Gość: sarna
IP: *.buf.adelphia.net
18 lat temu
dzien dobry wam wszystkim!.problem ze szwagrem a bratem meza,kiedys jeszcze w
Polsce zagladnelismy do nige do domu(maz mial klucze do domu to ich
mieszkanie rodzinne w ktorym sie wychowali)brata nie bylo a mysmy pojechali
po kilka starych rzeczy meza,sytuacja wygladala tak ze maz dal mi klucze
zebym otworzyla a on sobie porozmawial krotko na korytarzu z sasiadem-
kolega,ja weszlam do pokoju meza i tam zastalam zapalony monitor od komputera
i rozmowe na g-g szwagra z matka,wiem zenie powinnam jej czytac ,wiem ze zle
zrobilam ale przeczytalam ja do tej pory nie wiem czy on to zrobil
specjalnie,nie wiem,widac bylo ze w sumie chyba sie minelismy bo kawe w kubku
mial niedopita i ciepla..mniejsza o to w kazdym badz razie rozmowa wygladala
tak ze ona czyli tesciowa skarzyla sie mu zeMarek nie liczy sie podobno z ich
zdaniem ze wyjezdza sobie do kraju zeni sie jakby nigdy nic i wogle jak on
tak moze,na to brat meza o dziwo nie wiedzialam ze taki jest z niego czlowiek
(wszystko dzialo sie po slubie)to teraz zobaczymy jak co z tego bedzie....?
bylam w szoku...sytuacja wygladala tak:ze wszyscy dostali kiedys zaproszenia
do ameryki lacznie z laska jego brata a ja....nie bo tesciu jeszcze wtedy nie
tesciu powiedzial\"a czy ona musi,my nic nie musimy\"!a ja glupia myslalam ze
zaszczytem dla tegoz brata mojego meza bedzie jak go poprosimy za swiadka na
slubie a wiecie co on zrobil(tylko nie myslcie ze jestem materialistka)
zapytal sie co chcemy dostac na slub-slub cywilny-tylko:ja wazne jest ze
bedziez w tym dniu z nami -taka byla moja odp.
a meza-na symbolicznego obrazka a szwagier na to ok.i tyle w dniu slubu
przyniusl kwiaty a pieniadze suma 200$ dostalismy po prawie 2 tyg.rzucil nam
na kanape jak siedzielismy w duzym pokoju przy okazji odwiedzin u niego!nie
nie podal do reki tylko rzucil!dodam ze on nie sklada mi zyczen
urodzinowych..nic...ja jemu skladam...a zyczenia swiateczne sklada tak ze w
sumie mozna to interpretowac tak ze sa przeznaczone do brata tylko!reszta
rodziny nic nie wiedziala nie chcielismy ich widziec na naszym slubie-decyzja
meza-natomiast matka z ojcem przyslali nam kartke wirtualna co dla mnie jest
jakims absurdem-nie mialam w polsce internetu i kartka owa zostala odebrana
przez przypadek kilka tyg.pozniej....owszem zadzwonili do nas ale to byla
sucha i lakoniczna rozmowa,jak teraz zachowac sie mam w stosunku do szwagra?
czy ja tylko widze problem?czy to mozna nazwac brakiem szacunku dla nas?