justina_woj
10.09.11, 21:49
Wiem, że to nie miejsce na wylewanie łez, ale tylko Wy mamy butelkowe mnie zrozumienie.
Syn urodził się przez cc z 7pkt. W związku z taką ilością punktów zaczęły się wizyty od jednego lekarza do drugiego.byłam w strasznej depresji, kompletnie nie radziłam sobie z emocjami i wyrzutami sumienia że to przeze miał taki kiepski start. Przeszłam straszne zapalenie piersi z temp 40 st musiałam brać antybiotyk.Obecnie syn ma 11 tygodni, karmiłam 3 tyg, świadomie z dnia na dzień przeszłam na butelkę. Niestety ta presja karmienia piersią która odczuwam na każdym kroku:gazety, telewizja, ludzie... strasznie mnie dobija.wiem że to głupie co teraz napiszę ale mam nadzieję ze syn czuje że bardzo go kocham.