Gość: MK
IP: *.client.comcast.net
17.07.04, 14:04
dziekuje za wspaniale przyjecie - (wrocilem do US wczoraj wieczor takze
siadam i pisze) - bylo przesympatico! Na krzywa morde udalo mi sie zalapac na
impreze z wyszynkiem, wypitka, interesujaca konwersacja... no i jeszcze bylo
komu sie dzieckiem zajac. Wszystkim ktorzy tak ochoczo przegrywali z Mackiem
w bilard jeszcze raz dzieki.
Zaluje ze musialem uciekac tak szybko ale to byl Macka pierwszy dluzszy
wyjazd dokadkolwiek tylko z tata, bez mamusi i czul sie on troche nieswojo i
nie chcial mnie puscic samego. A moze po prostu wiedzial co sie swieci i
swiadomie podjal sie roli przyzwoitki - sam nie wiem.
Oso.... slyszysz jak Wojski gra? To nie Wojski, to echo dudni po tym jak sie
walnalem w piersi. Mialem odebrac plytke, mialem - mea culpa, ale nastapil
klasyczny przypadek polaczenia "wodko pozwol zyc" z "no i pacz pan zelba mie
wyszlo". Ale raz sie na to trzecie pietro wdrapalem (w starym budownictwie) i
koszulke firmowa wyfasowalem, piateczke mialem prjemnosc przybic Soli (i
pelniacemu obowiazki) no i facjata moja do gazety trafila fiu,fiu.
Wybacz Oso i jesze raz dzieki.
A tak na marginesie, to ktokolwiek jest odpowiedzialny za bialy sos do
kotlecikow (pamietam kto zrobil kotleciki, sosu nie jestem pewien) prosze o
przepis. To bylo absolutnie swietne - grecja (czli wspomniana w innym watku
Hellas) stanela mi przed oczami.
Do zobaczenia!