IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
Odnośnie artykułu: "Bóg się cieszy z in vitro" autorstwa ... no
wlaśnie - autor artykułu nie podpisał się pod nim; w: "PD" nr 8 z
VIII br., s.44-47.

- tytuł artykułu obraża moje, i innych katolików, uczucia religijne
przypisując grzech samemu Bogu

- "polskie prawo już dzisiaj nie pozwala na niszczenie życia dzieci
poczętych. Skoro nie wolno zabijać dzieci przez aborcję (poza
wymienionymi w prawie wyjątkami), to nie wolno ich też zabijać
podczas in vitro. (...) Marek Jurek przytacza konkretne zapisy w
prawie, które zabraniają takich praktyk: 38. i 39. artykuł
konstytucji czy artykuł 157 a kodeksu karnego. – Ciągle powtarzane
przez „autorytety” zdanie, że w sprawie in vitro nie ma w Polsce
regulacji prawnych, to nieprawda – mówi Marek Jurek."
artykuł z "Gościa niedzielnego" nr 5 z 1 II 2009
www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1233534221&dzi=1207763630&idnumeru=1233266673

- nie jest prawdą, kto uwierzy w zapewnienia, że wszystkie zamrożone
zarodki są "wykorzystywane" (pozwala im się urodzić) przez
bilogicznych rodziców w tym czy innym czasie lub nawet przez inne
osoby a to jest sprzeczne z:
Powszechną Deklaracją Praw Człowieka z 1948r. - Art. 3. Każdy
człowiek ma prawo do życia ...
Konwencją o Prawach Dziecka uchwaloną przez Zgromadzenie Ogólne ONZ
w 1989r. - Preambuła: „dziecko, z uwagi na swoją niedojrzałość
fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym
właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu”;
art.1: "dziecko oznacza każdą istotę ludzką w wieku poniżej
osiemnastu lat; art.6
"każde dziecko ma niezbywalne prawo do życia"


- zamrażając zarodki wiadomo, że ileś z nich na pewno nie
będzie "wykorzystanych" czyli zostaną skazane na zagładę; przecież
od momentu zamrożenia można je "wykorzystać" w określonym czasie

- jak mozna twierdzić, ze JPII pisząc swoje papieskie dokumenty i
wypowiadając się w nich jako Głowa K-ła nie posiadał pełnej wiedzy
na temat in vitro (gdyby tak było, nie wypowiadalby się w tej
kwestii)

- moralność, dobro, zło nie są pojęciami względnymi i nie mogą być
subiektywnie interpretowane; kto jest wyznacznikiem
dobra? "Najwyższe Dobro" - Bóg!
jak można zatem twierdzić, że dokonując in vitro nie czyni się nic
złego, nic, co by się Bogu miało nie podobać, i że On to pochwala;
Biblia zawierająca dekalog została dana K-łowi i tylko papież
posiadający prymat z Kolegium Biskupów mają prawo ją interpretować;
z Katechizmu Kościoła Katolickiego:
2376 "Techniki, które powodują oddzielenie rodzicielstwa wskutek
interwencji osoby spoza małżeństwa (oddawanie spermy lub jaja,
macierzyństwo zastępcze), są głęboko niegodziwe. Techniki te
(sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie heterologiczne)
naruszają prawo dziecka do urodzenia się z ojca i matki, których zna
i którzy połączeni są węzłem małżeńskim. Techniki te pozostają w
sprzeczności z wyłącznym prawem małżonków do "stania się ojcem i
matką wyłącznie dzięki sobie". 2377 "Techniki te praktykowane w
ramach małżeństwa (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie
homologiczne) są być może mniej szkodliwe, jednakże pozostają one
moralnie niedopuszczalne. Powodują oddzielenie aktu płciowego od
aktu prokreacyjnego. Akt zapoczątkowujący istnienie dziecka
przestaje być aktem, w którym dwie osoby oddają się sobie
nawzajem. "Oddaje (on) życie i tożsamość embrionów w ręce lekarzy i
biologów, wprowadza panowanie techniki nad pochodzeniem i
przeznaczeniem osoby ludzkiej. Tego rodzaju panowanie samo w sobie
sprzeciwia się godności i równości, które winny być uznawane zarówno
w rodzicach, jak i w dzieciach""przekazywanie życia jest jednak
pozbawione z moralnego punktu widzenia właściwej sobie doskonałości,
jeśli nie jest chciane jako owoc aktu małżeńskiego, to jest
specyficznego aktu zjednoczenia małżonków... Tylko poszanowanie
związku, który istnieje między znaczeniami aktu małżeńskiego, i
szacunek dla jedności istoty ludzkiej umożliwia rodzicielstwo zgodne
z godnością osoby ludzkiej"." 2273 "Niezbywalne prawo do życia
każdej niewinnej istoty ludzkiej stanowi element konstytutywny
społeczeństwa cywilnego i jego prawodawstwa:"Niezbywalne prawa osoby
winny być uznawane i szanowane przez społeczeństwo cywilne i władzę
polityczną. Owe prawa człowieka nie zależą ani od poszczególnych
jednostek, ani od rodziców, ani nie są przywilejem pochodzącym od
społeczeństwa lub państwa. Tkwią one w naturze ludzkiej i są ściśle
związane z osobą na mocy aktu stwórczego, od którego osoba bierze
swój początek. Wśród tych podstawowych praw należy wymienić... prawo
do życia i integralności fizycznej każdej istoty ludzkiej od chwili
poczęcia aż do śmierci". "W chwili, gdy jakieś prawo pozytywne
pozbawia obrony pewną kategorię istot ludzkich, których ze swej
natury powinno bronić, państwo przez to samo neguje równość
wszystkich wobec prawa. Gdy państwo nie używa swej władzy w służbie
praw każdego obywatela, a w szczególności tego, który jest
najsłabszy, zagrożone są podstawy praworządności państwa... Wyrazem
szacunku i opieki należnej mającemu urodzić się dziecku, począwszy
od chwili jego poczęcia, powinny być przewidziane przez prawodawstwo
odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenie jego
praw"." 2274 "Ponieważ embrion powinien być uważany za osobę od
chwili poczęcia, powinno się bronić jego integralności, troszczyć
się o niego i leczyć go w miarę możliwości jak każdą inną istotę
ludzką."

- nie istnieje prawo do posiadania dziecka;
KKK 2378 "Dziecko nie jest czymś należnym, ale jest
darem. "Największym darem małżeństwa" jest osoba ludzka. Dziecko nie
może być uważane za przedmiot własności, za coś, do czego
prowadziłoby uznanie rzekomego "prawa do dziecka". W tej dziedzinie
jedynie dziecko posiada prawdziwe prawa: prawo, by "być owocem
właściwego aktu miłości małżeńskiej rodziców i jako osoba od chwili
swego poczęcia mająca również prawo do szacunku"."

- mój czyn, jeśli wyrządza krzywdy drugiej osobie, nie musi byc
czynem dobrym, np.świadomie i dobrowolnie opuszczając niedzielną
Mszę św.nie czynię krzywdy bliźniemu, a grzech śmiertelny
popełniam...

Przeraża egoizm ludzi nie mogących mieć dzieci a korzystających z in
vitro.
Obserwuj wątek
    • aurita Re: IN VITRO 16 lat temu
      co za brednie :(

      > - tytuł artykułu obraża moje, i innych katolików, uczucia religijne
      > przypisując grzech samemu Bogu
      mow czlowieku w swoim imieniu

      Bog daje zycie gdyby sie nie cieszyl z dzieci poczetym dzieki IVF to nie dal by
      im zycia i kropka
    • 1.zwariowalam Re: IN VITRO 16 lat temu
      Jeszcze napisz,że kobiety którym nie udaje się zajść w ciążę powinny być palone
      na stosie, a te, które poroniły winny dostać dożywocie w więzieniu o
      zaostrzonym rygorze. Przecież one też mają owulację a skoro ciąża nie pojawia
      się lub też ronią = zarodki przepadają=niewykorzystanie wszystkich zarodków!!
      Osobiście uważam,że skoro to całe In Vitro to taki wielki grzech to czemu Bóg
      natchnął człowieka do odkrycia tej metody wspomagania płodności?? Przecież
      wszystko dzieje się za Jego przyczyną!!
      Wkurzają mnie takie posty- pseudo ekspertów, którzy swoją wiedzę czerpią z
      parafialnych gazetek. Proponuję poczytać fachową literaturę lub też
      przedyskutować swoje poglądy z prawdziwymi ekspertami, którzy latami pracują nad
      metodą In Vitro zanim się zacznie takie brednie na forach wypisywać!!!!
    • Gość: aga Re: IN VITRO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      toś się namęczył/ła...
      Brednie!
    • Gość: Carola Re: IN VITRO IP: 81.219.201.* 16 lat temu
      Przyłączam się po protestu przeciw owemu artykułowi.

      Zdaję sobie sprawę z tego, iż nie jest to autorski artykuł "Poradnika domowego", jednak nie mogę zrozumieć dlaczego ten przedruk z książki został zamieszczony w tym czasopiśmie, które dotychczas uważałam za bardzo wartościowe i moralizujące.

      Pani Doktor, wypowiadająca się w artykule jako wierząca jest dla mnie śmieszna. A jej wytłumaczenia dotyczące rzekomej zgodności in vitro z nauką Kościoła to jeszcze większa farsa.

      Ale porzucając nawet kwestię moralną, w której spór nie ustaje, chciałabym si odnieść do innego aspektu. IN VITRO NIE JEST METODĄ LECZENIA NIEPŁODNOŚCI, jak się powszechnie sądzi. Ta "produkcja dzieci" nie sprawia, ze rodzice stają się płodni.

      Zamiast popierać ten sposób, lekarze powinni zwrócić się w kierunku leczenia niepłodności, a nie bawić się w tworzenie życia, by zarobić większą kasę.

      Apropo argumentu, iż wypowiadająca osoba nie zna się na tym i nie ma do czynienia z lekarzami, zamieszczam fragment wypowiedzi bardzo kompetentnej osoby - lekarza który zna in vitro od kuchni i dlatego go nie popiera, pomaga jednak małżeństwom w trudnej drodze starania się o dziecko.
      Oto ten fragment rozmowy z dr Maciejem Barczentewiczem:
      "powszechnie w mediach mówi się o rozwoju, skuteczności metod sztucznej reprodukcji, jak np. in vitro czy sztuczna inseminacja…
      - Komitety ekspertów towarzystw ginekologicznych mówią coraz częściej, że diagnostyka przyczyny obniżonej płodności małżeńskiej (która musi trwać przez kilka miesięcy, czasem nawet do roku, ze względu na fizjologiczny cykl kobiety, na konieczność stopniowego odkrywania mechanizmów fizjologii danej kobiety, sprawdzenia prawidłowości struktur anatomicznych i równoległych badań stanu zdrowia mężczyzny) jest “marnowaniem czasu reprodukcyjnego” i “małżeństwom cierpiącym z powodu bezdzietności należy jak najszybciej zaproponować najnowocześniejsze i najskuteczniejsze sposoby postępowania, czyli najpierw inseminacje, a wkrótce po ich niepowodzeniu (spodziewanym, ponieważ skuteczność inseminacji jest bardzo niska) kolejne procedury wspomaganego rozrodu: in vitro, ICSI i wszystkie inne coraz bardziej wysublimowane sposoby obejścia problemu” (bez rozpoznania przyczyny). Mając w pamięci przytoczone powyżej fakty dotyczące skuteczności proponowanych metod, należy zapytać, dlaczego nie rozpoznawać i nie leczyć przyczyny? Czy odpowiedź stanowi: większa uciążliwość (dla lekarza) rzetelnego postępowania lekarskiego i znacznie mniejsza jego dochodowość? Nie jest to tylko problem specyficznie polski, na całym świecie odchodzi się od klasycznych metod diagnostycznych i terapeutycznych, neguje się wartość np. leczenia urologicznego i andrologicznego w niepłodności męskiej, żeby jak najszybciej i jak najwięcej pacjentów skierować do in vitro. Lekarze, którzy chcą rozpoznawać i leczyć, należą na pewno do mniejszości w środowiskach zajmujących się problemem obniżonej płodności małżeństw. Ale to właśnie do nich skierował swój apel zawarty w encyklice “Humanae vitae” Papież Paweł VI w 1968 roku: “Pragniemy teraz zwrócić się ze słowami zachęty do ludzi nauki, którzy wiele mogą oddać usług dobru małżeństwa i rodziny oraz spokojowi sumień, jeśli przez wspólny wkład swych badań będą się gorliwie starać wszechstronnie wyjaśnić różne warunki sprzyjające właściwemu regulowaniu ludzkiej rozrodczości. (…) W ten sposób ludzie nauki, a w szczególności uczeni katoliccy, wykażą ze swej strony, iż rzeczy mają się tak, jak Kościół naucza, że mianowicie ‘nie może być rzeczywistej sprzeczności między boskimi prawami dotyczącymi z jednej strony przekazywania życia, a z drugiej pielęgnowania prawdziwej miłości małżeńskiej’”. To właśnie na to wezwanie odpowiedział prof. Thomas Hilgers, twórca naprotechnologii."
      • Gość: katarzyna Re: IN VITRO IP: *.chello.pl 16 lat temu
        Rzadko kupuje "kolorowe pisma". Ale akurat ostatni PD kupilam. Jakiz
        byl moj niesmak i zal, kiedy trafilam na ow artykul. Przylaczam sie
        do protestu. zdanie "Bog cieszy sie z IV " uwazam za obrazoburcze.
        Pani doktor sie cieszy, ale nie ona, a papiez jest dla katolikow
        autorytetem moralnym!

        Co do wypowiedzi, ze niby skoro Bog daje dzieciom zycie,wiec pochala
        IV - to,ze dopuszcza On zlo, nie znaczy,ze sie z niego cieszy. Ale
        dal czlowiekowi wolna wole - z ktorej jak widac czlowiek niewlasciwie
        korzysta.

        • Gość: Carola Re: IN VITRO IP: *.adsl.inetia.pl 16 lat temu
          Dziękuję, Katarzyno! Tak, to właśnie wolna wola daje człowiekowi wybór. Nawet
          kiedy robimy coś nie tak Bóg nie zatrzyma naszego działania i nie powie - nie
          rób tak - bo byłoby to ograniczenie naszej wolności.

          Czekam na dalsze wypowiedzi w sprawie tego artykułu!
          • Gość: j Re: IN VITRO IP: 195.150.8.* 16 lat temu
            Malo mnie obchodzi, czy IV leczy z nieplodniosci, czy nie. Przypominam, ze
            wiekszosc kobiet w tym kraju "walczy" ze swoja plodnoscia (wszelkie metody
            zapobiegania ciazy), aby nie miec wiecej niz kilkoro dzieci. IV umozliwia
            nieplodnym parom posiadanie dzieci, bez przywracania plodnosci, czyli nie
            powoduje sytuacji odwrotnej - po urodzeniu dzieci nie trzeba stosowac
            antykoncepcji. Ale oczywiscie dla dewotek wszelkiej masci najwazniejsze jest
            "przywrocenie plodnosci". Tak nawiasem mowiac, dwie moje kolezanki po urodzeniu
            pierwszego dziecka w wyniku IV po prostu wpadly - nigdy podczas malzenstwa nie
            byly zmuszone sie zabezpieczac i drugie dziecko zjawialo sie na tym swiecie
            zupelnie nieoczekiwanie.
    • Gość: kobieta Re: IN VITRO IP: 91.194.199.* 16 lat temu
      Mam gdzieś Twoje uczucia religijne, podobnie jak ludzie, którzy mają dzieci dzięki metodzie in vitro. Jeśli
      Ty pozwalasz, żeby ksiądz zaglądał Ci do łózka, to Twoja sprawa, do życia innych się nie wtrącaj. Poza
      tym nie masz monopolu na wiedzę, co jest miłe Bogu. Pisząc te bzdury obrażasz moje uczucia, ale nie
      mam do Ciebie żalu, bo widzę, że masz w głowie dym z kadzidła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka