Taba.

06.07.09, 21:18
Kto tam był i czy poleca?
    • iwi_3 Re: Taba. 06.07.09, 21:28
      ... mam na myśli wycieczki z tego miejsca :)
      • walet Re: Taba. 06.07.09, 22:13
        Czy możesz wypowiedzieć się szerzej ?
        Żeby było wiadomo o co chodzi ?


    • iw42 Re: Taba. 07.07.09, 16:39
      Byłam w Tabie w Hotelu Radisson Sas. Ladne plaże . Taba to dobra
      baza wypadowa do Izraele i do Jordanii. Napewno poza ładnymi
      hotelami nic nie ma. Jeżeli chcesz zobaczyć Petrę to polecam Tabę.
      Fajny wyjazd rano powrót wieczorem , bez koniecznych długich podróży
      z sharmu.
    • wandallux Re: Taba. 09.07.09, 16:05
      Może i bliżej do Izraela czy Jordanii, ale bez przesady to sa raptem góra 2
      wyjazdy, a 2-3 godzinki w autokarze dłużej to nie problem. Taba to poza kilkoma
      hotelami wielka dziura, nic tam nie ma, widok na zatokę, za plecami tylko góry,
      nie ma miasta, żadnego centrum, auaparku, życia nocnego, jachtów. Dla jednych
      cisza i spokój dla drugich nuda. Oczywiście hotele wszystko zapewniają i jak
      ktoś nie wychodzi na zewnątrz to spoko. Zależy co kto lubi.
      • miriam_73 Re: Taba. 10.07.09, 09:20
        Może i nie problem, ale to nie są faktycznie tylko 2-3 godzinki dodatkowo (w
        jedną stronę!) bo po drodze jest zbiórka/ rozwózka ludzi po rozmaitych hotelach
        w SSH, poza tym 2 godziny to sie jedzie do Nuwieby a nie Taby). Poza tym jest
        jednak zasadnicza różnica czy wstaniesz o 4-5 i wrócisz o 22-23 do hotelu, a
        wyjazdem ok. 22-23 i powrotem o 3-4 nad ranem, albo i później (raz wróciłam z
        Jerozolimy po 7 rano) ...
        Jeździłam do Jerozolimy zarówno z Sharmu jak i z Taby, mam porównianie i moim
        zdaniem JEST ogromna różnica, jesli chodzi o odczuwanie trudów podróży i
        zmęczenie po takiej eskapadzie. Przykładowo z Radissona do granicy jedzie się
        pół godziny, do mariny w Tabie (jesli do Jordanii płynie się katamaranem, co
        trwa 45 min) kwadrans - nawet jeśli sie jeszcze po drodze bierze ludzi z Taba
        Heights, to i tak na granicy jest się szybciutko, a w przypadku Jordanii wraca
        sie nawet jeszcze w takiej porze, że normalnie spokojnie można zjeść kolację.
        Jak ktoś stacjonuje w Hiltonie albo Moevenpicku w Tabie, to w ogóle, przy
        powrocie z Jerozolimy może się na granicy od razu pożegnać, nie czekając na
        resztę grupy, papierki, taksy drogowe itp atrakcje opóźniające wyjazd z granicy
        juz w kierunku hoteli i podejść sobie spacerkiem do swojego hotelu.

        Tak, Taba to "dziura", ale jest idealnym miejscem na wyjazdy do Izraela i
        Jordanii, poza tym jest cisza i spokój, idealne miejsce na regenerację i
        wypoczynek, dla kogoś zmęczonego zgiełkiem i codzienną bieganiną. Po prostu co
        kto lubi.
Pełna wersja