogromny, ale nie są znane konsekwencje
      ich braku.

      Komórki ochronne

      Wyspecjalizowane komórki Langerhana, znajdujące się w napletku, są jednym z
      najważniejszych elementów, z których składa się system odpornościowy członka.

      Rozwój normalnej żołędzi i wewnętrznego napletka

      Tkanka łączna, która zespala naturalny napletek i żołądź w okresie
      poprzedzającym dojrzewanie, zostaje rozerwana podczas obrzezania, uszkodzona
      zostaje żołądź i pozostałość napletka, co sprawia, że części te są bardziej
      podatne na infekcje, otarcia, kurczenie i odbarwienie. Można porównać to z
      naturalnym stanem żołędzi, gdzie posiada ona zdrowy, różowy, czerwony lub
      purpurowy kolor.

      Swobodne wydłużenie członka

      Napletek umożliwia pełne wydłużanie się penisa podczas erekcji, niczym
      nieskrępowaną długość i obwód. Możliwe jest to dzięki podwójnemu zwinięciu
      luźnego, zazwyczaj zwisającego napletka. Utrata połowy długości tej skóry
      sprawia, że jej pozostała część jest stosunkowo ciasna podczas erekcji, często
      nie pozwalając na swobodne powiększenie penisa. Większość mężczyzn, którzy
      poddali się rekonstrukcji napletka zauważyło u siebie powiększenie członka w
      obwodzie i na długość.

      Swobodne krążenie krwi

      Utrata ogromnej ilości żył, razem z arterią wędzidełka i odgałęzieniami arterii
      grzbietowej, utrudnia normalny obieg krwi na całej długości członka i żołędzi,
      mając wpływ na rozwój penisa i niszcząc jego naturalne funkcje.
    • szalonaburza Re: Pytanie do przyszłych mam 15.04.09, 16:28
      Jeżeli chodzi o religię, to sam Koran nie mówi nic o obrzezaniu chłopców. W
      judaizmie obrzezanie jest nakazem, w islamie to tylko zalecenie, wspomina o tym
      tylko Sunna. Poza tym z tego, co pamiętam zapis dotyczy proroka Abrahama, który
      poddał się obrzezaniu w wieku 80 lat. Nie znalazłam żadnego zapisu dotyczącego
      wykonywania tego zabiegu niemowlętom.
      Obrzezanie w Egipcie jest raczej tradycją, obrzezani są tu także chrześcijanie.
      • yamyam Re: Pytanie do przyszłych mam 15.04.09, 18:21
        nie czytalam koranu, to fakt, i nie mam sie tu za eksperta, ale
        jedna rzecz wydaje mi sie logiczna, w egipcie maja 'troszke' wyzsza
        temperature niz u nas i zdecydowanie wiecej piasku, taki piasek
        wciskajacy sie wszedzie, gdzie to tylko mozliwe i tracy mnie w
        wysokiej temperaturze przez stulecia, wyprowadzil by mnie z
        rownowagi i wyeliminowala bym miejsca, gdzie to jest najbardziej
        uciazliwe, chociazby podczas jazdy na wielbladzie czy marszu po
        pustyni :) splycilam sprawe, ale chyba wiadomo o co mi chodzi :)
        mysle, ze zycie im to nakazywalo czynic i zdorwy rozsadek a nie
        religia czy prorok :)
        • wtopek kto to jest "metroseksualista"??? 15.04.09, 18:44
          Któraś "mundra inaczej" napisała wyżej, że ma męża metroseksualistę.
          To jakaś nowa orientacja? Tak mi się widzi, że panna albo prowokuje
          albo jest hmmm...przyciężka na umyśle.

          • ofelia_1 Re: kto to jest "metroseksualista"??? 15.04.09, 19:25
            wtopek,
            zanim zaczniesz komentować i zgryźliwie docinać innym, radzę wysil
            się na tyle aby sprawdzić słowa, których nie rozumiesz - polecam
            choćby wikipedię

            "Metroseksualizm, styl metro – zjawisko społeczne, styl życia
            upowszechniany wśród młodych mężczyzn przez współczesną kulturę
            masową, w którym szczególną rolę odgrywa skupienie na własnej
            cielesności, podążanie za modą, korzystanie ze zdobyczy kosmetyki,
            przywiązywanie wagi do własnej atrakcyjności – cechy dotychczas
            kojarzone z kobiecością. Z metroseksualizmem kojarzone są również
            takie cechy osobowości, jak wrażliwość i delikatność, ciepło i
            zdolność do empatii. Zainteresowania mężczyzny metroseksualnego
            skupiają się w dużym stopniu wokół sztuki i nauk humanistycznych, a
            aktywność sportowa ma na celu w większym stopniu zachowanie kondycji
            aniżeli przyrost masy mięśniowej."

            • sashamari Re: kto to jest "metroseksualista"??? 15.04.09, 19:37
              no wtopek wtopiłeś ;P bo to dość popularne określenie..
              • wtopek Re: kto to jest "metroseksualista"??? 15.04.09, 19:49
                "Moj mąż jest taki i to nic złego jest metroseksualistą bardzo
                czysciutki i wogóle i nie sprawia mu problemów obrzezanie"...

                Zastanówcie się nad tym cytatem i odpowiedzcie mi, kto to jest
                metroseksualista ;)
                • sashamari Re: kto to jest "metroseksualista"??? 15.04.09, 20:05
                  Wtopek jak to mówią „mądrej głowie dość dwie słowie” ;)
                  • wtopek Re: kto to jest "metroseksualista"??? 15.04.09, 21:21
                    Ja znam wersję "dośc po słowie", ale co to ma do rzecz w związkku z
                    głupawą (uważam, że spokojnie tak to można nazwać) wypowiedzią na
                    temat męża.

                    BTW tym bardziej, że tzw. metroseksualni są raczej obiektem kpin...
                    • sashamari Re: kto to jest "metroseksualista"??? 16.04.09, 08:44
                      wtopek napisał:

                      > Ja znam wersję "dośc po słowie", ale co to ma do rzecz w związkku z
                      > głupawą (uważam, że spokojnie tak to można nazwać) wypowiedzią na
                      > temat męża.
                      >
                      > BTW tym bardziej, że tzw. metroseksualni są raczej obiektem kpin...

                      obie formy są używane i co w związku z tym, że Ty znasz inną? AAAaaa bo Ty taki
                      mądrala jesteś.. to pewnie ta Twoja jest jakaś lepsza :D będę jej od dziś
                      używałam ;P
                      a co do metroseksualisty to różnie bywa dla jednych to określenie może być
                      obraźliwe dla innych nie..

          • cleopatra.2 Re: kto to jest "metroseksualista"??? 15.04.09, 21:27
            Przepraszam "wtopek" dlaczego mnie obrażasz ? Zastanów się po co tu
            jesteśmy...żeby dyskutować na konkretny temat.
            Dlaczego zniżasz się do takiego niskiego poziomu?
            Ja nie szukam zaczepki ,więc bardzo proszę niewyrażać się o mnie w
            taki sposób.
            A maetroseksualista ...jeśli niewiesz co to oznacza to przepraszam
            ale nie dyskutuję z takimi osobami jak ty.
            • wtopek Re: kto to jest "metroseksualista"??? 15.04.09, 21:33
              Po prostu dziwię się, że w stosunku do meża używa Pani określenia,
              które jest powszechnie obiektem kpin.

              Na temat okaleczania dzieci w imię "estetyki", "higieny" i szeroko
              rouumianego tzw. postympu, wypowiedziałem się powyżej.

              Będę jednocześnie wdzięczny za rozwinięcie tematu metroseksualizmu i
              okaleczania dzieci, co ewidentnie powiązała Pani ze sobą w swoim
              wpisie.
        • szalonaburza Re: Pytanie do przyszłych mam 16.04.09, 08:57
          No właśnie, kiedyś kiedy nie było bieżącej wody, samochodów i tej całej szeroko
          pojętej cywilizacji, trzeba było sobie radzić, np. po wypróżnieniu się, jeżeli w
          pobliżu nie było wody, trzeba było podetrzeć się 3 kamieniami. Ale w
          dzisiejszych czasach, mając tak wiele do dyspozycji + wiedzę, należy to chyba
          wykorzystać.
          • szalonaburza Re: Pytanie do przyszłych mam 16.04.09, 08:59
            Powyższy post był odpowiedzą na wypowiedź yamyam o marszach przez pustynię i
            jeździe na wielbłądzie ;)
            • yamyam Re: Pytanie do przyszłych mam 16.04.09, 16:49
              oj szalona... dalej nie o to chodzi :) porostu zrodzila sie
              TRADYCJA :) i to tyle w temacie :P my na ten przyklad malujemy jajka
              na Wielkanoc....tylko po co skoro mozna kupic juz gotowe
              pomalowane...??? ;),a w ogole to po co je malowac skoro i tak
              sciagamy skorupke i je zjadamy :)... cos dziwnego z ta tradycja :)
              • fewelina5 Re: Pytanie do przyszłych mam 16.04.09, 18:42
                Porównanie malowania jajek z okaleczaniem własnego małego dziecka.
                No comments....
                • yamyam Re: Pytanie do przyszłych mam 16.04.09, 19:03
                  wiesz ty co? rece, cycki i co tylko moze opada, jak sie trafia na
                  osobe bioraca wszystko doslownie. po tym twoim no comments zaczynam
                  sie czuc jak psychopatka...w koncu nie bezpodstwanie, bo przeklulam
                  sobie pepek,a corce uszy...no moja mala ma juz sporo latek wiec
                  mozna powiedziec, ze za jej zgoda te kolczyki, ale coz mozna
                  powiedziec o tych sadystycznych matkach, ktore robia dziury w uszach
                  swoim dzieciom jeszcze nie potrafiacym mowic??? zgroza!!!!az
                  czlowiek zaluje ze czasy inkwizycji minely (choc mam czasem wrazenie
                  ze nie na tym forum)...wyluzyj kobieto, otworz umysl i daruj sobie
                  ten no comments :)jesli tak robia to znaczy ze im to nie
                  przeszkadza...szanujmy odmiennosc innych, a tobie nikt nie kaze
                  wycinac sobie lub twoim bliskim czegokolwiek ...pozdrawiam
                  oczywiscie )
                  • fewelina5 Re: Pytanie do przyszłych mam 16.04.09, 19:32
                    Zwróciłam jedynie uwage na absolutny brak adekwatności porównywanych
                    spraw: zwyczaju malowania jajek i obrzezania. Jeżeli tak lekko
                    przyrównujesz dwie rzeczy z zupełnie innych sfer i o skrajnie
                    różnych konsekwencjach (malowanie jajek właściwie nie ma żadnych
                    konsekwencji, podczas gdy obrzezanie ma wymierne i jak czytamy
                    zdecydowanie negatywne konekwencie dla zdrowia i jakości życia
                    człowieka) i nie widzisz w tym nic niewłaściwego, to raczej twoje
                    myślenie jest niebezpieczne.
                    • yamyam Re: Pytanie do przyszłych mam 16.04.09, 20:31
                      to sie nazywa TOLERANCJA, a nie niebezpieczne myslenie, od razu
                      uprzedze- przejawiam zero tolerancji dla mordowania, znecania sie,
                      upodlania i wielu innych "niemilych blizniemu rzeczy"...obrzezanie
                      nie ma jednak z tym nic wspolnego :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka