anulkas86
18.12.06, 10:54
Jakiś czas temu mój siedmiomiesięczy synek wziął ze stołu ogórka kiszonego i
jak wszystko wpakował do buzi. Bardzo mu smakował i strasznie się zezłościł
gdy mu zabrałam. Kilka dni temu strasznie marudził i już nie wiedziałam co z
nim zrobić i dałam mu "dla świętego spokoju" ogórka kiszonego. Miałam zajęcie
chyba z 20 minut. Ni zjadał go ale wyciągał wodę. Przyznam się że mam wyrzuty
czy taki ogórek nie jest szkodliwy dla takiego maleństwa? Są to ogórki z
domowego kiszenia i z domowej uprawy.