hsirk
11.11.09, 20:47
Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces
sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty,
piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi
zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i
tańczymy dalej... Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie
kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Łuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!