beatahk
18.08.05, 12:28
Moj 2-letni synek zaczal mowic plynnie i poprawnie jako roczne
dziecko.Zrozumiale dla otoczenia i wyraznie.I okolo miesiaca temu zaczal sie
zacinac.Wiele spraw sie naklada.Zaczal w tym czasie siadac na nocnik,nabil
sobie guza na czole,przestraszyl sie,kiedy chcielismy zaczac go myc w kabinie
prysznicowej.Moj pediatra bagatelizuje sprawe.Gdzie powinnam sie zglosic:do
logopedy,psychologa dzieciecego czy neurologa.Zacina sie powtarzajac
parokrotnie pierwsza sylabe.Nie caly czas,zwlaszcza kiedy sie
podekscytuje,zezlosci.Moja tesciowa (!)twierdzi,ze to wynik guza na czole...i
powinnam biec do neurologa,zeby nie skrzywdzic Kuby.Ratunku!!!