Gość: gargamel
IP: *.olsztyn.mm.pl
14.04.05, 06:54
Zarowno Zenon P. jak i Władysława W. rozgłaszają plotki(swoje) i nakazują to
czynić sprzataczkom iż już zostali przywróceni do pracy.Mówią też,że
przedstawione im zarzuty są błahe.Jak zarzut dot.działalności przeciwko
wymiarowi sporawiedliwości może być błahy.Jest to jeden z najpoważniejszych
zarzutów i powinien być traktowany przez sąd jako wymierzony w
sprawiedliwość.Wyrok powinien być odstraszający innych od tego typu działań.
Zastosowanie przez Prokuratora tego rodzaju środka zapobiegawczego było z
jego strony "aktem litości" wobec oskarżonych.Aby związać usta pani Barbary B.
płaci się jej teraz premie specjalne.Kto o tym decyduje?Czyżby nadal Zenon P-
rzekręt?Na to wygląda.Wiadomo,że przychodzi do pracy,przesiaduje w
Administracjach osiedli Pojezierze i Kormoran.Jak pytałam na Pojezierzu to pan
kierownik poinformował,że prezesa można spotkać nie w biurowcu ale w
Administracji jednej lub drugiej.Tam teraz jest jego "stanowisko
dowodzenia".Dlaczego nie zamknie stosując ostrzejszy środek zapobiegawczy
zarówno prezesa jak i jego księgową.Oni nadal robią "krecią
robotę",szantażują pracowników a spóldzielców wprowadzają w błąd.
A członkowie Rady Nadzorczej są tak samo umoczeni jak ich prezes.Rada
Nadzorcza to jest prezes BIS.A ludzie tego nie widzą?Chyba dlatego,że mają
zamydlone oczy.