Dodaj do ulubionych

TESCIOWE WREDNE MALPY!

21 lat temu
Moze ktos zna forum o tesciowych?a moze macie sie czym ze mna podzielic w tym
temacie?pozalicie sie?poplotkujemy?czekam na Was!!
Obserwuj wątek
    • asia9931 Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
      możemy plotkowac, ale tylko jesli jesteś synową bo z tesciową plotkować nie
      bendę.
    • Gość: miśka Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.jjs.pl 21 lat temu
      Jeśli jesteś synową to dołączam, wredoty mojej teściowej nikt nie przebije. Nie
      chodzi tu nawet o wredność w stosunku do mojej osoby ona mnie moim zdaniem
      absolutnie nie akceptuje. Miała problemy gdy zaszłam w drugą ciążę, dla niej
      była ona absolutnie niechciana, obecnie młodszy syn jest jej ulubieńcem. Przez
      to moje małżeństwo przez rok przechodziło horror. W tym wszystkim ja w
      zagrożonej ciąży, 4 miesiące w szpitalu, nie widząc starszego syna i bez
      wsparcia męża. Mogę przytaczać wiele wad mojej teściowej, nikomu takiej nie
      życzę.
      • Gość: monia Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
        Nie zazdroszczę, ale moja nie jest wcale lepsza. Wiedziała o romansie mojego
        męża i była z niego zadowolona a gdy ja po wielu latach znalazłam sobie faceta
        o którym można było tylko marzyć to przyszła do mnie z awanturą.w życiu jeszcze
        nie słyszałam takich obelg i szantażu. Powiedzcie mi czy to normalne, bo może
        to ja jestem głupia?
    • Gość: synowa Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
      a moja jest fajna :)
      • Gość: ewelina Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: 217.153.156.* 21 lat temu
        maja jest okropna, nie dość że ma w dupie własnego syna to na dodatek jedynego
        wnuka !! synek ma 6 miesięcy a ta małpa nawet na dzien dziecka mu życzeń nie
        złozyła,przez 6 miesięcy kupiła mu jeden ciuszek i pare zabawek a na kasie spi
        wredna baba. jak ja widze to robi mi sie niedobrze.ale wystarczy na nia spojrzeć
        ( wygląd obrzydliwy,jak charakter).moi znajomi jak ją poznali to stwierdzili że
        mi współczują
        • Gość: three Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
          a czy to obowiązek, do jasnej cholery, żeby ona kupowala prezenty wnukowi?
          Pijawka z ciebie, ewelino!
        • piscina Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
          Gość portalu: ewelina napisał(a):

          > synek ma 6 miesięcy a ta małpa nawet na dzien dziecka mu życzeń nie
          > złozyła,

          Jak to, już by coś zrozumiał? No wiesz, nie przesadzaj.

          > przez 6 miesięcy kupiła mu jeden ciuszek i pare zabawek

          To mało? Naprawdę sama nie wiesz, czego chcesz.

          > wygląd obrzydliwy,jak charakter

          A co ma do tego wyglad? Trudny z Ciebie człowiek. Współczuję teściowej.

        • Gość: teściowa Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.acn.waw.pl 21 lat temu
          Gość: ewelina 29.06.2005 22:39 + odpowiedz


          maja jest okropna, nie dość że ma w dupie własnego syna

          == nieźle się musiała ucieszyć, że ma go z głowy

          to na dodatek jedynego wnuka !! synek ma 6 miesięcy a ta małpa nawet na dzien
          dziecka mu życzeń nie złozyła,

          == biedne niemowlę, a już miało ułożone podziękowania dla babci

          przez 6 miesięcy kupiła mu jeden ciuszek i pare zabawek a na kasie spi
          wredna baba.

          == rzeczywiście wredna, powinna wam całą kasę oddawać a sama na bułki i mleko
          przejść

          jak ja widze to robi mi sie niedobrze.ale wystarczy na nia spojrzeć
          ( wygląd obrzydliwy,jak charakter).moi znajomi jak ją poznali to stwierdzili że
          mi współczują

          == jeśli Twoi znajomi w ten sam sposób odbierają/traktują rodziców
          swoich "połówek" - to nie dziwi ich reakcja
          a co do charakteru - chyba aniołem nie jesteś ...


        • nnike Re: TESCIOWE WREDNE MALPY? 21 lat temu
          Popatrz z innej strony. Jakby nie teściowa (i teść, rzecz jasna ;)), o tym
          swoim mężusiu mogłabyś tylko pomarzyć :D
        • asia9931 Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
          jak taka da człowiekowi w kość to i wygląd przeszkadza. moja też na dzień
          dziecka ani smesa wnukom nie przysłala, a jednego roku gdy mąż był chory i nie
          mógł przyjechać do niej osobiście na dzień kobiet, obgadała go przed całą
          rodziną że chyba na kwiatka mu szkoda bo tylko zadzwonił. dodam że zawsze
          pamietamy jak ma jakieś święto. ma jagiegoś faceta nieroba, gotuje mu obiadki
          za darmo go trzyma w domu, mam wrażenie że to jej jedyna rodzina. do nas dzwoni
          tylko gdy potrzebuje pożyczyć kasę. ostatnio się zawziełam i powiedziałam że
          nie pożycze.a tym którzy mają fajne tesciowe na prawdę zazdroszcze.
    • nnike Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
      Z Ciebie za to będzie wzorowa teściowa.
      Masz zadatki ;)
    • Gość: agnieszka Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
      moja to chyba bije wszystkie ma chopla na punkcie wykształcenia i nie lubi gdy
      się nie robi jak ona chce, zawsze kidey się pojawia ja z moim mężulkiem się
      kłócimy traktuje mnie jak konkurencje jak taką co przyszła i siłą wyrwała jej
      synalka z domu, tyle tylko że to on nie mógł doczekać się kidy powie jej papa,
      wkurza mnie jak mało kto naprawdę jestem lubiana i w pracy i między znajomymi i
      sama lubię ludzi ale jej nie trawię
      • Gość: przyszla tesciowa Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: 162.119.240.* 21 lat temu
        Mam 14 letniego syna, i bardzo sie boje takich opini od przyszlych synowych.
        Nikt nie jest swietym i kazdy ma jakies wady, ale rodzina jest najwazniejsza,
        moze chcemy za duzo i wymagamy za duzo. Nie mozna wymagac, zeby matka przestala
        kochac swojego syna, nawet kiedy on ma lat 40 nadal bedzie jej malym dzieckiem,
        moze trzeba to zrozumiec
    • Gość: Magdalena268 Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
      dzieki wszystkim za to co napisaliscie mam nadzieje ze i ja bede dobra
      tesciowa.ogolnie uwazam ze nie powinno mlode malzenstwo mieszkac razem jak ja i
      moj maz z nia i nie uwazam wcale jak przedmowczyni ze dzieckiem jest sie dla
      matki malutkim gdy ma sie te 40 lat to przesada-dzieckiem tak,ale nie
      malym,ktoremu nalezy wszystko tlumaczyc. z moja tesciowa mieszkamy ale nie mamy
      kontaktu i nie rozmawiamy,maz nie moze zrozumiec dlaczego robi z niego
      maminsynka (biega po znajomych meza gdy ten na moment wyjdzie do kolegi i go
      pilnuje a on ma prawie 30 lat!!!!!!).proponowala mu 200 zl za to,zeby mnie z
      dzieckiem wyrzucil z domu ("jak jestes facet z jajami to tak zrobisz"-
      powiedziala do niego)notorycznie wzywa na nas policje i wykreca zarowki,zakleja
      pralke tasma zeby nie prac,mieszkam z nia od 1,5 roku i mamy dosc!
      • asia9931 Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
        My na szczęscie mieszkamy sami. Jestem w szoku po tym co napisałas w porównaniu
        do Twojej moja jest aniołem. Dziwię się jak Ty to znosisz. Wydaje mi sie że ona
        jest chora, żeby posówać się do takich środków, powinna isć do psychiatry(mówie
        całkiem poważnie). A co Twój mąż na jej zachowanie nie próbował coś z tym
        zrobić?
    • movisz Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
      A moja wredna tesciowa jest juz dzieki jej wrednosci moja ex-tesciowa. I to
      jest jedyne za co jestem jej wdzieczna. Pare lat tolerowalam jej mieszanie sie
      w nasze sprawy i mieszanie miedzy nami i wiecznie rozdartego jej syneczka,
      ktory nie wiedzial co ma robic bo chociaz zona miala racje i byla zona to z
      drugiej strony mamusia despotyczna i prymitywna ale mamusia. Pomoglam mu wybrac
      i tez wredna tesciowa byla niezadolona. Niestety nikt nigdy nie mogl jej
      dogodzic, ale to juz taki typ czlowieka niszczacy wszystko wokol siebie. A
      Mamusia mowila: pacz jaka jest jego matka i ojciec. Niedaleko pada jablko od
      jabloni. Nie sluchalam!
      Wspolczuje wszystkim ktorzy musza miec do czynienia z takimi tesciowymi, ktore
      nie potrafia sie pogodzic z tym, ze ich czas rzadzenia juz minal i ze obecnie
      juz maja pelnic role bardziej obserwatora anizeli ingerenta. Ich strata!
      • nnike A ja jestem szczęśliwa! 21 lat temu
        Że nasze dorosłe dzieci wybrały mieszkanie z nami, gdy nadarzyła się okazja
        zamiany M na domek :)
        Każde ma swoją drugą połowę i nie wyobrażam sobie innego układu.
        Po prostu trzeba kochać ich, nie siebie i tyle :)
        • asia9931 Re: A ja jestem szczęśliwa! 21 lat temu
          Zgadzam się, ale czasami niektóre teściowe zle rozumieją miłość, inaczej niż my.
          • movisz Re: A ja jestem szczęśliwa! 21 lat temu
            To wszystko kwestia charakteru i kultury osobistej. Moja bratowa na przyklad
            uwaza, ze moja Mama (czyli jej tesciowa) jest lepsza dla niej niz jej wlasna
            mama. Moja tesciowa byla wredna i malo kto ja lubi. Nie wiem nawet czy
            ktokolwiek.
            • Gość: mam nazę , że też Re: A ja jestem szczęśliwa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
              kurczę, kobiety dajcie spokój innym kobietom, należy sie usamodzielnć( jesli to
              jest mozliwe bez teściowej) stworzyć własny klimat, wyznaczyć swoje
              terytorium...... jestem matka syna ( mam nadzieję, ze potencjalna synowa....;)
              ja nie miałam takich problemów, samodzielnośc, odpowiedzialność nie pozwala
              nikomu wnikać (ingerować) w najblizszych...
              • nnike Re: A ja jestem szczęśliwa! 21 lat temu
                Gość portalu: mam nazę , że też napisał(a):

                > wyznaczyć swoje terytorium......
                samodzielnośc, odpowiedzialność nie pozwala
                nikomu wnikać (ingerować) w najblizszych...

                O i to jest podstawa. Z tego trzeba sobie zdawać sprawę, a wtedy mieszkanie na
                wspólnym terytorium jest źródłem szczęścia dla obu stron :)
                • Gość: zla Re: A ja jestem szczęśliwa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu
                  oj synowe
                  nie zazdroszcze tym teściowym
                  obym nigdy nie miala takiej synowej jak piszecie
                  czy macie synow.....bedziecie jeszcze gorsze
                  a dlaczego
                  winicie tylko teściowa nie widzicie siebie
                  noooo dac nie wtracac sie i poco ja odwiedzac
                  tej jednej to nawet maz zwial hihi napewno to wina teściowej
                  to wasza maksyma czy kochacie swoich rodzicow ??????
                  • movisz TESCIOWE, KTORE SA WREDNYMI MALPAMI 21 lat temu
                    Uwazam, ze w relacji synowa - tesciowa wieksze pole do popisu maja tesciowe.
                    Jako starsze i bardziej doswiadczone zyciowo powinny wiedziec jaka role ma zona
                    w malzenstwie a jaka matka meza. Na pewno malzenstwa korzystajace z pomocy babc
                    skazuja sie jednoczesnie na tolerowanie i liczenie sie z ich zdaniem.
                    Najgorzej, ze czesto malzenstwo nie zawdziecza im niczego extra (bo i nie ma
                    obowiazku) a one i tak sie wtracaja w nieswoje sprawy, pouczaja i krytykuja. A
                    ja sie pytam jakim prawem? Czy takim, ze urodzily synka. To niech pouczaja ich,
                    ale synowa to jakby obca osoba, wychowana przez kogo innego i nie maja prawa
                    naginac ich do siebie, pouczac ich czy strofowac czy tez wtracac sie do jej
                    sposobu zycia i gospodarowania. A jezeli wg nich synowie zle wybrali to nalezy
                    miec pretensje tylko i wylacznie do siebie samych. Widocznie zle sie ich
                    wychowalo i wpoilo zle wartosci wyboru partnera. Ale oczywiscie szacunek nalezy
                    miec nawet do wrednej tesciowej bo to w koncu czlowiek a na dodatek starszy od
                    nas. Ale kazdy ma swoja godnosc, ktora jak sie naruszy to niech sie nie dziwia,
                    ze mloda kobieta sie buntuje i automatycznie odsuwa sie od niej. W koncu wyszla
                    za maz za chlopaka a nie za jego matke i oni tworza nowa jednostke rodzinna
                    zlozona z dwoch roznych ludzi zatem nie bedzie identyczna jak tesciowej
                    rodzinka i trzeba sie z tym pogodzic. Im wczesniej tym lepiej. Takze jak sie
                    cos nie podoba w rodzinie syna to zostaje tylko jedno: milczec! Albo wyzalic
                    sie psu bo sasiadki beda mialy tylko temat do plotek.
                    • Gość: asia Re: TESCIOWE, KTORE SA WREDNYMI MALPAMI IP: *.netg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu
                      movisz napisała:
                      Na pewno malzenstwa korzystajace z pomocy babc
                      > skazuja sie jednoczesnie na tolerowanie i liczenie sie z ich zdaniem.
                      > Najgorzej, ze czesto malzenstwo nie zawdziecza im niczego extra (bo i nie ma
                      > obowiazku) a one i tak sie wtracaja w nieswoje sprawy, pouczaja i krytykuja. A
                      > ja sie pytam jakim prawem? Czy takim, ze urodzily synka. To niech pouczaja ich,
                      > ale synowa to jakby obca osoba, wychowana przez kogo innego i nie maja prawa
                      > naginac ich do siebie

                      dokładnie jest tak w moim przypadku,ja z mężem niczego nie zawdzięczamy
                      teściom(sama pilnowałam tego od początku,zeby być maksymalnie niezależnym i
                      niczego im nie zawdzięczać,inna sprawa,że oni pomimo wcześniejszych sowitych
                      obietnic nie kwapili się do żadnej pomocy jak przyszło co do czego)a z drugiej
                      strony uzurpują sobie prawo do podporządkowania sobie nas.
                      Uważają,że powinniśmy żyć pod ich dyktando i pod ich stałą kontrolą(szczególnie
                      tesciowa)powinniśmy ze wszystkiego co nas dotyczy zdawać im relacje,
                      konsultować. Po prostu teściowa jest maksymalnie wścibską nietaktowną
                      osobą,która chce zyć( i uważa ,że ma do tego święte prwo) w dalszym ciagu życiem
                      swojego jedynaka.Efekt tych nacisków i pretensji jest taki,że praktycznie nie
                      mówimy prawie nic i prawie nie utrzymujemy kontaktów.

                      My nie mamy prawa powiedzieć ani słowa,mieć odmiennego zdania na sprawy nas
                      dotyczace, a ze spokojem i pokorą musimy tolerować manipulacje, szantaże i
                      teatralne gesty teściowej i jej tłumaczenie na wszystko,że ona chciała tylko
                      dobrze!...tylko ja się pytam dla kogo ona chce dobrze? napewno nie dla nas, bo
                      my jesteśmy na tyle dorośli (jesteśmy po 30tce)że sami wiemy co jest dla nas
                      dobrze. Dla mojej teściowej wszelki sprzeciw,obrona właśnego zdania i własnej
                      pozycji(zaznaczam że w sposób kulturalny) z naszej a w szczególnosci mojej
                      strony jest oznaką braku szacunku w stosunku do nich.Dla niej
                      szacunek=podporządkowanie.
                      Oczywiście to ,że jest źle(my-teściowie) jest tylko i wyłącznie moją winą,
                      wielokrotnie to usłyszałam.Zdaniem teściowej ja powinnam byc taka jak ona by
                      sobie tego życzyła.
                      Rok po ślubie usłyszałam od moich teściów,że dla nich nie ma znaczenia jakim
                      jesteśmy małżeństwem, dla nich liczy się tylko to jaka jestem dla nich(czytaj
                      jakie mają z tego korzyści) i to chyba wszystko tłumaczy.

                      Dla mnie priorytetem jest moja rodzina : mąż i dziecko.
                      Teściowa ma pretensje do mnie ,że nie zabiegam o kontakt z nią,nie chce
                      zrozumieć że właśnie przez jej stosunek do mnie wieczną presję , przymus, ciagłe
                      pretensje i przedmiotowy stosunek do mnie sama na to zapracowała.

                      Movisz zgadzam sie z tym co napisałaś,drażni mnie ogólne podejscie ,że tylko
                      tesciowej należy się szacunek,że należy jej ustępować we wszystkim i naginać się
                      ,zeby zasłuzyć na jej przychylnosć i sympatię.Szanować należy wszystkich ludzi
                      niezależnie od wieku.

                      Pozdrawiam
                    • wellla Re: TESCIOWE, KTORE SA WREDNYMI MALPAMI 21 lat temu
                      całkowicie się z Toba zgadzam. Obecnie moja teściowa nie odzywa się do nas już
                      ponad miesiąc (My do niej też). Jak ona bez przerwy mnie krytykowała,
                      wrzeszczała, ciągle mówiła co mam zrobić, że jej się nie podoba to i to i to.
                      Fakt, nigdy mi nie powiedziała, że to jest także mój "dom". Zawsze to jest jej
                      dom i to ona o wszystkim decyduje. Po wszystkich kłótniach, kiedy mój Mąż mnie
                      bronił, ja płakałam - to dla niej było w porządku, była zadowolona, ale kiedy
                      ja się w końcu postawiłam i wykrzyczałam jej (tak wykrzyczałam nie
                      powiedziałam, zastosowałam jej metodę krzyczenia) wtedy się obraziła i nie
                      odzywa się. Nie mamy zamiaru jej przepraszać BO JA NIC NIE ZROBIŁAM. Jej
                      przeszkadza wszystko, chyba to też, że wogóle żyje. Mój Mąż w mojej obronie
                      powiedział jej że co ona może wiedzieć o małżeństwie, jeśli sama nie miała
                      męża, żyła ze swoim partnerem bez ślubu - wiem, że to ją na pewno zabolało, ja
                      nie mam nic przeciwko takim związkom bez ślubu, tylko zastanawiam się dlaczego
                      z siebie robiła świętą, jeśli w wolnym związku urodziła dwoje dzieci? Mało
                      tego, zrobiła z tego że nie miała ślubu tajemnice - nikt w Rodzinie nic nie wie
                      na ten temat, albo nie chce powiedzieć. A wszystko zaczeło się od pralki. Od
                      tego, że włożyłam pranie do jej pralki, a ona źle ułożyła ciuch i zaczęła
                      skakać (chyba wiecie o co chodzi). Teraz pierzemy wszystko w ręku, bo zabroniła
                      używać jej pralki, albo brudne rzeczy wozimy do moich Rodziców ( to tylko 60
                      km), nie wszystkie rzeczy da sie prać przecież w reku, nie mamy samochodu więc
                      wozimy to w plecakach. Jestem już tym zmęczona (NIE PRANIEM) ale tym całym
                      życiem, przez dwa lata mieszkając z nią ciągle mnie boli brzuch, ciągle jestem
                      zdenerwowana, w pracy bez przerwy myślę, co ona tym, razem wymyśli. I
                      powieddzcie mi jak ona musi być żądna awantur, pracujemy - wychodzimy na całe
                      dnie od 7 do 20 nie ma nas w domu, a ona mimo tego potrafi wyczekać do wieczora
                      i zrobić z BYLE POWODU AWANTURE.
                      Jeszcze pół roku temu mieliśmy wspólną kuchnie, jakos udało nam się jeden pokój
                      przeadaptować na kuchnie drugą i mamy oddzielną, wtedy myślałam że jakoś to się
                      wszystko ułoży, że będziemy się rzadziej widywać, chociaż tak gdzieś w
                      podświadomości wiedziałą, że wymyśli inny powód do awantur i wymyśliła pralkę.
                      Chcaiałabym, żeby ona po prostu pozwoliła nam po prostu żyć...
                      i żeby w końcu mnie zaakceptowała
                      to są moje marzenia - wiem że nierealne, ale każdy ma nadzieje, ja jeszcze też
                      ją mam, chociaż już mniej...


                  • Gość: bez teściowej Re: A ja jestem szczęśliwa! IP: *.org 21 lat temu
                    teściowa nie matka-nie trzeba jej kochać!!
    • eszir Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
      No czasem bywa różnie... ja to mam ze strony z kolei moich rodziców nadmierne
      wtrącanie sie i uszczęśliwianie na siłę, a ze strony teściów - zero
      zainteresowania... Mieszkam przeszło tysiąc km od jednych i drugich i ogólnie w
      chwili obecnej staram sie zajmować własnym życiem. Ale musze powiedzieć jedno,
      że mam żal do teściowej o to że jak wyjeżdżaliśmy zaraz po skromniutkim ślubie
      (za wyłącznie nasze pieniądze) do pustego mieszkania, to nie zainteresowała sie
      wcale czy nie mogłaby nam jakoś pomóc...

      Nie chodzi mi żeby nam coś kupowała, ale sama mi kiedyś mówiła że ma mase
      niepotrzebnej zastawy stołowej i tym podobnych rzeczy... a my nie mieliśmy ani
      jednego kubka ni talerza. W tym momencie moi rodzice sami z siebie wygrzebali z
      piwnicy niepotrzebne takie szpargały. Także ja też nie wykazuje żadnego
      zainteresowania teściami. I święty spokój :)))

      Moim skromnym zdaniem najlepiej jest mieszkać na swoim, na zasadzie - mój teren,
      moje warunki :)))

      Pozdrawiam, sorki za przydługi post.
    • Gość: bagarmosen Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu
      mam dwoch synow hum,hum, i napewno takze zostane teściowa - ale wyznaje jedną
      zasadę JAK SOBIE POSCIELESZ TAK SIE WYSPISZ!JA SYNOWĄ LUB SYNOWA MNIE - może
      ewentualnie zaprosić na kawę nic więcej!Mlode malżeństwo powinno mieszkać same
      i nie ważne w jakich warunkach i nie oglądać się na innych ,że coś ktoś da -
      przynajmniej jest satysfakcja ,ze sama się dorobilam i od nikogo niczego nie
      oczekiwalam -tak bylo w moim wypadku.Z drugiej strony mialam okazje
      wysłuchać "koncertu zyczeń" dziewczyn ,ktore przewinęły się przez mój dom a
      były związane z jednym czy drugim synem ,jedna np. proponowala "kręcenie' z
      samochodami na boku , dla drugiej pierścionek za 450 zl byl za tani a tydzień
      po zaręczynach zażadala kupno mieszkania za 80 tys. i to natychmiast aha i już
      powinien ja utrzymywać ( notabene dziewczyna młoda ,zdrowa i nie
      pracująca).Po namowach ze strony syna poszla do pracy -ale nastąpil wielki
      gniew i zerwanie zaręczyn i wszelkich kontaktow.MĄDRA KOBIETA ZAWSZE LICZY
      TYLKO NA SIEBIE>
    • begietka Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
      Jestem mężatką od 20 lat. Moja teściowa też świętą nie jest. Najbardziej
      zabolało,gdy poroniłam pierwszą ciążę i usłyszałam przypadkiem, jak mówi do
      mojego męża,żeby się tak nie martwił, bo może to nie jego dzieko
      było...Początkowo bardzo przeżywałam każdą złoścliwośc z jej strony,z czasem
      jednym uchem wpuszczałam,drugim wypuszczałam...Zawsze tłumaczyłam sobie, że to
      matka mojego męża,starsza osoba...Ale nie o to mi chodzi...Wszystkie Panie
      skarżą się na teściowe,a żadna na swojego męża.U mnie zawsze,ale to zawsze mąż
      trzymał moją stronę, nie pozwałał się wtrącać i nie pozwalał powiedzieć złego
      słowa na mój temat. Tak jest do tej pory,może z teściową nie przepadamy za
      sobą, ale utrzymujemy poprawne stosunki,ale uważam, że to zasługa mojego męża,
      który zakładając własną rodzinę odciął pępowinę kategorycznie,stanowczo i
      nieodwracalnie.Pozdrawiam.
      • Gość: gosc Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: 195.205.3.* 21 lat temu
        Oj marne Wy bedziecie teściowe w przyszłosci! Czarno to widze
        • Gość: obserwatorka Re: Synowe to głupie i beznadziejne dziewuchy, IP: 195.205.3.* 21 lat temu
          Te które nie potrafia sie porozumieć z tesciową to same sa sobie winne.
          • asia9931 Re: Synowe to głupie i beznadziejne dziewuchy, 21 lat temu
            Gość portalu: obserwatorka napisał(a):

            > Te które nie potrafia sie porozumieć z tesciową to same sa sobie winne.
            Może wytłumacz nam swoje słowa bo ja to rozumiem tak że powinnyśmy się im
            podporządkować ,na wszystko co zrobią przytakiwać i pytać się ich o zdanie
            zanim co kolwiek zrobimy bo my jesteśmy takie głupie i beznadziejne, ale się
            nie dziwię bo jesteś z pewnością z tych wrednych...
          • movisz WREDNE TESCIOWE 21 lat temu
            > Te które nie potrafia sie porozumieć z tesciową to same sa sobie winne.

            Ja bym to powiedziala innaczej; te tesciowe, ktore nie potrafia sie porozumiec
            z synowymi to same sa sobie winne i to jest ich strata.
        • asia9931 Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
          dlaczego tak myślisz, czy dla tego że nie wychwalamy swoich teściowych. jak by
          było za co chwalić to byśmy chwaliły, znam kilka osób które uwielbiają swoje
          teściowe takie szczęściary, a nam trafiły się akurat te z tych gorszych.
    • janka19 Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
      Ja ma teściową idealną. Na prawdę możecie mi zazdrościć.Gorzej z moja mamą,
      która o te kontakty jest zazdrosna.
      • Gość: Renata Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu
        ja też mam wredną teściową,ale jej nie mam...rozumiecie?dla mnie ona nie istnieje...
    • Gość: k Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
      Wychodząc za mąż myślałam że jeśli będę tą babę szanować i traktować jak
      rodzoną matkę to będzie dobrze, okazało się że się pomyliłam, nigdy nam nie
      pomogła w niczym ani finansowo ani na codzień. Dla nie istnieje tylko jej
      coreczka i dlatego nie zauważa mojego męża.... nie zależy mi na jej pomocy ale
      żal mi mojego Piota....
      • Gość: aga Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: 195.205.3.* 21 lat temu
        A moze tesciowe bardziej potrzebuja pomocy niż synowe chociazby ze wzgledu na
        wiek .Oj ciekawe co na to wasi męzowie????. moze nie maja siły i zdrowia?
        zastanowiłyscie sie nad tym Umiesz liczyc to licz na siebie.
        • asia9931 Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > A moze tesciowe bardziej potrzebuja pomocy niż synowe chociazby ze wzgledu na
          > wiek .Oj ciekawe co na to wasi męzowie????. moze nie maja siły i zdrowia?
          > zastanowiłyscie sie nad tym Umiesz liczyc to licz na siebie.
          My zawsze liczymy tylko na siebie, nie dostalismy od nikogo nic, wszystko co
          mamy to wyłącznie nasza zasługa, a tesciowa siedzi nam w kieszeni od kąd
          pamiętam. Nie przelewa nam sie ale ona twierdzi że my to bogacze, a ona biedna,
          a że wychowała syna sama to teraz jego obowiazkiem jest jej pomagać i
          pomagaliśmy do czasu az sprowadzila sobie do domu nieroba(to już drugi z rzędu,
          pierwszego przegoniła bo chyba był za biedny)gotuje mu obiadki, pierze gacie ,
          a do nas dzwoni jak kasy potrzebuje- i z jakiej racji my mamy jej
          pomagać.Chodzą sobie razem na imprezki, a nas chociaz jesteśmy młodzi nie stać
          na nie. A mąż jest takiego samego zdania jak ja bo nie jest mamisynkiem dzięki
          Bogu.
    • Gość: ania Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu
      Wszystko zależy rzeczywiście od męża, czy potrafi przeciąć pępowinę. Mój nie
      potrafił. Po ślubie zamieszkaliśmy wspólnie z teściami, mimo,że tego nie
      chciałam. Ale teściowa chciała mieć syna przy sobie, a mężowi było tak b.
      wygodnie. Zero obowiązków. Żona w nocy do łóżka, w dzień mama podająca
      śniadanie, obiad, kolację,herbatkę, kapcie. Mogłam cały dzień przebywać w
      naszym pokoju, mąż nawet nie zajrzał. Leżał u mamy na tapczanie, oglądał
      telewizję, spał. Nie było nawet możliwości porozmawiać. On z rodzicami w ich
      pokoju, ja w swoim. Proponowałam mężowi, żeby na noc również zostawał w pokoju
      mamy. Udawał,że nie rozumie, twierdził, że się czepiam. Część urlopu oczywiście
      mąż spędzał z rodzicami. Musiał mamę wozić samochodem, chociaż teść również był
      kierowcą, ale mama życzyła sobie z synem. Ja z dzieckiem pociągiem do swojej
      rodziny. W końcu udało nam się zamieszkać oddzielnie, ale w dalszym ciągu życie
      mojemu mężowi układa mama.
      Każda niedziela - obowiązkowo obiadek. Codzienna wizyta. Kontrola. Nigdy nie
      kłóciłam się z teściową,ale nie lubię jej i lubić nie będę. Udowodniła mi, że
      mimo,że jestem żoną to jestem tylko żoną. A ona matka jest najważniejsza i to
      ona będzie rozdawała karty. Ale żal mam do męża. I myślę, że gdyby panowie byli
      bardziej dojrzali, umieli sprzeciwić się mamom,to one musiałyby także
      zweryfikować swoje postępowanie. A wtedy określenie jak w tytule postu nie
      miałoby racji bytu.

      • Gość: synowa Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.org 21 lat temu
        a ja nie mam już teściowej i przyznam Wam,że wcale mi jej nie brakuje.Możecie
        mnie teraz"zjechać" ale mam to gdzieś. Nie tęsknię za nią i nie będę udawać,że
        jest inaczej:(
        • Gość: in spe Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: 212.244.115.* 21 lat temu
          A ja mam dorastającego syna i tak jakoś dziwnie mi myśleć że muszę zostać
          wredną malpą.
      • Gość: lila Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: 195.205.3.* 21 lat temu
        A moze tak dziewczyny ze swoimi mamuskami też przetniecie pępowine????
    • Gość: chacha Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: 212.244.115.* 21 lat temu
      ja też będę wredna i tradycji stanie si zadość
      • Gość: śmieszka Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: 195.205.3.* 21 lat temu
        no wątek trzeba ciagnąc, a ja mam dwie synowe, jedna fajna i miła i gospodarna,
        druga mniej ale lubie obydwie, ide do nich jak mnie zaproszę i to nie zawsze,
        średnio raz na dwa lub trzy miesiace, i jestem tam około godziny nie
        dłuzj.problemów zadnych.klapki na oczy i już.
        • Gość: olka Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
          no fajne kawałki, ale mojej teściowej nie przebijają, zawsze mówiła mojemu już
          wtedy mężowi :. a miałeś się ożenić z japoneczką

          *mnie mówiła że gdyby miała synową fryzjerkę to musiałaby ją codziennie czesać

          kiedyś w ciężkich czasach braku wszystkiego nie chciała się zdradzić ,że ma
          pochowane herbaty , napoje w proszku, soki w kartonach mleka swojej wnuczce
          zrobiła kakao z wodą

          podobnie w tych trudnych czasach nie chciała się zdradzić ,że ma "tony"
          cukru - robiąc sernik mieliła w maszynce metalowej do mięsa cukier gruby
          kryształ i sernik wyszedł jej niebiesko- zielony ... i tak go zjadła!

          miała kury , rano leciała i chowała jajka żebym ja nie wzięłaa,a miały być
          jajka dla mojego syna, kury były tak chude, zę w koncu trzeba było je
          zlikwidować - dostawały tylko obierki

          przez długi czas utrudniała mi zameldowanie w domu, aa ilekroć mogła to
          mówiła,że to nie mój dom

          jest tak wredna ,że patrząc na nią mam swietny wzór jak NIE POSTĘPOWAĆ , teraz
          maam ją naareszcie w ....głębokim poważaniu

          jaak zdaży się jej zadzwonić to ani dzień dobry ,aani co słychać tylko rozmowa
          tak przebiega:
          _ Halo - ja
          - jest wojtek? - ona
          - nie ma - ja
          - aha - łup słuchawką. Fajnie??












        • Gość: aniger Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu
          I tak trzymać. Brawo.
    • Gość: synowa od dawna Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.chello.pl 21 lat temu
      Spotkanie synowej z teściową to spotkanie dwóch kobiet wychowanych w odmiennych
      warunkach, w różnym wieku, często z róznym poziomem wykształcenia. To może
      generować konflikty .
      Synowa nie musi kochać teściowej, teściowa synowej. Powinny się tolerować,
      zachowywać wobec siebie poprawnie i nie dążyć do konfrontacji czy próby sił.
      Nie zawsze jest to mozliwe - nie wnikam z czyjej winy - najczęściej obu pań.
      Ja, choć trafiłam na naprawdę trudny egzemplarz - chłód uczuciowy wobec
      własnego syna, wnuków, lenistwo, głupota zyciowa, skąpstwo itd, także nie
      jestem bez winy. Odpłacalam się- w różny sposób na różnych etapach mojego
      małżeństwa - złośliwością, opryskliwością, nieprzyjemnymi uwagami.
      W pewnym momencie okazało się, że atmosfera jest nie do wytrzymania, każde
      spotkanie, każda rozmowa to w najlepszym razie spięcie w najgorszym awantura.
      Ograniczyliśmy kontakty do 2-3 wizyt w roku ( nawet święta spędzamy osobno) i
      bardzo rzadkich telefonów. A poniewaz wyswietla mi se numer osoby dzwoniącej -
      gdy telefonuje teściowa mąż podnosi słuchawkę ( choć nie jest wcale z matką
      zżyty ).
      Co zatem radzę? OLAĆ TEŚCIOWĄ- o ile jest wredną małpa lub kimś podobnym.
      Uswiadomić jej, że w ramach spokoju własnej rodziny ograniczasz kontakty,
      poprosić o uszanowanie takiej decyzji, a przede wszystkim wytrwać i być
      konsekwentnym. Pozdrawiam właścicielki trudnych teściowych.
      • Gość: olka Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
        słusznie piszesz!

        Do wyczynów mojej dodam jeszcze 2 przykłady:

        odwiedziła nas za granicą , gdzie byliśmy w pracy, w tytm czasie coś
        remontowali i zmieniła kuchenkę z gazowej na elektryczną z płyta ceramiczną ,
        najpiwwerw dłuuugo sie wypowiadała jaka była droga i jak barrrdzo trzeba dbać o
        to drogocenne urządzenie , a póżniej powiedziała: no nie wiem jak ty się
        przyzwyczajisz schodzić i gotować w piwnicy, ( bo tam została wyniesiona stara
        kuchenka i postawiona poprostu przy ścianie nie w dodatkowej kuchni tylko w
        suterynie) powiedziałam, że jak Wojtuś będzie jadł obiady w piwnicy to ja tam
        będę gotować


        nie zapraszana przyjechała w święta wielkanocne - nie z wizytą tylko schowac y
        swoje zimowe rzeczy do szafy, którą zostawiła w swoim pokoju w domu ( mieszka
        w swoim mieszkaniu w kamienicy na 120 m i ma miejsce na 5 szaf), zrobiła na
        wejściu awanturę o byle g.... i powiedziała, że odkąt pojawiłam się ja
        sprowadzam same nieszczęścia na rodzinę , spytaałam czyją rodzinę, usłyszałam
        odpowiedz -naszą ! powiedzialam - to całe szczęście ,że nie na moją rodzinę,
        powiedziałam do męża, że wychodzę ,bo to nie ma najmniejszego sensu , zabrałam
        psa i poszłam na spacer (chociaż już byłam)_Mąż o dziwo nie oponował.
        • Gość: olejcie teściowe Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.org 21 lat temu
          nie warto się nimi przejmować! szkoda Waszych nerwów i zdrowia!Ja przypłaciłam
          to swoim zdrowiem:(
          • magdalena268 Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! 21 lat temu
            A NIE MOWILAM ZE MALPY WREDNE?I PROSZE ILE NAPISALY MI KOBITKI KTORE TEZ TAK
            MIALY/MAJA Z TESCIOWYMI. MOJA MI PRALKE ZAKLEJALA TASMA,NIE SPRZATA NIGDY W
            DOMU,WYMAGA TYLKO OD MEZA ABY JEJ SAMOCHOD NAPRAWIAL I DZIALKE ZROBIL NA
            STAROSC ZA FRIKO BO ROWNIEZ MU POWIEDZIALA ZE GO WYDZIEDZICZY:)A TO WREDNE
            BABSKO CIESZE SIE ZE W JAKIEJS PERSPEKTYWIE MOZE BEDZIEMY MIEC MIESZKANKO
            WLASNE A NARAZIE Z NIA SIE POMECZYMY TROCHE JESZCZE.MOJE DZIECKO NIE MA Z NIA
            KONTAKTU I JEST ZDROWE I ZADOWOLONE ( ZA TO ONA TWIERDZI ZE SIE BEZ BABCI ZLE
            ROZWIJA A RODZICE O NIE NIE DBAJA, JEST ZLE WYCHOWYWANE I ODZYWIANE ITP- POD
            KONTROLA DIETETYKA Z RESZTA A BABCIA MU PIERWSZA DALA KLAPSA W TYLEK GDY
            MALUTKA MIALA 7 MIESIECY-ZABRONILAM JEJ I TERAZ BRAK JEJ W OGOLE KONTAKTU Z
            NASZYM DZIECKIEM, KTORE ZA SWOJE UWAZALA I MI ZABIERALA Z RĄK-JAK CHCE TO NIECH
            SE LAMPUCERA ZROBI SWOJE HEHEHE MA 55 LAT!)NO I TO
            WSZYSTKO
            <CO TAM SLYCHAC?> ~` <STARE KUR** NIE CHCA
            ZDYCHAC>
            • Gość: aniabania Re: TESCIOWE WREDNE MALPY! IP: *.buf.adelphia.net 21 lat temu
              ja mojej tak nienawidze ze niech ja szlag trafi stara wywloka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka