Gość: sam_sob
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.08.05, 07:51
Zastanawia się sędzia z Olsztyna:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050801/prawo/prawo_a_21.html
Trudno się z wątpliwościami autora nie zgodzić zważywszy na "skutki" poczynań
asesorów w procesie Powódź 2000. To typowa sprawa - zabawy w sprawiedliwość
przez kandydatów na sędziego i prokuratora. Brakowało tylko kawiarnianego
stolika dla sądzonych i sądzących, jak trafnie to zauważył jeden z
pokrzywdzonych.