Dodaj do ulubionych

Młoda matka

19 lat temu
Od 2 lat jestem młodą matką jednak realizuje się w domu i w cale mi to nie
przeszkdza. Spełniam się jako kobieta, największą zapłatą jest dla mnie
radość mojego dziecka, któremu mogę poświęcić wystarczająco dużo czasu,
patrzeć jak rośnie i odkrywa świat. W cale nie uważam, że jest to dla mnie w
jakiś sposób krzywdzące, że siedze w domu z dzieckiem. Mimo to dalej się uczę
i rozwijam i jestem zadowolna ze swojego życia..Czy któraś z Was także uważa,
że młode macierzyństwo może być szansą na inne ale w cale nie gorsze życie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: stara matka Re: Młoda matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      Oczywiście, że może. Pod warunkiem, że za naście lat będziesz z duma mogła
      popatrzeć na owoc Twoich starań. Ale jeśli spotka Cię zawód to pozostanie gorycz
      jałowych,bezwowocnych wysiłków, straconych szans.
      • Gość: Marta Re: Młoda matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
        Na wstępie napiszę, że szalenie Cię podziwiam:).Nie muszę chyba pisać za co, bo
        Ty najlepiej o tym wiesz...Mam 20 lat, ja bałabym się urodzić dziecko teraz,
        nie ze względu na to że jest to ogromny trud(ale i radość), ale dlatego, że
        jesto niesamowity dar od Boga, na który ja w dzisiejszych realiach-nie
        zasługuję...W dobie dzisiejszej kultury(a właściwie:jej braku)-kreowanej przez
        mass media i ludzi nastawionych na zbijanie kasy...dziecko-jest przeszkodą,ale
        i staje się rzeczą,na której można opierać rynek: antykoncepcyjny,aborcyjny...
        Ta cywilizacja śmierci(de facto), wmawia nam,że powinniśmy być nastawieni na
        konsumpycjne odbieranie rzeczywistości (hedonizm ponad wszystko)..To wszystko
        steruje nami, zagłusza nam nasze naturalne potrzeby,a najgorsze że nie da się
        tego obejść, wszyscy w tym tkwimy i mimo woli jesteśmy poddawani "obróbce"
        materialnej...Człowiek,dla którego życie duchowe jest ważniejsze od tego
        całego świństwa podawanego nam na tacy przez godnych politowania
        ludzi,pozbawionych moralności--człowiek taki ma tego świadomość i jest w stanie
        dzięki temu odróżniać rzeczy dobre od złych--które są właśnie oznaką
        cywilizacji śmierci..I pytanie brzmi: jak taka młoda Matka jak Ty, która kocha
        swoje dziecko i pragnie uchronić je od tego co złe..ma się zachować, gdy ciągle
        i zewsząd jest atakowana?! Dlatego wyrażam szacunek dla Ciebie, bo ja zdaję
        sobie sprawę, że wychowywanie dziecka w dzisiejszym świecie jest trudne--to
        chyba za słabe słowo..Szkoda, że większość Matek (nietylko młodych)kieruje się
        tym co jest im podawane "na tacy", zamiast troszkę się wysilić i znaleźć to co
        daje prawdziwą radość i miłość..jednak większość z nich żyje w potwornej
        nieświadomości, myślę, że tak właśnie się dzieje gdy człowiek nie żyje
        duchowością,wg wiary,która nas przecież determinuje i jest celem samym w
        sobie,bo przecież po to żyjemy,żeby dążyć do spotkania z Bogiem,a więc do
        doskonałości :) Cieszę się,że są takie Matki jak Ty, które nie słuchają tego co
        jest im wmawiane, i że idą za głosem serca,miłości,kierują się prawdziwymi
        wartościami, wychowując swoje dziecko..Najważniejsze, że Twoje dziecko jest na
        świecie i może również cieszyć się Twoja miłością,bo to przecież jest szczególny
        rodzaj miłości :) tragiczne jest to wiele młodych dzieczyn takich jak ja
        decyduje się(gnębiona przez rzeczywistość)na aborcję--zabicie własnego jeszcze
        nie narodzonego dziecka, nie mając świadomości, że to prowadzi także do zabicia
        ich samych, właśnie w sensie duchowym, a nierzadko także cielesnym..Dlatego
        chwała takim Matkom jak Ty, które zostały obdarzone Potężnym Darem--jakim jest
        Dziecko :D Niestety nie mogę pisać z byt dużo na temat macierzyństwa, bo
        jeszcze nie jestem Matką, ale dziękuję Duchowi Świętemu za to, że dał mi
        możliwość napisania tych słów, z których Ty mam nadzieję zaczerpniesz coś dla
        siebie :) Życzę Ci--abyś podążała drogą miłości, wierząc, że tylko wiara jest w
        stanie prostować Twoją drogę życiową, i tylko ona gwarantuje, że wychowasz
        swoje dziecko NORMALNIE--bo przecież śmieszne jest to, co dzisiaj nazywa się
        normalnością..Poddanie się Woli Bożej--jest najlepszym wyjściem w sytuacjach
        trudnych, wydawałoby się bez wyjścia :) Wszystkiego co dobre dla Ciebie i
        Twojego Dziecka :D
        P.S: pozdrowienia dla Natalii A. :)-->to ona skłoniła mnie do napisania
        powyższych słów :)
        • aankaa Re: Młoda matka 19 lat temu
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          > Na wstępie napiszę, że szalenie Cię podziwiam:).Nie muszę chyba pisać za co,
          > bo Ty najlepiej o tym wiesz...Mam 20 lat, ja bałabym się urodzić dziecko
          > teraz, nie ze względu na to że jest to ogromny trud(ale i radość), ale
          > dlatego, że jesto niesamowity dar od Boga, na który ja w dzisiejszych
          > realiach-nie zasługuję..

          mając 20 lat chodzi się do szkoły a nie z utęsknieniem czeka na dar od Boga

          > Człowiek,dla którego życie duchowe jest ważniejsze od tego
          > całego świństwa podawanego nam na tacy przez godnych politowania
          > ludzi,pozbawionych moralności--człowiek taki ma tego świadomość i jest
          > w stanie dzięki temu odróżniać rzeczy dobre od złych--

          np uprawianie seksu PRZEDmałżeńskiego

          AMEN
    • Gość: Małgosia Re: Młoda matka IP: 80.51.206.* 19 lat temu
      Bycie młodą matką nie jest niczym złym, a właściwie jest spełnieniem kobiecej
      natury. Poza tym jak się jest młodym i rodzi się dziecko,to jest zdrowiej.
      Osobiście znam kilka młodych matek i ich życie nie zmieniło si na gorsze z
      chwilą urodzenia dzieci, a nawet te dziewczyny starając jak najlepiej eychować
      swoje dzieci podnoszą jakość własnego życia. Pozdrawiam
      • wesi Re: Młoda matka 19 lat temu
        niektore mlode kobiety wspaniale spelniaja sie jako matki, a inne cudownie
        czuja sie bez dzieci, robiac kariere czy korzystajac z zycia w inny sposob.
    • Gość: hjhbbbb Re: Młoda matka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu
      To bardzo dobrze, że jesteś szczęśliwa. Tak być powinno. Musisz jednak
      pamietac, że dziecko to osobny, drugi człowiek i za kilka lat wyfrunie Ci z
      gniazdka i co wtedy? Oprócz bycia dobrą matką rób coś dla siebie. Czytaj, ucz
      się języka a może studiuj. Ważne jest aby dziecko nie było całym twoim światem.
      Musi zajmować pierwszą najwazniejszą pozycję ale poza nim musi być coś
      jeszcze. Znam matki, które poświęciły dla dzieci całą swoją "karierę" i
      później zadręczały dzieci swoja miłością i wyrzutami, że wszystko robiły dla
      nich. dziecko jest najważniejsze ale Ty też jesteś bardzo ważna. A jak matka
      sczęsliwa to dziecko dwa razy bardziej.
      Życzę powodzenia i zadowolenia ze swojego Aniołka.
      • Gość: allo Re: Młoda matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
        Gość portalu: hjhbbbb napisał(a):
        dziecko jest najważniejsze
        Musi zajmować pierwszą najwazniejszą pozycję


        A mąż?
    • majka_martyna Do Karins 19 lat temu
      ciesze sie ze to napisalas,ja cie rozumiem doskonale.Jestem mlodą mama(23l)
      chowam sama synka i jestem bardzo szczesliwa. Nie czuje ze w zyciu cos
      trace,moj synek jest dla mnie najwazniejszy. Zycze wszystkiego dobrego,pozdawiam
      • Gość: synowa Re: Do Karins IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
        A za 25, za 30, za 40 lat też synek będzie najważniejszy?
        • Gość: gość Re: Do Karins IP: 80.54.174.* 19 lat temu
          Gość portalu: synowa napisał(a):

          > A za 25, za 30, za 40 lat też synek będzie najważniejszy?


          Syn bedzie dla matki napewno najważniejszy bo to jej dziecko i nie probuj o te
          miłośc rywalizować bo ona jest inna od tej twojej czesto zreszta opartej na
          kalkulacji.Matka darzy dziecko czysta miłościa a żona czesto gesto kalkuluje co
          sie bardziej opłaca.
    • Gość: gość Re: Młoda matka IP: 80.54.174.* 19 lat temu
      Rob tak zebys była zadowolona ale czasem pomysl o sobie.Wychować dziecko
      trzeba,darzyć miłościa napewno.Trzeba tez pamiętac o sobie ,bo przyjdzie kiedyś
      taki dzien ze dziecko przyprowadzi partnera i wyfrunie z domu.Ba,czasem ten
      partner to gwżodz do trumny.Prymityw,ządajacy bo mu sie należy,bezwzględny i
      czar pryska.Kończa sie kontakty czasem z własnym dzieckiem dla dobra sprawy.Zeby
      to on był szczesliwy a ty nie patrzyła na sytuacje w jakiej sie znalazło twoje
      dziecko.Reasumujac to trzeba umiec byc egoista dla siebie.Nikt nie doceni
      twojego poswięcenia,dobra a czasem zapomini ze jest taki dzień ja Swięto Matki.
      • hanunia2 Re: Młoda matka-stara matka 19 lat temu
        Witajcie jestem matką która wychowała 2 wspaniałe córki.Siedziuałam w domu
        wychowywałam je sprzątałam i gotowałam obiady.Zajmowałam się również domem i
        ogrodem.Teraz po 25 latach kiedy córki zdobyły zawód i zajęły się swoim
        życiem,poczułam się taka nie potrzebna.Wszyscy wychodzili do pracy czy na
        studia zostawałam sama i czasem żałowałam ,że nie pracowałam zawodowo i miała
        kontakt z ludżmi.Przechodziłam załamanie nerwowe.Ale od 3 lat jestem
        konsultantem i jestem szczęśliwa,może tak miało być,przynajmiej były zdrowe i
        szczęśliwe.Pozdrawiam wszystkie młode i stare matki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka