Gość: Qrich
IP: 80.51.140.*
15.02.10, 01:17
Kolejny mecz na naszym parkiecie i na szczescie kolejne zwyciestwo. Wypada
powiedziec jedno - brawo chlopaki.
Przeciwnik moze nie nalezal do tych z najwyzszej polki, jednak mimo
stwarzanych przez siebie pozorow potrafil grac szybkie, bardzo spontaniczne
akcje, ktore zaskakujaco czesto konczyly sie sukcesem. Wydaje mi sie, ze bylo
w nich duzo szczescia i przypadku, ale nie ma cos sie nad tym dluzej
rozwodzic. Zwyciestwo to zwyciestwo. Mielismy kilka niepotrzebnych rozluznien
przez co tracilismy wysoko wypracowana przewage, ale na szczescie caly mecz
utrzymywal sie na poziomie 8-12 pkt dla nas.
W dzisiejszym meczu, kolejny juz raz, kazdy z zawodnikow realizowal zadanie,
ktore stawia przed nimi trener. Przynajmniej tak to wyglada z perspektywy
osoby, ktora dokladnie analizuje mecz i zna mozliwosci poszczegolnych
zawodnikow. Brzoskowski bardzo dobrze prowadzil gre, rozgrywal madrze,
zaliczyl sporo zbiorek jak i przechwytow, wykazywal sie naprawde ogromna wola
walki, a wlasnie takich zawodnikow potrzeba. Dobrze zawiazywal "picki" z
Michałem, co przynosilo pozytywny efekt w postaci punktow ze strefy 3 sekund.
Sadowski kolejne dobre spotkanie, dobry przeglad boiska, kilka efektowanych
asyst, moze czasami zbyt indywidualnie, ale nie mozna miec do niego o to
pretensji. Potrzebny jest w zespole zawodnik, ktory wymusi kilka penetracji, a
co za tym idzie fauli na obroncach. Szrajber wraz z Tolodzieckim solidna walka
na zbiorce, sporo punktow z "pomalowanego" i tak naprawde ciezko przyczepic
sie o jakikolwiek element. Bardzo dobre zawody. Dzisiaj troche mniej pogral
Lowicki, ale to nie oznacza, ze zagral slabo. Robil to, co do niego nalezy.
Zastanwienie w obronie, zbiorka i defence. Rudnik przy kazdym wejsciu na
boisko wnosi do gry sporo pozytywnej energii, ostry nacisk na pilke, walka o
kazdy centymentr boiska. Czasami moze niepotrzebnie wklada rece w koziol
przeciwnika, ale to normalny odruch juniorski. Na sam koniec Wiedlocha.
Strzelba z prawdziwego zdarzenia. Takiego zawodnika potrzeba w kazdym zespole.
Postac, ktora kiedy ma choc troche miejsca na oddanie rzutu, to robi. O to
chodzi. Zreszta co tu duzo mowic, 7 trojek chyba mowi samo za siebie.
Patrzac na to wszystko zboku mozna powiedziec jedno - szkoda, ze SKET nie
rozpoczynal sezonu w takim skladzie w jakim jest teraz.
Wszystko idzie w dobrym kierunku i brawo, ze koszykowka w Chełmnie, malymi
krokami, na dobre wraca do naszego miasta.
Kto wie, co bedziemy za sezon, dwa...
Pozdrawiam wszystkich prawdziwych kibicow, a hejterzy, ktorzy zaraz beda
chcieli zmieszac z blotem ten post - prosze bardzo, mozecie to robic, bo i tak
wszyscy wiemy, ze leczycie tym swoje chore kompleksy:).
Wszystkiego dobrego!