Dodaj do ulubionych

Obiad weselny?

17 lat temu
Mam zaproszenie na obiad weselny,mam zgryz , czy jechac 400 km na
slub i obiadek. Ten nowy oszczedny zwyczaj jest wygodny dla pary
mlodej, bo tanim kosztem obskocza rodzine , ale mocno klopotliwy dla
gosci dojezdzajacych...
Obserwuj wątek
    • allija Re: Obiad weselny? 17 lat temu
      no ale jaki zgryz? jeśli ludzi lubisz, zalezy ci na nich to
      pojedziesz nawet i 800km. Ale jeśli chodzi ci tylko o zarcie i
      zabawę to zostan w domu, moze trafi się lepsza impreza?
      A młodym wyślij kartkę z życzeniami, też tanim kosztem bedzie.
    • Gość: reteret Re: Obiad weselny? IP: *.sta.asta-net.com.pl 17 lat temu
      A to zgryz, wredni wyrodni mlodzi zamiast wyprawic odpowiednie wesele z kapea
      wodka i jedzeniem i noclegiem ku uciesze ciotek i wujkow, zaprosza na obiad, a
      feeeee
      takim to sie nawet prezent nie nalezy- bo jak wiadomo prezenty para mloda
      otrzymuje z powodu wesela a nie jakiegos tam slubu
    • annjen Re: Obiad weselny? 17 lat temu
      jeśli chodzi ci o to, że nie najesz się, nie napijesz i nie wytańczysz do oporu,
      to nie ma sensu jechać. dla wielu osób najważniejsze byłoby, żeby być w tym
      szczególnym dniu z Młodą Parą, ale widocznie nie łączą Cię z nimi tego rodzaju
      więzi...
    • whiteczeremcha Re: Obiad weselny? 17 lat temu
      Pomyślałaś,że w dzisiejszych czasach być może nie stać ich finansowo
      na więcej? Gdybym lubiła młodych,pojechałabym także na sam ślub,by
      być z nimi w takim uroczystym dla nich dniu.
      • maszmi Re: Obiad weselny? 17 lat temu
        Ale na mnie nalecieliscie! zrobiliscie ze mnie skapiradlo , co to
        sie chce najesc i napic na koszt mlodych,a nikt nie pomyslal , ze
        wyjazd,prezent i jazda powrotna po nocy,to troche duzo.Mlodzi
        sprytnie sobie wymyslili, ze za jednymzamchem zrobia slub i obiad ,
        a wieczorem jeszcze do kina zdarza...
        • Gość: OLA Re: Obiad weselny? IP: *.ip.attu.pl 17 lat temu
          Nie musisz jechać, wyślij kartkę z życzeniami i po sprawie.
        • annjen Re: Obiad weselny? 17 lat temu
          naprawdę nie wiem, o co ci chodzi. po weselu też pewnie musielibyście wrócić do
          domu. po obiedzie wrócicie wcześniej i nie będziecie tak zmęczeni. wymaganie od
          młodych, aby wykosztowali się na weselisko, by zwrócił się Wam prezent, to takie
          małomiasteczkowe, że ja wstydziłabym się żalić na forum.
        • matylda1001 Re: Obiad weselny? 17 lat temu
          maszmi napisała:

          > Ale na mnie nalecieliscie!<

          Nalecieli, i mają rację. Na pierwszy rzut oka widać, że czujesz się
          rozczarowana takim sposobem ugoszczenia. Zrobisz jak zechcesz, ale
          po nocy wracać nie musisz. Na pewno jest jakiś hotel, gdzie można
          przenocować. Na własny koszt, ma sie rozumieć.
        • Gość: onionsoup79 Re: Obiad weselny? IP: *.icpnet.pl 17 lat temu
          a nie mozecie sobie sami załatwić noclegu? I ze spokojem wrocic nastepnego dnia?
          otoz, z twojego postu wynika jednoznacznie, ze pretensje masz o to, ze nie
          zaplacii za przenocowanie twojego tyłka.
          a to jakiś obowiązek jest???
    • jane-bond007 Re: Obiad weselny? 17 lat temu
      tak bardzo klopotliwy bo jakby robili tygodniowe remizowe weselisko
      ze swiniakiem i tona wódy te 400km automatycznie by sie skrocilo
    • Gość: dorka Re: Obiad weselny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      ale was pokreciło a nie pomyślał ktoś że jeżeli ślub w dużym mieście
      to może być problem z hotelem za rozsądną cenę a połaczenia
      powrotnego można już nie być i co dworzec pozostaje, a tak w ogóle
      to sprawdza sie w 200% porzekadlo ze jak nie wiadomo o co chodzi to
      zazwyczaj chodzi o pieniądze ( z jednej i drugiej strony) WIEC MOZE
      W TAKIEJ SYUACJI NALEŻALOBY TAK ZORGANIZOWAĆ OBIAD ZEBY BYŁ WILK
      SYTY I OWCA CALA POZDR.teściówka ktora już byla wspólorganizatorką
      obiadu i wesela (wesela do rana-przynajmniej do pierwszych środków
      transportu a dla chętnych zamowiono busik )
      • allija Re: Obiad weselny? 17 lat temu
        zastaw się a postaw się...Wesele do rana i pierwszego transportu...
        nie żartuj, gdyby chodziło o dzieci to pewnie para mloda nie
        zostawiła by ich na lodzie ale zaproszona została osoba dorosła.
        jeśli to obiad to skonczy się wieczorem czy późnym wieczorem,
        spokojnie można wrócić do domu pociągiem, PKSem, które kursują nawet
        w nocy.
        Nie pomyślałaś, że może młodych nie stać na huczne weseliska i
        goszczenie rodziny w hotelech, rozwożenie ich po miescie? maja nie
        brać ślubu w związku z tym? mają spłacać wesele przez następnych
        kilka lat?
        To jest ich dzien, ich uroczystość a nie powód do zmartwień jak
        rodzina wróci do domu. Po imieninach gości odwozisz? pewnie nie a
        jaka to różnica? tu zabawa i tu. Jesli ktoś nie chce to nie
        przyjeżdża.
        Po moim ślubie także był tylko tzw. obiad, nikt nikogo nie odwoził,
        sa taksówki. A tak faktycznie to obiad i tak skonczył się w środku
        nocy bo goście zaczęli się dobrze bawić przy grającym w knajpie
        zespole więc rodzice młodych /nas/ przedłużyli zabawę domawiajając
        to i owo. Ale to były dawne i inne czasy.
        • Gość: kasia Re: Obiad weselny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
          "To jest ich dzien, ich uroczystość a nie powód do zmartwień jak
          rodzina wróci do domu."
          Jasne, ich dzień, ich uroczystość, niech sobie świętują sami jak ich
          zaproszona rodzina nie obchodzi.
          • allija Re: Obiad weselny? 17 lat temu
            wyciąganie pojedyńczego zdania z całej wypowiedzi fałuszuje obraz
            tejże więc nie będę nwet komentować. W ten sposób mozna podważyć
            zasadność wszystkiego.
            Co do omawianej sytuacji, zaproszenie na ślub i wesele, czy też
            obiad, nie jest równoznaczne z obowiązkiem przybycia na uroczystość,
            jak sama nazwa wskazuje jest to tylko zaproszenie, można nie
            skorzystać.
    • nothing.at.all Re: Obiad weselny? 17 lat temu
      Jak Ci zależy na tych osobach, znajomosci z nimi to pojedź. To nie jest Ameryka.
    • Gość: mi Re: Obiad weselny? IP: 83.1.16.* 17 lat temu
      A jednak naskoczyliście trochę ;). Ja też nie robiłam wesela, tylko
      obiad dla najbliższych. Zapraszałam tylko te osoby, co do których
      miałam pewność, że dla nich przyjazd nie będzie problemem (właściwie
      tylko miejscowych). Nie chciałam stawiać w kłopotliwej sytuacji np.
      wujostwa mieszkającego 500 km ode mnie. Pewnie czuliby się
      zobowiązani przyjechać, a ja nie miałam ich jak przenocować i też
      czułabym się głupio, że naraziłam ich na wydatki hotelowe (żyją
      skromnie). Dostali więc tylko zawiadomienie o ślubie. Wcale się nie
      obrazili ;). Jest dla mnie dość naturalne, że każdy rozważa, czy
      warto ruszać się z domu na taką czy inną imprezę. Gdyby mnie było
      stać i miałabym dużo czasu, to pewnie takie zaproszenie na obiad 400
      km od domu bym przyjęła. Ale jeśli nie, to z pewnością
      zrezygnowałabym z uciążliwej i kosztownej podróży.
      • pulenka Re: Obiad weselny? 17 lat temu
        jesli Ci na nich zalezy warto pojechac.jesli sa dalszymi
        znajomymi...pewnie by Cie nie zapraszali na obiad
        weselny.jedz,bedzie pysznie:)
      • Gość: mirabela Re: Obiad weselny? IP: *.uml.lodz.pl 17 lat temu
        U mnie było tak samo jak u mi, zaprosilismy tylko najbliższych
        (dosłownie i w przenosni :) ) : wszyscy przeżyli, z daleka
        dostaliśmy kartki i jeden bukiet pocztą kwiatową - Może też wyślij
        bukiet.
    • Gość: kasia Re: Obiad weselny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      Popieram opcję z wysłaniem kartki z życzeniami.
      • Gość: Kimi Re: Obiad weselny? IP: *.Red-80-58-205.staticIP.rima-tde.net 17 lat temu
        Z takim podejściem do sprawy rzeczywiście nie masz po co jechać. Niedawno mój
        chłopak został chrzestnym chrzciny odbyły się w niedzielę mieście oddalonym od
        naszego o 500 km. Po uroczystości w kościele był obiad. My pojechaliśmy już w
        sobotę, przespaliśmy się na nasz koszt w hotelu, do domu wróciliśmy w
        poniedziałek. Także przy okazji zwiedziliśmy miasto i mogliśmy się spotkać z
        całą rodziną.
    • Gość: forumka80 Re: Obiad weselny? IP: *.lublin.mm.pl 17 lat temu
      A kto powiedział, że obiad weselny jest tak duzo tańszy od wesela? Menu są w porównywalnej cenie - zaoszczędza się może na kapeli czy DJu, ale sam koszt restauracji (porównując ten sam poziom, a nie osiedlową pizzerię na obiad) wychodzi porównywalnie. Restauracja też chce zarobić i z ceny tak nie schodzi...
    • sempronia87 Re: Obiad weselny? 17 lat temu
      No i autorka wątku utwierdziła mnie w przekonaniu, ze całe to weselne zamieszanie sprowadza się do tego, że Goscie lekceważą parę młodą, a młodzi gości... i koło się zamyka. Dlatego nienawidzę wesel nie chdzam na nie i nie będę miała własnego ;]
      Zamierzam urządzić skromny obiadek w restauracji dla najblizszych byśmy mogli uczcić nasz sakrament lampką dobrego wina. Będą osoby, którym na nas zależy, ubogim krewnym ufundowałabym dojazd i nocleg- nawet sama żyjąc skromnie jeśli ta osoba byłaby mi prawdziwie bliska. Czy rodzina nie przenocuje życzliwej cioteczki, która także nie będzie się krępowała odwiedzić rodzinkę? Jak familia jest zżyta nie widzę problemu. Chyba, że mówimy o przypadkowych osobach, z którymi łączą nas jedynie wiezy krwi... moim zdaniem nie ma sensu zapraszać w takim wypadku. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka