Dodaj do ulubionych

Wykładowca na potęgę oblewa studentów

IP: *.olsztyn.mm.pl 27.02.08, 20:17
Studiowałem na Politechnice Gdańskiej i niestety koledzy studenci-tam to jest informatyka a w kotarbińskim jest obsługa komputera. Przepraszam was ale nieststy. Oczywisnie nie generalizujmy, byc może są tu jakieś "przewały" ale.....
Ps: Ja studiowałem na kierunku elektrotrchnika a na informatyke mówilismy Mtrix i taki był na poczatku, ale jak sie przysiadło to na egzaminie byłom 4.0
Obserwuj wątek
    • Gość: misiek Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 20:33
      Ja też kończyłem ETI na PG i mam podobne zdanie. W Wyższej Szkole to by chcieli
      nic nie robić i piąteczki zbierać. A potem w CV wpisuje jak to on super i hiper
      i zna wszystko: od Asm x86 (to mus) poprzez Asm (Sparc - tu ambitniejsi), Javę
      to na wylot (J2ME, J2EE of kors), C/C++ biegle + Pythona/Rubiego. Podsumowując:
      1) Brać się do nauki
      2) Nie każdy musi skończyć studia

      A Pana Prof. serdecznie pozdrawiam. !
      • Gość: nono Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 27.02.08, 21:22
        Zebys Ty misiek chociaz jedna z tych rzeczy znal... uslyszales pare nazw i
        wymadrzasz sie a znajac zycie nic nie potrafisz i tylko wozisz sie tym ze na
        polibudzie studiujesz... sory ale to ze polibuda to nie znaczy ze jestescie
        geniuszami :>
        • Gość: adg Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.mosar.pl 27.02.08, 21:25
          to czemu nie studiujesz nono na polibudzie tylko uczysz się w szkółce?
          • Gość: Janosik Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:25
            Generalnie nie do zakwestionowania jest fakt że PG ma wyższą renomę
            niż OWSIiZ. Nie każdy może być taki boski jak student PG. Jednak
            jedno przy tym wszystkim jest zastanawiające - studenci OWSIiZ
            próbują rozwiązać swoje problemy w sposób cywilizowany natomiast PG
            za pomocą siekiery ( tu oczywiście generalizuje ale koledzy powyżej
            również )
            • Gość: Wykładowca PG To było niesmaczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 00:27
              Aluzja do siekiery była zdecydowanie nie na miejscu.
              Co do osoby doktora Szpryngiera, to jest to jeden z kilku cenionych w Polsce specjalistów od kryptografii i bezpieczeństwa systemów informatycznych. Ma jedną wadę - wymaga od studentów myślenia - bezmyślne klepanie regułek z podręcznika albo cytowanie gotowca nie wystarcza. Stąd zapewne taki problem w OWSIiZ.
              • Gość: Student ETI PG Re: To było niesmaczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 23:49
                Osobiście studiuję na PG na wydziale dr. S. i na szczęście przedmiot
                Bezpieczeństwo Aplikacji Internetowych mam już (po 3 terminach) za sobą.
                Chciałbym jednak zauważyć, że dr S. wcale nie każe nam myśleć, tylko zgadywać,
                co też on ma na myśli.
                Oddawanie projektu trwa u niego tygodnie (o ile nie jest się osobnikiem płci na
                tym wydziale bardzo rzadkim) - każdy pierwszy wykryty przez niego błąd powoduje,
                że nie sposób dowiedzieć się, co jeszcze w projekcie zostało źle wykonane -
                dowiemy się o tym dopiero po długotrwałym oczekiwaniu na w/w profesora w
                następnym terminie.
                Ponadto nazbyt często zdarzają się sytuacje, że kiedy czegoś "nie łyknie" za
                pierwszym razem, to za drugim razem udaje się mu to "sprzedać" :|

                Wiedza to jedno, ale umiejętność nauczania to drugie. Za pierwsze 4/5, za drugie 2.
                • Gość: H. Re: To było niesmaczne IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 23:56
                  Całkowicie się z Tobą zgadzam. Być może dr. S. jest bdb specjalistą
                  w swojej dziedzinie, natomiast wydaje mi się, że nauczanie to nie
                  jest jego powołanie. Taki szalony temperament bardziej pasuje do
                  naukowca, niż senseja :)
            • Gość: poiuyt Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ds.pg.gda.pl 28.02.08, 00:43
              Ty nawet nie wiesz co oznacza słowo "generalizacja"!

              A "skarżenie" się gazecie, że zdało "tylko" 70% studentów to jakaś paranoja!
              Mógłbym to zrozumieć gdyby zdało 10% studentów, ale w sytuacji gdy zdaje 70%
              studentów, to raczej wina nie leży po stronie prowadzącego, tylko po stronie
              "studentów", którzy nauczyli się przez 4 lata, że oni "muszą" zaliczyć wszystko.
          • Gość: nono Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 17:28
            Bo jakos nei widze sensu jechania do gdanska i studiowania tego samego.. jakbys nie zauwazyl fachowcu z pg nauczaja nas ci sami wykladowcy ;>....
            • Gość: bonz Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 22:35
              Przykro mi próbować wyprowadzać Cię z błędu, ale absolwent PG ma bardzo duży
              handicap na starcie gdziekolwiek w branży. Znam przypadki firm ktore na "dzień
              dobry" odrzucaja cv od ludzie nie po pg. Masz racje ze i u Was sa ludzie ktorzy
              czesc dumnych PGowców biją na głowę doświadczeniem i wiedzą. Jakkolwiek życie to
              prawo wielkich liczb. Prawem tym zaś, student ETI PG ma być z czego dumny, w
              odroznieniu od studentow uczelni mniejszego kalibru.
          • Gość: nono Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 17:31
            jeszcze jedno :) nie mam nic do Szpryngiera i uwazam go za autorytet :) wkurza
            mnie tylko gadanie tepakow ktorzy uwazaja ze jak studiuja na PG to sa lepsi od
            innych.. sa tez tacy ktorzy studiuja na OWSIiZ i innych tego typu uczelniach a
            maja wiedze 10 razy wieksza od was :) wiec nie wynoscie sie na wyzyny.. bo
            szybko mozecie z nich spasc :) pozdrawiam
            • Gość: adg Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.mosar.pl 28.02.08, 23:24
              ok! ci z wiedzą zdali (70%). Pozostałe 30% wiedzy nie ma. Zgodnie z rozkładem
              normalnym wszystko jest ok! Są ludzie, których IQ nie pozwala na przekroczenie
              pewnej granicy "pojmowania". I nie ma to związku z wykładowcą. I nie powinni go
              za to obwiniać. Ale może uświadomienie sobie tego też przekracza ich granice
              pojmowania ;)
          • Gość: wujek Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 19:48
            Bos się pracuje i pieniążki zarabia w rodzinnym mieście
        • Gość: misiek Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 23:23
          Nigdzie nie napisałem, że jestem(jesteśmy) geniuszami a w CV mam wpisane 1/3
          tego co wypisałem. Od 4 lat pracuję i przeprowadzam m.in. rozmowy rekrutacyjne.
          W 80% jest jak napisałem: im gorsza uczelnia tym więcej ma ktoś wpisane w CV i
          mniej umie.
          • Gość: fewq Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 17:33
            hehehe powiedz to doktorowi Ruminskiemu.. jego CV ma 4 strony.. jakos nie sadze
            ze malo umie ;>
          • Gość: szpieg CBA Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.08, 17:51
            www.ocen.pl/lecturer.php?action=show&who=3299
            www.ocen.pl/lecturer.php?action=show&who=7485
      • Gość: misiek przestan czlowieku bo az mi cie szkoda IP: 194.205.160.* 29.02.08, 17:04
        Postepujac twoim tokiem rozumowania i tego pajaca szpryngiera (czy
        jak mu tam) - mielibysmy moze 5-10% konczacych informatyke w kraju.
        Wiesz ile jest osob ktore skonczyly informatyke i znaja tylko
        podsatwy? Mnostwo. Tyle ze ten wlasnie papier dal im mozliwosc pracy
        w zawdozie (i tam to jest dopiero nauka). Znam kilku gosci, ktorzy
        byli beznadziejni na studiach. Udalo im sie skonczyc, dostac parce -
        sa teraz swietni w tym co robia. Taki kretyn by ich uwalil i terez
        ci wlasnie chlopcy myliby gary gdzies po knajpach.
        Daj ludziom sznase i zrozum ze swiat nie skalda sie z samych
        geniuszy.
        • Gość: Student PG swoim słownictwem przynosisz wstyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 22:32
          braci studenckiej i ludziom z wyższym wykształceniem.
          Jeśli już otrzymałeś dyplom, to powinieneś go oddać.
      • Gość: Agniecha Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.limes.com.pl 01.03.08, 00:26
        Ja jestem na ETI. I bez urazy, ale u nas to 30 % studentow wylatuje z uczelni po
        kazdym semestrze, a nie nie zalicza jednego egzaminu... Jak u nas polowa zaliczy
        to jest dobrze... a Wy raban o 30% niezaliczonych podnosicie...
        Ostatni egzamin u pewnego doktora zaliczylo 27% ludzi (i to byl ostatni termin)
        a i tak nikt rabanu nie podnosi... Mamy próg 10% waznosci egzaminu i wykladowcy
        sie tego trzymaja... Na Waszym miejscu przy takiej ilosci osob ktore zaliczyly
        bym siedziala cicho i byloby mi wstyd ze jestem w 30% ktore nie sa w stanie
        usiasc i tego zaliczyc... Bo jak zalicza 70% to te 30% to zwykle olewusy i tyle.
        • Gość: Ziomek Owssiz Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.man.olsztyn.pl 03.03.08, 13:54
          Nie my podnosimy raban tylko Ten koles samo poszedl do gazety bo jest trollem :P
        • Gość: gość z owsiiz Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 14:56
          Wysoki procent uwalonych nie świadczy o poziomie uczelni, tak więc daruj sobie te statystyki na przyszłość.
          • Gość: asdf Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.eti.pg.gda.pl 20.01.11, 10:39
            pozna riposta na pozna

            kolezanka nie pisala o poziomie uczelni, tylko o fakcie zgloszenia sie do gazety po ZALEDWIE 30% oblanych. niewazny poziom, PG 30% zalicza i jakos ludzie z tym zyja
    • Gość: miko Jakoś na moim roku na Politechnice Gdańskiej IP: *.gdynia.mm.pl 27.02.08, 21:10
      nie było takich problemów z uzyskaniem zaliczenia u dr Szpryngiera. Może więc
      problem tkwi w studentach, a nie wykładowcy?
      • Gość: S Re: Jakoś na moim roku na Politechnice Gdańskiej IP: *.ols.vectranet.pl 27.02.08, 21:40
        Czyzby Dr. S komentował art. o sobie :)?
        • Gość: Trzy grosze Widać jeden z nielicznych odważnych nauczycieli IP: *.digis.net 29.02.08, 23:19
          Poziom spada, sam to widzałem ucząc na Politechnice Łódzkiej. A co z Wyższymi
          Szkołami Zarządzania i Szydełkowania, to aż strach pomyśleć. Oceny muszą to
          badziewie odzwierciedlać.
      • Gość: Głupek Mieczyk ma problem i się skarży Gazecie? ROTFL :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 21:43
        Do nauki chłopcze, a jak nie, to na inny kierunek... Wpadłbyś na UWM to dopiero
        byś poczuł co to jest "informatyka". Pozdro z przeszłości...
        • Gość: Janosik Re: Mieczyk ma problem i się skarży Gazecie? ROTF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 21:55
          No powiem szczerze że nie pamiętam żeby na uniwersytecie była taka
          straszna informatyka :) Może podasz przykłady jakiś strasznych
          przedmiotów informatycznych które ostro trzeba kuć ?
        • Gość: mistrz Re: Mieczyk ma problem i się skarży Gazecie? ROTF IP: 80.48.127.* 27.02.08, 22:07
          koles nie badz mądry bo ten Twoj UWM to cały ch.j bo masz tylko Tam licencat osle
        • Gość: erazmus Re: Mieczyk ma problem i się skarży Gazecie? ROTF IP: *.uwm.edu.pl 28.02.08, 10:52
          Nie przesadzaj stary!!! Juz tak cieżko nie mamy:P
    • Gość: Iras Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 27.02.08, 21:47
      No ladnie, a ja w ten weekend bede z nim mial pierwsze zajecia :p
      Dobrze wiedziec czego sie spodziewac.
      A gosciom z politechniki (niektorym co sie wypowiadali) zycze aby byli tak dobrymi informatykami jakimi sa kretynami, czego dowodem sa ich wypowiedzi.

      pozdrawiam
      • Gość: ja Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ds.pg.gda.pl 28.02.08, 00:38
        Zobaczymy czy za pół roku nie będzie podobnego artykułu z tobą w roli żalącego się.
    • Gość: uwmfm Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:27
      do nauki by sie zabral a nie w tym radiu wystepuje tylko:)
    • Gość: stefan k. Informatyk nie zna się na ekonomi i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:32
      Skoro to szkoła płatna ,to powinni bez problemu wszystkim zaliczać.Dlaczego wykładowca się czepia ?Liczyć nie potrafi ,teraz go zwolnią ,widać ,że to informatyk ,a nie ekonomista.
      • Gość: meloman do uwmfm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:40
        To jest ten DJ co prowadzi tą audycję Leniwe Bity ? O matko to dobrze,że mu ktoś odwdzięcza się za te smęty.Może wykładowca też słucha tej audycji i ma podobne odczucia co ja ? Do nauki Panie DJ ,a nie za stół mikserski !!
        • Gość: uwmfm Re: do uwmfm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:50
          melomanie nie masz pojecia o prawdziwej muzyce!!! zazdroscisz dj'owi tych tlumow
          wielbicielek jego talentu! jak dla mnie to dj mariusz powinien prowadzic audycje
          codziennie i nie przejmowac sie ta szkola bo kiedys moze przycmic samego
          pavarottiego!!!
          • Gość: lol Re: do uwmfm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 11:27
            uwmfm czlowieku, sposrod wszystkich komentarzy powyzszego artykulu twoj zostal
            nominowany do kategori "zabierzcie idiocie klawiature". Gratulacje!!
        • Gość: niemeloman Aczemu sie katujesz? IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 22:57
          Przecież nie ma obowiązku słuchać audycji które się nie podobaja. A co do sedna
          sprawy, to "uczeni" są różni i być może to nie jest problem marnego studenta ale
          zakompleksionego wykładowcy, bo tacy zwykle stawiają dwóje na potęgę, żeby się
          dowartościować.
          • Gość: fan Re: Aczemu sie katujesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 23:02
            dj mariusz jest prawdziwym artysta, a ci jak wiadomo to raczej nie umysly
            scisle, wiec moze stad te problemy?
            • Gość: niemeloman Re: Aczemu sie katujesz? IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 23:14
              Skądinąd w historii znani są artyści o umysłach ścisłych vide Leonardo da
              Vinci, więc nie wykluczaj takiej możliwości, Chyba że znasz DJ Mariusza jako
              artystę i jako studenta i możesz coś więcej wiedzieć o jego postępach w nauce,
              szczególnie w przedmiocie p. Dr. SZ.
    • Gość: m na PG ma podobna skutecznosc IP: 84.38.26.* 27.02.08, 22:49
      30% uwalil w Olsztynie, a w Gdansku na PG podobnie mu poszlo.

      zdolniacha z niego. widac studenci wszedzie jednacy
    • detritus24 Wykładowca na potęgę oblewa studentów 27.02.08, 22:50
      UWM robi sie szkola specjalnej troski :o)
      Biedni studenci... Szkoda ze ze mna studiow nie robili, pochlastaliby sie i nie
      byloby problemow :oP
      • Gość: sset Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.olsztyn.mm.pl 07.06.08, 20:30
        Ty baranie, ty jestes wykladowca? Do lopaty rowy kopac a nie na uniwerek! Naucz sie czytac ze zrozumieniem, tu nie chodzi o uwm a o prywatna olsztynska uczelnie! Moje zdanie o wykladowcach jest jak najgorsze, mimo iz studia skonczylem dawno temu. 90% wykladajacych ma naprawde ostro nasrane pod deklem. Podac wym przyklad? Byl taki wykladowca na uwm, ktory kazal przyjsc swoim studentom na egzamin poprawkowy .... w boze cialo. Studenci ze strachu nie pojechali do domow i przyszli na poprawke a ten ich wszystkich w ten dzien oblal. Na pytanie mojej znajomej dlaczego to zrobil powiedzil: "Niech sie ateisci ucza ze w swieto sie odpoczywa a nie zdaje egzaminy".
        Naormalnie noz mi sie w kieszeni otwieral jak to slyszalem.
    • Gość: Robert Głaby i tyle na PG nie ma takich problemow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:54
      Na PG studenci nie narzekaja. Gosciu jest zawsze usmiechniety
      zartuje. Inie slyszalem zeby ktos mial problem z zaliczeniem.
      Poprostu jak sie jest GŁĄBEM to sie nie zalicza. Wkoncu nie kazdy
      musi byc informatykiem.
      • Gość: PG Re: Głaby i tyle na PG nie ma takich problemow IP: 80.48.127.* 27.02.08, 23:03

        Najgorzej jak sam piszesz na swoj temat na PG tez oblewa i nie wal sciemy.A kto
        tak nazywa ten sam sie nazywa.
      • Gość: maciejTTL!1111111 Re: Głaby i tyle na PG nie ma takich problemow IP: *.chello.pl 01.03.08, 10:19
        3,3V to smierc dla TTLi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111111111111
    • Gość: mistrz Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: 80.48.127.* 27.02.08, 22:59
      A z tego co ja wiem To DOKTOR SZ. Tłumaczył dla nas ze mamy złe opracowania
      pytan i ze spisujemy na przysłowiawą "pałe" opracowalismy na nowo pytania i
      Grupa co miała nowe opracowania zaliczyła bez problemu. Wiec Dzienni nie srajcie
      na profesora a opracujcie sobie na nowo odpowiedzi.Nie wypowiadajcie sie za nas
      niestacjonarnych My skargi nie składalismy na profesora do dziekana. pozdrawiam
      student IV roku infomatyki niestacjonarne
      • Gość: Janosik Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.man.olsztyn.pl 27.02.08, 23:39
        Sposób w jaki się wypowiadasz nie przynosi chluby uczelni :)
        • Gość: mistrz Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: 80.48.127.* 27.02.08, 23:43

          nie chodzi o wypowiedz a o to co w niej jest zawarte.
          • Gość: EiA@PG Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.ds.pg.gda.pl 28.02.08, 08:41
            amen ;D
      • Gość: niepewny Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 23:49
        Na pewno nic nie składaliście?, zapytaj kolegów.
        • Gość: mistrz Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: 80.48.127.* 28.02.08, 00:08
          kolego nie wmawiaj ze zaoczni składali skarge, bo z tego co wiem to nie
          składali. W środe to wy zrłozyliscie skarge a my sie dowiedzielismy o całej
          sprawie od Doktora Sz w sobote o godz 10;30 jak juz pisalismy popawke.
          • Gość: g Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.matarnia.pl 28.02.08, 00:23
            Skarge skladali studenci z systemów zaocznych... wiem bo bylem na rozmowie z Rektorem, a to czy system oceniania profesora Sz. jest sluszny (i czy wogole takowy istnieje) to sie okaze po ogloszeniu wynikow z egzaminu komisyjnego... Swoja droga zycze powodzenia tym którzy podchodza w sobote do tego egz.
          • Gość: przeczytaj Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 16:23
            ta wiadomosc dostalem 22.02.2008 o 12.10
            tak wiec ta zabawe ze skargami rozpoczeli studenci niestacjonarni

            "takiego smsa dostalem :D

            hej wlasnie w tej chwili Wojtek Borak zanosi podanie do rektora o zmiane
            profesora ze szpryngiera zakałe OWSIIZu na kogoś innego. Pisze to by w razie
            jakiegos zebrania i zbioru podpisow czy czegos zeby potwierdzic ze chcemy miec
            zajecia z kim innym przekasz to prosze do wszystkich z ktorymi masz kontakt tel.
            czy GG z OWSIIZ"
            • Gość: hehehe Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 22:14
              > ... przekasz to prosze do wszystkich ...
              ^^^^^^^

              Jak widać poziom studentów OWSIIZ-u jest adekwatny do ocen z egzaminu :)

              • Gość: H. Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 22:21
                Czlowieku, gdybys mial troche rozumu to nie ocenialbys OWSIIZ na
                podstawie tego jednego wypierdka, ktoremu latwiej bylo robic szum w
                Gazecie, niz przygotowac sie do egzaminu. Tak samo jak i my nie
                oceniamy PG na podstawie występku Waszego "Człowieka z Siekierą". To
                są idioci, wszędzie takich znajdziesz. Możemy się cieszyć jedynie,
                że wasz czubek i nasz czubek chciał być (chce być) informatykiem, a
                nie np. chirurgiem.
                • Gość: student Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.ols.vectranet.pl 29.02.08, 14:12
                  rzucasz oskarżenia, rzucasz obelgi, obrażasz ludzi. miej trochę
                  odwagi i skoro Twoje tezy są w jakikolwiek sposób poparte dowodami -
                  podpisz się imieniem i nazwiskiem
                  • Gość: student Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.ols.vectranet.pl 29.02.08, 14:18
                    Gość: H. 28.02.08, 23:56
                    >>>>> Czlowieku, gdybys mial troche rozumu to nie ocenialbys OWSIIZ
                    na
                    podstawie tego jednego wypierdka, ktoremu latwiej bylo robic szum w
                    Gazecie, niz przygotowac sie do egzaminu. Tak samo jak i my nie
                    oceniamy PG na podstawie występku Waszego "Człowieka z Siekierą". To
                    są idioci, wszędzie takich znajdziesz. Możemy się cieszyć jedynie,
                    że wasz czubek i nasz czubek chciał być (chce być) informatykiem, a
                    nie np. chirurgiem. <<<<

                    rzucasz oskarżenia, rzucasz obelgi, obrażasz ludzi. miej trochę
                    odwagi i skoro Twoje tezy są w jakikolwiek sposób poparte dowodami -
                    podpisz się imieniem i nazwiskiem
                • Gość: maciejmaciej Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów WAZNE IP: *.chello.pl 01.03.08, 10:15
                  e tam informatykiem czy chirurgiem, gorzej jakby byl elektronikiem!!!1111 3,3V
                  to smierc dla TTLi!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111111111111
      • Gość: * Re: Dziwy na UWM-ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 20:00
        Czy na UWM wystarczy wykuć na pałę parę regułek zupełnie ich nie rozumiejąc, by
        zdać egzamin?
        Nie kompromitujcie siebie i tej uczelni nie wspominając już o pracy na
        warsztatach czy ćwiczeniach.
    • Gość: student V rok Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 23:08
      a wystarczyło by zrobić egzamin ustny oczywiście po 2 osoby jednocześnie żeby
      potem nie było niedomówień i po sprawie, a tak to lenie i nieuki którym się
      przecież należy robią afery
    • Gość: ok Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 01:14
      Jeśli chodzi o pana Dr Sz. to jeśli chodzi o jego osobę to jest ok. Wykłady
      prowadzone były na luzie i zawsze jakiś dowcip był żadne tam sztywne czytanie
      regułek ... Ale zawsze jest jakieś ale . Jeśli chodzi o system oceny wiedzy
      studentów to jest on niesprawiedliwy. Bywają przypadki osób które opracowują
      sobie pytania ze skryptów pana doktora i nie udaje sie im zaliczyć mimo tego że
      wiedzę posiadają. A druga sytuacja jest taka że za te samą ilość punktów jedna
      osoba dostaje pozytywna ocenę a druga oblewa. Ja osobiście zaliczyłem obydwa
      przedmioty u pana doktora. Ktoś zapyta w jaki sposób... nauczyłem się lecz
      najpierw opracowałem sam pytania . A co do tego kto na jakiej uczelni studiuje
      to jest kwestia taka że na żadnych studiach nie nauczą dobrze czegokolwiek
      oprócz samodzielnej pracy nad sobą. I rodzaj uczelni nie ma tu znaczenia bo nie
      każdy studiować musi a studia prywatne czy państwowe to jest tylko jedna różnica
      na studiach państwowych studenci sie opieda***** za pieniądze z podatków nas
      wszystkich . Taka jest prawda.
      • Gość: adg Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.mosar.pl 28.02.08, 23:37
        Gość portalu: ok napisał(a):
        >na studiach państwowych studenci sie opieda***** za pieniądze z podatków nas
        wszystkich . Taka jest prawda.

        To wskaż chociaż 1 studenta informatyki niepublicznej uczelni, który coś
        osiagnał w konkursach informatycznych. wskaż tez polska niepubliczna uczelnię
        kształcaca na kierunku informatyk, która jest notowana w TopCoder:
        www.topcoder.com/stat?c=school_avg_rating
        • Gość: H. Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 23:50
          Pewnie kolega nie słyszał o
          www.pjwstk.edu.pl
        • Gość: Raph Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 23:46
          Polski finał Imagine Cup 2007 - 3 miejsce drużyna z Wyższej Szkoły Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu. Masz, więc nawet 4 studentów. Na polskim Codeguru możesz sobie poszukać relacji i zobaczyć kogo na przykład wyprzedzili.
    • Gość: Student Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.chello.pl 28.02.08, 01:16
      A u nas na projekt się nikt do niego nie zapisał :)
    • Gość: student Szpryngier Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ds.pg.gda.pl 28.02.08, 01:22
      Bez przesady - to przecież nic... On nawet do pięt nie dorasta swoim kolegom z
      katedry - taką architekturę komputerów z 3 semestru sporo osób poprawia na PG na
      5tym roku i nikogo to nie dziwi. U nas pisało to około 270 osób (w tym około 70
      ze starszych lat), po dwóch ustawowych terminach zdało 115... Tutaj to norma ;P
      Są bardziej przesiewające przedmioty.
      • Gość: x Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.chello.pl 28.02.08, 02:21
        no dokładnie, 30% to nie jest tragedia. A co do komisa, to wszystko zależy od
        dobrej woli rektora, nie koniecznie od wiedzy zdających...
    • Gość: student Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 07:22
      tez jestem studentem u dr Szpryngiera i to co napisze moze sie nie
      spodobac wszystkim, ale prawda jest taka, ze na wyklady z przedmiotu
      zjawia sie ok. 10 - 20 osob, wiec skad maja wiedziec pozostali co
      wymaga wykladowac na egzaminie, omawia wszystko dokladnie, a przy
      tym ma dar przekazywania swojej wiedzy. A to, ze mamy byc
      inzynierami wymaga od nas myslenia a nie uczenia sie regulek jak na
      zarzadzaniu. Na konsultacie u dr nikt sie nie pojawia, a sa takie,
      zawsze ma czas na wyjasnienie tego co nie rozumiemy, ale trzeba
      zadawac pytania a nie obrazony wychodzic z sali po egzaminie.
      Pozdrowienia dla Pana doktora.
    • Gość: Absolwent Nauczcie się czytać ze zrozumieniem IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 08:25
      Piszę ten post osobno a nie jako odpowiedź na konkretną opinię, bo połowa z
      nich, od "genialnych" studentów PG i podobnych im cwaniaczków udowodniła właśnie
      że ich autorzy mają poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nie jest
      bowiem sednem problemu to, że zalicza mało osób (dr. Szpryngier ma swoje
      wymagania i już, bardzo dobrze), sęk w tym, że te same odpowiedzi oceniane są
      różnie, w sposób rażąco niesprawiedliwy. Wyzywanie studentów od debili też nie
      sprzyja szacunkowi jakim wykładowca powinien być obdarzony. Ten człowiek
      najwyraźniej leczy na studentach swoje kompleksy (kariera mu się urwała czy
      co?), wypowiadający się tu studenci ETI chyba też (zaraźliwa choroba jakaś?).

      PS. DO studencioków ETI: Z doświadczenia wiem, że przeciętny absolwent ETI to
      wykuwający na blachę teoretycznie potrafiący w praktyce zastosować "zdobytej"
      (czyt. Z.Z.Z.) wiedzy w praktyce i co niektórzy w firmie mają problemy ze
      wspomnianą właśnie obsługą komputera nawet Oo
      • Gość: bolec Re: Nauczcie się czytać ze zrozumieniem IP: *.ds.pg.gda.pl 28.02.08, 08:44
        co do eti sie zgodze :] sam jestem elektrykiem ;] ale skad wiesz ze ta sama odpowiedz 2x inaczej ocenil ? widziales prace ? przeciez sam wiesz ze jeden wektor jeden znak moze z dobrego shitu zrobic bullshit

        (bzdura panie, nie ma sensu fizycznego, dostawiasz jedna -> i ooo teraz to ja rozumiem) ;]

        a co do eti to powiem tak, znam absolwenta co pracuje w lidlu i znam takiego co pracuje w londynie za grube kilo-funty, takze nie mozna generalizowac.

        a co do tych wyzszych szkol tanca i pogody nie bede sie wypowiadal bo nie ma sensu o tym gadac
        • Gość: Absolwent Re: Nauczcie się czytać ze zrozumieniem IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 13:17
          Masz rację oczywiście co do tego "wektora". Tu jednak była sama teoria i owszem
          - widziałem swoje prace, wiem co napisałem.
      • Gość: poiuy Re: Nauczcie się czytać ze zrozumieniem IP: *.ds.pg.gda.pl 28.02.08, 11:09
        Dobrze, że chociaż sam starasz się dowartościować. Tak trzymaj!
        • Gość: Absolwent Re: Nauczcie się czytać ze zrozumieniem IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 13:22
          Nie próbuję się dowartościować, bo nie muszę. Pracuję w zawodzie w dużej firmie
          informatycznej i nie obchodzi mnie (ani szefa) jakiej uczelni mam dyplom i jakie
          oceny bo rozliczają mnie za moją pracę.
          Gwoli wyjaśnienia - ja osobiście bardzo sznanuję dra Szpryngiera jako uznanego w
          kraju specjalistę w swojej dziedzinie i wiem, że pewnie nigdy nie uda mi się
          osiągnąć jego poziomu. Nie miałem również osobiście problemów większych z
          zaliczeniem (zawsze na pierwszej poprawie), wiem jednak jak podchodzi on do
          studentów (gardzi nimi na każdym kroku podkreślając wyższość ETI, przy którym my
          jesteśmy debilami).
          Raz jeszcze podkreślam - nikt nie robi zarzutu z powodu wysokich wymagań (każdy
          powinien być z tego powodu wręcz wdzięczny, bo to procentuje), a jedynie z
          wyraźnie niesprawiedliwego sposobu oceniania prac. To jest fakt, czy się to
          komuś podoba czy nie.
    • Gość: allensteiner Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 08:36
      Mógłbym to skomentować...
    • Gość: Kisu Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.chello.pl 28.02.08, 09:43
      Ej no, odczepcie się od studentów tego czegoś w Olsztynie, ktoś musi wymieniać
      przepalone zasilacze w komputerach ;)
      • Gość: Ulvgrim Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 11:44
        To sie chlopcze popisales elokwencja, a moze powiesz nam wszystkim Kisu gdzie ty
        sie uczysz? Ja osobiscie jestem studentem 2 roku informatyki na OWSIIZ, nie mam
        wiekszych problemow z zaliczaniem, znam calkiem niezle c++ a teraz sie bede
        zabieral za c# i technologie sieciowe, poziom nauczania na wyzej wymienionej
        uczelni jest calkiem wysoki, mam znajomych uczacych sie na UWM a takze tych z
        Gdanska i prawda jest taka ze gowno sie nauczysz nie wazne gdzie bedziesz
        studiowal, najwazniejsze jest zeby samemu sie rozwijac w interesujacych cie
        dziedzinach, wykladowcy maja co najwyzej nakierowac twoja uwage na ktoras z tych
        dziedzin i pomoc w rozwijaniu jej. A jesli chodzi o te twoje zasilacze, to ja
        potrafie sam se wymienic wszystkie komponentu komputera ( jakby to byl jakis
        problem) ale ze ty potrzebujesz do tego studenta informatyki to bardzo
        wspolczuje. Z tad pytanie gdzie ty sie wlasciwie Kisu uczysz ze nie jestes tego
        wstanie sam zrobic?
    • Gość: rita Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 09:56
      Nie znam ani wykładowcy ani uczelni. Z własnego doświadczenia:
      egzamin to nie statystyka, maja go zdac tylko ci studenci, którzy
      opanowali materiał ze zrozumieniem. Zgadzam sie z tymi, który
      podnoszą, że nie wystarczy nauczenie się na pamięć podręcznika. Nie
      studiujecie po to aby opanować pamięciowo kilka czy kilkanaście
      książek, ale aby nabyć wiedze z której będziecie mogli/umieli
      skorzystac w przyszłości. I tylko takie osoby mogą skończyć studia,
      inaczej nie ma to żadnego sensu. A poprawki też sa dla ludzi, jest
      rzecza normalna, ze czasami ktoś nie przygotuje sie odpowiednio i ma
      kolejne szanse. Jesli się nadaje, to je przejdzie. Oczywiście zdaję
      sobie sprawę, że czasami nie kazdy prowadzący nadaje się do
      dydaktyki, ale tutaj nikt nie podnosił tej kwestii. Jak rozumiem
      problem pojawił się na egzaminie. A więc studenci ... do studiowania.
    • Gość: zaliczone BSI, BSR Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 10:04
      Zauważcie taki fakt ze dr Szpryngier daje studentom bardzo dużo możliwości zaliczenie, bo formalnie poprawki płatne powinny być tylko dwie, a warunek też zapewnia tylko dwie poprawy. A dzięki uprzejmości Pana doktora łącznie było około 8-10 terminów. Poza tym nie wzięliście pod uwagę faktu że niektórzy mają jeszcze do zaliczenia Bezpieczeństwo Systemów Rozproszonych.

      P.S.
      Wystarczy się pouczyć, a nie pisać ze ściąg i liczyć że sie zaliczy. :)
      • Gość: student_OWSIiZ Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.gprs.plus.pl 28.02.08, 13:42
        Uczę sie czy nie uczę, ściągam czy nie sciągam i tak nie zaliczam. Kolega pisał
        z tych samych ściąg co ja i zaliczył. Inny nauczył się wszystkiego pisał
        własnymi słowami i nie zaliczył a inny zaliczył. Normalnie jak student napisze
        na 5 z 6 pytań to jest pewny że zaliczy ale w tym wypadku nigdy nie jesteś
        pewien. Pan profesor mówi że mamy gó..ane materiały, ale to są jego materiały.

        Także czy wykuje na blachę , czy napisze swoimi słowami, czy ściągnę to i tak
        nigdy nie wiesz. A trudno jest podwarzyć taki autorytet.

        ps. Warto również w tym miejscu podkreślić stosunek Pana Szpryngiera do
        studentów. Niejednokrotnie podkreślał on swoją wyższość nad studentami, a także
        obrażał ich i poniżał.
        Należy także zaznaczyć, iż trudnym do wyjaśnienia jest fakt, iż spośród
        studentów korzystających podczas nauki z tych samych materiałów jedni zaliczają,
        inni zaś nie.
        • Gość: owsiiz Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 16:01
          Jak pisałem ze ściąg to nie zaliczałem, wiec gratuluje tym co zaliczyli , jeśli
          chodzi o te materiały opracowane przez studentów na stronie
          sphere.pl/~ahven/uczelnia/wiki/doku.php?id=bai_1_29 mają niedociągnięcia
          a z nich pochodzi 90% ściąg. Po drugie jeżeli chodzi o stosunek do studentów to
          dr Szpryngier mówił ze szanuje tych co pracują a co do reszty to wiadomo, i ja
          uważam ze takie postawienie sprawy jest w porządku.

          P.S.
          Jak będziesz mieć doktorat na pewno Pan doktor będzie cię traktował inaczej.
    • Gość: studencina Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.uwm.edu.pl 28.02.08, 13:40
      Panowie. Bez nerwów. Widać, że Kotarbiński to po prostu niezła uczelnia. Jeśli
      chcecie dostać dyplom za czesne, to wybierzcie Wyższą Szkołę Informatyki i
      Ekonomii TWP w Olsztynie. Tam nie ma żadnych problemów z zaliczeniem. Zaliczają
      wszyscy, którzy przyjdą z indeksem.
      Był kiedyś jeden, co uważał, że zaliczenie wymaga jakiegos minimum. Pewien
      profesor z Torunia. Został przez panią kanclerz natychmiast wyrzucony. Student
      przynosi pieniądze, więc musi zaliczyć. To motto kanclerzowej.

      Pewną niedogodnością ww "uczelni" jest fakt, że zajęcia potrafią się jednego
      dnia odbywać w trzech miejscach. Ale przecież nie ma przymusu chodzić. Inną
      niedogodnością są niektóre przedmioty. Np. na informatyce miałem "Rachunkowość i
      finanse". Ale dostałem za bezdurno 4.

    • Gość: student Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 17:01
      • Gość: student_OWSIiZ Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 18:18
        Jestem, byłem i wg. planu - będę studentem dr. Szpryngiera. Uważam go za jednego z tych wykładowców, którzy utrzymują nas na poziomie powyżej TWP i innych pseudo uczelni. Na temat wnoszących skargę mam podobne zdanie, co większość studentów dr Sz. (nie tylko z OWSIiZu), z którymi poruszałem ten temat. Wnoszący skargę to w większości wymisiane przez mamusie - ciotunie z bogatych domów, którzy pierwszy raz w życiu trafili na sytuacje, gdy pieniądze rodziców nie otworzyły im kolejnej furtki co wywołało u nich reakcje podobną do ataku padaczkowego. OWSIiZ to nie hurtownia zaliczeń (w skrócie TWP). Tam nie ma miejsca dla ludzi, którzy zamiast mózgu mają pieniądze tatusia. Co do niesprawiedliwego oceniania. I po naszych zaliczeniach była masa tego typu opinii. "Przepisałem ściągę i nie zaliczyłem", "napisałem wszystko swoimi słowami i nie zaliczyłem". Dr. Sz. na szczęście nie zalicza "xerówek" a to, że ktoś pisał własnymi słowami nie znaczy, że pisał dobrze. Poza tym ktoś wspomniał wyżej, że wszyscy korzystali z jednej ściągi i na dodatek źle opracowanej. Ta banda ciapciuli, która złożyła skargę powinna zostać usunięta z uczelni. Oczywiście po opłaceniu poprawek, bo tylko do tego się nadają. Ktoś poruszył kwestie obrażania studentów. Osobiście dziwię się, że dr nie wymiotuje podczas wykładu/ćwiczeń patrząc na całogodzinne "wypociny" tamtych głąbów. Sami określcie człowieka, który idzie do gazety z płaczem, że nie zaliczył egzamu bo zamiast warstw systemu operacyjnego wymienił warstwy modelu osi\iso (przykład). Tacy ludzie się zdarzają - szkoda tylko, że przy okazji ośmieszają tych, którzy na to nie zasłużyli. Dr Sz. był/jest bardzo szczerym i bezpośrednim wykładowcom, a że prawda w oczy kole - kilka osób poczuła się urażona trafnymi uwagami z jego strony. Do zaliczeń jego przedmiotów podchodziłem przeważnie po dwa razy. Udawało mi się dopiero, gdy opanowałem temat ze zrozumieniem. To jest klucz do zaliczenia. A jak ktoś jest tak głupi, że nawet tego nie zauważył to niech idzie kopać doły a nie płakać w gazecie. Wyżej padło coś na temat oblewania studentów w celu podniesienia samooceny… Komiczne moim zdaniem. Czy człowiek jego pokroju, znany i szanowany w gronie wybitnych specjalistów w całym kraju, biorący udział w zaawansowanych projektach informatycznych poprawiałby sobie samoocenę oblewaniem ludzi? Litości.
        • Gość: student Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 18:42
          Czy wobec tego, uważasz, że np. dr inż. J. Rumiński czy prof.
          Wieczorek..., nie wspominając o prof. Nowickim nie są specjalistami
          w swoich dziedzinach? Bo idąc Twoim tokiem rozumowania nie są i to
          zdecydowanie... bo nie wysyłają ludzi hurtowo po warunki! Czy też
          może mają inny system wartości, a może po prostu olewają OWSIiZ - to
          jest przecież dopiero kpina...

          Czy ilośc oblanych osób jest miarą wielkości specjalisty?

          Nikt nigdzie nie powiedział i nie napisał, że dr Szpryngier nie jest
          specjalistą w swojej dziedzinie. Nikt chyba nie kwestionuje tego, że
          brał udział w projektach, przetłumaczył nie jedną książkę.

          Ale dlaczego w takim razie studenci nie mają aż takich problemów z
          egzaminami u prof. Nowickiego czy dr Rumińskiego?

          Wybacz, ale to nie tylko studenci wypowiadają się w sposób krytyczny
          o dr Szpryngierze... również kilku przedstawicieli kadry
          dydaktycznej nie ma o nim najlepszego zdania.

          Dlaczego w końcu dziekan zdecydował się na egzamin komisyjny? Skoro
          nie ma powodu, bo ta masa studentów to według co niektórych banda
          kretynów?

          A ubliżanie? To pozostawiam bez komentarza... bo nie chciałbym
          publicznie bez wyraźnej przyczyny zostać nazwany debilem.
          • Gość: Absolwent Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 19:08
            Mialem z tym czlowiekiem niejeden raz doczynienia. I ogolnie mowiac ten czlowiek
            jest nieprzewidywalny. Zdarzalo sie ze napisalem rewelacyjnie z wlasnej glowy i
            po uprzednim nauczeniu sie materialu ze zrozumieniem, ale niestety nie na tyle
            dobrze. Pozniej poszlo mi o wiele gorzej i zaliczylem. Co do laborek
            prowadzonych przez pana Szpryngiera to musze powiedziec, ze wygladaly one tak,
            ze Pan Piotr wymagal i nic wiecej. Niestety trzeba bylo sie mocno naszukac poza
            watpliwymi skryptami pana Szpryngiera, a przeciez na laborkach powinno sie cos
            robic od strony praktycznej, tego nie bylo niestety. Co do tej calej akcji
            roztrzasania tematu w mediach nie popieram, zalosna akcja i tyle. Podsumowujac
            ow pana od strony dydaktycznej to nie jest w stanie albo nie chce nikogo niczego
            nauczyc niestety. Ja sam doszedlem do wielu spraw zwiazanych z projektami czy
            opracowywaniem tematow. Rozumiem ze studia = studiowanie, ale jednak na
            zajeciach laboratoryjnych powinno sie tez cos robic, bo po to one sa.
            Co do kadry dydaktycznej to rowniez slyszalem wiele niezbyt dobrych opinii na
            temat tego Pana.
          • Gość: student_OWSIiZ Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 20:42
            "Czy wobec tego, uważasz, że np. dr inż. J. Rumiński czy prof.
            Wieczorek..., (...) a może po prostu olewają OWSIiZ - to
            jest przecież dopiero kpina..."

            Napisałem: "Uważam go za jednego z tych wykładowców, którzy utrzymują nas na
            poziomie (...).". Zgodziłbym się z Twoimi słowami gdybym poprzednio napisał
            "(...)jest jedynym(...)" ale napisałem, że uważam go za jednego z kilku...

            Prof Nowicki, dr Rumiński i kilka innych postaci również zasługują na pochwałę,
            ale temat dotyczy się dr. Szpryngiera dlatego ich nazwiska pominąłem.

            "Ale dlaczego w takim razie studenci nie mają aż takich problemów z
            egzaminami u prof. Nowickiego czy dr Rumińskiego?" Wydaje mi się że to kwestia
            charakteru tematu. np. "Systemy operacyjne" to była dość spora pamięciówka.
            Natomiast Analiza matematyczna opierała się na kilku regułach, zasadach - po ich
            opanowaniu zadania szły jak burza. Być może dr. Szpryngier ma mniejszy
            dopuszczalny margines błędu, po przekroczeniu, którego zadanie jest oceniane
            jako niepoprawne.

            "Wybacz, ale to nie tylko studenci wypowiadają się w sposób krytyczny
            o dr Szpryngierze... również kilku przedstawicieli kadry
            dydaktycznej nie ma o nim najlepszego zdania." Trudno mi się wypowiadać o opinii
            dr. Szpryngiera w środowisku do którego póki co nie mam dostępu. Myślę, że w
            zbiorze tych nieprzychylnych komentarzy znajdzie się wiele powstałych na skutek
            np zazdrości, nieuzasadnionej zawiści, czy wywołanych samym sposobem bycia dr.
            Ale nie znam treści i powodów - nie komentuje.

            "Dlaczego w końcu dziekan zdecydował się na egzamin komisyjny? Skoro
            nie ma powodu, bo ta masa studentów to według co niektórych banda
            kretynów?" - Dziekan jest w trudnej sytuacji, musi dbać i liczbę "osobowych
            źródeł dochodów". Nie może ot tak powiedzieć "do roboty nieuki" tak samo jak
            "oki, Szpryngier won". Uważam, że Janusz Żwirko dobrze postąpił tworząc komisję.
            Jeżeli okaże się, że ocena studentów dokonana przez dr. Szpryngiera jest zbyt
            surowa lub nawet nieuzasadniona, Szpryngier powinien ponieść konsekwencje,
            identycznie w drugą stronę.

            "A ubliżanie? " Osobiście nie byłem świadkiem ubliżania studentowi przez dr.
            Chyba, że ubliżaniem można określić dość popularne stwierdzenie
            "Przyjacielu...." lub "...zdrowia życzę...". W sumie kilka razy zdarzyło się by
            dr. określił kogoś mianem palanta, ale nigdy by zostało to wypowiedziane osobowo
            i/lub w obecności adresata.
    • Gość: yergo Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.limes.com.pl 28.02.08, 19:36
      ej ludzie, 70% zaliczylo? I czego tu sie martwic? Ci, ktorzy podnosza taki szum
      chyba jeszcze z gimnazjum nie wyrosli, jezli o niezaliczone 30% studentow takie
      cyrki, ze Gazeta o nich pisze... U mnie na roku ze 100 osob, jeden z przedmiotow
      w sesji poprawkowej zaliczalo 60. Dzisiaj na trzecim terminie bylo nas nadal 30.
      I nikt o to wrzasku nie podnosi, bo to normalka. A UG na ktorym studiuje
      informatyke 'podobno' wymaga mniej, niz PG :) nie wiem jak z Olsztynem... :>
    • Gość: ktoś Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 20:37

      człowiek chce nas czegoś nauczyć i takie podziękowanie nie ladnie oj
      nie ładnie
      • Gość: persifal Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 21:25
        Dla mnie nie do pojęcia jest ,że z taką przepraszam za wyrażenie "pierdołą" leci ktoś do gazety ,która to o zgrozo !! opisuje !!
        Miejcie trochę wstydu ludzie Panie Mieczkowski ,przecież Pan się ośmieszasz na własne życzenie. Niedługo w gazetach będą opisywali ,że ktoś dostał uwagę do dzienniczka. Na 4 roku to już w miarę dojrzali ludzie są ,ale chyba nie wszyscy. Kup sobie człowieku Dyplom na rynku i mamusia się odczepi.Pracy i tak nie dostaniesz ,bo głąb jesteś .
        • Gość: neo Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.08, 22:11
          Nie wiem czy wiesz coś o P. Mieczkowskim, ale zdaje się że jest to dobry
          studentm i nazywanie go głąbem jest nie na miejscu. Faktem jest że roztrząsanie
          w gazecie takich tematów nie jest najlepszym sposobem załatwienia sprawy dla P.
          Mieczkowskiego bo się pewnie narazi, niemniej problem stosunku wykładowców do
          studentów jest istotny. Obecnie na naszych uczelniach jest trochę feudalny i
          wykładowcy w wielu przypadkach źle traktują stuentów, nie wiem jak jest z drem
          Szpryngierem bo nie byłem jego studentem ale znam inne takie przypadki. Studenci
          niestety też prokurują takie sytuacje, oszukując na egzaminach (nazywa sie to
          dla niepoznaki ściąganiem), więc wytwarza się mur nieufności między wykładowcami
          i studentami.
          Czasami przekształca to się we wrogość :(
        • Gość: H. Re: Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.08, 22:14
          "Pracy i tak nie dostaniesz ,bo głąb jesteś."

          O tym samym pomyślałem... Ogolnie chciałem powiedzieć, że nie
          wszyscy u nas na OWSIIZ mają takie podejście jak kolega którego
          twarz i indeks mozna zobaczyć na fotce dołączonej do artykułu... Ja
          osobiscie do dr. Szpryngiera nie ma zupełnie nic i przyznam, że
          mimo, niekiedy szalonego charakteru tego czlowieka jestem
          zadowolony, że z nim wlasnie mialem (na 1 roku) i będą miał teraz
          (na 3 roku) zajęcia.
    • Gość: chyba ja Wykładowca na potęgę oblewa studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 22:40
      Ciekawe co wyjdzie na komisyjnym. Mam nadzieję, że jak z tych trzydziestu tak z
      dwudziestu siedmiu obleje to też o tym napiszą :)

      Zresztą, gdyby u mnie (ETI PG, ale na wielu renomowanych uczelniach zapewne też)
      za każde oblanie na egzaminie poprawkowym 30% studentów aferę robili to byśmy
      osobnej gazety od tego potrzebowali.

      Nie mam zamiaru wypowiadać się o tych studentach bo ich nie znam, ale niech
      sobie odpowiedzą na pytanie czy na ten przedmiot poświęcili chociaż pięćdziesiąt
      godzin w semestrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka