Gość: geograf
IP: *.elikkafe.lv / 159.148.13.*
19.08.04, 21:27
Pozdrawiam z miasta kantorow (na kazdym rogu przynajmniej dwa), kasyn (co
przecznica) i klubow...nocnych (w roznej postaci).
Pase swe oko w tym miescie BARDZO.
Na pewnych ulicach spotykaja sie tramwaje, trolejbusy (ktos kiedys twierdzil,
ze owe dwie trakcje nie moga sie krzyzowac? Od dzisiaj mam papier
(no..zdjecie w formacie cyfrowym) na to, ze moga!) i autobusy wszelkiej masci.
Wszedzie bilety sprzedaja konduktorzy, badz kierowcy.
Przystanki sa-jak na lodzkie warunki-rzadko umiejscowione,do tego informacja
na nich ZADNA.
Lodzkie MPK jest po prostu przy nich genialnym informatorem,bo tutaj uraczysz
tylko numer, nazwe przystanku i godziny odjazdow. Trasa, kierunek- niewiadoma.
Podobnie oznaczenie z boku. Na malych tabliczkach opisano tylko krancowki...:P
Tramwaje sa DUZE, stare i ciche (dla pewnych malkontentow nadmienie,ze
tutejsze tramwaje potrafia byc CALE zakryte reklame...np. Ajaxa- wyobrazacie
sobie caly tramwaj w...kwiatki?), jeszcze nie jechalem,ale to kwestia czasu.
Torowiska nie sa najnowsza (w czesci centrum-okolice starowki) po ktorym sie
porusza nie widzialem jeszcze niedawnopolozonych torowisk, za to wszystkie sa
oblozone brukiem, lekko powyginane, ale widac,ze kiedys ulozyla je w jezdni
solidna reka robotnika. Wagony niezniszczone (najwiecej konduktorow to
kobiety,niekiedy wrecz emerytki:-), do tego po 22 (???) nie sa otwierane
drugie wagony.
Trolejbusy wszelkiej masci, glownie jakies chyba jeszcze radzieckie (rowniez
stare Skody),ale trzymajace sie niezle, jezdza naprawde szybko.
Cena biletu (na tramwaj i trolejbus): 0,20 Latow, czyli mniej wiecej 1,3 zl.
System polaczen trolejbusowo-tramwajowych calkowicie oparty o centrum, linie
ktore przejezdzaja przez centrum (lacza dwa przeciwlegle punkty miasta)
jezdza rzadko, za to linie dojezdzajace do centrum potrafia miec
czestotliwosc nawet co 3-4 minuty...
Z reszta obejrzyjcie sami na stronie www.ttp.lv
Dostepna wersja polskojezyczna:>
Autobusy,midibusy i minibusy- tutaj prosze panstwa insty 'le burdel' ze tak
sie wyraze.
Autobusy to przede wszystkim Solarisy, Mercedesy Citaro (krotkie i
przegubowe), jakies marki ichniejsze, badz Ikarusy (niektore powalily mnie
swoim stanem...Rozlatuja sie w oku,a przynajmniej takie wrazenie sprawia ta
korozja...
Midibusow (pomaranczowych) i minibusow (np. takie 10 (??)osobowe Fordy) pelno
wszedzie, jezdza co chwile,ale kazdy ma swoj numer no i oczywiscie tablice z
wypisanymi dwiema krancowkami.
Generalnie jezeli w Rydze nie znasz schematu,badz numeru linii ktorej
potrzebujesz-nigdzie nie dojedziesz:-)
Co do miasta:
PIEKNE, haenzatyckie, zielone, CZYSTE, troj-, a nawet czterojezyczne
(lotewski i rosyjski to podstawa,do tego wiekszosc zna angielski i niemiecki
z pracujacych tutaj autochtonow...), po prostu genialne. Krakow niech sie
schowa;-)
Jutro wypad do Tallina,wiec i stamtad cos napisze....