Gość: Obywatelka
IP: *.play-internet.pl
24.03.13, 10:08
Na spotkaniu w Relaksie 21-03 byłam, zobaczyłam, wyciągnęłam wnioski. Nie jestem zainteresowana w prowadzeniu handlu ale chcę mieć możliwość zakupu płodów rolnych w miejscu posiadającym wielowiekową tradycję czyli na płycie Rynku. Znam wszystkich znaczących i biorących udział w tym spotkaniu (często osobiście). Obserwowałam kto z kim i skąd przychodzili i dokąd wracali po spotkaniu.( Burmistrz, kilku radnych i Panie z "przemysłówki" - do UM na dalsze uzgodnienia). Obserwowałam zachowania w czasie spotkania i to odsunięcie kawy przez Burmistrza - przecież ze swołoczą pić nie będzie. Bardzo podobało się mnie spacyfikowanie p. radnego Stachewicza, który w dawnym ustroju wręcz szalał na sesji Rady Miasta (pamiętamy te występy). Peany Pań z" przemysłówki" na cześć Burmistrza takie przesłodzone i ciągle na spotkaniach powtarzane - jakby wyuczone z kartki napisanej przez zainteresowanego a następnie podziękowania od Burmistrza dla w/w Pań (czy za wprowadzanie zamieszania wśród handlujących wszak podobno One są zadowolone a sprzedawcy płodów rolnych dla ich samozadowolenia mają zginąć) - " to widać, słychać i czuć...". Zastanawia mnie nagła dobroć radnego P. Kordowskiego do załagodzenia konfliktu - chciałabym wierzyć, że to szczere ale od jednej wypowiedzi na sesji Rady Miasta więcej głosu w tej sprawie nie zabrał chociaż minęło kilka miesięcy -czyżbym się pomyliła w ocenie sytuacji - daj Boże, ano poczekamy, zobaczymy. Mam wrażenie, że prowadzący targowisko lekko się pomylił podając liczbę handlujących, czy aby na pewno podał liczbę osób handlujących a nie liczbę stanowisk zajmowanych przez handlujących - a to bardzo duża różnica i wykorzystywanie tego rodzaju niedokładności wprowadza w błąd mieszkańców. Jak daleko jest szczera wypowiedź Burmistrza o jego niezwłocznym zaangażowaniu w przeniesienie targowiska na Rynek - przekonamy się, ja osobiście wątpię w szczerość Jego wypowiedzi. Zapraszam do napisania Waszych odczuć. Pozdrawiam.