forma żeńska

12 lat temu
Co sądzicie o żeńskich formach nazw zawodów, np. psycholożka?
Brzmią dziwnie, ale... czytałam o badaniach robionych wśród dzieci pierwszych klas podstawówki - ze słowem profesor kojarzył im się tylko mężczyzna. Może więc warto używać i utrwalać formy: profesorka, socjolożka. Ciekawe czy pani Dorota Zabrodzka to redaktor naczelny czy redaktorka naczelna...
    • ewa_zeromska Re: forma żeńska 12 lat temu
      Ja nie lubię, brzmią mało poważnie
    • corkapapkina wolę żeńskie formy 12 lat temu
      Wolę żeńskie formy lub poprzedzone "Panią" np. Pani policjant, pani burmistrz.
    • lomilome Re: forma żeńska 12 lat temu
      Jestem za, ale niektóre formy żeńskie są niestety trudne do wymiówienia - jak np. architektka - brzmi to karkołomnie i wolę w tym przypadku "Pani architekt".
    • mastodontee Re: forma żeńska 12 lat temu
      a co jest złego w formach żeńskich? większość nazw powstała przez nadanie im znaczenia i przyzwyczajenie do nich. tak w ogóle powstał język. ludzie musieli zaakceptować nazwy i ich symbolikę.
      tak samo będzie z żeńskimi, tylko trzeba się z nimi oswoić i za parę lat nie będą nikogo razić. no może poza tymi które faktycznie trudno jest wypowiedzieć.
    • dorota_zabrodzka Re: forma żeńska 12 lat temu
      Zdecydowanie redaktor naczelna. Jestem człowiek (rodzaj męski!) starej daty i żeńskie formy brzmią dla mnie dziwnie. I nie chodzę "do doktórki" tylko do "pani doktor"....
      • Gość: safona Re: forma żeńska IP: 10.202.57.* 11 lat temu
        A ja chodzę do lekarki, dentystki, hiszpańskiego uczę się u lektorki... Ale wolałabym pójść od psychologa niż do psycholożki, napisać do pani minister niż do ministry. Chyba trzeba mówić na własne wyczucie i zachować rozsądek. Niektóre nowe formy żeńskie są pokraczne i śmieszne.
    • brenna59 Re: forma żeńska 11 lat temu
      W zasadzie jestem za formami żeńskimi, ale... Nie wiem, czy lecąc samolotem, chciałabym usłyszeć informację, że za sterami siedzi pilotka Kowalska - i to bynajmniej nie dlatego, że nie mam zaufania do kobiet pilotów (no właśnie, napisałam to bez zastanowienia i jednak: pilotów). Cóż, pilotka kojarzy mi się przede wszystkim z czapką...
Pełna wersja