Gość: capo di tutti capi Znam Warszawiaków z dziada pradziada i to niezłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:01 buraki są . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel oj nó ludzie sa rozni... IP: 81.19.200.* 05.07.06, 16:02 co to za roznicy czy z warszawy czy z lodzi czy piotrkowa. jak ktos jest mentalnym wiesniakiem to moze nawet z paryza pochodzic.. co to zmieni? to ze ludzie (szczegolnie mlodzi szpanerzy) zachowuja sie jakby caly swiat nalezal do nich nie jest mile..al etak jest. bydlo moze sobie pozwolic na troche lukszusu na mazurach. napisze jak wroce z mikolajek czy to wszytskop rawda. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czerniakowianka D..., a nie z Warszawy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:06 To, co krzyczy że "z Warszawy" najczęściej: a) mieszka pod Warszawą b) mieszka w Warszawie od mniej niż pięciu lat ...To co to za "Warszawa"...? Żadna. Prawdziwi warszawiacy zachowują się kulturalnie - i tym właśnie różnią się od chamów, wrzeszczących że oni "z Warszawy". Hue hue hue. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo szrociarze-dresiki w natarciu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:17 szrociarze teraz dopiero zawojują mazury swoimi szajsvagenami i beeemkami (średnia wieku 10lat sic!!!) ciemne szyby, umck,umck,umck z bagażnika dochdzi, dresik w paseczki, złota (tombak najczęściej) smycz i oczywiście .... blondynka (tępa lodziara najczęsciej) :) Odpowiedz Link Zgłoś
mirgiz Re: D..., a nie z Warszawy... 05.07.06, 23:17 Zgadza się .To wszystko "flancowana "warszawa .I gdy pochodzi z bardziej zacofanego grajdołka sadzi się ze zdwojoną siłą .Nie dajmy się rdzenni mieszkańcy Mazur! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: 195.94.198.* 05.07.06, 16:23 a ja słyszałem ze w mikolajkach i w poblizu mikolajek duza czesc wlascicieli hoteli, restauracji to Zydzi, a wiekszej dyskoteki mafia; fakt, ze sporo ludzi z Wawy lub okolic zadziera nosa, ale wiekszosc jest normalnych, zwyklych zjadaczy chleba Odpowiedz Link Zgłoś
introligator_snu Czy gbur moglby powiedziec: "prosze" 05.07.06, 16:24 Cytuje: "„Jesteśmy z Warszawy, przyjechaliśmy tu odpocząć, proszę nam w tym nie przeszkadzać" Cos mi tu sciemą jedzie z tego artykulu. Opisywane dresiarstwo powiedzialoby raczej, po prostu: "Spie..alaj", dodajac ewentualnie kilka okreslnikow, a nie sililo sie na slowo "prosze". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Terence Re: Czy gbur moglby powiedziec: "prosze" IP: *.elb.vectranet.pl 05.07.06, 16:48 dresiarstwo tak, ale jest jeszcze coś takiego jak jaśniepaństwo, co to ma się za niewiadomo co i nosy do góry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan ZDM Re: Czy gbur moglby powiedziec: "prosze" IP: *.chello.pl 05.07.06, 19:10 > dresiarstwo tak, ale jest jeszcze coś takiego jak jaśniepaństwo, co to ma się z > a > niewiadomo co i nosy do góry... Czy pisałeś to może patrząc w lustro? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miarka Każdy mierzy swoją miarą . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 21:43 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robtacochceta Re: wychowanki urbana i owsiaka IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.06, 16:26 robta co chceta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qbaw Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: 62.111.149.* 05.07.06, 16:27 Buraki, a nie warszawiaki. Jestem niemal pewien, że żaden z tych, którzy tak się zachowuja nie jest prawdziwym warszawiakiem którego rodzina mieszka w stolicy od kilku pokoleń. Przed wojna warszawiak, to był warszawiak! Odpowiedz Link Zgłoś
999s Re: Przyjechał latem gbur na Mazury 05.07.06, 16:37 No właśnie. Problem w tym, że Warszawiacy niemal doszczętnie wyginęli w Powstaniu Warszawskim, teraz to nadają Warwszawiacy- wielcy miastowi i z wygwizdowowej wólki podgórnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.06, 16:35 Ci opisani "Warszawiacy" to buraki z wioch ktorzy wyjechali "od Ojców" robic kariere w stolicy i wystarczylo ze wysiedli na Centralnym zeby poczuli sie rodowitymi Warszawiakami...a tych jest niewielu-wszedzie przyjezdni-3/4 Wawy to ludzie z inych miast (oby) i wsi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viola Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.ihlondon.co.uk 05.07.06, 16:39 No takiego buractwa to i w Londynie mam na codzien. Rodakow mozna poznac z daleka, dresy i zlote lancuchy to stanard, o slownictwie juz nie wspominam. Cwaniaki z budowy szpanuja,ze kupe kasy maja i za granica mieszkaja, szkoda tylko,ze poziom angielskiego jest moze Elementry... Tak wiec, jak widac polskie dresiarstwo nie buszuje tylko na Mazurach.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazurka Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.devs.futuro.pl 05.07.06, 16:40 Pani Joanno Artykuł Pani prezentuje olsztyńską szkołę dziennikarstwa. Podobnie artykuł Pani Ewy Zientarskiej na temat jednej z olsztyńskich restauracji. Więcej autorów wymieniać nie będę, szkoda słów. Olsztyński oddział Gazety pozbył się w mało kulturalny sposób najlepszych dziennikarzy i teraz są tego efekty. Nikt już nie potrafi nauczyć młodzieży olsztyńskiej jak należy pisać, o czym pisać i kim jest dziennikarz. Czy wiecie drogie Panie, że tymi tekstami ujawniłyście swoje małomiasteczkowe kompleksy? Szukając poklasku dla własnych poglądów dajecie wyraz małostkowości i żenująco niskiego poziomu olsztyńskiego oddziału ogólnopolskiej gazety, która i tak już ledwie ciągnie. Łapanie się byle pomysłu na tekst nie pomoże Gazecie. Nie pomoże także Wam w znalezieniu miejsca w innej redakcji, bo ta jak sądzę długo z taką kadrą funkcjonować nie będzie. Któż bowiem chciałby zawracać sobie głowę dziennikarzem (przez małe „d”), dla którego jedyną formą ekspresji jest uwłaczanie każdemu kto jest „z innego podwórka”? Forma i treść… pożałowania godne. Do szkoły, dziennikarki, do szkoły! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:41 Coż - co prawda to prawda. Chamstwa na mazurach jest zatrzęsienie. Tyle, że raczej nie ma większego znaczenia skąd ono przyjeżdźa. To że "warszawiaków" jest dużo wynika tylko z bliskości stolicy od Wielkich Jezior. Mnie osobiście do Warszawy przyprowadziły względy finansowe, a ludzie jakich tu poznałem (warszawiacy od pololeń) nijak nie pasują do opisu gbura i chama... A zdarzały się nam już wspólne wyjazdy na Mazury i wstyd mi nie było... Tak więc nie uogólniajmy, no a przede wszystkim NIE TOLERUJMY TEGO ZJAWISKA. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker A tak zupełnie serio 05.07.06, 20:35 Byłem w PL przez dłuższy czas w latach 90. i nigdy nie potrafiłem zrozumieć tego, że objawem "szyku" w pewnych sferach są ortalionowe spodnie od dresu i złoty łańcuch. Rozumiem, że nuworysze mają potrzebę zaakcentowania tego w jakiś tam sposób, ale podejrzewam, że w wielu przypadkach w te ortalionowe spodnie i złoty łańcuch zainwestowany jest cały majątek takiego człowieka. W równym stopniu bawiły mnie "pałace" budowane za Warszawą - pretensjonalne molochy na skrawku ziemi, otoczone wysokim płotem i murem. Co ciekawe, ujrzałem podobne zjawisko podczas krótkiego wypadu na Łotwę. W Jurmali, obok sypiących się starych daczy, istne pałace. W jednej z hotelowych toalet za niewielką opłatą można było dostać kawałek gazety w charakterze papieru toaletowego. Zaznaczam, że były to lata 90., więc pewnie już się zmieniło. Również w Jurmali - tabuny "złotołańcuchowych" turystów porozumiewających się językiem rosyjskim. Ciekawym, skąd się to bierze - scenki zupełnie jak z filmu o amerykańskiej mafii. Na tle tego, co opisano w artykule, z przyjemnością wspominam Sopot i zwyczajnych, normalnych ludzi łażących po deptakach i objadających się rybami (mniam!) w maleńkich smażalniach. Dzieciństwo i bardzo wczesną młodość spędziłem w Poznaniu i do dziś pamiętam, jak straszliwie było zaśmiecone to zazwyczaj czyściutkie i porządne miasto w czasie targów, kiedy przewalały się po nim tabuny przyjezdnych i jak poznaniacy grzecznie prosili ich, żeby nie rzucali śmieci na chodnik. A do "łańcuchowców" ogłaszam: lepiej w zaciszu domowym cieszyć oczy najskromniejszą nawet grafiką Picassa niż walnąć sobie na szyję złoty łańcuch. Nie czyni z Was to ani rektorem UJ, ani światowcem, a co najwyżek wystawia na pośmiewisko jako osobę nieobytą. Przyjrzyjcie się ludziom, którzy naprawdę coś osiągnęli i znajdują się na świeczniku społecznym - jak skromnie się prezentują, jak mówią cichym, spokojnym głosem, posługują się poprawną polszczyzną, mówią "proszę", "dziękuję" i "przepraszam". Próby dowartościowania siebie krzykliwością i tupetem narażają jedynie na śmieszność i politowanie, choć nie zawsze osoba postronna to okaże, kiedy złoty łańcuch zwisa z grubej szyi jakiegoś byczka w dresie, o cwaniackim spojrzeniu. Zamiast na łańcuch wydajcie pieniądze na konsultanta od wizerunku. Jakkolwiek nie cierpię Leppera - uczcie się od niego, jak z krzykliwego buraka można się upozować na męża stanu. Co on tam ma w środku, wiadomo, ale przynajmniej potrafi to ukryć pod nową, obyczajną powłoką. I jeszcze jedno: jeśli któryś z Was pije ponad miarę, spróbujcie się leczyć, bo wybryki zdarzają się często pod wpływem upojenia alkoholowego. Nie otaczajcie się paniami o mentalności prostytutek lecących na Waszą kasę, bo zawsze to z nich wyjdzie - w najmniej odpowiednich momentach. To na tyle rad i apeli, a poza tym bądźcie szczęśliwi z samymi sobą; to szczęście znajduje się w Was samych, w sercu, a nie w okrywającym je złocie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja tyz z warsiawy Jezdem z Warsiawy i powiadam woma: my syćkie IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 05.07.06, 16:42 jesteśwa takie same chamogbury. "Kur.a" to w Warsiawie znaczy "poproszę" no i "dziekuję" tyz. Syćkie mówiema, żeśwa z Warsiawy, syćkie, co do jednego! Woma powiadam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PS Ząbki Pruszków Falenica - Legii klub kibica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:50 Nie należy mówić że wieś co do Warszawy przybyła to "Warszawiacy". Tu w Stolicy są znani - a że chałaśliwi to ich widać. Niedawno zdemolowali Miasto po tym jak ich ulubiona "drużyna" zdobyła piłkarskie Mistrzostwo Polski. Ani w Warszawie, ani na Mazurach ani nigdzie nie są lubiani... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian koniuszko Re: Ząbki Pruszków Falenica - Legii klub kibica IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:26 coś w tym jest - zwiedziłem w życiu wiele górskich schronisk, ale tylko raz zdarzyło mi się nie zmrużyć oka przez całą noc, bo było straszne bydło, a ściany drewniane - muzyka, wrzaski, walenie drzwiami (złośliwe) przez całą noc. No i co się okazało? "Turyści" z warszawy to byli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja tyz z Warsiawy Biedne, zakompleksione dziewczę z dodatku regional IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 05.07.06, 16:52 nego Wyborczej odkryło Antarktydę: Warszawiacy to chamy. No, oczywiście w przeciwieństwie do Olsztyniaków. Przecież sa chyba w tym dodatku olsztyńskim jacyś dorośli dziennikarze, którzy ten prymityw powinni wyłowić? HJak można być tak prostacko myuslacym, jak ta nieszczęsna Pani Wojciechowska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Głupota chama ze wsi nie zna granic. IP: *.chello.pl 05.07.06, 16:42 No skoro wojna ... dobrze. A więc jeśli " warszawskie gbury " ( czyli np. ja ) przyjeżdżają na Mazury - krzyczą od progu, że są z " Warsiawy "; plują, przeklinają, puszczają głośną muzykę... i wogóle zachowują się jak " chamy ze wsi " ( ha, ha ), to możemy przestać do Was przyjeżdżać na wakacje. 60% turystów na Mazurach jest z Warszawy ( bo najbliżej ). Wy macie 30% bezrobocie ( oficjalnie, bo mieszkańcy oceniają je na 50 procent ), z roli się nie wykarmicie - PGRy dawno padły. Jedyne z czego się możecie jeszcze utrzymać, to turystyka. A co do Waszych " odwiedzin " w stolicy ( " żeby się tylko zaczepić " ) - znacie nasze zdanie o Was. Było ono już wielokrotnie podkreślane na forach tego portalu. Nie przyjeżdżajcie do nas, nie osiedlajcie się tutaj, nie przywoźcie swoich naleciałości i swego prostactwa ( najlepszy przykład Pani Burmistrz, ze swoją mową na początku sezonu turystycznego ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cham ze wsi Re: Głupota chama ze wsi nie zna granic. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 18:19 Panie z miasta!! Panie z miasta! Dziękuje w imieniu wszystkich podłych,prostych,głupich,z niezrozumiałym dla Pana dialektem i tych z okrutnymi naleciałościami pochodzenia wsiowego za...naświetlenie nam WSZYSTKIM(tak tak!!! Jaśnie Panie pisałeś do WSZYSTKICH!!! umieszczając jak bezmózgi twór wszystko w jednym kontenerze na surowce wtórne nie bacząc na opis pojemnika) kim my wieśniaki jesteśmy dla Ciebie(i tylko Ciebie w tym wypadku) jeszcze raz wielkie dzięki ślepy oprawco trzody chlewnej-pamiętaj o nas czasem jak się swym prostactwem za bardzo gdzieś wychylimy i z ojcowską niemal miłością karz/pouczaj swe nieporadne dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Głupota chama ze wsi nie zna granic. IP: *.chello.pl 05.07.06, 18:24 >Jaśnie Panie pisałeś do WSZYSTKICH!!! umieszczając jak bezmózgi twór wszystko w > jednym kontenerze na surowce wtórne nie bacząc na opis pojemnika) kim my > wieśniaki jesteśmy dla Ciebie Starasz się wyjść na " yntelygenta " a nie zrozumiałeś tego, co było napisane w artykule. A było tam napisane, że właśnie " krawat z warszawki " ( określenie zawierające w sobie wszystkie najgorsze " przypadłości " charakteru ) jest gburem i chamem. Zanim coś napiszesz, naucz się najpierw dobrze czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cham ze wsi Re: Głupota chama ze wsi nie zna granic. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 19:08 jak zwykle masz racje Panie! jako poddany i uniżony sługa przyznaję Tobie i tylko Tobie rację i obiecuje ,ze nigdy nie ośmiele się uraźić swym kalectwem mózgu tak zacnego gościa portalu ! PRZEPRASZMA JESZCZE RAZ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Głupota chama ze wsi nie zna granic. IP: *.chello.pl 05.07.06, 22:19 No widzisz - powoli uczysz się, jak należy przyjąć turystę zwłaszcza, jeśli nie ma się nic do zaoferowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToKu PGR - y IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 20:21 same nie upadły. Panowie z Warszawy je rozwiązali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: PGR - y IP: *.chello.pl 05.07.06, 22:46 Taa. Wszystkiemu winna Warszawa. W rządzie, Sejmie i Senacie też zasiadają sami warszawiacy z dziada-pradziada, a PGRy rozwiązali tylko dlatego, żeby pokazać kto jest panem, a kto chamem. Te warszawiaki to jakaś dziwna nacja, gdzie się nie dotknie wszystko rozpie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazur Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: 81.190.199.* 05.07.06, 16:42 "Krawaty" - Ludzie z kamieni. Najlepszymi są tacy co ledwo wiążą koniec z końcem przez cały rok, a przez tydzień na mazurach pokazują jacy to niby bogacze. Zal mi tych zakompleksionych ludzi. Kto wiecej tutaj krzyczy, mało tam może. Znam prawdziwych "krawatów", ludzi spokojnych, warszawiaków a nie z okolic Warszawy, inteligentnych - takich którzy w ciszy odpoczywają i z którymi miło porozmawiać. No jest jeszcze grupa "rajdowców", która zbierala cały rok kasę na mandaty na mazurach. Podobno też forma rozrywki. No nic ta "stonka" też w końcu wyjedzie jak wyda kasę i zacznie biedowac przez pozostałą część roku. A my będziemy wtedy wypoczywać za ich kasę :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kaper_trojgard Odczepcie się od GBURÓW! 05.07.06, 16:47 Piszę z Kaszub, gdzie słowo "gbur" ma zupełnie inne znaczenie niż użyte w tym artykule. U nas gbur to zamożny gospodarz, posiadacz ziemi, wypracowujący dochód i dający pracę innym. Na Kaszubach określenie "gbur" jest pozytywne, wiąże się z zamożnością, statecznością, solidnością. W okresie zaborów dzięki społecznej warstwie gburskiej, Kaszubi utrzymali swoją tożsamość, nie ulegając wpływowi ekspansywnych gospodarczo Niemiec. W etnografii fonkcjonują określenia "zagroda gburska", "chata gburska" itp... zapraszam do naszych skansenów we Wdzydzach i w Klukach, można tam zobaczyć, że kaszubscy gburzy już w dawnych czasach prezentowali wysoki poziom cywilizacyjny. Do dziś kaszubscy rolnicy pracują "na gburstwie", dziedziczą i kupują "gburstwa". Proszę, by wobec wielkomiejskich chamów używać innych określeń, na początek może być "burak". Podpisuję się pod apelem Olgi Lipińskiej, by mieszkańcy Mazur nie sprzedawali się zalewającemu ich chamstwu. Jeśli chcą pozostać u siebie gospodarzami dłużej niż przez najbliższych parę sezonów, to niech się szanują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warmiaczka Re: Odczepcie się od GBURÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 18:57 Słowo 'gbur' miało dokładnie to samo znaczenie na Mazurach i na Warmii, a gburstwo to było duże, zamożne gospodarstwo. Dlatego w pierwszej chwili myślałam, że ten artykuł będzie o jakimś Mazurze, który przyjechał po latach odwiedzić rodzinne strony. Pani redaktor coś słabo zna tradycje tej ziemi, widać napływowa z Kurpiów albo i z samego Mazowsza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gg1968 Re: Odczepcie się od GBURÓW! 05.07.06, 19:19 > Słowo 'gbur' miało dokładnie to samo znaczenie na Mazurach i na Warmii, a > gburstwo to było duże, zamożne gospodarstwo. Dlatego w pierwszej chwili > myślałam, że ten artykuł będzie o jakimś Mazurze, który przyjechał po latach > odwiedzić rodzinne strony. Pani redaktor coś słabo zna tradycje tej ziemi, > widać napływowa z Kurpiów albo i z samego Mazowsza ;) a gdybyś ty znała historię swojej ziemi to byś wiedziała, że słowo Mazur oznacza mieszkańca Mazowsza. Krzyżacy wyrżnęli Prusów, a że im chłopi do roboty byli potrzebni to zezwolili na osiedlanie się ludności mazowieckiej. Osadnictwo mazuskie miało też inne kierunki - Podlasie i inne tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego, dlatego trudno teraz dociec gdzie się zaczynają i kończą Mazury ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warmiaczka Re: Odczepcie się od GBURÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 19:46 Nie martw się, znam i mogę Cię wyprowadzić z błędu. Krzyżacy nie wyrżnęli Prusów w pień. Z około 170 tysięcy Prusów mieszkających tu przed podobjem krzyżackim zginęło od 20 do 50% ludności. Pozostali albo przeszli na chrześcijaństwo i stali się poddanymi państwa krzyżackiego albo uciekli na ziemie litewskie, ruskie a nawet polskie. Osadnicy zaś przybywali nie tylko z Mazowsza, ale też ze Śląska, z Meklmeburgii i z innych regionów Niemiec. O pochodzeniu i znaczeniu słów ''Mazur' i 'Mazury' pisał w 1887 roku Jan Sembrzycki. Lektura powinna ułatwić zauważenie róznicy między Mazowszem a Mazurami. P.S. Przynajmniej granice Warmii są oczywiste - nie zmieniały się przez kilkaset lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kaper_trojgard Re: Odczepcie się od GBURÓW! 05.07.06, 20:56 Wcale mnie to nie dziwi, przez wieki w Prusach - zarówno Zachodnich, czyli dzisiejszym Pomorzu Gdańskim, jak i Wschodnich, obejmujących m.in. Warmię i Mazury - elity były niemieckojęzyczne. Słowo "gbur" ma przecież to samo pochodzenie co niemiecki Bauer albo afrykanerski Bur. Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trzcinę 05.07.06, 16:58 Mało rzeczy mnie tak denerwuje jak narzekanie mieszkańców Polskich miejscowości żyjących z turystyki na turystów. Czy to Mazury, czy Zakopane pełno jest tekstów z narzekaniami jacy to ci Warszawiacy/Poznaniacy/Krakusi/Wieśniacy i inni obrzydliwi, chamscy i w ogóle dno. Ale łapke po forsę to się wyciąga. Tylko za co? Mazury - zerowa infrastruktura, typowa miejscowość to jakaś smutna betonowa keja i barak po druzynie harcerskiej z czasów gierka, obleśny kiosk z niedosmażoną rybą i sprzedawca z wiecznie obrażoną miną. I miejscowy policjant o mentalności UB-eka co tylko czycha za co wystawić mandat i potem jeszcze się tym chwali. Nie dziwię się że ludzie jeśli już muszą to jadą do Mikołajek bo to jedna z niewielu miejscowości na Mazurach z w miarę przyzwoitym hotelem czy restauracjami. Nie każdy lubi wpierniczać mielonkę z puszki, myć się w jeziorze i całowac po brudnych łapskach tubylca za to że łaskawie za opłatą pozwolił postawić kloca za stodołą. Inna sprawa, że nie rozumiem po co w ogóle jeździć w takie beznadziejne miejsca gdy za porównywalną kasę mozna jechać w jakieś ładne miejsce za granicę, gdzie ludzie wiedzą, że albo rybka, albo akwarium, to jest albo mam hotel z dyskoteką, hałas ale za to kaskę, albo ciszę, głuszę krzaki, wilkołaki a do żarcia tyle grzybów ile sobie nazbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.chello.pl 05.07.06, 17:07 Otóż to. Za tę kasę, co zostawiamy na tych obskórnych Mazurach moglibyśy sobie przykładowo jechać do Egiptu pozwiedzać piramidy i inne zabytki, a potem poopalać się na Morzem Śródziemnym w całkiem niezłej klasy kurorcie z kompleksem basenów i drinkami podawanymi bezpośrednio przy basenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 05.07.06, 17:17 jedz dziadu zrusyfikowany tam do swoich na te morza i egipty. polecam ci jeszcze alpy bo tam sie bawi moskwa. wspolnie sobie pocwiczycie co najlepiej umiecie: pic wodke i przed pagonami sie klaniac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.chello.pl 05.07.06, 17:25 A ja myślałem, że Mazury to największe zagłębie tanich win i bimbrów własnej roboty. I właśnie sobie pojadę do " egyptów " albo w Alpy i napiję się dobrej wódki. Przynajmniej nie będę musiał oglądać zapijaczonych bejów walających się wszędzie z butelką " Arizony ", co jest powszechne na Mazurach. Swoją drogą, gdyby nie to mazurskie picie na umór - przepijanie zarobionych na turystach z Warszawy ( i nie tylko )pieniędzy, już dawno mielibyście wspaniałą bazę hotelową i infrastrukturę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 05.07.06, 17:42 no nie dziwie sie ze cie taki widok meczy. taki sam widoczek masz u siebie. bo to niestety potomkowie z twoich okolic, ktorych wladza ludowa, na nieszczescie tu dla nas wszystkich, ktorzy zostali, osiedlala w gospodarstwach wyrzucanych mazurow i warmiakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.chello.pl 05.07.06, 18:02 Tylko widzisz, warszawski pijak - cwaniak ( taki prawdziwy - z Pragi ) jak jedzie autobusem i widzi, że ktoś pali w nim papierosa, to zwraca mu uwagę, bo to... warszawski autobus ( sam byłem tego świadkiem ). Wasz pijak, jak zarobi niemało na turystach, to przepija wszystko w jabolach i wala się potem po polach, drogach i na campingach. Ot cała różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dres Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 18:31 Rozumiem, że skoro pani burmistrz Giżycka oficjalnie w gazecie oświadcza, że nie cieszą jej turyści z Warszawy to ma również opracowany jakiś inny sposób zarabiania przez miejscową ludność? Zarabianie na turystyce nie jest przecież obowiązkowe, jest wiele przyjaznych miejsc na świecie gdzie można spędzić urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz 05.07.06, 17:30 Gość portalu: papa napisał(a): > jedz dziadu zrusyfikowany tam do swoich na te morza i egipty. polecam ci > jeszcze alpy bo tam sie bawi moskwa. wspolnie sobie pocwiczycie co najlepiej > umiecie: pic wodke i przed pagonami sie klaniac. Tobie jak Jasiowi się wszystko kojarzy? tylko jemu przynajmniej z d... a tobie z Ruskimi. PS. A kto niby ma jeździć w Alpy - zapijaczeni chłopi z mazur? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosooki Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.ols.vectranet.pl 05.07.06, 18:00 No to w czym problem? Łaske ronicire, że tu przyjeżdżacie? Zamiast szlajać po forach, czy na Mazurach jeźcie do Egiptu i bawcie się dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.chello.pl 05.07.06, 18:06 Ależ tak. W tym roku na pewno nie wybiorę Mazur- może właśnie pojadę sobie do Egiptu, albo nad polskie morze, ale na pewno nie tam, gdzie na wejściu mają mnie za chama i gbura - to chyba logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobra rada Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 19:03 Tak, tak - jedź do Egpitu. Zobaczysz co znaczy 'obskurny' (nie 'obskórny' :P). Co do tego drugiego marzenia 'nie tam, gdzie na wejściu mają mnie za chama' - trudno będzie je spełnić, no ale zawsze możesz spróbować polecieć na Księżyc. Bon voyage. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspołeczny gbur Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 19:13 a jedź se nawet do Hondurasu tam napewno nikt nie weźmie Cie za gbura...to chyba logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.chello.pl 05.07.06, 22:15 Do " Hondurasu i na Księżyc " też pojadę, jeśli tylko będę miał na to pieniążki. A nawet na Madagaskar i " do Syjonu " ( bu ha ha !!! ). A wy na tych " pogierkowskich " Mazurach zdychajcie z głodu ( ale nie z pragnienia - w to nie uwierzę ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Letz Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 22:38 He he ty będziesz miał pieniążki (albo i nie). Ja mam pieniądze i widok na piękne jezioro z okien domu. 'Pogierkowskie' mówisz? Właśnie 'za Gierka' umocnił się tu stereotyp butnych Warszawiaków, którzy ostatnich Mazurów stąd wykurzyli, żeby swoje ruskie dacze stawiać. Lepiej by dziś Mazury wyglądały, gdyby nie ci tzw. miłośnicy jezior. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.chello.pl 05.07.06, 23:07 No właśnie czy to stereotyp, czy prawda? Żenująca jest ta dyskusja. Powiem jedno. Ja na Mazury w tym roku nie pojadę. Co więcej zrobię wszystko, aby moi znajomi zapoznali się z tym artykułem i opiniami " Mazurów " na temat warszawiaków. Nie będę wpraszał się tam, gdzie przyjmują mnie z łachą, że wogóle raczyłem przyjechać i zostawić swoje ( jakże potrzebne Mazurom ) niemałe pieniądze. Ja tu w Warszawie mam więcej możliwości godnego zarobkowania ( chociaż może i z tym jest różnie ), Wy poza turystyką bardzo niewiele. Zróbcie więcej takich " akcji ", nagłoście je; powiedzcie głośno i przed kamerą, że nie życzycie sobie towarzystwa chamów i gburów z Warszawy, a zobaczymy kto na tym zyska, a kto straci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Letz Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 07:30 Stereotyp budowany przez kilkadziesiąt lat przez takich Warszawiaków jak Ty, którym się wydaje, że robią łachę, jak tu przyjadą i zostawią parę groszy w miejscowym sklepiku i furę śmieci w lesie. Nie chcemy też takich, którzy wybudują sobie góralski domek nad samym brzegiem jeziora a zapomną o budowie szamba. Towarzystwa chamów i gburów, obojętnie czy z Warszawy czy z innych miast, nie życzymy sobie, choćby dlatego, że odstraszają innych, często zamożniejszych turystów, na przykład z Niemiec. Z radością witamy kulturalnych ludzi, którzy docenią piękno Mazur i zostawią za sobą nie tylko pieniądze, ale i dobre wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.chello.pl 06.07.06, 13:15 No to zapraszajcie sobie Niemców, to przecież ich rodzinne strony. Zróbcie sobie " Nowe Prusy Wschodnie ", postawcie na granicy oddział SS niewpuszczający chamowato - gburowatych podludzi z Warszawy, zmieńcie nazwy ulic na niemieckie i czujcie się jak u siebie w domu. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodowity W. Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:16 cham a nie pan,z wiochy zabitej dechami z plebejskiej rodziny,a nie z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodowity W. Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:21 to takie gnojki jak ty o nie wiadomym pochodzeniu robia niedzwiedzia przysługe mojemu miastu,troche pokory prostaczku,zebym cie lepiej nie spotkał na ulic w Warszawie,bo bedziesz inaczej spiewał cwoku,pozdrawiam ludzi na poziomie nie wazne gdzie sie urodzili Ps. warszawiak w piatym pokoleniu,ktory tepi na codzien tych chamkow z zadartymi nosami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Śmierdzi wam kasa to się walcie i żryjcie trz IP: *.chello.pl 06.07.06, 15:43 Pochodzenie mam wiadome ( i udokumentowane ), a i " piąte pokolenie " nie robi na mnie wrażenia - acz wyższości nad nikim z tego względu nie czuję. A rodowity ( " rodowity W. " ), to ty może i jesteś: Wyszkowianin ( bez urazy dla ludzi z Wyszkowa - pozdr. ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JULITA Re: Szanuje turystow, ale IP: *.range81-129.btcentralplus.com 05.07.06, 17:29 Szanuje turystow, ale tych prawdziwych, ktorzy potrafia docenic miejsce do ktorego trafiaja. Jezeli ktos chce sie zabawic na dyskotece to po co mu w takim razie Mazury? Co wiecej, owszem, mozna narzekac na infrastrukture (to dotyczy calej Polski, takze niekiedy centralnej), ale jesli ktos chce sobie poszalec na drogach, to zawsze moze pojezdzic po niemieckich autostradach. Ponadto stara drewniana keja tez ma swoj urok i wcale nie trzeba "całowac po brudnych łapskach tubylca za to że łaskawie za opłatą pozwolił postawić kloca za stodołą" jak to naspsal Kauzyperda, tylko jesli rzeczywiscie nie ma toalet (a przeciez w Mikolajkach i kazdym nie "dzikim" porcie sa), to trzeba grzecznie wziac sapreke i isc do lasu. Pieniadze nie daja prawa do bycia nieprzyzwoicie chamskim i niekulturalnym!!! Kolejna sprawa: Kauzyperda napisal, iz: "nie rozumiem po co w ogóle jeździć w takie beznadziejne miejsca". Czlowieku, czy Ty w ogole znasz Mazury? Znasz prawdziwe jeziora? Zeglarstwo i kulture? Plywam od 5 roku zycia i tesknie za tymi prawdziwymi turystami, zeglarzami, pomocnymi, uprzejmymi, znajacymi reguly panujace na szlakach... Czasami ich spotykam i nie sa to zawsze starsi ludzie, niekiedy srednia wieku zalogi nie przekracza 25 lat, a jednak potrafia sie dobrze zachowywac. Pozdrawiam ich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JULITA Re: Szanuje turystow, ale IP: *.range81-129.btcentralplus.com 05.07.06, 17:41 Dodam jeszcze, ze ogolnie Polakow w Europie z daleka da sie rozpoznac (nie tylko z Wawy). Przebywam wlasnie w Wielkeij Brytanii i na lotnisku Heathrow bez problemu rozpoznalam grupke Polakow jadacych szukac pracy: halasliwi, nie zachowywali sie kulturalnie. Az mi sie glupio zrobilo, ze ja tez z Polski i tez do pracy... na szczescie Anglicy sa otwarci i nie lubia GENERALIZOWAC zjawisk, ani grup obckrajowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda Re: Szanuje turystow, ale 05.07.06, 17:43 Ja też szanuję gospodarzy ale tego samego wymagam od nich. Niestety podejście większości (nie tylko na Mazurach ale i np. w Zakopanym) jest takie, że nawet nie usiłują ukryć niechęci do mnie - chyba oczekują że wyślę im pieniądze pocztą bo są tacy super i w takim super miejscu mieszkają. Co do dyskoteki, to jeśli jest to większa miejscowość turystyczna, to naturalnym jest że ludzie chcą się pobawić. Łapanie komarów w zęby i opowiadanie o nieeesamowitych przygodach jakie można przeżyć pływając we flocie szuwarowej może bawią ale nie za długo. Drewniane keje mają swój urok - rozwalające się betonowe 'coś' nie remontowane latami przez gminę czerpiącą dochody z turystyki już takiego nie posiada. Turyści bywają różni, ale w Polsce bardzo częsta jest postawa, że jak 'oni są chamscy' to ja mam prawo do świadczenia bylejakich usług, bycia chamskim samemu i wołać cen jak na Majorce. PS Lubię czasem przyjechać na Mazury i popływać, ale powiem szczerze że raczej nie mam dobrych wspomnień po zejściu z łódki. Dlatego bywam tam coraz rzadziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.com / 83.238.160.* 05.07.06, 16:59 w dlugi weekend w oklicach Bożego Ciała byłem na Mazurach. Jeżdżę tam często bo jestem w Mazurach zakochany. Nie jestem "narzekający na wszystko", nawet gospodyni u której tym razem mieszkałem bardziej narzekała odemnie, ja natomiast starałem się żeby się wyluzowała. Nie podobała jej się własna hacjenda i twierdziła że gościom przeszkadza to i tamto, ale moim zdaniem uważam że sama sobie robiła problemy. Kobieta bardzo sympatyczna zresztą. Podjechaliśmy z synem jednego dnia do Giżycka, tak pozwiedzać popatrzeć itp. Obiad postanowiliśmy zjeść w jednej z restauracji. Karty wzięliśmy sami z lady, żaden problem, często tak robię. A potem - 20 minut czekania na kogolwiek, mimo że obok naszego stolika przysiadła się do swoich znajomych jedna z kelnerek i dobrze nas widziała. W pewnym momencie powiedziałem do syna że chyba skończymy pobyt tutaj na przeczytaniu karty. Zagadana kelnerka usłyszała, obejrzała nas , wstała i poszła po swoja koleżankę. Koleżanka przybyła prawie natychmiast. Zamówiliśmy co trzeba + napoje chłodzące i czekamy dalej. Upał z nieba si e leje, nie ma czym oddychać, syn marudzi bo chce mu się pić. Po 30 minutach takiego czekania (napojów nie dostalismy oczywiście) podszedłem do lady i powiedziałem że rezygnuje z zamówienia. Kelnerka uprzejmie zapytała się tylko co ja właściwie zamawiałem bo ona musi to wykreślić. I to było całe jej zmartwienie. Ani słowa na temat dlaczego nikt nie podał na wet zimnych napojów, ani na żaden inny. Słowa "przepraszamy, ale..." nawet nie oczekiwałem i słusznie zresztą, bo nie padły. Może mnie ktoś ocenić jak chce, ale moim zdaniem obsługa tej knajpki mocno przegięła. I właściwie na tyle lat wyjazdów na Mazury to jest jedyny zgrzyt który sie tam wydarzył. Oczywiście poza wybrykami wielu "turystów". I niekoniecznie z warszawskimi rejestracjami. Na Mazurach jest dużo warszawiaków, bo po pierwsze są najbliżej. Gdyby Mazury były 200 km od Poznania, roiło by sie tam od rejestracji poznańskich. A tak poznaniacy ciągną w inna stronę, krakowianie w inną, a np wrocławianie jeszcze w inną. Choc gdy zobaczyłem niedawno rejestrację z Jeleniej Góry w Rucianem pomyślałem z szacunkiem "maratończyk". Pozdrawiam wszystkich mieszkańców WiM i wszystkich zakręconych na punkcie jezior Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.e-wro.net.pl 05.07.06, 17:04 A po co wieśniakom wynajmować pokoje. Nie będzie dla nich miejsc to nie będzie wiochy. N hasło warszawa zamykajcie drzwi i tyle. Przeciez to bydło a nie ludzie z tej wiochy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.chello.pl 05.07.06, 17:13 >Nie będzie dla nich miejsc to nie będzie > wiochy. >Przeciez to bydło a nie ludzie > z tej wiochy. Wiochy nie będzie, bo co żryć też nie będzie. A bydło też pomrze z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
999s Re: Przyjechał latem gbur na Mazury 05.07.06, 23:05 Nie pana problem Panie z Warwszawy Odpowiedz Link Zgłoś
fan.zdm Re: Przyjechał latem gbur na Mazury 06.07.06, 18:40 > >Nie będzie dla nich miejsc to nie będzie > > wiochy. > >Przeciez to bydło a nie ludzie > > z tej wiochy. > > Wiochy nie będzie, bo co żryć też nie będzie. > A bydło też pomrze z głodu. Gorzej, że najpierw przyjedzie pod Sejm wyciągać łapy po moje podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
skorrrpion I właśnie dlatego nigdy nie pojadę nad polskie 05.07.06, 17:09 morze czy na Mazury. Za granicą wydaję tyle samo a jednak jest fajniej. I nawet jak się trafią karki, warszawka, gbury czy jak ich tam zwał, to jednak za granicą sobie tak nie pozwalają... Może polskiej policji boją się na Mazurach i nad morzem trochę mniej...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amol Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.atm2-0-5386.0x50a280f6.virnxx13.customer.tele.dk 05.07.06, 17:09 Moi Drodzy. Sam jestem z Warszawki (przyszywanym warszawiakiem). Sadze, ze przeszadzacie ze swoimi opiniami. Zawsze i wszedzie trafi sie ham i gbur. dwa tygodnie temu plynalem promem do Kopenhagi. Wierzcie mi, ze bez slowa mozna bylo poznac "ludzi z Polski". Mowie o tym dosc szczegolny asortymencie ludzi i nie genaralizuje. Prawda jest, ze w wiekszosci ludzie na ktorych zwrocilem uwage byli prawdopodobnie pracownikami najemnymi plynacymi za chlebem. Nie bylem z nich dumny. W ostatnia niedziele pojechalem na plaze w oklicach Charlotenlund (Kopenhaga). Zganijcie po czym poznalem Polakow. Ano po rozsatawionych "browcach" i rozmowach z uzyciem niewybrednych okreslen. Nie wspomne juz spacerow po plazy dzentelmentow chwiejacych sie na nowagach i "tryskajacych" dowcipem. I zapewniam, ze nie byla to Warszawka. Tacy jestesmy w istocie. Daleko nam jeszcze do Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Przyjechał latem gbur na Mazury 05.07.06, 17:15 Chamskie bydlo i infantylnych dresiarzy mozna spotkac prawie wszedzie. To prawdziwa plaga naszych czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.olsztyn.mm.pl 05.07.06, 17:25 jak tam Pani redaktor zadowolona ?? smrodu narobiliscie nic wiecej/ chcecie ludzi skłócic ?? OLSZTYN przeprasza za GW ! Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka_jedna Re: Przyjechał latem gbur na Mazury 05.07.06, 17:42 Gość portalu: olsztyniak napisał(a): > jak tam Pani redaktor zadowolona ?? > > smrodu narobiliscie nic wiecej/ chcecie ludzi skłócic ?? > > OLSZTYN przeprasza za GW ! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=44693138 na warszawskim forum nie ma aż tak wielkiej wrzawy, czy to o czymś świadczy? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.olsztyn.mm.pl 05.07.06, 22:47 tak o kompleksach naszych redaktorow(ek).... niestety sa napływowi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAN Z WARSZAWY Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.chello.pl 05.07.06, 17:55 Ja też kocham Mazury. Od dziecka jeździłem tam z ojcem, a potem z przyjaciółmi. Wolałem zrobić ognisko ( z gitarką ), wypożyczyć łódkę, albo pozwiedzać na rowerowych wycieczkach - niż jeździć po pijaku 180 km/h od dyskoteki do dyskoteki. Dlatego takie teksty ( i to jeszcze w wykonaniu Pani Burmistrz ) są poprostu dla mnie obraźliwe. Ma się mnie za gbura tylko dlatego, że jestem z Warszawy? Pani Burmistrz ma chyba jakiś kompleks. Może studiowała w Warszawie, a potem chciała zrobić karierę, ale ze względu na jej " osobliwe zachowanie " nie odnisła żadnego sukcesu w tym względzie i teraz wszystko co złe zwala na warszawiaków? Jak tak dalej pójdzie, to każdy samochód z warszawską rejestracją wjeżdżający do Giżycka będzie obowiązkowo kontrolowany przez Policję z polecenia Pani Burmistrz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krysta Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.ols.vectranet.pl 05.07.06, 17:30 Przeraża mnie kultura mołdzieży wśród nich jest duzo buraków i gburów. Takie ładne dziewczyny a zero szacunku dla siebie. Im w mowie wiecej przeklenstw to uaza że tym coś osiągnie.Apel do młodziezy sznujcie siebi to i Was będą sznowac. To od nas zalezy czy bedziemy spostrzegani jako inteligentni.Mówie to jako mazurka. Podejrzewam ze tych gburów jest tyle samo w całej Polsce co u Nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Gdzie te luksusowe hotele na Mazurach? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.06, 17:45 Jest jeden obiekty klasy turystycnej w Mikołajkach (Gołębiewski), jeden podobny w Mrągowie (Mrongovia), i postgierkowski "Wodnik" w Giżycku. Koniec. Może dla autochtonów "luksusowy hotel" to każdy obiekt, gdzie za potrzebą nie trzeba biegać za chałupę? Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Dorzuciłbym jeszcze... 06.07.06, 15:08 "Warmiński" w Olsztynie "Kadyny" w Kadynach ale to już Warmia właściwie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elf Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:51 ani chybi, chłopcy z PiS-u Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 17:57 Super, naskrobie ktos taki tendencyjny przerysowany artykul a potem wszedzie krzywo patrza na ludzi z Warszawy i rysuja lakier na samochodach z rejestracja warszawska (zdarzylo mi sie, w nocy, nikogo nie zastawilem, nikomu miejsca nie zajalem - to bylo przed pensjonatem)! Jasne ze jest mnostwo chamstwa i buractwa ale nie generalizujmy! Czy ja musze cierpiec krzywe spojrzenia i od razu wrogie podejscie za jakichs bucow przede mna? Niekoniecznie cham = warszawiak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitan-k Re: Przyjechał latem gbur na Mazury IP: 82.42.197.* 05.07.06, 18:02 Alejami wycackany szedł se jakiś gość Facjata niby owszem, może być, Nagle potknął się o kamień rycząc „O psiakość ! Jak oni mogą w tej Warszawie żyć !" I ciut nie zalała mnie zła krew, Więc go na perłowo w tenże śpiew: Nie bądź za cwany w Unrę odziany, To może mieć dla ciebie skutek opłakany. Nie masz cwaniaka nad warszawiaka, Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pić. Możesz mnie chamem zwać, możesz mi w mordę dać Lecz od stolicy wont, bo krew się będzie lać,. Wiec znakiem tego, nie bądź lebiegą Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pic. Jeden był specjalnie na Warszawę straszny pies, Już mówił nawet : „Warschau ist kaput!" Lecz pomylił się łachudra, rozczarował fest I próżny był majchrowy jego trud. Mówić nawet nie potrafię ach I dzisiaj mu śpiewamy tak: Chciałeś być cwany, w ząbek czesany, To teraz gnijesz, draniu, w błocie pochowany, My, warszawiacy, jesteśmy tacy, Kto nam na odcisk - to już pisz pan: zimny trup. I niechaj każdy wie: kto na nas szarpnie się, To mu to zaraz bokiem wyjdzie - może nie ? Nie masz cwaniaka nad warszawiaka - chcesz z nami zacząć to se przedtem trumnę kup. Odpowiedz Link Zgłoś