Gość: blo
IP: *.anonymouse.org
27.01.08, 09:39
Kobieta wspomniała, że informowała o zachowaniu prezydenta przewodniczącego
Rady Miasta Zbigniewa Dąbkowskiego. On sam przyznał nam, że taka rozmowa miała
miejsce. Zaznaczył jednak, że urzędniczka nie prosiła go o pomoc. Jak twierdzą
nasze źródła, kobieta co innego powiedziała podczas przesłuchania. Miała
zeznać, że prosiła Dąbkowskiego o pomoc.
Co powinien honorowo zrobić Przewodniczący Rady Miasta? Rezygnacja to pewnikiem.