Gość: weronika
IP: 211.104.62.*
20 lat temu
Ja jestem biedna, a On bogaty.
Ja jem pasztety drosedu a on buduje mahoniowe lazienki, i jeszcze wciaz ma
obsesje jakiegos luksusu i trendy i jeszcze ma jakiegos glupiego przyjaciela z
ktorym sovbie wmawia ze sa toskyczni i ze gardza bieda.
Ja musze pracowac studiujac zeby sie utrzymywac, a on tylko szasta tymi
pieniedzmi i zyje w tym luksusie.
jestem dobra i nie hcce nikogo ranic, a on mowi mi ze pod moim domem jest
jakies dziwne panstwo luksusu i ze przyleci smok i wybuchnie.
co robic?