IP: *.olsztyn.mm.pl 03.10.07, 14:13
Oglądałem wczoraj migawki w tv z pobytu premiera w Olsztynie.
Czy oby medalu- przyznanego przez Prezydenta dla Antonowicza- nie wręczał
rodzinie w będąc w płaszczu?
Kto to widział?
Obserwuj wątek
    • Gość: śfjatowy Re: Vos-pas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 10:07
      "faux pas" to popełniłeś Ty pisząc ten post.
      • Gość: trefl Re: Vos-pas? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.10.07, 18:04
        Popatrz.
        gazetaolsztynska.wm.pl/wybory/Premier:-Przyznaje--ze-nie-mam-prawa-jazdy,31779?img_id=23&pg=2#foto
    • Gość: antymenel Re: Vos-pas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 20:57
      Niestety to prawda czyli ceremonia załatwiona na odpieprz.Niestety
      takiego mamy premiera i takiego mamy prezydenta.Ciemno widzę
      przyszłośc.
      • Gość: Ola Re: Vos-pas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 21:04
        Jestes niesprawiedliwy. Nikt dotąd nie pamiętał o Państwu Antonowiczach. Nikt -
        a stracili syna. Ja wiem jak to boli - też jestem matka nieżyjacego syna. Wiem
        jak bardzo Ich to cieszy, że ktoś oprócz Nich pamieta o Ich dziecku. Nie ważne
        czy był w płaszczu, czy nie...liczy się pamięć i gest. To nie wina Pemiera, ze
        nie zdjął płaszcza, to wina Jego przybocznych od wizerunku, że mu nie zdjęli.
        Pamiętaj, że to stary kawaler. Nie mając zony - nie jest pzryzwyczajony do
        pewnych czynności, o których pamiętaja żony. Powinien mieć doradcę ds wizerunku,
        a w kampanii wyborczej powinien z Nim jeździć wszędzie. Na pewno nie było to
        celowe. Wybacz staremu kawalerowi.:)
        • Gość: ted Re: Vos-pas? IP: *.olsztyn.mm.pl 05.10.07, 07:10
          Celowe nie było to fakt-ale od pewnych ludzi-na pewnych stanowiskach jakaś
          etykieta- kultura zobowiązuje.Stojąca obok pani Szyszka -wojewoda powinna być
          przykładem.
          Po prostu kolejna gafa.A może przeziębił się wizytując roboty na "16"?
        • Gość: antymenel Re: Vos-pas? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 09:26
          Od dorosłego człowieka, "inteligenta żoliborskiego",syna
          nauczycielki i inzyniera można chyba czegos wymagać?
          I tak na marginesie-może wiekszym problemem niż permanentny brak
          obycia premiera jest fakt wykorzystywania ludzkich nieszczęść do
          przedwyborczej reklamy.Co roku w Polsce, z róznych przyczyn giną
          młodzi ludzie.Czy każdy z nich jest odznaczany przez premiera?Ja
          osobiście dziwię się rodzicom,że zdecydowali się na odbiór tego
          fałszywego odznaczenia.
        • Gość: gość Re: Vos-pas? IP: *.olsztyn.mm.pl 05.10.07, 13:06
          patrzcie moherek sie odezwał.
          • Gość: antymenel Re: Vos-pas? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:28
            Dlaczego moherek?Kobieta z czułym sercem przepełnionym troską,pełna
            współczucia i wyrozumiałości.
          • Gość: Ola Re: Vos-pas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 16:04
            Hihi...nawet mi się to podoba:) a serio...nie mam nic wspólnego z
            berecikiem, poza tym jeszcze nie jestem babcią...:)
      • Gość: * Re: Vos-pas? - Nie prawda!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:26
        Zgodnie z obowiązującymi "zasadami" :))
    • Gość: gość Re: Vos-pas? IP: *.olsztyn.mm.pl 05.10.07, 07:54
      "Kaczor" czasowo na etacie premiera naoglądał się serialu o por Colombo który
      zawsze występował w pomiętym płaszczu. Pozazdrościł. Różnica? -płaszcz premiera
      elegancki.
    • Gość: red Re: Vos-pas? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 09:42
      "Próbowałem wielokrotnie opisywać, dlaczego ten człowiek nie ma
      prawa pomiatać milionami ludzi i nie ma prawa pyskować do
      opozycjonistów, bohaterów z czasów, gdy lała się krew. Tłumaczyłem
      też, dlaczego nie ma prawa wyciągać z grobów rodziców, dziadków i
      dalszych krewnych innych ludzi, aby wykorzystać ich życiorysy do
      walki politycznej. Tłumaczyłem, lecz ten człowiek tego nie rozumie.
      Temu człowiekowi wydaje się, że może wiele i nikt mu w tym nie
      przeszkodzi. Przykro mi, człowieku znikąd, ja będę przeszkadzał
      każdego dnia i każdego dnia będę pisał o tobie smutną prawdę, o
      tobie i twoich korzeniach. Będę pisał prawdę i puszczał mimo uszu
      wszelkie inwektywy, próby moralizowania, zachęty do podwyższania
      lotów. Z prostej przyczyny musze przyjąć taką strategię. Kto chce
      napisać prawdę o człowieku znikąd, musi się zniżyć do poziomu jego
      samego i retoryki jaką się posługuje człowiek znikąd.

      Człowiek znikąd zaczyna deprecjonowanie, poniewieranie i upadlanie
      swojego przeciwnika. Od wywlekania wszelkich pomyłek życiowych,
      przeszłości przeciwnika i jego krewnych. Przyjmuje tą optykę i
      zaczynam pisanie prawdy o człowieku znikąd, po raz kolejny z Andzią,
      że przetrwa prawda choć chwilę. Chciałbym, żebyś człowieku
      wypominający swoim bliźnim ojców z KPP i dziadków z Wehrmachtu,
      opowiedział o swoich korzeniach. Opowiedz, jak twój dziad w carskiej
      armii dzielnie strzegł rubieży, po tej przeciwnej stronie barykady i
      nie tłumacz mi, że dziad nie miał wyjścia, że został wcielony, były
      zabory, wojny i co tam jeszcze. Nie interesuje mnie to. Twoje
      bulteriery opowiedziały historię dziadka, który był jeńcem obozu
      faszystowskiego, został wcielony, uciekł z Wehrmachtu i w żaden
      sposób nie pomogło to jego wnukom. W ich i twoich oczach, człowieku
      znikąd, krewni dziadka zostali niemieckimi pachołkami na zawsze.
      Wspominasz człowieku znikąd, że pewna pani miała ojca w KPP i chyba
      matkę również. Opowiedz nam historię swojego ojca, tę historie po
      1945 roku. Twoi rodzice, byli żołnierzami AK, takich ludzi po wojnie
      zabijano, torturowano, szczuto, wykluczano ze społeczeństwa.
      Tymczasem twój rodzic dostaje od socjalistycznej władzy przepiękne
      mieszkanie na Żoliborzu. W czasach gdy w kawalerkach meldowano po
      trzy rodziny, twoi rodzice rozbijają się w trzech pokojach.
      Nieprawdopodobne, ale to jeszcze nie koniec prezentów od
      stalinowskiej władzy. Było mieszkanie, teraz pora na przyzwoitą
      robotę. Tę robotę znalazł twój rodzic na Politechnice Warszawskiej,
      chociaż ludzie z przeszłością akowską dla stalinowców byli
      śmieciami, z twojego rodzica namiestnicy Stalina postanowili uczynić
      nauczyciela socjalistycznej młodzieży. W tym miejscu powiem, że nie
      śledziłem życiorysów wszystkich żołnierzy AK, ale według mojej
      wiedzy, takiej nobilitacji za strony stalinowskich namiestników
      dzieje innych polskich akowskich rodzin nie znają.

      Wiemy już sporo o twoich korzeniach człowieku znikąd. Pora na cię,
      szykuj się, bądź gotowy dziś do drogi. Jesteś człowieku znikąd
      człowiekiem znikąd, ale gdzieś się tam zawsze na marginesie historii
      pałętałeś i z tego również się wytłumaczysz. Mówisz o salonach, o
      antypolskiej propagandzie uprawianej przez środowisko dawnego KOR,
      Geremka, Michnika śp. Kuronia. Tymczasem tyś ich uczeń, to u nich
      zaczynałeś karierę, im zawdzięczasz wiele, biegałeś po papierosy,
      parzyłeś kawę, podrzucałeś pisma. Z nimi siedziałeś przy okrągłym
      stole, a twój brat w Magdalence. Jeśli Polska została sprzedana przy
      okrągłym stole i targu dobito w Magdalence, jesteś człowieku znikąd
      jednym z kramarzy. Powiadasz, że noblista jest zły, że ma na
      sumieniu współpracę z SB, ale przecież to ty z bratem, z agentem
      `Mnietkiem' i samym noblistą, wykończyliście suwnicową Annę i jej
      kolegę Andrzeja. To ty człowieku znikąd uczyniłeś z noblisty
      przewodniczącego NSZZ, a potem prezydenta. Wspominasz, że stało ZOMO
      i ty stałeś naprzeciw. Wkradł nam się wątek humorystyczny w twojej
      historii człowieku znikąd. Jesteś jednym opozycjonistą z kręgu
      noblisty, któremu SB włoska z głowy nie strąciła i stan wojenny
      spędziłeś pod kołderką, nie wychylając główki, aż do 1989 roku. Jako
      jedyny nie podpisałeś lojalki (tak twierdzisz) i puszczono cię
      wolno. Jako jedyny masz sfałszowaną teczkę. Dużo tych wyjątków,
      zwłaszcza, gdy spojrzy się w twoje akta, gdzie nie ma nic!
      Kompletnie nic! Powiadasz, że gruba kreska, ja ci odpowiadam, że to
      ty człowieku znikąd z komunistami negocjowałeś rząd grubej kreski i
      to ty ten rząd w ramach `wojny na górze' zniszczyłeś. W
      konsekwencji, po krótkim epizodzie nieudolności twojego rządu,
      komuna wróciła do władzy. Jak wróciła komuna, to się obudziłeś z
      reką w naczyniu. Znów zacząłeś udawać człowieka skądś, człowieku
      znikąd. Krzyczałeś o aferach, a przeciez to twój partyjny kolega
      Zalewski, jako jeden z pierwszych poszedł siedzieć za jedną z
      pierwszych i największych afer, za wymuszania łapówek na prezesach
      ART-B. Twój partyjny kolega, Glapiński, wprowadził koncesje na
      paliwa i osobiście je rozdawał. To był początek wielkich paliwowych
      afer. Mówisz o uwłaszczeniu nomenklatury, ale to twoja partia jako
      jedna z pierwszych dostała narodowy majątek po RSW Prasa Książka
      Ruch i na tym zrobiła partyjne pieniądze. Coś tam marudzisz pod
      nosem o `lumpenliberałach', a czy KLD nie było sygnatariuszem twojej
      partii PC? Czy nie błagałaś ich o wstąpienie w szeregi partii PC?
      Zgadza się, prawda? Zgadza się również i to, że twój prezes
      telewizji, lojalny wobec PRL, był czynnym członkiem tej partii,
      opuszczając twoją rodzimą.

      Historia twojego życia, człowieku znikąd, to historia porażki,
      upadku, ogólna moralna masakra i żałosny dorobek. Kto ci dał prawo z
      takim nijakim życiorysem, człowieku znikąd, do przezywania Polski
      IVRP, do oceniania ludzi, którym rzemienia u sandałów nie jesteś
      godzien zawiązać. Zdefiniowałeś polskie troski i Polaków,
      podzieliłeś nasze problemy prosto, boś człowiek prosty. Nie
      zauważyłeś jednej rzeczy. Jeśli problemem w Polsce są rządy ludzi,
      których dziadowie byli w obcych armiach, ojcowie budowali PRL, a oni
      sami sprzedali Polskę przy okrągłym stole, potem uwłaszczyli się na
      wspólnym narodowym majątku i brali udział w aferach, to pod twoimi
      rządami, człowieku znikąd, Polska ma największy problem od 1989
      roku. To co zdefiniowałeś, człowieku znikąd, jako patologię, jest
      twoim dorobkiem życiowym lub historią twojej nieudolności,
      tchórzliwej absencji i charakterystycznej dla ciebie niemocy. Wiem,
      że to twój czuły punkt, pisanie o tobie jak o koniu, którego się
      widzi jak znika w zadziwiający sposób. Przykro mi, twoi partyjni
      towarzysze, codziennie będą musieli zakłócać, ten przekaz
      niepopularnych myśli, bo ja codziennie będę przypominał, kim jesteś
      człowieku znikąd, kim nigdy nie byłeś i nigdy nie będziesz. A nie
      byłeś i nie będziesz człowiekiem godnym szacunku, pozostaniesz na
      zawsze tchórzliwym i złorzeczącym człowiekiem znikąd."


      • Gość: gość Re: Vos-pas? IP: *.olsztyn.mm.pl 05.10.07, 13:27
        "red" czapki z głów przed tobą.
        • Gość: Grucha Re: Vos-pas? IP: *.eranet.pl 05.10.07, 21:00
          A czego można oczekiwać od gościa, który nie ma prawa jazdy, rachunku bankowego
          nie umie posługiwać się kartą kredytową, nie nosi pieniędzy i musi pożyczać na
          tacę (oczywiście na zawsze. W dodatku wszędzie węszy spisek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka