mika.r
15.09.05, 18:31
Od poniedziałku zaczęłam Julci podawać Sanostol. Idzie jesień, pomyślałam o
wzmocnieniu odporności, poza tym ona nie najlepiej je. No i zamiast poprawy,
jest zupełnie odwrotnie. Zaczęło się od kataru, ale takiego innego,
gęstrzego. Potem zaparcie (najgorzej było wczoraj. Poza tym mała jest
apatyczna, senna. Dziś spała do 10,30 potem od 15,30 ponad godzinę. Tak sobie
myślę, czy to może być przedawkowanie witamin? Bo w sumie Julka jest
dzieckiem zdrowym, żywym, bilans dwulatka jak najbardziej w porządku, rośnie
jak na drożdżach. Czy ja przypadkiem chcąc dobrze nie robię "kreciej
roboty"?
Z moim pediatrą będę mogła porozmawiać dopiero jutro wieczorem.